MPK - więcej krzyku niż działania

IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 24.09.03, 18:36
Internauci wysłali mailem do prokuratury zawiadomienie o popełnieniu
przestępstwa przez prezesa MPK, Jacka Miłosza.

Zawiadomienie nie dotarło. Dlaczego tak się stało, pytać miał minister
Kurczuk. Ale już kilka razy można było OSOBIŚCIE zanieść do prokuratury takie
samo zawiadomienie na PAPIERZE i na jego kopii mieć pieczątkę "WPŁYNĘŁO".

Czy ktoś to zrobił?

NIE.

Zatem stawiam pytanie: o co wam, internaucie chodzi. O to, żeby robić krzyk??
czy o to, żeby działać skutecznie??

Dla mnie odpowiedź jest jedna: tylko krzyk i nic więcej.

Gratuluję odwagi (i skuteczności)
    • dociek Re: MPK - więcej krzyku niż działania 24.09.03, 19:17
      Tekst jest ogólnie dostępny, skopiuj, wydrukuj, podpisz i zanieś.
      Nie oceniaj z góry innych, żebyś sam nie został podobnie oceniony.
      • Gość: henio Re: MPK - więcej krzyku niż działania IP: *.szel-sat.com.pl 24.09.03, 19:27
        Napisałeś dociek:
        >Tekst jest ogólnie dostępny, skopiuj, wydrukuj, podpisz i zanieś.
        >Nie oceniaj z góry innych, żebyś sam nie został podobnie oceniony.
        A czego Ty tego cie zrobisz?
        Widzę, że postępujesz zgodnie ze swoją maksymą:
        "Prostactwo upodlone wegetuje w codziennej, przeraźliwej bojaźni, z której
        lęgną się jedynie obojętni, bezlitośni bogowie i brutalne, debilne zabobony."
        • dociek Szkoda słów dla dennych recenzentów 24.09.03, 19:39
          Nie jesteś ani moim bogiem ,ani spowiednikiem, ani sędzią, a ja na dodatek nie
          jestem wierzący. Więc nie tobie heniutku mnie gromić, spowiadać ani sądzić, bo
          jesteś małym misiem o malutkim rozumku i nawet nie dorastasz do tych funkcji.
    • pani_miloszowa Re: MPK - więcej krzyku niż działania 24.09.03, 19:19
      hahaha... wiedzialam, ze tak bedzie... ze pojawia sie dupki, co beda bic piane,
      chociaz nic nie zrobili... i tlumacze temu mojemu jacoscipowiem... Jacus...
      wiesz co oni ci moga? oni moga panu majstrowi... eeee, panu prezesowi...
      skoczyc... a co, nie mam racji? sami sobie skaczecie do oczu....
      hihihihihihihi... jak bys palancie byl taki madry, to bys wydrukowal i
      zaniosl... dzisusssssssss... co ja plote:((( mam nadzieje, ze nie bedziesz taki
      glupi????
      • Gość: niestudent Re: MPK - więcej krzyku niż działania IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 24.09.03, 19:38
        Tak.

        Macie rację.

        To właśnie ja, a nie studenci internauci na nowym cenniku tracę najwięcej.

        To właśnie ja, a nie internauci napisałem zawiadomienie, którego nie chcę
        zanieść.

        To właśnie ja, a nie internauci zachowuję się jak niekonsekwetne dziecko,
        którego główną rozrywką są niesmaczne kpiny z prezesa, zamiast rzeczowych
        działań.

        To właśnie ja

        wszystko ja


        WY JESTEŚCIE ODWAŻNI, SPRAWNI I ODPOWIEDZIALNI.

        GRATULUJĘ

        a zawiadomienia, nawet gdybym chciał, nie mogę złożyć, ponieważ jestem
        pracownikiem jednego z podmiotów, których nazwy tutaj padały i pracy stracić
        nie mogę.
    • Gość: Bastiatan Re: MPK - więcej krzyku niż działania IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.03, 19:46
      Nie jestem studentem (PRAWIE). Ale jestem obywatelem tego miasta - a w związku
      z tym przysługuje mi prawo do skarżenia się na działalność różnych instytucji
      do Urzędu Miasta (Urząd ma ustawowy max. czas na odpowiedź!). Tak też
      zrobiłem - poskarżyłem się na działalność MPK. Otrzymałem odpowiedź, że moje
      uwagi zostały przekazane do MPK (imiennie do prezesa) z prośbą o zajęcie
      stanowiska - a więc sprawa będzie miała ciąg dalszy. Nota bene poskarżyłem się
      na to, że używane przez MPK autobusy Ikarus praktycznie uniemożliwiają
      komunikację osobom niepełnosprawnym oraz osobom z wózkami dziecięcymi (jeżeli
      podróżują w pojedynkę). Jeżeli sprawa będzie miała ciąg dalszy - opublikuję na
      tut. forum całą korespondencję.

      ALE TERAZ CHCIAŁBYM PRZYPOMNIEĆ WSZYSTKIM CZYTELNIKOM TEGO LISTU:
      Ludzie, jeżeli Wy nie złożycie skargi/zażalenia/zawiadomienia o
      przestępstwie to nikt tego za Was nie zrobi, a przepychaniki słowne jak
      powyżej w tym wątku możecie sobie darować (podobno papier zniesie wszystko,
      ale tutaj posługujecie się komputerami, a te potrafią mieć własne zdanie...).

      OGLĄDAJCIE SIĘ DOOKOŁA. JEŻELI STRAŻNIK MIEJSKI IGNORUJE ŹLE ZAPARKOWANE
      SAMOCHODY - SKARŻCIE SIĘ, JEŻELI KIEROWCA MPK JEST CHAMSKI - SKARŻCIE SIĘ,
      ETC. BYĆ MOŻE JEDNA SKARGA NA 10 BĘDZIE SKUTECZNA - I O TYLE W NASZYM MIEŚCIE3
      ZROBI SIĘ LEPIEJ (A WSZYSTKIE KRETYNIZMY PRODUKOWANE W RATUSZU, MPK ITD.
      PUBLIKUJMY).

      BO NA RAZIE TO CHYBA ODWAGI STARCZA NA PYSKOWANIE NA FORUM, CO?
      • Gość: pijusXII Re: MPK - więcej krzyku niż działania IP: *.lublin.pl / *.lublin.pl 24.09.03, 19:50
        mi nawet na pyskowanie nie starcza
    • Gość: ryża małpa AAAAAA Szukamy jelenia..... IP: *.szel-sat.com.pl 24.09.03, 20:21
      ..nieświadomego sytuacji "koleżeńskiej" w Lublinie, który podpisze doniesienie
      własnym imieniem i nazwiskiem i przyjmie na swe barki wszelkie konsekwencje a
      więc krzyki w prasie, wstręty kolegów Miłosza, stręty kolegów kolegów miłosza,
      wstręty szwagrów i pociotków Prezesa....

      oferty przysyłac na adres ryza_malpa1@gazeta.pl
      • Gość: niestudent Re: AAAAAA Szukamy jelenia..... IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 24.09.03, 20:36
        nie szukam jelenia

        nie wszyscy muszą się obawiać kolegów prezesa M.
        prezes nie zna wszystkich mieszkańców Lublina
        zwykły Jan Kowalski nie zostanie przecież wytknięty w mediach palcami

        czy szukam jelenia?

        nie

        piszę tylko, że nie macie za grosz odwagi
        a samo użycie słowa "jeleń" świadczy najlepiej o waszym niepoważnym podejściu
        do tej sprawy. Waszym zdaniem trzeba być jeleniem, żeby złożyć pismo w
        prokuraturze?

        to powiem tyle:
        zachowujecie się jak łosie



        • Gość: ryża małpa A TY co zrobiłeś? IP: *.szel-sat.com.pl 24.09.03, 21:02
          Albo przynajmniej próbowałeś?
    • maga33 Re: MPK - więcej krzyku niż działania 25.09.03, 07:42
      zgadzam się z niestudentem w 100%!drodzy studenci jesteście po prostu żałośni!
      wrzeszczycie na łamach internetu (oczywiście anonimowo)na podwyżkę biletów - bo
      to faktycznie grzmotnie was po kieszeni i będzie mniej na piwko. nie widziałam
      takich protestów przy innych durnowatych podwyżkach cen - choćby prądu - ale co
      to was obchodzi- nie wy płacicie - tylko wasi rodzice - no to olał temat. A tu
      znaleźliście sobie dobry temat - Miłosz jest teraz świetnym chłopcem do bicia,
      wszyscy go atakują no to można się wyrzyć i fajnie!. proponuję, by każdy z was
      uczciwie sobie odpowiedział - czy zawsze (przed 1.08.2003r.) uczciwie skasował
      bilecik (zapłacił za przejazd) MPK? Może gdyby tak było nie byłoby całej
      afery???
      • Gość: ryża małpa Re: MPK - więcej krzyku niż działania IP: *.szel-sat.com.pl 25.09.03, 07:48
        Owszem, zawsze. NA szczęście za 2 miesiące komunikacyjne wybryki Miłosza
        przestana mnie dotyczyć :] Do tej pory pojeżdżę prywatną.
        • maga33 Re: MPK - więcej krzyku niż działania 25.09.03, 08:27
          a nie przyszło ci nigdy do głowy, że jeżdżąc komunikacją prywatną w pewnym
          sensie okradasz sama siebie? Czy twoim zdaniem całkiem o.k. jest fakt, ze
          prywaciarze nie sprzedają żadnych biletów, zbierają swoje złotówki w kapelusz,
          nie mają kasy fiskalnej więc nie ewidencjonują swoich faktycznych przychodów?
          czy jesteś pewna ze płacą podatki od każdego opłaconego przejazdu? A im mniej
          podatku tym mniej kasy na komunikację miejską w naszym mieście!A czy honorują
          prawa do bezpłatnych przejazdów, które MPK honorować musi? Nie zrozum mnie
          źle - nie popieram tej całej akcji MPK z biletami - ale wkurza mnie, że teraz
          wszyscy widzą jedną receptę na tą sytuację - zadeptać MPK, a szczególnie
          Miłosza, który miał przynajmniej odwagę próbować wyrwać tą firmę z marazmu.
          czasy socjalizmu odeszły - mamy kapitalizm - bo tego chcieliśmy - każda firma
          musi dbać o swoje przychody - nawet MPK, które nie dostaje zwrotu kosztów
          narzuconych mu przez Państwo lub Gminę przewozów ulgowych (tak przynajmniej
          twierdzą).
          • ryza_malpa1 Re: MPK - więcej krzyku niż działania 25.09.03, 08:47

            Tak, ale MPK jest firma publiczną i ma dbac o omieszkańców a nie swoje dochody.
            Proponuję, zebyś przeczytała wczesniejsze watki o tym, jak Miłosz doprowadził
            MPK do sytuacji że teraz musi "ratowac " je za pomocąś naszych kieszeni.
            Nie jestem zwolenniczka teorii spiskowych ale podejrzenie że dązy do
            doprowadzenia MPk do upadłości może być słuszne .
            • maga33 Re: MPK - więcej krzyku niż działania 25.09.03, 08:54
              ryza_malpa1 napisała:

              >
              > Tak, ale MPK jest firma publiczną i ma dbac o omieszkańców a nie swoje
              dochody.
              >
              > Proponuję, zebyś przeczytała wczesniejsze watki o tym, jak Miłosz doprowadził
              > MPK do sytuacji że teraz musi "ratowac " je za pomocąś naszych kieszeni.
              > Nie jestem zwolenniczka teorii spiskowych ale podejrzenie że dązy do
              > doprowadzenia MPk do upadłości może być słuszne .

              A co to znaczy firmą publiczną? jeśli faktycznie nie dostaje kasy za te ulgi,
              to jak ma zarządzać firmą! Jeśli publiczą to powinna tę kasę dostawać. a bez
              kasy prędzej czy później doprowadzi to do jej (firmy) upadku. A jak wtedy
              ocenicie Miłosza - że gówniany z niego menadżer - bo patrzył jak firma
              bankrutuje i nic nie robił (tak zresztą z tego co wiem działali jego
              poprzednicy - a teraz mają to ciepłe posadki)
              • pepperoni78 Re: MPK - więcej krzyku niż działania 25.09.03, 09:59
                maga33 napisała:

                >
                > A co to znaczy firmą publiczną? jeśli faktycznie nie dostaje kasy za te ulgi,
                > to jak ma zarządzać firmą! Jeśli publiczą to powinna tę kasę dostawać. a bez
                > kasy prędzej czy później doprowadzi to do jej (firmy) upadku. A jak wtedy
                > ocenicie Miłosza - że gówniany z niego menadżer - bo patrzył jak firma
                > bankrutuje i nic nie robił (tak zresztą z tego co wiem działali jego
                > poprzednicy - a teraz mają to ciepłe posadki)

                maga33 napisała:

                >
                > A co to znaczy firmą publiczną? jeśli faktycznie nie dostaje kasy za te ulgi,
                > to jak ma zarządzać firmą! Jeśli publiczą to powinna tę kasę dostawać. a bez
                > kasy prędzej czy później doprowadzi to do jej (firmy) upadku. A jak wtedy
                > ocenicie Miłosza - że gówniany z niego menadżer - bo patrzył jak firma
                > bankrutuje i nic nie robił (tak zresztą z tego co wiem działali jego
                > poprzednicy - a teraz mają to ciepłe posadki)

                W większości większych polskich miast istnieje coś takiego jak komunikacja
                miejska. Każda z tych firm ma ustawowy obowiązek wprowadzenia w swoich
                cennikach 50-cioprocentowej ulgi dla niektórych, nazwijmy to grup społecznych.
                Ulgi te powinny być refundowane przez państwo, ale niestety nie są (a właściwie
                są w niewielkiej części - procentowo wynosi to mniej więcej tyle samo dla
                każdego - tutaj uproszczę - MPK) I dlaczego inne przedsiębiorstwa komunikacji
                miejskiej nie stosują tak drastycznych i dziwnych metod jak MPK lubelskie?? Dla
                przykładu władze Warszawy mają zamiar wytoczyć proces władzom państwa; każdego
                TYGODNIA miasto to traci na ulgach, które powinny być spłacane z budżetu MILION
                złotych!!!!!!
          • dociek Pazerny biznes czy misja? 25.09.03, 08:50
            Nie znasz, jak widzę istoty sprawy i powtarzasz standardowe i najpłytsze
            kontrargumenty. Ja powtarzać nie zamierzam, proponuję byś poczytała wszystkie
            wcześniejsze posty na ten temat na forum i tutaj www.mpklublin.prv.pl
            • maga33 Re: Pazerny biznes czy misja? 25.09.03, 08:58
              jaka misja???!!! otrząśnij się mamy kapitalizm!!!
              • dociek Re: Pazerny biznes czy misja? 25.09.03, 09:15
                Właścicielem MPK jest gmina Lublin, czyli my, jego pasażerowie. Każda firma ma
                swoja misję, a zwłaszcza firma użyteczności publicznej, jaką jest komunalny
                przewoźnik... Ech, szkoda powtarzać oczywistości i współzależności.
                A Twoja "wizja kapitalizmu" pasuje chyba wyłącznie do XIX wieku.
                • maga33 Re: Pazerny biznes czy misja? 25.09.03, 09:20
                  cóż, twoja zaś wizja tanich przewozów pasuje jak ulał do "świetlanych czasów
                  socjalizmu".
                  nie chcę się z tobą sprzeczać na słowa, ale żeby można było sobie pozwolić
                  na "misję" trzeba mieć kasę!brutalne ale prawdziwe!
                  • Gość: pepper Re: Pazerny biznes czy misja? IP: *.radcent.lublin.pl 25.09.03, 10:03
                    Jak wytłumaczysz fakt, że "prywaciarzom" opłaca się kursować sprzedając bilety
                    za 1 zł, a MPK, mając cały wachlarz cen biletów oraz prowadząc szereg innych
                    usług (m.in. reklamy w i na autobusach, stacja obsługi pojazdów, kursy jazdy)
                    narzeka na brak pieniędzy??
                    • maga33 Re: Pazerny biznes czy misja? 25.09.03, 10:14
                      Gość portalu: pepper napisał(a):

                      > Jak wytłumaczysz fakt, że "prywaciarzom" opłaca się kursować sprzedając
                      bilety
                      > za 1 zł, a MPK, mając cały wachlarz cen biletów oraz prowadząc szereg innych
                      > usług (m.in. reklamy w i na autobusach, stacja obsługi pojazdów, kursy jazdy)
                      > narzeka na brak pieniędzy??

                      bardzo prosto: MPK MUSI honorować wszytkie ulgi i prawo do bezpłatnych
                      przejazdów. Czy wy tego nie widzicie - ten cennik to jest właśnie próba MPK
                      zwrócenia uwagi na te nierówne prawa między nimi a prywatnymi przewoźnikami!
                      Teraz,gdy zlikwidowali sieciówki (bo na likwidację wszystkich typów okresowych
                      nie pozwolono im) zbliżyli swoją taryfę właśnie do prywaciarzy Zauważcie że
                      bilety jednoprzejazdowe kosztują dużo mniej niż kiedyś (1,30 i 1,25). I moim
                      zdaniem te 30 czy też 25 groszy więcej niż u prywaciarza wynika z kosztów jakie
                      MUSI MPK ponosić w związku z tymi ulgami i bezpłatnymi przewozami. Obowiązek
                      drukowania biletów i ewidencjonowania sprzedaży biletów (wypełniany tylko przez
                      MPK) to już kolejny temat ...
                      • toniebylemja Re: Pazerny biznes czy misja? 25.09.03, 10:18
                        a jak wytlumaczysz to ze w innych maistach polski jakos sobie potrafia
                        poradzic ? bez likwidowania sieciowek ? dlaczego tam mozna a u nas sie nie
                        da ? z budzetu mpk'i dostaja mniej wiecej tyle samo pieniedzy wiec w czym
                        problem ? w tym ze u nas trzeba jeszcze wyzywic z tego stado kolesi ?!
                        • maga33 Re: Pazerny biznes czy misja? 25.09.03, 10:33
                          toniebylemja napisał:

                          > a jak wytlumaczysz to ze w innych maistach polski jakos sobie potrafia
                          > poradzic ? bez likwidowania sieciowek ? dlaczego tam mozna a u nas sie nie
                          > da ? z budzetu mpk'i dostaja mniej wiecej tyle samo pieniedzy wiec w czym
                          > problem ? w tym ze u nas trzeba jeszcze wyzywic z tego stado kolesi ?!

                          A wskaż mi inne miasto w Polsce, gdzie wsposób taki jak w Lublinie (czyli bez
                          rzadnych zasad) funkcjonowała przez kilka lat komunikacja prywatna!
                          (przypominam np. jeżdżenie bez rozkładów na chwilę przed MPK)
                          • Gość: cok Re: Pazerny biznes czy misja? IP: *.lublin.mm.pl 25.09.03, 10:46
                            Nie rzadnych, tylko Żadnych.
                            A czy ta komunikacja prywatna to sama się wdarła do Lublinia, na dziko? A czy
                            jest winą pasażerów: udokumentowane, ogólnie dostępnymi danymi, przez samo
                            MPK, fatalne zarządzanie tą firmą? A czy jest winą mieszkańców, że zobowiązany
                            wg prawa w imieniu gminy Lublin do spełniania nadzoru właścielskiego,
                            prezydent miasta, pozwala na takie zarządzanie i na pomysły, które zamiast
                            uzdrowić dobijają naszą wspólną firmę? I czy jest normalne takie wyżyłowanie
                            kosztów przejazdów, które ustawia nasze miasto na pozycji
                            osamotnionego "lidera" w kraju, prz jednoczesnym najniższym wskaźniku
                            wysokości wynagrodzeń? Kapitalizm powiadasz? A może raczej kombinacje,
                            cwaniactwo i buta, lekceważenie obowiązków, nepotyzm i kolesiostwo,
                            złodziejstwo i zupełna indolencja gospodarczo-społeczna?!!
                            • maga33 Re: Pazerny biznes czy misja? 25.09.03, 11:01
                              cóż zupełnie nie rozumiem, czemu mnie tak atakujesz!
                              gdybyś przeczytał wcześniejsze moje wypowiedzi zobaczyłbyś że wcześniej
                              wspomniałam, że mi także nie podoba się nowa taryfa MPK - chodzi mi jedynie o
                              to by sprawy nie rozpatrywać tak jednostronnie ponieważ winnych jest tu wielu
                              (Miłosz jest prezesem raptem ze 2 czy 3 lata) a zła sytuacja MPK pojawiła się
                              dużo wcześniej. Najłatwiej znaleźć sobie jedną ofiarę i zrobić na nią nagonkę!
                              Gdyby to jeszcze coś dało - no i co, wywalą go i następny z miejsca uzdrowi
                              wszystko! ha ..., poza tym wkurza mnie to że na fali tej całej dyskusji
                              prywaciarze wyrastają na bohaterów.Zgodzili się łaskawie na "sieciówki" na 3
                              linie (sic!), które w dodatku jeszcze nie istnieją. I ta łaska z ulgą dla
                              studentów o 10 gr. (o ile mi wiadomo 90 gr nie stanowi 50% 1 zł!)
                              • Gość: pijusXII Re: Pazerny biznes czy misja? IP: *.lublin.pl / *.lublin.pl 25.09.03, 13:43
                                o ile mi wiadomo 1,25 tez nie stanowi 50% 1,30
                                • maga33 Re: Pazerny biznes czy misja? 25.09.03, 13:49
                                  Gość portalu: pijusXII napisał(a):

                                  > o ile mi wiadomo 1,25 tez nie stanowi 50% 1,30

                                  ale stanowi 50% z 2,50,
                                  a czy prywaciarze mają jakieś bilety za 1,80 ???
                                  • Gość: pijusXII Re: Pazerny biznes czy misja? IP: *.lublin.pl / *.lublin.pl 25.09.03, 14:00
                                    nie rozśmieszaj mnie tymi niby-normalnymi za 2,50, nikt w Polsce nie nalicza
                                    ceny biletu ulgowego obowiazujacego w granicach miasta od ceny biletu
                                    obowiazującego poza jego granicami, to co robi mpk jest chore!
                                  • pepperoni78 Re: Pazerny biznes czy misja? 25.09.03, 17:58
                                    maga33 napisała:

                                    > Gość portalu: pijusXII napisał(a):
                                    >
                                    > > o ile mi wiadomo 1,25 tez nie stanowi 50% 1,30
                                    >
                                    > ale stanowi 50% z 2,50,
                                    > a czy prywaciarze mają jakieś bilety za 1,80 ???

                                    Prywaciarze sprzedają bilety za 1,90 - normalny i za 1,00 - ulgowy. Jako, że
                                    przewoźnikom prywatnym nikt nie refunduje ulg, stosowanie zniżek jest tylko i
                                    wyłącznie ich dobrą wolą.
                          • mwt Ab ovo czyli na nowo... 25.09.03, 10:52
                            ...zaczyna sie cala dyskusja, tylko nie wiem po co, skoro jest tyle watkow i
                            wystarczyloby poczytac je, by znalezc odpowiedzi na poddawane pod dyskusje
                            przez mage pytania... www.lublinmpk.prv.pl

                            a swoja droga - jak mozna dyskutowac, skoro nie rozroznia sie podstawoych
                            pojec: firma uzytecznosci publicznej, misja firmy, ulga ustawowa, ulga gminna...

                            wisia
                            • Gość: niestudent NAGONKI CIĄG DALSZY - DZIAŁANIA BRAK IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 25.09.03, 13:07
                              Ryża pytała co zrobiłem w tej sprawie. Otóż zapewniam, że więcej niż
                              przypuszczasz (jednak ze względu na uwikłanie w ten spór nie mogę zdradzić co).

                              A pretensję mam nadal:

                              jak coś zaczęliście robić w kierunku uznania działań Miłosza za przestępcze, to
                              róbcie to dalej.

                              Jak się powiedziało "a" trzeba powiedzieć "b"

                              chyba, że jest się analfabetą bez wyobraźni.
          • Gość: ryża małpa Re: MPK - więcej krzyku niż działania IP: *.szel-sat.com.pl 25.09.03, 14:26
            a nie przyszło ci nigdy do głowy, że jeżdżąc komunikacją prywatną w pewnym
            > sensie okradasz sama siebie?

            Maga, nie rozśmieszaj mnie bo zjadów dostanę. Ja nie musze sama siebie okradać,
            wystarczy że państwo okrada obywateli płacących zusy i podatki. Sorry za
            dygresje ale jak ktoś płaci zus to ma prawo wymagac dostatecznej opieki
            zdrowotnej ( odsyłam do kilku artykułów z wyborczej sprzed kilku dni jak to zus
            nie wypłaca matkom należnym im jak psu woda zasiłków, o państwowej służbie
            zdrawoia nie wspomnę) a ci co płaca podatki maja prawo wymagać szkolnictwa, zup
            i stołówek urządzonych przyzwoicie.
            Ja akurat wiem najlpeiej ile kasy marnuje sie co roku przez niekompetentnych
            urzędników i 'fachowców" ( jak np. Milosz).

            A, niestudent, może sie pochwalisz anonimowo ??? Dlaczego nie chcesz się
            podpisać na forum?Przeciez nie masz nic do ukrycia, zrobiłeś byc może to co my
            powinniśmy zrobić.
            • Gość: niestudent Re: MPK - więcej krzyku niż działania IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 25.09.03, 16:53
              Ryża. Powiem tyle: starasz się odwrócić kota ogonem i uczynić mnie winnym tego,
              co spartaczyli internauci.

              Ale w tym wątku to ja zadałem pierwszy pytanie i odpowiedzi się nie doczekałem -
              czy ktokolwiek zaniesie pismo do prokuratury. I dlaczego wszyscy wskazujecie
              na mnie palcami, że zrobić mam to ja? Proszę uprzejmie, plujcie na mnie dalej.

              więc jeszcze raz zapytam? Dlaczego nikt z was nie zaniósł pisma do prokuratury?
              Czyżby obleciał strach?
              • 4gwiazdki Re: MPK - więcej krzyku niż działania 25.09.03, 17:18
                Może mi uda się odpowiedzieć na Twoje Pytanie.Otóż przypuszczam,że nikt
                osobiście nie pofatygował się do prokuratury z tego samego powodu co Ty.
                W XXI wieku,w dobie komputerów i internetu oraz faksów,każdy sposób składania
                (wysyłania) dokumentów jest właściwy.
                Ale aby nie załatwić danej sprawy,każdy urzędnik szuka jakiej wymówki.A od
                kiedy to nasza lubelska prokuratura chętnie zabiera się do sprawy?
                Znam kilka przykładów,że zamiast za sprawę zabrać się z "urzędu" prokuraura
                robiła wszystko,aby sprawę oddalić.Bo chodziło o urzędników państwowych.
                A dlaczego prokuratura nie zainteresowała się sprawą spalonej szopki,sprawą
                łapówki w ratuszu,sprawą złej uchwały dotyczącej mpk.Takich spraw jest wiele.
                Ale reasumując.Internauci myśleli (i słusznie),że do prokuratury wystarczy
                korespondencja elektroniczna.A tak swoją drogą,nic nie stoi na przeszkodzie,
                abyś wydrukował sobie "akt oskarżenia" i w imieniu nieświadmomych" internautów
                lubelskich dostarczył osobiście do prokuratury.Nie będzie wówczas tej całej
                awantury.
                Ale może ja źle myślę.
                • Gość: niestudent Re: MPK - więcej krzyku niż działania IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 25.09.03, 17:41
                  powiem tyle. Ja nie mam w tym żadnego interesu. Wy tak. Ale zamiast o swój
                  interes zadbać, wolicie pyskować. Powodzenia.
    • mwt NIE DZIELIC SKORY NA NIEDZWIEDZIU....!!!! 25.09.03, 18:14
      Caly ten watek jest moim zdaniem co najmniej nieporozumieniem i w najwyzszym
      stopniu niesmacznym wystapieniem 'niestudenta'. Oto raptem pojawia sie ktos,
      kto uzurpuje sobie prawo do wystawiania ocen i 'postulowania zrobcie to,
      zrobcie tamto, dlaczego nie zrobiliscie tego lub dlaczego zrobilisice owo', gdy
      tak naprawde kazdy z kilkuset postow na tym forum, poswiecony sprawie MPK cos
      wnosil i stanowil jakis przyczynek. Sprobujmy przyjrzec sie wobec tego temu, co
      kto zrobil...!!!

      KTOS zrobil strone o protescie internautow, w pewnym momencie byly nawet dwie
      strony...

      KTOS pisal maile do NIK, UOKiK, prokuratury, posla Kurczuka, wojewody Andrzeja
      Kurowskiego i do paru innych prominentnych osob oraz instytucji, ktore z urzedu
      powinny sie zajac sprawą skandalicznej zmiany cennika MPK...

      KTOS wspolpracowal z prasa i radiem, wskazujac nowe, ciekawe watki i mysli
      internautow...

      KTOS wyciagnal z KRS bilans MPK za 2001 rok, bo ostatniego prezes MPK Milosz
      nie zlozyl w KRS...

      KTOS zrobil analize finansowych osiagniec MPK, zamykajacych sie
      kilkudziesiecioma milionami strat (tak, 30 milionow to kilkadziesiat
      milionow)...

      KTOS wskazywal lamanie prawa...

      KTOS byl oskarzany przez Milosza przed prokuratura. a jego strona byla
      regularnie nawiedzana przez 'inernautow' z Komendy Wojewodzkiej Policji...

      KTOS popieral...

      KTOS wysmiewal, wszak smiech jest bardzo skuteczna bronia, chociaz nie wiem,
      czy prezesa Milosza trzeba wysmiewac, raczej chyba trzeba mu wspolczuc braku
      umiejetnosci zarzadzania... Osmieszal sie sam w kazdym swoim medialnym
      wystapieniu...

      KTOS przytaczal ciekawe watki i linki z roznych stron w necie, dotyczace
      komunikacji miejskiej w roznych miastach...

      KTOS drukowal na wlasnej drukarce ulotki i rozklejal je na przystankach i
      rozdawal ludziom...

      KTOS cos pisal, KTOS cos sugerowal, KTOS cos inspirowal...

      KTOS, czyli kto? INTERNAUCI...!!! Tylko oni pomysleli o tym, ze mozna
      zorganizowac taki protest, tylko oni probowali wykorzystac ten najnowszy srodek
      komunikacji miedzyludzkiej do zbiorowego protestu... I zrobili to...!!! Nie
      znajac sie z imienia i nazwiska, nie znajac swoich twarzy, nie wiedzac nic
      nawzajem o sobie, lub prawie nic nie wiedzac... Zrobili to nie dla siebie, nie
      w swoim imieniu i nie dla studentow...

      ROBILI TO DLA MIESZKANCOW LUBLINA, ROBILI TO PO TO, BY MIASTO CHOCIAZ TROCHE
      BYLO BARDZIEJ PRZYJAZNE I BARDZIEJ BYLO MIASTEM DLA MIESZKANCOW NIZ MIASTEM DLA
      SPRAWUJACYCH WLADZE...

      ZROBILI TO BY POCZUC SILE SWOICH OPINII, BY POKAZAC, ZE MIESZLANCY LUBLINA
      POTRAFIA W S P O L N I E WYSTEPOWAC WE WLASNYCH INTERESACH, BEZ
      OGLADANIA SIE NA PARTYKULARYZMY, KOLESIOSTWO I NEPOTYZM WLASCIWY WLODARZOM
      MIASTA...

      ZADEN Z NICH NIE PYTAL CO BEDZIE Z TEGO MIAL, ZADEN NIE ZASTANAWIAL SIE ILE NA
      TYM MOZNA STRACIC (a niektorzy z nich wkladali takze wlasne pieniadze chociazby
      w wysylanie korespondencji i rozklejanie ulotek drukowanych ze strony
      www.mpklublin.prv.pl)

      Zrobili tyle, ile mogli zrobic ludzie, ktorym nieobce sa problemy mieszkancow
      miasta, a ktorzy wiecej nie mogliby osiagnac wystepujac jako Kowalski,
      Jankowski lub Nowak... Pokazali, ze internet moze stanowic plaszczyzne
      porozumienia wokol spraw waznych dla wszystkich...

      A teraz poczekajmy spokojnie na wyniki toczacych sie spraw w UOKiK, w NSA, u
      Rzecznika Praw Obywatelskich i w paru innych instytucjach...

      Nie marnujmy tego, co bylo najcenniejsze w tym protescie - porozumienia tylu
      internautow, ktorzy W S P O L N I E wystepowali we W S P O L N E J sprawie...

      wisia
      • maga33 Re: NIE DZIELIC SKORY NA NIEDZWIEDZIU....!!!! 25.09.03, 19:53
        wow! ale wystąpienie! nieźle natchnione! czy ty przypadkiem nie jesteś księdzem
        albo politykiem?
      • 4gwiazdki Re: NIE DZIELIC SKORY NA NIEDZWIEDZIU....!!!! 25.09.03, 19:53
        I to jest najbardziej konkretna i chyba wyczerpująca odpowiedź w całej tej
        sprawie!!!!!!!!!!!
      • Gość: niestudent Re: NIE DZIELIC SKORY NA NIEDZWIEDZIU....!!!! IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 25.09.03, 20:33
        owszem, są to rzeczowe argumenty. Ale chyba przypisuje mi się zbyt wiele
        stwierdzeń. może zatem wyjaśnię

        Nie odmawiam nikomu skuteczności w tym, co mu się udalo. Kolejnym z sukcesów
        internautów jest (jak podało dziś radio) wszczęcie przez Biuro Rzecznika Praw
        Obywatelskich postepowania wyjaśniającego w sprawie MPK

        Ale zdecydowanie szybciej i skuteczniej dzialania znienawidzonego przez was
        prezesa przecięłoby postępowanie prokuratorskie. Tutaj ponieśliście porażkę.
        Poniżej wyjaśniam dlaczego.


        Wysłaliście maila do prokuratury. Był to błąd. Naiwnością była nadzieja na to,
        że ktoś się tym zajmie. Bylo to nic innego, niż zbytnia wiara w nowoczesność,
        która zbytnio rozgrzała głowy wychowanych przy klawiaturze młodych ludzi.
        Policja i prokuratura są organami nieco zacofanymi. Wielka część prokuratorów
        nie ma pojęcia o obsłudze komputera. Nie ma nawet takiej potrzeby. Wielu z nich
        to ludzie nieco starszej od was daty. Nie mieli od dziecka styczności z
        komputerem, co nie ujmuje im zdolności do dochodzenia prawdy. Do tego, by
        sprawnie wytypować podejrzanych, zadać im właściwe pytania i doprowadzić
        winnych na salę rozpraw, komputer nie jest narzędziem niezbędnym. Wystarczy im
        sprawny mózg. Ludzie w ich wieku (sprawdźcie śrdnią wieku prokuratorów,
        zapytajcie waszych rodziców, którzy są w podobnym wieku, czy umieją obsługiwać
        komputer) o komputerze wiedzą niewiele. Zresztą, w prokuraturze najczęściej
        szczytem techniki jest maszyna do pisania łucznik z zacinającymi się
        klawiszami. Wysyłanie pism do prokuratury pocztą elektroniczną jest czymś
        niezmiernie rzadkim - prezynajmniej w naszym mieście. (zapytajcie w lubelskiej
        prokuraturze ile prowadzi spraw po zawiadomieniu wysłanym mailem). Wiem, że tak
        nie powinno być, ale tak jest i nic nie pomoże stanie w lekkim rozkroku z
        założonymi rękami i czekanie aż prokuratura zajmie się mailem. Porównać to mogę
        do sytuacji w -nomen omen- autobusie. Przed zepsutym kasownikiem stoi pasażer i
        biletu nie kasuje. inne kasowniki działają. pasażer stoi. Wsiada kontroler,
        wlepia pasażerowi karę za jazdę na gapę, a pasażer jest oburzony. Owszem,
        kasownik działać powinien, ale psażer mógł bilet skasować przy następnych
        drzwiach, podać go do skasowania, jeżeli jest tłok, albo nawet zgłosić kierowcy
        fakt, że kasownik nie działa i tak czy inaczej skasować go. Jeżeli nie działa
        żaden kasownik, a kierowca nie jest w stanie nic wskórać - wówczas jazda na
        gapę jest usprawiedliwona. Ale czy próboiwaliście korzystać z innego
        kasownika?? Nie. Stanęliście przed tym jednym i czekacie na cud. Czekacie, aż
        kasownik sam się naprawi. Inaczej mówiąc, wysłaliście maila i czekacie aż
        prokuratura się zmieni i zacznie czytać pocztę elektroniczną. Powiadomiliście
        kierowcę, o tym, że kasownik nie działa, ale dalej stoicie przy zepsutym -
        inaczej mówiąc, interweniowaliście u ministra Kurczuka, ale dalej czekacie aż
        prokuratura zajmie się mailem, zamiast pójść do innego kasownika, który
        zadziała SKUTECZNIE, czyli zanieść pismo do prokuratury. Działacie, ale w swej
        młodzieńczej bucie, liczycie, że świat będzie działał poprawnie. W sytuacji,
        gdy świat nie działa zgodnie z wasymi oczekiwaniami i maili nie czyta, nie
        potraficie się już odnaleźć i nie potraficie zrozumieć, że w policji czy
        prokuraturze pięknego nadwiślańskiego kraju liczy się tylko to, co jest na
        papierze. Zapewniam, że jest tak w KAŻDEJ instytucji publicznej. W jednej
        bardziej, w drugiej mniej, poczta elektroniczna jest ignorowana. Fartem mogę
        nazwać to, że Rzecznik praw obywatelskich maile czyta. A czy wy czytaliście
        raport o tym,. jak posłowie i instytucje publiczne reagują na pocztę
        elektroniczną?? reagują miernie. Gdzie jest raport, nie podpowiem, swego czasu
        publikowała go prasa, jak się ktoś uprze można go znaleźć w internecie. Wiem,
        że na rzeczywistość można się oburzać, ale niestety, trzeba działać w
        rzeczywistości, a nie w oderwaniu od niej. A polska rzeczywistość maile ma
        gdzieś. Wy macie za to gdzieś tę rzeczywistość i kartkę papieru oraz długopis.
        Czas poświęcony na obrzucanie Miłosza błotem można by z powodzeniem poświęcić
        na sklecenie zawiadomienia i zaniesienie go do prokuratury. Skuteczności innych
        działań, ktore podejmujecie nie zamierzam kwestionować. Strony? OK. cześć i
        chwała ich pomysłodawcom (to, że czytała te strony policja chyba nie dało się
        we znaki, bo z tego co wiem, z Żadnym z autorów strony prokuratura ani policja
        się nie kontaktowała, więc cierpień tu nie doznaliście - to tak na marginesie.
        Wyśmiewanie prezesa Miłosza? Owszem, mieściło się to wszytsko w ramach
        dopuszczalnej prawem krytyki os ób publicznych, a taką niewątpliwie jest prezes
        MPK, ale czytając niektóre posty nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że
        kompromitują one bardziej ich autorów, niż samego prezesa. Przykład?? Proszę
        bardzo - DEBILNE teksty "Jacusssssss". Wolałbym widzieć tu informacje o
        kolejnych działaniach i ich efektach. Kontakty z mediami - proszę podać z
        jakimi, bo jakoś nie jest łatwo znaleźć informacje o tym w wielu mediach.
        Gazety, owszem, piszą, ale poza piątkowymi wydaniami gdzie jest program
        telewizyjny, niewiele osób czyta na co dzień lokalną prasę, a z mediami
        elektronicznymi jakoś kiepsko wam idzie.


        To tylko małe przytyki, że nie wszystko było idealnie, ale generalnie - to wam
        wyszło w prawie 95 % dobrze. Jeśli zaś chodzi o doniesienie do prokuratury,
        które miałoby tutaj kluczowe znaczenie dla dalszego obrotu sprawy - to tylko
        jest spieprzone w 100%.

        Zaś stwierdzenie, że

        wiecej nie mogliby osiagnac wystepujac jako Kowalski,
        ) Jankowski lub Nowak...

        uważam, za jeden wielki błąd. Chyba palce na klawiaturze się poplątały. Radzę
        to przemyśleć.

        I jeszcse jedno. W przypadku wszczęcia postępowania po zawiadomieniu o
        przestępstwie odpis decyzji o jego wszczęciu idzie do tego, kto takie
        zawiadomienie złożył. Czyli gdzie?? Zawiadamniający: mieszkancylublina?
        Wysyłając anonimy odbieracie sobie możliwości dalszej walki. Kodeks
        postępowania karnego:

        Art. 305.§ 4. O wszczęciu, odmowie wszczęcia albo o umorzeniu śledztwa lub
        dochodzenia zawiadamia się osobę lub instytucję państwową, samorządową lub
        społeczną, która złożyła zawiadomienie o przestępstwie, oraz ujawnionego
        pokrzywdzonego, a o umorzeniu także podejrzanego - z pouczeniem o
        przysługujących im uprawnieniach.

        Art. 306. § 1. Pokrzywdzonemu oraz instytucji wymienionej w Art. 305 § 4
        przysługuje zażalenie na postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa lub
        dochodzenia, a stronom - na postanowienie o jego umorzeniu. Uprawnionym do
        złożenia zażalenia przysługuje prawo przejrzenia akt.
        § 3. Jeżeli osoba lub instytucja, która złożyła zawiadomienie o przestępstwie,
        nie zostanie w ciągu 6 tygodni powiadomiona o wszczęciu albo odmowie wszczęcia
        śledztwa lub dochodzenia, może wnieść zażalenie do prokuratora nadrzędnego albo
        powołanego do nadzoru nad organem, któremu złożono zawiadomienie.

        Pytam. "mieszkancylublina" to Osoba? Istytucja?

        gdyby prokurator chciał uzupełnić swoją wiedzę, i poznać wasz punkt widzenia,
        również musiałby sam ustalać autorów strony, żeby ich przesłuchać: Art. 307. §
        1. Jeżeli zachodzi potrzeba, można zażądać uzupełnienia w wyznaczonym terminie
        danych zawartych w zawiadomieniu o przestępstwie lub dokonać sprawdzenia faktów
        w tym zakresie. W tym wypadku postanowienie o wszczęciu śledztwa lub
        dochodzenia albo o odmowie wszczęcia należy wydać najpóźniej w terminie 30 dni
        od otrzymania zawiadomienia.


        Prokuratura nie jest płatna, dlatego też, nawet gdyby odmówiła wszczęcia
        postępowania, zawiadamiający o przestępstwie nie ponosi z tego tytułu żadnej
        opdpowiedzialności ani kosztów.
        Nie płaciłby też w sądzie. Przestępstwo o które oskarżacie prezesa jest ścigane
        z urzędu, więc gdyby prokuratura stwierdziła, ze ma ono miejsce, to dalej
        sprawa toczyłaby się sama. Koszty procesu i tak pokryłby skarb państwa.
        • Gość: niestudent Re: NIE DZIELIC SKORY NA NIEDZWIEDZIU....!!!! IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 25.09.03, 20:42
          REasumując.

          Nie kwestionuję innych działań (czasami tylko mam wrażenie, że można by lepiej,
          ale wszystko zawsze mozna by lepiej), za to partactwem jest wasze podejście do
          prokuratury

          Ja żadnego interesu w zawiadomieniu nie mam, szczerze mówiąc już jest mi to
          obojętne. Ale nie warczcie na cały świat, tylko umiejce skutecznie się w nim
          odnaleźć
          • mieszkancy.lublina Re: NIE DZIELIC SKORY NA NIEDZWIEDZIU....!!!! 25.09.03, 22:12
            Wprawdzie wisia az nadto wyjasnila, ale jako wezwana do odpowiedzi doloze swoje
            trzy grosze...

            Otoz szanowny panie prokuratorze (ktoz inny powolywalby sie na kpk?) jest pan w
            bledzie i to duzym...!!! Jezeli prokuratura chce - potrafi znalezc czlowieka na
            zagranicznych serwerach i mowie to o prokuraturze lubelskiej i zawiadomieniu
            mailem, ze w sprawie opisanej anonimowo na stronie umieszczonej na zagranicznym
            serwerze prokuratura lubelska wszczela sprawe z urzedu... Ale to tylko
            dygresja, majaca przekonac mojego interlokutora, ze nieslusznie uwaza
            prokuratorow za ludzi mniej obytych z siecia niz ich dzieci...

            Co do tego, ze mozna bylo lepiej, madrzej, bardziej elegancko... Nie podejmuje
            sie oceniac nikogo z zabierajacych glos w sprawie MPK. Jezeli uwazalam za
            stosowne gasic kogos za... hmmm... wybryki... robilam to w odpowiednim miejscu
            i porze, nie przypisujac sobie zadnego prawa do pouczania kogokolwiek, a
            jedynie chcac tonowac wypowiedzi zbyt wulgarne i niegrzeczne, ktore nic nie
            wynosily do sprawy, a byly obrazliwe - takze i dla samych internautow...

            Czy pomyslales jednak o rodzinach, w ktorych jest jeden rodzic pracujacy (drugi
            na bezrobociu juz bez prawa do zasilku) i dwoje dzieci uczacych sie i
            dojezdzajacych do szkoly dwoma autobusami? Nie pomyslales? Popelniles ten sam
            blad, jaki popelnia nie pierwszy juz raz rada miasta, wybrana takze ich
            glosami... Mysla i dzialaja tak samo jak ty podsumowujesz swoja ostatnia
            wypowiedz: Mnie to nie dotyczy, wiec problem nie istnieje!!!

            Pomysl - ile mieszkancy miasta, zwlaszcza ci biedniejsi od innych, stracili na
            tym, ze nie moga miec sieciowek? Czy jakakolwiek inna podwyzka - cen wody,
            sciekow, nawet czynszow - byla tak OLBRZYMIA jak podwyzka cen biletow? I pomysl
            tez o tym jak pokretnie jest ustawiony caly ten cennik, na jak falszywych
            podstawach jest oparty i jakie straty juz przynosi MPK (Milosz przyznaje sie
            publicznie do 1 miliona strat miesiecznie od sierpnia). A jezeli nie masz
            ochoty myslec - odwiedz strone www.mpklublin.prv.pl sa tam wszystkie
            wyliczenia, lacznie z analiza finansowa szczegolnych osiagniec Milosza. Czy
            ktokolwiek zastanawial by sie nad wprowadzeniem uchwaly rady miasta bez
            wskazania przez internautow, ze nie zostal spelniony podstawowy warunek do jej
            uprawomocnienia? I takich pytan moglabym postawic jeszcze wiele, ale one
            wszystkie w tej lub innej formie zawarte sa w watkach - tych w
            forum 'komunikacja' i tych na forum ogolnym. Wrzuc wiec - prosze - do search:
            MPK i poczytaj sobie o czym tu byla mowa...

            I na zakonczenie powiem ci cos smiesznego - jakby na sprawe nie patrzec ja na
            tym nowym cenniku zyskalam - za dwa bilety po 1,90 zl mam dzisiaj prawie trzy
            bilety po 1,30 zl...

            Pozdrawiam_wiedzacego_lepiej_niestudenta

            mieszkancy.lublina

            PS. A pani_miloszowa taka wlasnie miala byc - butna, krzykliwa i nierozsadna
            jak prezes Milosz wypowiadajacy sie publicznie przed kamerami lubelskiej TV, ze
            jego mieszkancy miasta nie interesuja... I tego nie potrafie juz nawet
            skomentowac!!!
        • Gość: pijusXII Re: NIE DZIELIC SKORY NA NIEDZWIEDZIU....!!!! IP: *.lublin.pl / *.lublin.pl 25.09.03, 23:26
          masz sporo racji, ten kto skladal zawiadomienie do prokuratury mógł tez zanieść
          w formie pisemnej, nie zaszkodziło by
    • shawman Nie mam czego się wstydzić. 26.09.03, 02:05
      Do 'niestudenta' i wszystkich, którzy piszą w podobnym tonie.

      Nasz 'krzyk' spowodował między innymi to, że sprawa MPK przedostała się do
      prasy lokalnej już przed wakacjami. Przed dyskusjami na tym forum i
      opublikowaniem (przeze mnie) pierwszej strony z protestem przeciwko zmianom
      cennika nikt w tym mieście nic o tym nie mówił. Teraz 'krzyk' tutejszych
      forumowiczów i twórców strony www.mpklublin.prv.pl spowodował, że Urząd Ochrony
      Konkurencji i Konsumenta prowadzi TRZY postępowania przeciwko lubelskiemu MPK.
      Mój 'krzyk' nagrany na sekretarkę Janusza Weissa sprawił, że prezesa Miłosza
      wyśmiewa cała Polska.

      To mało? W moim przekonaniu zrobiliśmy do tej pory bardzo wiele -
      wprowadziliśmy tę niby prozaiczną sprawę do mediów, a wszelkie urzędy, jak
      wiadomo, pracują ze wzmożoną aktywnością pod presją mediów.

      Nie mam się czego wstydzić i nie zamierzam się nikomu tłumaczyć, z tego, czego
      nie zrobiłem. Zrobiłem znacznie więcej, niż inni i mam gdzieś to, czy
      jakiś 'niestudent' zarzuci mi nieskromność. I nie uważam, by którykolwiek z
      internautów aktywnych w tej sprawie musiał się wstydzić.

      I na koniec - a gdzie wy byliście? 'Niestudent' i inni? Och, jacyście mądrzy,
      jak pięknie wytykacie błędy. A coście takiego sami zrobili?
      Dokładnie, 'niestudencie' - "Czy ktoś to zrobił?" - A CZY TY ZROBIŁEŚ? NIE?
      Więc się zamknij - powiem krótko i treściwie.

      Cały czas też podpisywałem się imieniem i nazwiskiem, czego o tobie nie można
      powiedzieć.

      Szymon "Shawman" Pękala
Inne wątki na temat:
Pełna wersja