joannabarska
08.08.08, 11:43
Bez echa przeszła na lubelskim (i nie tylko) forum kolejna rocznica zrzucenia
(6 sierpnia 1945 r.)amerykańskiej bomby atomowej na Hiroszimę. Natomiast o
Powstaniu Warszawskim (wiem,bliższa koszula ciału) tekstów i opinii było
mrowie. Nieliczni zauważyli,że w czasie Powstania Warszawskiego zabitych
zostało ok.200 tys.mieszkańców miasta (plus polegli powstańcy-ok.16 tys., plus
ranni i zaginieni) podczas gdy od bomby atomowej zrzuconej na Hiroszimę
pożegnało się z życiem 78 100 mieszkańców miasta. Potem na chorobę
popromienną zmarło ok.60 tys osób. Jakkolwiek by liczyć, Powstanie Warszawskie
pociągnęło za sobą więcej ofiar. O Hiroszimie wie niemal każdy myślący
obywatel świata, a o Powstaniu Warszawskim głównie Polacy. Inni mylą je często
z Powstaniem w Getcie. Nasuwa się pytanie, kto jest winien tej warszawskiej
rzezi? Niestety,stawiam sprawę jasno: kierownictwo Armii Krajowej ,wrogo (co
zresztą nie dziwi) nastawione wobec ZSRR i emigracyjny rząd Mikołajczyka - i
ci, i ci nie zrobili nic,by uniknąć masakry. Młodzież,dorośli i starcy ginęli
jak muchy,ale z przywódców powstania ocaleli wszyscy. Można dziś czcić
poległych powstańców, ale nie widzę powodu,by czczono również jego nieudolnych
przywódców. Na dobrą (złą?) sprawę powinni oni w swoim czasie stanąć przed
sądem wojennym. Oczywiście posypią się zaraz głosy o wrogim stanowisku ZSRR
wobec Powstania. Dla Stalina to był wycinek wielkiej batalii, zresztą zajęty
był on wówczas głównie Bałkanami. Naiwni Polacy ciągle myślą, ze są pępkiem
świata,ale realiów tego świata nie rozumieli i dziś ze zrozumieniem go mają
pewne kłopoty. Zlekceważenie przez rządzących RP olimpiady w Chinach jest tego
drobnym przykładem. Nie dziś to jutro Chiny będą potęgą nr.1,a my się obudzimy
w ręką w nocniku. PS.Nie wspominam o zniszczeniach materialnych w naszej
stolicy, bo to się rozumie samo przez się.