Gość: Clavis
IP: *.unitron.lublin.pl / 192.168.20.*
06.10.03, 12:13
Był taki czas że p. Wujca pokazywano w programach telewizyjnych
niemal tak często jak niedługo potem marszałka Borowskiego.
Zawsze tryskał on świetnym humorem o cokolwiek by go tam nie
pytano. Był pełen optymizmu. A z Unią nie najlepiej się działo.
W 2000r. gdy Unia Wolności wystąpiła z koalicji rządzącej,
odeszła z jej szeregów duża grupa liderów.
Niektórzy unici poszukali sobie cieplejszych posadek w
Platformie Obywatelskiej.
W wyborach do parlamentu 2001r. gdy UW uzyskała zaledwie 3,1%
głosów i nie weszła do parlamentu odeszli inni znani i cenieni.
Nie inaczej postąpił zawiedziony unijny elektorat.
Jeśli Unię ktoś może wyciagnąć z politycznej mielizny to
jedynie autorytet na miarę człowieka, którego dewizą była "siła
spokoju".