janostrzyca
07.10.08, 08:27
W "moim" przedszkolu panują takie zwyczaje higieniczne: przy wejściu
do holu stoi pudło z ochraniaczami na buty. Takimi jednorazowymi jak
w szpitalach. Ochraniacze są jednak wielorazowego użytku. Rodzice
przychodząc z miasta wkładają je a potem zdejmują i wrzucają do
pudła. Jednorazowy ochraniacz służy aż się rozleci a w tzw
międzyczasie gromadzi na sobie brud i bakterie z całego miasta.
Stutek jest taki, że rodzice brudnymi rękami rozbierają i ubierają
dzieci, przytulają, prowadzą za rękę czasem podają jedzenie z
podwieczorka. Miało być bardziej czysto i higienicznie a jest
dokładnie odwrotnie. Do tego personel upiera się przy takim
rozwiązaniu zamiast położyć kilka dodatkowych wycieraczek i częściej
używać szczotki i szmaty.