Miejska komunikacja. Czeka nas rewolucja

19.09.08, 01:59
To jakaś kpina.
"Jednakowa cena biletu u wszystkich przewoźników ma bowiem spowodować, że MPK
i prywatni przewoźnicy będą konkurować między sobą, podnosząc jakość usług."
Czy Ratusz ma lublinian za idiotów? Niektóre linie obsługiwane są wyłącznie
przez autobusy miejskie lub wyłącznie przez prywatne. To jaka tu może być
konkurencja? A nawet jeżeli tę samą linię będą obsługiwać i prywatni, i
miejscy, to nikt nie będzie czekał na następny autobus tylko dlatego, że może
będzie ładniejszy, czystszy albo prowadzony przez sympatyczniejszego kierowcę.
Zniknie jeden z istotniejszych walorów autobusów prywatnych - konduktor. Jego
obecność powoduje, że prywatnymi nie jeżdżą brudni menele, pijana młodzież i
kieszonkowcy, generalniej jest spokojniej i bezpieczniej.
    • Gość: J Re: Miejska komunikacja. Czeka nas rewolucja IP: 83.238.201.* 19.09.08, 06:50
      stawiam 100 zł że niedługo będzie....projekt zostaje opoźniony..tak
      będzie 3 razy ,potem zostanie zmieniony lub niezralizowany....tak
      jest ze wszytsim w lublinie .Nic nie potrafią zrobić dobrze
    • Gość: meesha Re: Miejska komunikacja. Czeka nas rewolucja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.08, 06:59
      > Czy Ratusz ma lublinian za idiotów? Niektóre linie obsługiwane są
      wyłącznie
      > przez autobusy miejskie lub wyłącznie przez prywatne. To jaka tu
      może być
      > konkurencja?

      Konkurencja w komunikacji miejskiej nie polega na ściganiu się
      między przystankami o to kto weźmie więcej pasażerów...
      Przewoźnicy konkurować mają w przetargach na obsługę poszczególnych
      linii zleconą przez miasto. Za tę obsługę otrzymują bowiem od miasta
      pieniądze, a to właśnie miasto, a nie przewoźnicy ma starać się o
      taki układ linii i częstotliwość kursowania aby do całego interesu
      nie dokładać zbyt dużo.
      Konkurencji to nie ma właśnie teraz gdy jeden przewoźnik MUSI
      obsługiwać wszystkie linie we wszystkie dni łącznie ze świętami i od
      5 rano do 23 + nocne, odprowadzając podatki i uczciwie zatrudniając
      pracowników, a 20 pozostałych jeździ sobie na dochodowych liniach od
      poniedziałku do piątku od 7 do 18 zbierając złotóweczki do
      czapeczki :p

      Wydolny system komunikacji MIEJSKIEJ to swobodne przesiadki, a te są
      niemożliwe w obecnym "systemie" lubelskim. System taki powinien
      tworzyć spójną całość, tak aby po wykupieniu "abonamentu" czyli
      biletu sieciowego móc się poruszać po mieście swobodnie.

      Co do konduktorów to kolejny element przekręciarskiego biznesu pt.
      prywatna komunikacja. Ciekaw jestem czy mają oni jakąkolwiek umowę
      na swoje usługi :p Ale jak miasto będzie miało taka zachciankę to
      może też przewoźnikom "dać" konduktorów, ochronę czy czego tam sobie
      zażyczy :) Tyle, że za to trzeba dodatkowo zapłacić. Ale za darmo
      nic nie ma... Nie ma też na świecie miasta wielkości Lublina, które
      ma samofinansującą się komunikację miejską!!! I wbijcie to sobie raz
      na zawsze do głów...
      • trout.kilgore Re: Miejska komunikacja. Czeka nas rewolucja 19.09.08, 20:05
        > Konkurencji to nie ma właśnie teraz gdy jeden przewoźnik MUSI
        > obsługiwać wszystkie linie we wszystkie dni łącznie ze świętami i od
        > 5 rano do 23 + nocne, odprowadzając podatki i uczciwie zatrudniając
        > pracowników, a 20 pozostałych jeździ sobie na dochodowych liniach od
        > poniedziałku do piątku od 7 do 18 zbierając złotóweczki do
        > czapeczki :p

        Dokładnie. Taka konkurencja to nie konkurencja tylko dofinansowywanie podmiotów,
        które w warunkach wolnorynkowych nie miałyby prawa istnieć. Absurd w czystej
        postaci. Zaryzykuję wręcz twierdzenie że miejski rynek transportu publicznego w
        Lublinie jest za mały by mógłby na nim działać więcej niż jeden przewoźnik -
        dokładnie obojętnym jest czy będzie on publiczny czy prywatny.
        Tłuszcza cieszy się jednak że płaci 1,5 a nie 2,2 PLN za "bilet" zupełnie
        ignorując fakt że i tak dopłaca za tą tzw. konkurencję w podatkach. Rozwiązanie
        proponowane obecnie a przedstawione w artykule to tylko dalsze gmatwanie
        sytuacji i dalsze koszta budżetowe w perspektywie. Albo wycinamy MPK
        (prywatyzacja, nieograniczone przetargi, Zarząd Transportu Miejskiego prowadzący
        drobiazgowe kontrole wywiązywania się przewoźników ze swoich obowiązków) albo
        komunikacja publiczna pozostaje domeną wyłącznie publiczną. A nie jakiś geniusz
        znowu bawiący się w Dr. Frankensteina za nasze podatki.
        • Gość: aron Re: Miejska komunikacja. Czeka nas rewolucja IP: *.lublin.enterpol.pl 20.09.08, 06:47
          komunikacja miejska "musi" być niedochodowa? Tak twierdzą obrońcy
          żuli i gapowiczów.
          • trout.kilgore Re: Miejska komunikacja. Czeka nas rewolucja 20.09.08, 13:21
            Ja tego nigdzie nie stwierdzam, podobne stwierdzenie padło natomiast u
            przedmówcy. Problem dochodowości transportu publicznego to znacznie szersza
            działka. "Most notably is that if public transport is not supported, it can cost
            much more per person than car transport."
            - Departament of Territory and Municipal Services, Canberra.
            • Gość: aron Re: Miejska komunikacja. Czeka nas rewolucja IP: *.lublin.enterpol.pl 20.09.08, 18:21
              tak wcale nie jest. Przewoźnicy prywatni w woj. lubelskim ( czy to
              miejscy czy międzymiastowi) nie są dotowani przez państwo, a cena
              biletu jest niższa niż koszt paliwa.

              • trout.kilgore Re: Miejska komunikacja. Czeka nas rewolucja 20.09.08, 19:51
                Wracając do przedpiścy:
                "Konkurencji to nie ma właśnie teraz gdy jeden przewoźnik MUSI
                obsługiwać wszystkie linie we wszystkie dni łącznie ze świętami i od
                5 rano do 23 + nocne, odprowadzając podatki i uczciwie zatrudniając
                pracowników, a 20 pozostałych jeździ sobie na dochodowych liniach od
                poniedziałku do piątku od 7 do 18 zbierając złotóweczki do
                czapeczki :p"

                Czytamy ze zrozumieniem. Ile linii autobusowych funkcjonowałoby w Lublinie gdyby
                jedynym kryterium była opłacalność wykonywania na nich przewozów? A jeżeli
                wydaje się komuś że koszt paliwa to jedyne istotne kryterium w komunikacji...
                gdzie wynagrodzenia pracowników, gdzie przeglądy techniczne, gdzie garażowanie,
                gdzie ubezpieczenia, gdzie amortyzacja taboru?
                • Gość: aron Re: Miejska komunikacja. Czeka nas rewolucja IP: *.lublin.enterpol.pl 20.09.08, 21:41
                  gdyby jedynym kryterium była opłacalność to funkcjonowałoby tyle
                  linii ile by było potrzebnych ( oczywiście pod warunkiem że
                  urzędnicy by się w to nie wtrącali).

                  Natomiast nie dałoby się pojechać autobusem na gapę i prywaciarz nie
                  zatrudniałby niepotrzebnego biurokractwa.

                  • trout.kilgore Re: Miejska komunikacja. Czeka nas rewolucja 21.09.08, 00:06
                    > gdyby jedynym kryterium była opłacalność to funkcjonowałoby tyle
                    > linii ile by było potrzebnych ( oczywiście pod warunkiem że
                    > urzędnicy by się w to nie wtrącali).

                    Potrzebnych komu? Mieszkańcom czy przewoźnikom?
                    Wtedy powszechna publiczna komunikacja przestanie być zarówno publiczna jak i
                    powszechna.
                    • Gość: aron Re: Miejska komunikacja. Czeka nas rewolucja IP: *.lublin.enterpol.pl 21.09.08, 07:02
                      komunikacja ma być dobra a nie publiczna czy powszechna.
                      Jeżeli wystarczająco dużo ludzi będzie chciało jeździć na danej
                      linii to na pewno znajdą się chętni do ich wożenia ( o ile
                      oczywiście urzędnicy nie będą się wtrącać). A jeżeli gdzieś będzie
                      zbyt mało pasażerów to linia zostanie zlikwidowana - i bardzo
                      dobrze. Choć nie wierzę w to żeby jakaś dzielnica została bez
                      komunikacji po likwidacji MPK, skoro obecnie prywatni przewoźnicy
                      jeżdżą do wsi typu Tarkawica, Maśluchy czy Olesniki.

    • Gość: artur890 Miejska komunikacja. Czeka nas rewolucja IP: *.tktelekom.pl 19.09.08, 08:00
      A gdzie konkurencja??? Czy my czasem nie mamy wolnego rynku???
      To może Radni równiez ustalą w sklepach ceny mąki, chleba .... bt
      była konkurencja!!!!
      Zapraszam do słownika radnych co oznacza słowo "konkurencja".
      I tak się zastanaiwam czy UOKiK nic przeciwko jednej cenie mieć nie
      bedzie???
    • Gość: polski chłop Miejska komunikacja. Czeka nas rewolucja IP: *.gprs.plus.pl 19.09.08, 08:26
      BRAWO. Wreszcie coś w miare sensownego !!! Bedzie prawdziwa
      konkurencja i uwolnienie rynku przewozów w mieście a przewoźnicy
      wreszcie będa mogli konkurować w jakości przewozów, jakości pojazdów
      oraz cenie wozokilometra !!!! Skończy sie jeżdżenie przed czasem,
      aby więcej pasażerów sobie podkraść, jeżdżenie przez jednych
      kierowców na dwie zmiany i zatrudnianie cieciów do zbierania
      złotówek na czarno. Oby tylko pogonić tych darmozjadów z BTZ i oiby
      nikt z nich nie dopchał się do nowego zarządu, bo będzie tak jak
      było.
      • Gość: Levi Re: Miejska komunikacja. Czeka nas rewolucja IP: *.adsl.inetia.pl 19.09.08, 08:36
        KOnkurowanie jakością miałoby miejsce wtedy, gdyby w tym samym czasie do przystanku podjeżdżały trzy autobusy różnych firm, a pasażer mógłby sobie wybrać, którym chce pojechać. Ponieważ jednak autobusy jeżdżą co 15 - 30 mintu, to żaden pasażer nie zrezygnuje z jazdy starym gratem tylko dlatego, żeby za następne pół godziny przejechać w "lepszej" jakości. Zacznie się więc konkurowanie poprzez wyścigi do przystanków, prywatni będą jeździć minutę przed MPK itd. Jednym słowem, zrobi się jeszcze większy syf, który jednak pomoże władzom zaoszczędzić trochę pieniędzy. Z czego zresztą władze traktujące ludzi jak kretynów doskonale zdają sobie sprawę.
        • Gość: Mister MR Re: Miejska komunikacja. Czeka nas rewolucja IP: *.chello.pl 19.09.08, 08:42
          Zacznie się więc konkurowanie poprzez
          > wyścigi do przystanków, prywatni będą jeździć minutę przed MPK
          itd. Jednym słow
          > em, zrobi się jeszcze większy syf, który jednak pomoże władzom
          zaoszczędzić tro
          > chę pieniędzy.

          To właśnie tak jest teraz. Po wprowadzeniu ZTM nikomu nie będzie się
          opłacało takich praktyk stosować, bo przewoźnicy będą rozliczani na
          podstawie wozokilometrów a nie ilości sprzedanych biletów
          (podebranych dzikimi metodami pasażerów).
          • Gość: Levi Re: Miejska komunikacja. Czeka nas rewolucja IP: *.adsl.inetia.pl 19.09.08, 08:47
            Dla pasażerów będzie też taka dodatkowa korzyść, że zapłacą drożej za bilety w autobusach prywatnych. Co do tych wozokilometrów, to się zgadzam, w jaki jednak sposób miałoby dojść do skutku to tajemnicze konkurowanie jakością?
            • Gość: Mister MR Re: Miejska komunikacja. Czeka nas rewolucja IP: *.chello.pl 19.09.08, 08:53
              Gość portalu: Levi napisał(a):

              > Dla pasażerów będzie też taka dodatkowa korzyść, że zapłacą drożej
              za bilety w
              > autobusach prywatnych.

              Zgoda, ale system komunikacji miejskiej powinien być nastawiony na
              zyski z biletów okresowych. Tak jest np. w Krakowie gdzie czasem
              lubię sobie "skoczyć" na weekend. Zresztą tam są takie bilety 3-
              dniowe na weekend bodajże za 12 złotych, policzyłem sobie że jakbym
              na jednorazówkach tyle kursów zrobił to zapłaciłbym ponad 30
              złotych. I co lepsze? Tam prawie 80% pasażerów jeździ na
              sieciówkach, bo mają świadomość że mogą z niej korzystać wszędzie.
            • Gość: Mister MR Re: Miejska komunikacja. Czeka nas rewolucja IP: *.chello.pl 19.09.08, 09:24
              Gość portalu: Levi napisał(a):

              > Dla pasażerów będzie też taka dodatkowa korzyść, że zapłacą drożej
              za bilety w
              > autobusach prywatnych. Co do tych wozokilometrów, to się zgadzam,
              w jaki jednak
              > sposób miałoby dojść do skutku to tajemnicze konkurowanie jakością?

              Aha...a co do tej konkurencji jakościowej. Może nie nastąpi to
              natychmiast po powołaniu ZTM-u, ale firmy tej miary co Michalczewski
              (Warszawa, Radom) czy Mobilis (Warszawa, Kraków, Bydgoszcz) na pewno
              nie wejdą do Lublina z nowoczesnymi autobusami jeśli rynek
              komunikacyjny będzie działał na takich zasadach jak teraz, ale po
              powołaniu zarządu...kto wie? :)
          • Gość: Leny Re: Miejska komunikacja. Czeka nas rewolucja IP: *.chello.pl 19.09.08, 16:48
            Poza tym pewnie wzorem innych miast nie będzie tak że dwóch przewoźników będzie
            obsługiwać jedną linię, a wystarczy dodać że np. Warszawski ZTM surowo kara
            wszelkie opóźnienia, kursy przyspieszone i inne niedopuszczalne praktyki. Te
            kary są na pewno dużo większe niż reprymenda dla przewoźnika jak jest w
            wykonaniu Lubelskiego ratusza w stosunku do prywaciarzy, bo tam się kara
            finansowo tak żeby się odechciało pewnych praktyk. A reszta jest taka jak
            MisterMR pisze dochód przewoźnika nie zależy od rentowności linii tylko od
            stawki jaką zaproponował w przetargu który wygrał. Radzę myśleć i się do
            edukować w temacie.
            • Gość: Levi Re: Miejska komunikacja. Czeka nas rewolucja IP: 212.106.19.* 19.09.08, 17:12
              Ja też radzę myśleć, a zwłaszcza przeczytać artykuł ze zrozumieniem. Artykuł dotyczy Lublina, a nie Warszawy, Krakowa, Nowego Yorku czy Yokohamy. Pada w nim zdanie, na które ktoś zwrócił już uwagę w pierwszym poscie. Ponieważ podejrzewam rozkojarzenie, więc przypomnę: "Jednakowa cena biletu u wszystkich przewoźników ma bowiem spowodować, że MPK i prywatni przewoźnicy będą konkurować między sobą, podnosząc jakość usług." Powtarzam więc pytanie: a niby jakim cudem?? Po drugie, skoro, jak piszesz, "dochód przewoźnika nie zależy od rentowności linii tylko od stawki jaką zaproponował w przetargu który wygrał", to największy dochód osiągną ci przewoźnicy, którzy poniosą najmniejsze koszty. Czyli np. będą użytkowali 20 letnie graty. Czy w tym artykule jest mowa o jakiś dodatkowych wymaganiach dotyczących np. jakości autobusów? Bo jakoś nie zauważyłem.
              • Gość: Leny Re: Miejska komunikacja. Czeka nas rewolucja IP: *.chello.pl 19.09.08, 18:27
                Artykuł jest nieprecyzyjny to po pierwsze, po drugie mój błąd co do tego zdania
                które zacytowałeś-przyznaję. Po trzecie w ratuszu też nie padły żadne konkrety
                więc swoją opinię opieram na założeniach z innych miast w których to funkcjonuje
                i z jak których mniemam czerpano wzorce. Konkurencji takiej jaka pisze w tym
                artykule nie będzie bo jedyną która w tym systemie zaistnieje będzie
                konkurowanie w przetargach. To jest jakaś nieścisłość i tyle. Wystarczy
                przypomnieć że to ZTM ustala wymagania przetargowe i tam też powinny znajdować
                się zapisy co do długości pojazdów, wyposażenia(klima, wentylacja wymuszona, czy
                też np. duże przesuwane okna), wieku pojazdów i innych. Do tych wymagań
                przewoźnicy dostosowują stawki po jakich będą skłonni jeździć. Więc jeśli
                przetarg obejmuje np. wozy 12m z klimą nie starsze niż np. 5 lat i trzema parami
                drzwi to startując w przetargu proponują swoją stawkę a ZTM spośród nich wybiera
                najtańszą ale co najważniejsze o takich samych parametrach. I to jest po części
                odpowiedź na drugą cześć twojej wypowiedzi. Druga część natomiast jest taka że
                nie było o tym mowy w artykule, ale jak już mówiłem w samym ratuszu nie było
                żadnych konkretów tylko ogólniki. Dlatego też należy mieć nadzieje że będzie to
                działać na zasadach jak najbardziej zbliżonych do tych z innych miast a nie po
                Lubelsku bo to oznaczało by beznadziejnie ;)
      • Gość: Levi Re: Miejska komunikacja. Czeka nas rewolucja IP: *.adsl.inetia.pl 19.09.08, 08:40
        BTZ - biuro turystyki zagranicznej??
        A tak na marginesie, to widzę, że kolega oblatany w temacie. Zwykły śmiertelnik nie użyłby słowa "wozokilometr" bo go nie zna.
        • Gość: polski chłop Re: Miejska komunikacja. Czeka nas rewolucja IP: *.gprs.plus.pl 19.09.08, 09:47
          BTZ - biuro transportu zbiorowego. Taki twór działa w Lublinie i
          czuwa nad jakością i ,,formą'' komunikacji w Lublinie. Formalnie to
          on powinien układać rozkłady dla komunikacji prywatnej i min.
          zajmować się sprzątaniem przystanków, lecz zleca to mpk. Ponadtto
          tam właśnie składa się skargi na przewoźników prywatnych i to oni
          powinni ich pilnować (tj jakość, przestrzeganie rozkladów itp).
          Wielkiej rewolucji na początku nie należy się spodziewać, ale z
          czasem powinno to ucywilizować komunikacje. Największe zastrzeżenia
          budzi jednak to że ponoć ,,rozkłady'' - czyli grupa osób ukladająca
          rozkłady ma zostać w mpk, a zarząd ponoć ma im to zlecać. To powinno
          być odrazu wyłączone, jak i nadzór. W mpk powinna zostac komórka
          kontroli wewnętrznej i tylko część zajmujaca się bezpośrednio
          eksploatacją pojazdów, ewentualnie zakłady naprawcze-remontowe,
          jeśli by się to im opłacało. Reszta powinna podlegać pod zarząd,
          czyli kontrola biletów, ukladanie rozkładów, nadzór nad jakoścą i
          punktualnością, dystrybucja biletów oraz planowanie nowych linii,
          czyli tak zwany rozwój. Wprowadzeniem biletu elektronicznego
          powinien już się zając zarząd a nie mpk, tak jak to co wprowadziło
          mpk wraz z sympatykami komunikacji z ltek - nazewnictwo przystanków.
          To zarząd powinien zajmować się drukowaniem i wieszaniem rozkładów.
          Zarząd pownien się opierać na fachowcach, a nie na pochodzeniu
          rodzinnym jak to ma obecnie w mpk i btz miejsce obecnie, czy też
          politycznym. Rozliczenia wszystkich przewoźników powinny się opierać
          na wozokilometrach, czyli ilości przejechanych kilometrów na danych
          rozkładach a nie na ilosci przewiezionych pasażerów. I to zarząd
          powinien decydować o zmianach tras, poprawkach w rozkładach i nie
          jak ma to obecnie miejsce że jednej pani z btz-tu sąsiedzi chca
          autobusu o tej i o tej to mpk zmienia rozkłady, drukuje je, wiesza
          na nowo i mpk za to płaci a nie btz...
          • Gość: polski chłop Re: Miejska komunikacja. Czeka nas rewolucja IP: *.gprs.plus.pl 19.09.08, 10:06
            Aha i jeszcze jedno. Pieniądze z sprzedazy biletów + dofinasowanie
            od miasta, bo takie musi byc tytułem zwrotu za ulgi gminne, oraz od
            państwa za ulgi ustawowe powinny trafiać do kasy zarządu, a nie kasy
            miasta czy też przewoźnika. Dodatkowym źródłem dochodu dla zarządu
            powinny być kary zarówno za jazdę bez biletu przez pasażerów, jak za
            nie wykonanie kursu przez przewoźnika (w innych miastach są to kary
            rzędu nawet 10tyś pln), jak i za nieuzasadnione opóźnienia.
    • Gość: mareksiurek Re: Miejska komunikacja. Czeka nas rewolucja IP: 212.160.172.* 19.09.08, 08:31
      Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę. Widocznie prywaciarze
      za dużo klientów zabierają MPK, to teraz wprowadzą system, że cała
      kasa z biletów idzie do budżetu.
      Skoro cała kasa ma idzie do budżetu, więc powinni wobec prywaciarzy
      podnieść wymagania BHP odnośnie autobusów. Powinni sie zaopatrzyć w
      takie z otwieranymi oknami, bo w lecie nie sposób w tych puszkach
      bez okien wytrzymać.
    • Gość: Columbus Drodzy nieświadomi krytykanci!!! IP: *.adsl.inetia.pl 19.09.08, 12:17
      Tylko nieliczne miasta w Polsce - w tym Lublin - posiadają tak
      fatalną organizację komunikacji miejskiej. W podnoszeniu
      konkurencyjności nie może być tak jak ktoś napisał, że trzy autobusy
      różnych firm podjeżdżają jednocześnie i sobie wybierasz...te czasy
      już mienęły, jest to niebezpieczne dla pasażerów, generuje nieczyste
      układy. W większości miast w Polsce i na świecie (Mam na myśli kraje
      bardziej rozwinięte niż mniej) jest właśnie tak jak w projekcie.
      Jest komórka w Ratuszu, która zajmuje się organizacją transportu
      publicznego w mieście. Organizowane są przetargi na poszczególne
      linie, w których określa się (tak jak np w Gdańsku ostatnio)
      maksymalny wiek pojazdu (np. nie starszy niż z 2007 roku),
      wyposażenie, liczbę drzwi, klimę, długość i min liczbę miejsc w
      autobusie. Firmy składają oferty i oferta z najniższą ceną
      spełniające wszystkie wymagania miasta wygrywa. Normalne, nie? Ceny
      biletów powinny być ustalane odgórnie bo to jest cały projekt. Gdyby
      dana firma wygrała przetarg na obsługę lini np 25 na 5 lat i sama
      sobie ustalała ceny, to mogłaby ustalić cenę również na 10 zł i
      wiele osób by płaciło, bo mają wyłączność na tę linię, prawda? No.
      Proponuję przejechać się np do Gdyni. Tam od 7-8 lat działa taki
      system o którym tu mowa. Komunikacja naprawdę jest na bardzo dobrym
      poziomie. Kilka firm obsługuje linie ustalone przez miasto. Autobusy
      mają barwy Gdyni biało niebieskie, mogą mieć jedynie napis
      wskazujący podmiot np GRYF. To jest rozwiązanie.
      • Gość: dzemski Re: Drodzy nieświadomi krytykanci!!! IP: 212.182.35.* 19.09.08, 12:39
        W Radomiu jest dokładnie tak samo i wszystko działa w jak najlepszym porządku.
        Tylko w Lublinie ten bałagan trwa od lat.
        • Gość: OnLbn Re: Drodzy nieświadomi krytykanci!!! IP: *.chello.pl 19.09.08, 12:49
          Owszem, zapłaci się za tego prywaciaka jednorazowo trochę więcej,
          ale mając przy sobie wygodny elektroniczny bilet okresowy który to
          niedawno w naszym mieście miał premierę, niezależnie czy to przez 3
          miesiące czy na tydzień będzie można wsiąść do dowolnego środka
          komunikacji miejskiej nie patrząc czy to MPK czy prywatny i
          przesiadać się do woli. Ja często jeżdżę takimi liniami jak 10, 44,
          57 a tu mi się nie opłaca kupować 30-dniówki.
    • Gość: j2 To nie kpina IP: *.lublin.mm.pl 19.09.08, 12:45
      To po prostu komuchy niszczące kraj od lat siedzą u żłoba.
    • Gość: ktm Miejska komunikacja. Czeka nas rewolucja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.08, 13:48
      Bardzo podoba mi się używanie określeń: prywaciarz, badylarz, wróg
      klasowy, brać prywaciarzy w ryzy. Chyba już to kiedyś w tym kraju
      przerabialiśmy. A może się mylę? Może to nie był ten kraj i nie Ci
      pismacy? A może dziennikarzyny? Dziwne to trochę, bo gdybym
      przeczytał takie stwierdzenia w jakiejś innej gazecie, to pewnie bym
      tylko roześmiał się. Teraz kolej na krwiopijców z ...., i tu proszę
      wpisać nazwę dowolnego banku (wszystkie prywatne, oprócz tego
      jednego państwowego), handlarzy z .... (można wpisać dowolny sklep
      sieciowy, łącznie z tymi francuskimi i niemieckimi - wszystkie
      prywatne), badylarzy i spekulantów. Trzeba wreszcie z nimi zrobić
      porządek. Ale ryzy to za mało. Pozabierać majątki, których bez
      wątpienia nieuczciwie dorobili się, zakuć w dyby i wystawić na widok
      publiczny. Wtedy wreszcie będzie porządek, bo w czynie społecznym
      odmalujemy autobusy, wiaty i trawę na przystankach, kierowcy staną
      się dzięki temu bardzo uprzejmi, władze miasta jako przedstawiciele
      ludu pracującego miast i wsi zaczną uczciwie pracować dla poprawy
      funkcjonowania taboru, ulice same się wyprostują i wyasfaltują -
      słowem Lublin stanie się rajem do którego ciągnąć będą sfrustrowani
      z całego kraju. Republika Socjalistyczna Lublina. Co prawda nie wiem
      czy takie hasło dobrze promowałoby Lublin, ale spróbować można. A
      nuż się uda? Mam nadzieję, że autor artykułu zrozumie po moich
      wywodach - nie rób drugiemu co ..... - tak samo pejoratywne jest
      słowo pismak czy dziennikarzyna, jak i brać prywaciarza w ryzy.
      • tajnos.agentos Re: Miejska komunikacja. Czeka nas rewolucja 19.09.08, 14:04
        Prywaciarz od przedsiębiorcy różni się mniej więcej tym, czym pismak
        od dziennikarza, spekulant od inwestora giełdowego, cyrulik od
        lekarza, chłop od rolnika itd..
      • Gość: meesha Re: Miejska komunikacja. Czeka nas rewolucja IP: *.it-net.pl 19.09.08, 14:11
        > Republika Socjalistyczna Lublina.

        Mistrzu, takie socjalistyczne republiki są już od dawna w wielu miastach w
        Polsce i na świecie :D I jakoś nikt tam nie narzeka na takie rozwiązanie. Ani
        pasażerowie, ani miejski przewoźnik, ani przewoźnicy prywatni działający na
        zlecenie ZTZ czy ZTM.

        Transport zbiorowy w mieście TO NIE BIZNES to ma być udogodnienie dla
        mieszkańców i zachęta do korzystania z autobusów czy trolejbusów zamiast stania
        w korkach! A taką zachętą może być jedynie nowoczesny tabor, dobry układ linii i
        przede wszystkim wspólny bilet!

        Ja myślę, że najlepiej by było się nie wypowiadać o czymś o czym się nie ma
        zielonego pojęcia. Ale niestety - nie wiedzieć czemu - wszystkim Polakom wydaje
        się, że znają się na:
        - polityce,
        - piłce nożnej,
        - i jak widać organizacji transportu zbiorowego w mieście

        A to niestety g... prawda :D
      • Gość: Mister MR Re: Miejska komunikacja. Czeka nas rewolucja IP: *.chello.pl 19.09.08, 15:05
        To obecny system raczej przypomina Ukrainę, Białoruś...i dalej na
        Wschód...
        • Gość: profesor lepper Białoruś ma b. dobrą komunikację IP: *.jjs-isp.pl 19.09.08, 15:52
          Całkowicie państwową, ale u nas są już inne czasy i
          projekt jest bardzo dobry. W Warszawie tak już jest od
          dawna i działa bardzo sprawnie. Obecna komunikacja w
          Lublinie - mieszanka prywatnych i miejskich
          autobusów - to trzeci świat.
      • Gość: Kain Re: Miejska komunikacja. Czeka nas rewolucja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.08, 15:59
        Liberalne PO z solidarnym PiS powinni jeszcze pomyśleć o dowaleniu prywaciarzom
        domiarem! A co! Niech poczują co to znaczy! Ha! A potem znacjonalizować
        wszystkie firmy co mają więcej jak dziesięciu pracowników! A co!

        W ratuszu i wyborczej odhibernowali kogoś po 60 latach snu??
      • Gość: polski chłop Re: Miejska komunikacja. Czeka nas rewolucja IP: *.gprs.plus.pl 19.09.08, 16:56
        Ta oczywiscie, po co coś zmieniać na coś jak jest w innych miastach
        skoro u nas jest najlepiej!!!! A jak można nazwać przedsiębiorców
        prywatnych którzy jeżdżą na opale, nie rozliczają się z zusem,
        fizkusem, zatrudnaija konduktorów na czarno, ,,kupują'' rozkłady,
        łamią ustawowy czas pracy kierowcy, jak sa kontrole nie dojeżdżają
        na koncowe przystanki, bo autobusy nie przeszły by najprostrzego
        badania !!! I to jest komunikacja na europejskim poziomie ? Czas z
        tym skonczyć !!!
    • Gość: OnLbn Miejska komunikacja. Czeka nas rewolucja IP: *.chello.pl 19.09.08, 16:05
      Ludzie, gdzie Wy żyjecie, pojedźcie sobie do Warszawy albo Krakowa
      na wycieczke to zobaczycie jak prawdziwa komunikacja (prywatna też!)
      wygląda...
      • dorota.be Re: Miejska komunikacja. Czeka nas rewolucja 19.09.08, 16:47
        Odnosze wrazenie,ze najbardziej krytykuja pomysl i boja sie zmian
        ci,ktorzy nie wychylaja nosa z Lublina.
        Niewazne,ze w innych miastach zdalo to egzamin.......u nas sie nie
        uda i juz!
        Kazdy pomysl usprawnienia zycia w Lublinie trzeba obszczekac,jeszcze
        nie wiadomo dokladnie jak bedzie,ale juz wiadomo,ze bedzie zle.

        P.s. Meesho w uzupelnieniu Twojej odpowiedzi - wszyscy jeszcze znaja
        sie na medycynie i na zuzlu ;-)

        Przykro mi to pisac,mnie lubliniance od zawsze,ale madrze ktos
        powiedzial:
        "PROWINCJA - to nie kwestia geografii tylko mentalnosci ludzi "
        • Gość: aron Re: Miejska komunikacja. Czeka nas rewolucja IP: *.lublin.enterpol.pl 20.09.08, 06:31
          ale przecież w innych miastach taki system wcale nie zdaje egzaminu -
          np. w Warszawie autobusy są brudne, pełne żuli, wiecznie się
          spóźniają. Tabor jest wprost tragiczny, po Warszawie jexdzi nadal
          kilkaset śmierdzących Ikarusów mimo że przecież Warszawa dostaje
          miliardy z budżetu centralnego na budowę metra.
          Korki krakowskie i wrocławskie to tragedia - po Lublinie jeździ się
          wręcz cudownie w porównaniu z tymi miastami.

          Jedynym sensownym rozwiązaniem jest likwidacja MPK i wprowadzenie
          wspólnego biletu na prywatnych przewoźników w formie karty chipowej.
          Wchodząc do autobusu przystawialibyśmy taką kartę do czytnika i jak
          piknie to wchodzimy, jak nie piknie to płacimy kierowcy 1,50 zł a
          jak nie mamy pieniędzy to idziemy piechotą. Niestety to co proponują
          władze miasta oznacza że nadal żule, gapowicze i kibole będą mieli
          bezpłatny wstęp do autobusów, nadal będą niszczyć je i demolować.


          Zresztą myślę, że nie dojdzie to do skutku, bo związki zawodowe w
          MPK będą protestować.
          • Gość: Lestat Re: Miejska komunikacja. Czeka nas rewolucja IP: *.eranet.pl 20.09.08, 17:31
            Trzeba coś zrobić, inaczej MPK padnie - a wtedy dopiero związki zawodowe będą
            protestować :P...
            Takie działania to pierwszy krok do normalności, poza tym miasto nie może
            wiecznie ratować MPK przed upadkiem bo
            Taka jest prawda że swoją sytuacje finansowa MPK zawdzięcza temu że ono "musi",
            a prywaciarze "mogą" - jeżdżę dużo autobusami i nigdy nie widziałem na mało
            popularnej trasie prywatnego autobusu, one kierują się opłacalnością,a MPK
            jeździ tam gdzie tylko są mieszkańcy.
            Na upadku MPK najbardziej zyskali by prywaciarze, a najmniej - wiadomo mieszkańcy.
            Moim zdaniem warto zapłacić za troszkę droższy bilet, z którym można wejść do
            każdego autobusu komunikacji miejskiej w Lublinie (wygoda) niż liczyć na to że
            MPK wiecznie będzie trwało przy obecnej sytuacji finansowej.

            Jeśli chodzi o element jeżdżący, to wszędzie on jest i kwestia tego czy w
            autobusie będą żule, a z nimi syf i brud to kwestia sytuacji społecznej, a tym
            ta reforma się nie zajmuje.
            Jak dla mnie autobusem może jeździć każdy, byle płacił za bilet i zachowywał się
            spokojnie, a jeśli chodzi o szara strefę w wykonaniu prywaciarzy to najwyższy
            czas by coś z tym zrobić, bo oni okradają nas wszystkich nie płacąc, czy tez
            częściowo płacąc podatki.

            Pozdrawiam :)
            • Gość: aron Re: Miejska komunikacja. Czeka nas rewolucja IP: *.lublin.enterpol.pl 20.09.08, 18:19
              prywaciarze jeżdżą nawet do wsi gdzie mieszka po kilkaset osób (
              Boduszyn, Zabiele, Tarkawica, Ponikwy itp. itd.)

              tylko trzeba mieć odpowiedni tabor

              Na upadku MPK zyskaliby wszyscy uczciwi mieszkańcy Lublina a
              straciliby kibole, gapowicze i biurokractwo, bo wreszcie każdy
              musiałby płacić za bilet.

              Sytuacja finansowa MPK wynika z rozbudowanego do granic absurdu
              biurokractwa i tolerancji dla gapowiczów. Gdyby wysłać biurokractwo
              do łapania gapowiczów to od razu MPK byłoby na plusie, no ale
              wiadomo że nie można tego zrobić, bo gapowicz jest święty ( jak to
              twierdzili niektórzy wrocławscy mędrcy że każdy bez względu na stan
              majątkowy powinien mieć prawo do jeżdżenia MPK).

              W obecnej sytuacji nie warto w ogóle jeździć MPK, tylko prywatnymi
              albo samochodem.
              • trout.kilgore Re: Miejska komunikacja. Czeka nas rewolucja 20.09.08, 20:06
                > prywaciarze jeżdżą nawet do wsi gdzie mieszka po kilkaset osób (
                > Boduszyn, Zabiele, Tarkawica, Ponikwy itp. itd.)
                Kilkaset osób to nie dwie stojące o 5:30 na przystanku aby dojechać do pracy
                niedochodową linią.

                > tylko trzeba mieć odpowiedni tabor
                Ostatnio finansowany z funduszy UE.

                > Sytuacja finansowa MPK wynika z rozbudowanego do granic absurdu
                > biurokractwa i tolerancji dla gapowiczów.
                Spychologia charakterystyczna również dla branży rozrywkowej, gdzie winę ponosi
                zawsze "piractwo" oraz rynek wtórny. A nie własna chciwość i brak
                perspektywicznego myślenia.

                > W obecnej sytuacji nie warto w ogóle jeździć MPK, tylko prywatnymi
                > albo samochodem.
                Komunikacja publiczna powstała właśnie po to by rozładować ciągi komunikacyjne i
                udrożnić ruch, tym samym oszczędzając na potrzebie ciągłego rozbudowywania
                infrastruktury komunikacyjnej. W ostatnich latach coraz istotniejsza staje się
                kwestia ekologiczna.
                To tak jak z kolejowymi przewozami - pasażerskie praktycznie nigdy nie były
                opłacalne, towarowe wręcz przeciwnie. I jeszcze cytat:
                "In the United States, efforts to upgrade mass transit systems have experienced
                mixed results. The trend has been away from private ownership; by 1990 over 90%
                of North American mass transit was publicly owned and managed. The BART (Bay
                Area Rapid Transit) system serving San Francisco and neighboring cities
                maintained service during the 1989 earthquake, but it has never attracted the
                number of riders originally anticipated. Washington, D.C.'s Metro system (144
                million riders in 1988) included a wider area of service and more efficient
                schedules. Currently buses account for 60% of mass transit rides in the United
                States; innovations such as articulated buses and reserved lanes on highways are
                balanced by the problems of noise, air pollution , and traffic. The issue of
                mass transit has come full circle; it is once again a central social and
                political issue."
                • Gość: aron Re: Miejska komunikacja. Czeka nas rewolucja IP: *.lublin.enterpol.pl 20.09.08, 21:46
                  autobus który jedzie po 2 osoby nie ma najmniejszego sensu
                  ekonomicznego. To kompletny absurd.

                  Z funduszy UE mogą korzystać także firmy prywatne - i korzystają na
                  przykład WIZ z Kraśnika.

                  No właśnie brak perspektywicznego myślenia w MPK objawia się
                  tolerancją dla gapowiczów i rozbudowywaniem biurokractwa.


                  W Polsce są ponoć przewozy kolejowe pasażerskie opłacalne -
                  przynajmniej PKP Intercity twierdzi że ma zyski. Oczywiście w woj.
                  lubelskim lokalne przewozy pasażerskie są i będą nieopłacalne z
                  powodu przerostu biurokractwa na PKP, dlatego pociągi lokalne w woj.
                  lubelskim nalezy zlikwidować razem z MPK Lublin.

                  W Lublinie to akurat MPK powoduje korki - głównie trolejbusy które
                  gubią szelki i przejeżdżają przez ronda z prędkością 10 km/h. Na
                  Czechowie gdzie nie ma trolejbusów korków nikt nigdy nie widział.

                  W Polsce przyjęto juz dawno strategię niebudowania dróg - niestety
                  się nie sprawdza. Trzeba budować.

                  • Gość: aron Re: Miejska komunikacja. Czeka nas rewolucja IP: *.lublin.enterpol.pl 20.09.08, 21:47
                    metro w Lublinie na wzór Waszyngtonu nie ma żadnego sensu. To
                    kompletny absurd ekonomiczny.
                    • trout.kilgore Re: Miejska komunikacja. Czeka nas rewolucja 21.09.08, 00:04
                      > metro w Lublinie na wzór Waszyngtonu nie ma żadnego sensu. To
                      > kompletny absurd ekonomiczny.

                      Przepraszam ale do czego to miał być komentarz?
                      • Gość: aron Re: Miejska komunikacja. Czeka nas rewolucja IP: *.lublin.enterpol.pl 21.09.08, 07:00
                        podawałeś przykład Waszyngtonu i jego metra
                      • tajnos.agentos Re: Miejska komunikacja. Czeka nas rewolucja 21.09.08, 08:02
                        trout.kilgore napisał:

                        > Przepraszam ale do czego to miał być komentarz?

                        Do niczego, jak cały aron. A może by tak zrobić w Lublinie metro na
                        wzór londyński? Albo przynajmniej pół metra?:)
                    • trout.kilgore Re: Miejska komunikacja. Czeka nas rewolucja 21.09.08, 00:17
                      Uściślając bo mogłeś nie zrozumieć, istotne z przytoczonego w całości fragmentu
                      Columbia Encyclopedia są dwa fragmenty:
                      "The trend has been away from private ownership; by 1990 over 90%
                      of North American mass transit was publicly owned and managed." oraz
                      "currently buses account for 60% of mass transit rides in the United
                      States; innovations such as articulated buses and reserved lanes on highways are
                      balanced by the problems of noise, air pollution , and traffic. The issue of
                      mass transit has come full circle; it is once again a central social and
                      political issue."
                      Do tego się proszę odnieść. Nie jest mi znane 400-tysięczne miasto
                      z całkowicie jak to się ładnie mówi "cost-effective" transportem publicznym
                      zapewniającym pełne pokrycie komunikacyjne. Ani w USA ani też nigdzie indziej.
                      • Gość: aron Re: Miejska komunikacja. Czeka nas rewolucja IP: *.lublin.enterpol.pl 21.09.08, 07:04
                        nieważne czy jest to miasto czy wieś - komunikacja powinna na siebie
                        zarabiać a nie służyć do wożenia gapowiczów i utrzymywania
                        biurokractwa jak dziś.
                        • Gość: aron Re: Miejska komunikacja. Czeka nas rewolucja IP: *.lublin.enterpol.pl 21.09.08, 07:05
                          odnoszę się właśnie - komunikacja jest po to zeby wozić uczciwych
                          pasażerów a nie po to żeby wozić gapowiczów i utrzymywać
                          biurokractwo z pięknymi frazesami o "pollution"
                          • tajnos.agentos Re: Miejska komunikacja. Czeka nas rewolucja 21.09.08, 08:09
                            Pasażerów powinni przewozić uczciwi przewoźnicy, którzy uczciwie
                            płacą podatki i składki, przestrzegają przepisów drogowych, dbają o
                            stan techniczny pojazdów, bezpieczeństwo, komfort, czystość... No i,
                            oczywiście, powinni uzupełniać komunikację publiczną, nie chachmęcić
                            i konkurować z nią wszędzie tam, gdzie jest to opłacalne.
                            • Gość: aron Re: Miejska komunikacja. Czeka nas rewolucja IP: *.lublin.enterpol.pl 21.09.08, 09:45
                              tajnosagentos napisał

                              <Pasażerów powinni przewozić uczciwi przewoźnicy, którzy uczciwie
                              >płacą podatki i składki, przestrzegają przepisów drogowych, dbają o
                              >stan techniczny pojazdów, bezpieczeństwo, komfort, czystość...

                              No właśnie. I dlatego jestem za likwidacją MPK
                      • tajnos.agentos Re: Miejska komunikacja. Czeka nas rewolucja 21.09.08, 08:04
                        "The trend has been away from private ownership; by 1990 over 90% of
                        North American mass transit was publicly owned and managed."
                        oraz "currently buses account for 60% of mass transit rides in the
                        United States; innovations such as articulated buses and reserved
                        lanes on highways are balanced by the problems of noise, air
                        pollution , and traffic. The issue of ass transit has come full
                        ircle; it is once again a central social and olitical issue."

                        A po serbskochorwacku, jak to będzie?
                        • trout.kilgore Re: Miejska komunikacja. Czeka nas rewolucja 21.09.08, 14:30
                          > A po serbskochorwacku, jak to będzie?

                          translate.google.pl/translate_t#
                          Wyjdzie trochę "Kali mieć, Kali chcieć" ale Serb i Chorwat ogarną. ;>
    • Gość: gosc Miejska komunikacja. Czeka nas rewolucja IP: *.icpnet.pl 21.09.08, 08:36
      Mam pytanie moze poprosic ekspertow innych miast czy nie mozna w
      Lublinie budowac lini Tramwajowych
      • tajnos.agentos Re: Miejska komunikacja. Czeka nas rewolucja 21.09.08, 09:27
        Takie koncepcje były już "za Gierka". Powstało nawet biuro i zarząd
        oraz rozpoczęto budowę zajezdni. Później przyszedł kryzys i
        inwestycja okazała się nieopłacalna ze względu na wysokie koszty
        budowania wszystkiego od podstaw, uwzględniając uwarunkowania
        terenowe (te słynne lubelskie 7 wzgórz).
        • Gość: aron Re: Miejska komunikacja. Czeka nas rewolucja IP: *.lublin.enterpol.pl 21.09.08, 09:44
          tramwaje bez torowiska wydzielonego nie mają w ogóle sensu, to
          gorsza zaraza niż troljebusy. Mają sens jedynie tramwaje z
          torowiskiem wydzielonym inaczej zwane premetro ( jest taka 1 linia w
          Polsce w Poznaniu) ale są to ogromne koszty zarówno budowy jak i
          utrzymania takiej linii ( grubo ponad 15 mln zł za kilometr).

          W Lublinie jak na razie są zbyt małe korki żeby opłacało się budować
          tramwaje z torowiskiem wydzielonym. Na przykład jak z Czechowa
          normalnie jedzie się do centrum 10-15 minut samochodem to taki
          tramwaj dojechałby powiedzmy w 7 minut. Czyli nie ma sensu wydawać
          miliardów z kasy miasta żeby skrócić podróż o 3 minuty.

          Gdyby w Lublinie były takie korki że z Czechowa jechałoby się do
          centrum w szczycie godzinę a z Czubów półtorej to wtedy można taki
          tramwaj rozważyć. Ale tak chyba nigdy nie będzie.
Pełna wersja