dzieci bogatych ludzi powinny placic za studia

29.05.08, 19:53
spotkalem sie z bardzo bogatym architektem
jego syn konczy studia ( tez architekture) i zaraz po ukonczeniu
jedzie do N.Jorku , bo brat tatusia tez jest tam architektem
miedzy innymi emeryci placa za jego studia
czas z tym skonczyc
    • aron2004 Re: dzieci bogatych ludzi powinny placic za stu 29.05.08, 20:39
      nie da się ukryć, że to absurd że syn lekarza studiuje dziennie za
      darmo a córka sprzątaczki studiuje zaocznie i musi zarobić na
      studia pracując.
      • sothink Re: dzieci bogatych ludzi powinny placic za stu 29.05.08, 21:15
        nie da się ukryć, że to absurd że prywaciarz, który odziedziczył ziemię płaci
        KRUS, a nieraz biedny początkujący przedsiębiorca musi płacić pełną składkę ZUS
        mimo, iż nie ma albo ma niskie dochody
        • rilian Re: dzieci bogatych ludzi powinny placic za stu 29.05.08, 21:30
          absurdem są bezpłatne studia i bezpłatna służba zdrowia.
          • kokolores Re: dzieci bogatych ludzi powinny placic za stu 29.05.08, 22:07
            To sluzba zdrowia w Polsce jest bezplatna ?? Od kiedy ?



            :o)
            Koko
            • rilian Re: dzieci bogatych ludzi powinny placic za stu 29.05.08, 22:21
              to taka ironia. a raczej tragikomiczny chichot.
              • robertw18 Według konstytucji należy się równo... 16.06.08, 14:12
                Chyba najpierw by trzeba było zmienić konstytucję?
                Pozdr.
        • aron2004 Re: dzieci bogatych ludzi powinny placic za stu 29.05.08, 21:56
          nadal ktoś ci zabrania kupić hektary i zostać KRUSowcem? Aha,
          zapomniałem. Nikt ci nie zabrania, ale cię po prostu na hektary nie
          stać.
          • sothink Re: dzieci bogatych ludzi powinny placic za stu 29.05.08, 22:35
            ty nie kopiłeś tych hektarów tylko je odziedziczyłeś po kułaku, a psioczysz na
            kogoś ze jest synem lekarza, po prost śmiech na sali..
            durny, tępy busiarz...
            • malpiarnia Re: dzieci bogatych ludzi powinny placic za stu 29.05.08, 22:53
              znam ludzi , ktorzy sie wychowali w Domu Dziecka i z niewyobrazalnym
              trudem pracowali i studiowali
              a dzieci multymilionerow nie placa za studia
              dlaczego nikt z politykow nie "rusza" tego tematu
            • Gość: aron Re: dzieci bogatych ludzi powinny placic za stu IP: *.lublin.enterpol.pl 30.05.08, 06:46
              boli cię, ze twój ojciec nie miał hektarów a ciebie nie stać na ich
              kupno?

              Widzę że płaczesz że mojemu dziadkowi za Stalina nie zabrano
              hektarów.
              • tajnos.agentos Re: dzieci bogatych ludzi powinny placic za stu 30.05.08, 08:18
                Wali mnie Stalin, kułacy i zaplute karły reakcji, natomiast mam dość
                dopłacania do oszustów i przekręciarzy. Jak chcesz być na KRUSie, to
                wykup kwotę mleczną, udziały w OSM, łap się za widły i "heja" do
                gnoju.
              • sothink Re: dzieci bogatych ludzi powinny placic za stu 30.05.08, 11:27
                nie, pajacu, boli cię to że ktoś jest synem lekarza?
    • opornik4 Re: dzieci bogatych ludzi powinny placic za stu 29.05.08, 23:53
      Studia powinny byc pelnoplatne dla WSZYSTKICH.
      Osobom zdolnym i tym,ktorzy zaliczaja w terminienie,
      mozna by przyznawac stypedia.
      Pierwszym bezzwrotne - drugim zwrotne,ale bez obciazenia procentami.
      Sytuacja materialna studentow,nie powinna byc brana pod uwage.
      Wtedy nauczyciele akademiccy beda zarabiac tak jak powinni
      - absolwenci,opuszczajac Polske,nie beda nam nic winni.
    • Gość: mieszkaniec LU Co to znaczy bogaty? IP: *.chello.pl 30.05.08, 07:36
      Po czym oceniasz, że ten architekt jest bardzo bogaty? A może on
      jest normalny tylko tobie czegoś brakuje?
    • Gość: bronia Re: dzieci bogatych ludzi powinny placic za stu IP: *.it-net.pl 30.05.08, 08:01
      Coś Ci się.....Dlaczego "bogaci" mają płacić a "biedni" nie?Czy to wina bogatego że jest bogaty?A co masz na myśli mówiąc o bogatym?
      Pamiętam jeszcze czasy studiów w AR (czasy wczesnego socjalizmu - chociaż i później tak było).Kandydaci na studentów otrzymywali różne punkty preferencyjne.A to za pochodzenie a to znowu za odbycie służby wojskowej itp.
      Studiowało ze mną na roku kilka osób biednych (za darmo akademik,stołówka i inne udogodnienia).Dochód na członka rodziny był śmiesznie niski (stąd przywileje).Jak się okazało,rodzice tych studentów mieli ogromne gospodarstwa które nie przynosiły zysków!!!!
      Jednym słowem w domu była bieda,ale studenci (dzieci biednych rolników) zajeżdżały pod akademik takimi brykami,że w głowie się nie mieści.Należy sobie uświadomić,że w czasach o których wspominam,samochodów osobowych było niewiele.A ponieważ w mojej rodzinie dochód na jednego członka rodziny kilka złotych przekraczał tą najniższą stawkę,więc nie miałam żadnych przywilejów.
      I gdzie tu sprawiedliwość?
      Dzisiaj powidzi mi się lepiej niż dobrze.Czy dlatego mam płacić za studia dzieci że do tego co posiadam doszłam własną pracą i bez pomocy innych?Czy to,że mam znajomych i rodzinę "za oceanem" a którzy chętnie goszczą u siebie moje dzieci i umożliwiają przez to odbycie "praktyk zagranicznych" to mam ponosić koszty bo jestem "obrotna"?
      Tym biednym współczuję,ale czy to moja wina,że jeden z drugim nie "chwycił wiatru w żagle" i czekał na zmiłowanie opieki społecznej?
      Z talkiego też powodu uważam,że nie powinnojednych obciążać się kosztami edukacji bo innego nie stać.A to by było na takiej samej zasadzie:bogaty sąsiad posiadający wszelkie dobra powinien kupić biednemu (czyt.nieudacznikowi),bo go nie stać aby sam sobie kupił?
    • Gość: arcydiabeł Bogaty - tzn. jaki dochód na głowę? IP: *.lublin.mm.pl 30.05.08, 11:24
      Problem polega na tym, że np. w Anglii spłaca się kredyt jak osiągnie jakiś próg
      dochodu. Jeśli spadnie poniżej jakiejś kwoty to taka osoba przestaje płacić.
      Natomiast w Polsce na pytanie zadane rektorowi Polibudy Wrocławskiej, co jak
      ktoś nie bedzie miał za co spłacać odpowiedział, że są odpowiednie przepisy
      kodeksu cywilnego (czyli komornik). I tu jest różnica podejścia wielkich
      polskich naukowców.
      • Gość: córka sprzątaczki Re: Bogaty - tzn. jaki dochód na głowę? IP: *.pronet.lublin.pl 16.06.08, 13:16
        Bogaci niech placą za swoje studia. J nie miałam co jeść a za studia
        prywatne płaciłam na czas. Bogaci mieli korepetycje i dostali się na
        państwowe. Podatek na szkolnictwo z emerytury mojego ojca szedł na
        państwowe i to mój ojciec fundował bogaczom studia. Skończmy z tym.
        Wszyscy nich płacą - ja mogłam to i inni niech bulą. Wjeżdżam do
        Anglii ale nikt mi nie powie że ktoś mi fundował studia w Polsce.
        Studia w Polsce dla biednych są płatne a dla bogatych są darmowe, bo
        płacili sobie za korepetycje.
        • robertw18 Niesprawiedliwe - "korepetycje"? 16.06.08, 14:35
          Wypowiedź ta jest chyba głosem za tym, żeby nie było "korepetycji"? Bo po nich zyskiwaly niesprawiedliwie wyższe uprawnienia dzieci bogatych...
          Do lepszych szkół przyjmować wyciągając kulki z nazwiskami chętnych z urny?
          Wcale nie jest to takie niedorzeczne, jak by się mogło zdawać ludziom, którzy przywykli do tego, co zastane. Jednak chyba lepiej by było udzielać pożyczek na naukę w płatnych uczelniach.
          Wtedy by nie było tego, że jakiś gość po nauczeniu się w Polsce za darmo medycyny, jedzie leczyć Anglików itp. (studia medyczne podobno wymagają ponad 800 tys. zł na osobę ze strony państwa).

          Pozdr.
    • Gość: Mister MR Re: dzieci bogatych ludzi powinny placic za stu IP: *.chello.pl 16.06.08, 23:04
      Ja uważam że jak ktoś był na tyle dobry i dobrze się uczył w szkole
      że dostał się na studia dzienne, to niezależnie od statusu
      majątkowego powinny być one bezpłatne dla tych osób.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja