lech.niedzielski
28.08.08, 13:20
Obłuda jest stałym dodatkiem do dyplomacji, ale nadmiar dodatków
może wywołać mdłości.
Uznanie przez Rosję Abchazji i Południowej Osetii za niezależne od
Gruzji republiki wywołało moralny sprzeciw tych samych polityków i
publicystów, którzy entuzjastycznie witali uznanie niezależności
równie fikcyjnej republiki Kosowa od Serbii.
Podział Gruzji jest bezprawiem, ale trwające już od dawna stopniowe
rozbiory Serbii są aktem sprawiedliwości.
– Czy dorabianie moralnych argumentów do prostego faktu, że Gruzja
nadaje się do umieszczenia tam amerykańskich baz wojskowych, a
Serbia się nie nadaje ani też tego nie chce, nie jest nadmiarem
obłudy? – dziwi się pan K.