UMCS bez skutecznego nadzoru prac?

19.05.08, 07:42
Plagiat nigdy skuteczny nie był...
Cytaty owszem wypierał i tak np. studenci albo inni autorzy prac
rezygnowali z cytowania np. Wincentego Kadłubka...
czy to dobrze?
fantastycznie! wszak ten przykładowy autor był wręcz nałogowo
plagiatowany...
...
cały problem polega jednak na tym, że prac podobno naukowych nikt -
czasem włacznie ze studentem, promotorem i recenzentem nie czytał i
nie czyta...
czemu?
bo nie sa nikomu do niczego potrzebne...
Plagiat sprawdza się jako system pulikatorowy (bo prac również nikt
nie publikował)...
wady plagiatu polegały i polegają na tym, że dowolna praca z
dowolnej dziedziny jest zadziwiająco podobna do pracy z dziedziny z
innej beczki dzieki podstępnemu używaniu przez autora zwrotów
występujących w języku polskim, takich zwrotów w pracy może być
nawet 100%!
a wszak wiadomo że np. plagiat słów: "Taki, który nawiązuje do" jest
wysoce naganny i zasługuje na karę straszną...
oczywiście podpisywanie lojalek (Kamiński ma wyraźne inklinacje do
tej formy pseudoweryfikacji...) również szczęśliwie nie wymaga
czytania prac...
zatem poziom nadzoru jest constans
    • Gość: ZygZag Są lepsze rozwiązania .... IP: *.umcs.lublin.pl 19.05.08, 11:40
      Jeżeli na promotora wypada 100 prac mgr, to wiadomo, że jest to pic
      na wodę i maszynka do trzepania kasy. Jakoś nie ma tego problemu na
      wydziałach eksperymentalnych.
      • robertw18 P. Leniak przesadza... 20.05.08, 00:14
        w swoich zarzutach.
        "oczywiście podpisywanie lojalek (Kamiński ma wyraźne inklinacje do
        tej formy pseudoweryfikacji...) również szczęśliwie nie wymaga
        czytania prac...
        zatem poziom nadzoru jest constans"

        Dwa oświadczenia nie są wcale czymś błahym, bo łączą się z niejaką odpowiedzialnością (chyba nawet karną). Jeśli promotor nie przeczyta a oznajmia, że praca nie jest przepisana, to bierze za to odpowiedzialność. To chyba może skłonić promotora do rzetelniejszego sprawdzania prac?
        Nie wiadomo, dlaczego tu czepiać się p. Kamińskiego i mówić o "pseudoweryfikacji". Zapewne co jakiś czas ktoś sprawdza niektóre prace i wtedy nierzetelny promotor może "wpaść".

        Pozdr.

        Pozdr.
        • leniak hmm przesadzam? 20.05.08, 14:07
          z przypisywaniem Cenzorowi złych cech być może...
          i tak ma już wystarczająco dużo własnych...
          ...
          nie mniej lojalki coś mi zwyczajnie przypominają
          a w ich skuteczność po prostu nie wierzę
          co do zaś tego wyrywkowego czytania prac hi hi to powiedz kto niby
          to robi?
          pozdr.
          • robertw18 Re: hmm przesadzam? 20.05.08, 14:45
            Co jakiś czas ktoś zajmujący się podobną sprawą i pamiętający, że "był taki student, który o tym pisał". Zgoda jednak, że to powinno być stałym zwyczajem, uporządkowanym, takie double-checking.
            Ale właściwie odpowiedzialność ponosi promotor. Temu zaś często wygodniej jest sprawdzać postępy na bieżąco, rozmawiać z magistrantem i sprawdzać w sieci podejrzane kawałki pracy. Machina tak łatwo nie wyczuwa, co jest podejrzane...

            Pozdr.
    • Gość: ZygZag Bez pomyślunku IP: *.umcs.lublin.pl 19.05.08, 11:44
      Domaganie się od studentów potwierdzania oświadczeniem, że wykonują
      prawo uchwalone w RP, też jest bzdurą. To tak jak bym potwierdzał
      pisemnie, że nie będę kradł, czy popełniał innych przestępstw. W
      moim odczuciu osoby odpowiedzialne nie panują nad wykonywaną przez
      siebie pracą dydaktyczną i tu jest pies pogrzebany.
      • robertw18 Jednak przemyślane. 20.05.08, 00:17
        Zawsze taki może twierdzić, że nie wiedział, iż jest to niezgodne z prawem, a sądził że jest to tylko drobne wykroczenie uczelniane...

        Pozdr.
    • dociek Zaoszczędziliśmy na tym - uważa rektor UMCS 19.05.08, 15:26
      W ramach oszczędności, skoro ta metoda tak skutkuje, sugeruję
      zamknąć cały UMCS.
      • leniak Cenzor akurat jest niezły w zamykaniu 19.05.08, 16:51
        szczęsliwie czas jego się kończy...
    • Gość: studentka umcs UMCS bez skutecznego nadzoru prac? IP: *.pronet.lublin.pl 20.05.08, 18:45
      To wkoncu jest ten plagiat czy nie ma? Ktos wogole wie jak jest
      naprawde?? Bo nam caly czas wmawiaja ze plagiat jest i trzeba sie go
      bac. Niby to i tak niewiele zmienia przynajmniej dla mnie ale i tak
      chcialabym wiedziec czy moze byc wykorzystany przeciwko nam czy
      nie;). Ps. jestem z humanika, kierunek jezykowy. Akurat u nas trudno
      pisac prace tak, zeby sprawdzac jakiego "fixed phrase" mozna akurat
      uzyc albo nie... Jesli zwrot jest staly to nie da sie go
      sparafrazowac bo to bedzie przeklamanie jezykowe, a wiele z nich
      jest po prostu potrzebnych i juz! I co moze plagiat? Dla mnie to
      chore, to samo co pisali o tych tabelkach... Tylko ze ja np
      przeprowadzam wlasna analize a nie kopiuje tabelki z internetu wiec
      tu bym zaprotestowala niech sie innych czepia...
      • Gość: Promotor Re: UMCS bez skutecznego nadzoru prac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.08, 00:44
        1). Studenci nie potrafia rozmawiac o danym-swym wybranym ,
        podstawowym przedmiocie, bo .... na egzaminach odpowiadaja na TEST
        i.... nie mowią; nie znają jezyka przedmiotu. To wynika z lenistwa
        egzaminatorow.
        2). Studenci nie potrafia PISAC- stad sciaganie z internetu wprost
        zenujące, bezmyslne; np. sciagaja z tekstu internetowego tekst STARY
        i np. w r. 2007 w pracy magisterskiej znajduje: "realizacje zadania
        PLANUJE SIE NA ROK 2002"!!!!!!
        3). Program antyplagiatowy jest konieczny chocby jako straszak
        prawny. Cos Rektor mowi o.....oszczednosciach? To moze zamknąc UMCS
        az przyjdzie wyż, ktory obecnie atakuje przedszkola. I wreszcie
        przyjdzie na uczelnie.
        4). Poziom nauczania w szkołaxh i na uczelniach jest ŻENUJĄCY.
        • leniak Plagiat to jedynie narzędzie 21.05.08, 08:26
          jak dla przykładu młotek albo wiertarka...
          potrzeba jeszcze młotkowego albo wiertarkowego i to takiego który
          wie gdzie tym młotkiem walnąć albo wiertarką wiertnąć...
          weźmy np. pracę opartą na tekstach z gazet...
          a są takie...
          mogę sobie też wyobrazić pracę z socjologii która będzie zajmowała
          się aktywnością na forach ot choćby na naszym...
          oczywiście takie prace są mozliwe również na politologii...
          bałwochwalcze podejście do jakiegokolwiek narzędzia czy to młotka
          czy to plagiatu cechuje ludzi o bardzo niskim poziomie
          cywilizacyjnym, aż żal że należy do nich tak wielu "nałkowców"...
          ...
          problem w ogóle nie lezy w tym czy plagiat jest czy go nie ma, tylko
          w tym czemu prace magisterskie słuzyć mają...
          jako teksty półkowe są zwyczajnie zbędne i mało istotne jest czy są
          plagiatami czy zbiorem komunałów czy też przepisaną instrukcją
          obsługi kombajnu typu Bizon i tak są niepotrzebne...
          ...
          gdyby natomiast miały być tekstami naukowymi to miłe byłoby
          stworzenie publikatora dla nich, choćby publikatora internetowego...
          wtedy komukolwiek do czegokolwiek mogłyby się przydać...
          jak dotad czasem można odnaleźć elementy prac magisterskich w
          publikacjach promotorów lub recenzentów (co oczywiście jest jako
          plagiat naganne) albo na półkach gdzie bezsensownie pokrywają się
          kurzem...
          prac magisterskich produkuje się w Polsce tysiące rocznie a zysk z
          tego dla nauki jest żaden...
          gdyby czemuś służyły może i podejście do nich byłoby inne...
          • Gość: studentka Re: Plagiat to jedynie narzędzie IP: *.adsl.inetia.pl 22.05.08, 00:52
            a ja bym sie zastanawiala nad ta dyskusja bo znajac rzetelnosc
            autora artykulu dyskusja moze okazac sie zbedna


            • leniak co ty nie powiesz? 22.05.08, 11:19
              studentko..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja