Jak prezydent dba o nowe miejsca pracy ...

19.09.03, 11:59
wczorajsze gazety podaly wiadomosc ze najprawdopodobniej gorzi zamkniecie
kilkuset firm dzialajacych na terenie bylego daewoo, czyli jakis tysiac
miejsc pracy mniej !!

gdy prywaciarze wystepuja z wnisokiem o utworzenie 3 nowych lini, a
jednoczesnie stworzenie kilkunastu jesli nie kilkudziesieciu nowych miejsc
pracy to sie im tylko rzuca klody pod nogi i utrudnia maxymalnie wszelkie
dzialania

tak samo sytuacja ma sie z MPK, ktore przy pokalsku prezydenta i ratusza
dazy do samozaglady i zwolnien grupowych, czyli kolejnych kilkadzisiat jak
nie kilkaset miejsc pracy mniej

ale jak solidarnosc zastrajkowala przeciwko likwidacji miejsc pracy to ich
adresatem byl urzad wojewodzki ?! a ratusz to niby jest cacy i sliczny i
madry i tylko dba o tworzenie nowych miejsc pracy ? oczywiscie tylko dla
znajomkow i pociotkow ? czy "swoim" tak trudno wygarnac ze zle dzieje sie w
tym miescie ? no chyba ze sie siedzi razem przy korycie i ciezko sie samemu
od niego odcinac !! wstyd ...
    • mwt Re: Jak prezydent dba o nowe miejsca pracy ... 19.09.03, 15:25
      Tak wlasnie wyglada promocja przedsiebiorczosci w lublinie, tak wyglada
      specjalna strefa ekonomiczna na zadebiu, utworzona po to, zeby ludzie mogli
      wziac swoje sprawy w swoje rece... pruszkowski ma prace i w nagrode chcecie go
      jeszcze wyslac do brukseli - a nie lepiej wyslac palanta na madagaskar?

      Zaslugi bym jednak podzielila - nalezna czesc oddalabym panu liszczowi -
      znakomitemu syndykowi, ktory za stworzenie tej specjalnej strefy ekonomicznej
      chcial potwornej kasy jako syndyk masy upadlosciowej. I przypomne tylko, ze to
      ciagle ta sama opcja - partia popierajaca rodzine, tyle tylko, ze wlasna...
      • Gość: selma2003 Re: Jak prezydent dba o nowe miejsca pracy ... IP: *.szel-sat.com.pl 19.09.03, 18:21
        Naprawdę przykro widzieć tereny i obiekty po byłej fabryce DMP,zapuszczone i od
        nowa niszczejące po przeprowadzonych w miarę solidnie remontach i
        modernizacjach.
        Dodatkowo, syndyk L. wstrzymał wypłacania wkładów z kasy pożyczkowo-
        zapomogowej.Ciekawe dlaczego, skoro pieniądze są w tej całej kasie, a ja nie
        mogę się doczekać zwrotu moich pieniędzy. Całe szczęście, że niewiele ok. 500
        zl, ale to przecież piechotą nie chodzi.
        • mwt Re: Jak prezydent dba o nowe miejsca pracy ... 19.09.03, 18:34
          wiem selmo, ze to cie nie usatysfakcjonuje, ale syndyk ma kolejnosc wyplat
          wierzytelnosci, zapisana w liscie, zatwierdzonej przez sad... pewnie te twoje
          sa na dosc dalekiej pozycji i stad ich wstrzymanie... to tylko po to, zebys
          wiedziala co sie dzieje; wiem, od tej informacji pieniedzy nie przybedzie...
          przykro mi...
    • Gość: Super DidzeJ Heniu Rozszerzyc specjalna strefe ekonomiczna! IP: *.freeway.pl / 172.16.1.* 19.09.03, 19:23
      toniebylemja napisał:

      > wczorajsze gazety podaly wiadomosc ze najprawdopodobniej gorzi zamkniecie
      > kilkuset firm dzialajacych na terenie bylego daewoo, czyli jakis tysiac
      > miejsc pracy mniej !!

      A czy nie można rozszerzyc specjalnej strefy ekonomicznej na CALE WOJEWODZTWO
      LUBELSKIE? W koncu Lublin i tak jest bogatszy niz cala reszta wojewodztwa to
      czemu akurat tylko tutaj ma byc ta strefa?
    • dociek Re: Jak prezydent dba o nowe miejsca pracy ... 20.09.03, 08:30
      Kurier Lubelski z 20.09.2003 r.
      www.kurier.lublin.pl/modules.php?op=modload&name=News&file=article&sid=6905&mode=thread&order=0&thold=0
      Jacek Szydłowski
      LUBLIN: Apetyt na odpady

      DROBNI PRZEDSIĘBIORCY BEZ SZANS NA RYNKU
      Małe firmy zbierające śmieci to sól w oku dużych przedsiębiorstw. Sortują
      bowiem wstępnie podzielone odpady. A to jest znacznie lepszy interes niż
      odzyskiwanie surowców z tradycyjnych kontenerów.
      W Lublinie selektywna zbiórka odpadów odbywa się na dwa sposoby. Śmieci
      wybierane są ze zwykłych kontenerów, po czym trafiają do sortowni. Tam trzeba
      je podzielić na suche i mokre. Później zaś odzyskać z nich poszczególne
      surowce. Taką zbiórką zajmują się najwięksi – Kom-Eko i MPO.
      Mniejsze firmy dostarczają swoim klientom osobne worki na papier, szkło i
      tworzywa sztuczne. Pomijają tym samym etap wstępnej selekcji. Mają mniejsze
      koszty i wyższy zysk. Do zwykłych kontenerów trafiają niewiele warte resztki.
      – Dzięki temu moi klienci nie muszą płacić za odbiór śmieci – mówi Zbigniew
      Łukasik, właściciel firmy Sal Pol, która do niedawna zbierała odpady z kilku
      lubelskich dzielnic. – Przeprowadzam tylko dokładną selekcję poszczególnych
      surowców. To bardziej rentowne.
      Firma Łukasika to już przeszłość, bo jak pisaliśmy w czwartkowym Kurierze,
      PADŁA POD CIĘŻKĄ RĘKĄ URZĘDNIKÓW. Sortownia działała przy Mełgiewskiej, w
      hali, gdzie kiedyś sprzedawano samochody. Zgodnie z urzędową argumentacją, to
      jedyna możliwa funkcja tego obiektu. O śmieciach nie ma mowy, bo nie zmieniono
      formalnie przeznaczenia hali.
      – Spełniałem wszystkie życzenia urzędników, ale na nic się to zdało – wspomina
      Łukasik. – PROCEDURY CIĄGNĄ SIĘ TAK DŁUGO, ŻE ZDOŁAŁEM WYPAŚĆ Z RYNKU.
      Zdaniem szefa Sal Polu, w tej sprawie chodzi nie tyle o wymogi formalne, co o
      tzw. siłę przebicia.
      – Działając na tym rynku staje się przed dylematem – mówi. – ZGŁASZAMY SIE DO
      KOM-EKO I JESTEŚMY DLA NICH PODWYKONAWCĄ, ALBO TRACIMY POZOWLENIE. Kilka
      mniejszych firm już zostało wchłoniętych. Inni padli, albo wynieśli się poza
      Lublin. Jako przykład, Łukasik podaje firmę EuroEkoAl, działającą obecnie pod
      nazwą Regma.
      W opinii Miejskiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, nie chodzi o walkę na
      rynku, ani także o plan zagospodarowania przestrzennego. SEGREGACJĄ ODPADÓW
      MAJĄ ZAJMOWAĆ SIĘ NAJLEPSI, CZYLI JAK WYKAZUJE PRAKTYKA - NAJWIĘKSI. Firma
      Łukasika nie spełnia wymogów technicznych.
      – To bzdura – kwituje przedsiębiorca. – Mam cały szereg pozytywnych opinii
      rzeczoznawców, np. z ochrony środowiska, higieny pracy, straży pożarnej.

      CO NA TO RATUSZ?

      Jestem przekonany, że kłopoty Sal Polu wynikają tylko z problemów
      merytorycznych. Firmy parające się zbiórką odpadów muszą spełniać ściśle
      określone warunki. Firma pana Łukasika ich, jak na razie, nie spełnia, więc
      nie może działać. NIE DA SIĘ OBEJŚĆ PRZEPISÓW.
      Tomasz Rakowski, rzecznik prezydenta Lublina
      • Gość: Jakub Re: Jak prezydent dba o nowe miejsca pracy ... IP: *.lublin.mm.pl 20.09.03, 13:12
        Poprostu robi sie niedobrze. Urzędnicy pana Pruszkowskiego wkładają kij w
        szprychy rozwijajacego się i skutecznie działajacego, pożytecznego
        przedsiewzięcia. Całe lata była mowa o segregacji i wykorzystaniu surowców
        wtórnych i gdy pojawiła się prywatna inicjatywa nie powiazana sitwą z
        prezydentem, ale działajaca efektywnie to ratuszowe towarzystwo wzajemnej
        adoracji i wspomagania finansowego doszło do wniosku że takiej gratki nie
        można wypuścić z rąk. Stad utrudnienia w realizacji programu pana Łukasika.
        A ten program to jaknajmniejsze koszty pozyskiwania surowców wtórnych,
        obniżenie kosztów wywózki śmieci, miejsca pracy dla bezrobotnych. To poprost
        skandal. Ratusz powinien wspierać taką działalność, a nie utrudniać. Panie
        Pruszkowski, czy tak wygląda w pana wykonaniu waka z bezrobociem. Po prostu
        brak słów. Pan ma pełny żołądek, pana krewni i znajomi równiż, a reszta pana
        nic, ale to absolutnie nic nie obchodzi.
Pełna wersja