eor
10.01.02, 18:45
No, dobrze to bedzie kolejny z Eorowych watkow bez sensu, bo co takiemu
odpisac.........:) Przyznacie, ze tytul ladny. Prawda????
Wrocilem wlasnie z degustacji win. Nowozelandzkich win bialych. Rewelacja.
Lepiej nie moglem trafic. Od dawna naleze do wielbicieli tychze win. Az szkoda
bylo wychodzic.... I doszedlem do wniosku, ze wlasciwie to jest mi wszystko
jedno, czy Chard., czy Sauvign. Byle Nowa Zelandia, byle Australia. Ten zapach,
ten smak. Poezja. Nawet moje fraszki o parkach wysiadaja!!!!!!!!!!!!
To wszystko co mialem Wam wyznac. To wszystko czym chcialem sie podzielic.