filominidanek
09.09.08, 23:55
Żałosne są te wypowiedzi i porównania użyte przez abp. Życińskiego. Ale trudno
się dziwić. Przez ostatnich kilkanaście lat swoją osobą uwiarygadniał komuchów
ściskając się z nimi w "niedźwiadkach" podczas różnych uroczystości. Idzie
październik i znów na lubelskich uczelniach abp. Życiński będzie najlepiej
czuł się w objęciach byłych pzpr-owców. Czyli normalka, jak co rok. A przecież
jego obowiązkiem jest dążenie do prawdy! Byłbym wdzięczny gdyby ktoś z
otoczenia abp. Życińskiego przypomniał mu o tym przed inauguracją roku
akademickiego na lubelskich uczelniach.