mwt
16.10.08, 10:44
...i ku swojej radosci wreszcie sie doczekalam. A ze watek zostal
przyszpilony i glos Nikt'a moze umknac uwadze, kopiuje go tutaj, by
tak sie nie stalo...
Re: Architekt: Nie niszczyć salonu miasta
Autor: Gość: Nikt IP: *.dot-com.net.pl 15.10.08, 21:41Dodaj do
ulubionych Skasujcie
Odpowiedz
Czy zabudować placyk przed galerią Centrum (dawniej PDT)? Myślę, że
nie jest to właściwie zadane pytanie. Pytanie mogłoby brzmieć, czy w
historycznym, objętym ochroną konserwatorską Śródmieściu, w
bezpośrednim sąsiedztwie obszaru uznanego za Pomnik Historii powinna
być wzniesiona wielkopowierzchniowa galeria handlowa?
Jak pokazuje przypadek dawnych terenów ogrodowych przy ul.
Świętoduskiej, czy w nieco innych uwarunkowaniach formalno-prawnych
przypadek terenów za Zamkiem, w Lublinie galeria taka może pojawić
się w chronionym obszarze historycznym. Nie pytam o to czy w
Śródmieściu Lublina, ani o to czy w historycznym Śródmieściu
Lublina, ale o to czy w objętym ochroną konserwatorską historycznym
Śródmieściu Lublina powinna powstać tego rodzaju inwestycja? Co
oznacza fakt, że Śródmieście jest objęte ochroną, jaki jest zakres
tej ochrony? Ochrona według Słownika Języka Polskiego – to
zabezpieczenie przed czymś niekorzystnym, złym lub niebezpiecznym. A
co do zakresu tejże trzeba wyjaśnić ( chyba po raz kolejny na
forum), że istnieją różne formy ochrony: poprzez wpis do rejestru
zabytku,poprzez uznanie za pomnik historii, poprzez ustalenia
miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego oraz utworzenie
parku kulturowego. W Lublinie w odniesieniu do terenu, o którym
mówimy obowiązuje ochrona na podstawie wpisu do rejestru zabytków
województwa lubelskiego zespołu urbanistycznego Śródmieścia (ogólnie
rzecz ujmując). W samym Śródmieściu obowiązuje także ochrona poprzez
indywidualne wpisy do rejestru (obiektów i zespołów obiektów). Część
obszaru Śródmieścia (m. in. Stare Miasto, Wzgórze Zamkowe,
w. „wąskie” Krakowskie Przedmieście czyli Deptak) dodatkowo uznana
została przez Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej za Pomnik
istorii. Czego dotyczy ta ochrona? Dotyczy chronologicznie
warstwionego zespołu zabudowy, a więc historycznego układu tej
zabudowy wraz z jego geograficznym kontekstem (ukształtowaniem
terenu).
Odwołując się do definicji zawartych w przytoczonym już wyżej
słowniku - układ - możemy określić, jako 1. «uporządkowany według
określonych zasad lub właściwości szereg przedmiotów, zdarzeń itp.;
też: sposób uporządkowania lub rozmieszczenia czegoś», 2. «całość
składająca się z powiązanych wzajemnie elementów». Jeśli
weźmiemy pod uwagę, że na układ chronionego Śródmieścia, w skład
którego wchodzi kwartał zabudowy wyznaczony ulicami: Kapucyńską,
Narutowicza, Peowiaków, Kościuszki i Krakowskie Przedmieście,
składają się istniejące tu kwartały zabudowy wraz z siecią dróg w
postaci ulic, wewnętrzna strukturą kwartałów tworzona poprzez
zespoły działek budowlanych, oraz zabudowa każdej z tych
działek (najczęściej w układzie kamienica frontowa, oficyny boczne
lub/i oficyna tylna) to pytanie o wielkopowierzchniową galerię w
obszarze wzmiankowanego kwartału wydaje się być bardziej zasadne.
Jest przecież rzeczą oczywistą, że tego typu budowla w minimalnym
stopniu oparta zostanie ( jeśli w ogóle) na zasadach odpowiadających
historycznemu kształtowaniu kwartału. Cechą charakterystyczna tejże
jest bowiem wielkopowierzchniowa, raczej monolityczna, a struktura
zabudowy. Tymczasem struktura kwartału cechuje się drobniejszymi
zindywidualizowanymi podziałami, zwłaszcza ta w lubelskim
Śródmieściu.
Odwoływanie się w tej sytuacji do konserwatorskiego pojęcia
odtworzenia, rekonstrukcji, gmachu dawnego hotelu Victoria odnoszę
wrażenie ma typowo postmodernistyczne znaczenie, raczej mylące.
Należy, w moim przekonaniu, mówić w rzeczonym przypadku o kreacji –
a nie rekonstrukcji - inspirowanej elementami historycznej
architektury hotelu ( wskazywać by na to mogły według enuncjacji
prasowych przyjęta – jak się wydaje - linia zabudowy z
charakterystycznym wyokrągleniem narożnika, może wysokość, ale już
nie wielkość działki, sposób jej zabudowy, zapewne nie podziały
architektoniczne, elewacji, detal architektoniczny, proporcje
otworów okiennych, ich relacja do powierzchni ścian,
układ wnętrz, stolarka okienna, itd.). W przypadku realizacji
planowanej inwestycji w sposób oczywisty dokona się zmiana struktury
urbanistycznej chronionego fragmentu Śródmieścia, obejmując także
przedmiotowy placyk przed Galerią Centrum. Naruszone zostaną sposób,
zasady uporządkowania istniejących historycznych elementów (tych z
XIX i pocz. XX stulecia). W miejsce istniejącego – w kategoriach
estetycznych różnie zapewne ocenianego – obiektywnie jednak
historycznie ukształtowanego ładu powstanie nowy, sprzeczny z dawnym
bowiem takie są konsekwencje wprowadzenia dużej kubatury w obszar
drobnoskalowej (w relacji do planowanej) zabudowy formowanej na
mniejszych indywidualnych działkach. W zamian uzyskamy zapewne
pewien efekt w postaci linii zabudowy ul. Kapucyńskiej i fragmentu
Krakowskiego Przedmieścia uformowanej prawie jak ta z okresu 2 poł.
stulecia XIX do czasu wojny i nowe precedensowe ukształtowanie
historycznego kwartału zabudowy. Kwartału, który oczywiście został
zniszczony, a następnie przekształcony poprzez realizacje gmachu
domu handlowego Witkowskiego. Rozważając kolejne sugestie
inwestorskie można odnieść wrażenie, że destrukcja tego
historycznego miejsca będzie postępowała. Nie oznacza to oczywiście
niemożności kreacji nowych wartości, które mogą znaleźć swoich
zwolenników. Pytanie co do zasadności takich działań w obszarze
chronionym (sic!) jest w moim przekonaniu pytaniem otwartym. Uważam,
że działań takich nie można by osadzić w kategoriach działań
konserwatorskich. Nie jestem zwolennikiem historyzmu zastępującego
miejsce należne współczesnej architekturze. Kwartał zabudowy
zniszczony w czasach wojennych mógł uzyskać nowy kształt z
odwołaniem się do historycznych cech jego kształtowania przy
zastosowaniu współczesnych form architektonicznych. Tak się nie
stało. Nota bene, ciekawe jak by wtedy wyglądał? Obecna sytuacja
różni się w sposób istotny od okresu, w którym zapadały, z udziałem
arch. Witkowskiego, decyzje, co do sposobu zabudowy tego obszaru.
Teren mimo, że historyczny nie podlegał wówczas żadnej ochronie.
Istniejąca wcześniej zabudowa uległa zniszczeniu. Witkowski
wykreował pewną nową wartość w tym miejscu. Stworzone przez niego
miejsce stało się naszym, zostało zaakceptowane i przejęte przez
Lublinian. Dzisiaj jego dzieło stanowi jeden z elementów palimpsestu
zatytułowanego Lublin. Miasto to rodzaj palimpsestu – jak pisze Ewa
Rewers – nad którym prac ciągle trwa. Palimpsestu należącego do
wszystkich, którzy zostawili na nim swój ślad – taki chociażby jak
my prowadzący tę dyskusję na współczesnej internetowej agorze.
Teraz juz post nie 'uschnie' jak motyl przyszpilony szpilka...
Dzieki Nikt...!!!
klaniam;-)
wisia