Tor w Elizówce jednorazowy? Wcale nie

21.10.08, 08:11
To takie lubelskie...
ZABLOKUJEMY! Obwodnicę, lotnisko, lodowisko, BTSa, tor krossowy... Co się da
zablokujemy. Jesteśmy w tym świetni.
Wieczne prentensje że w Lublinie nic się nie dzieje i nic nie może powstać,
ale gdy ktoś spróbuje cokolwiek zdziałać - pojawiają się głosy - BYLE NIE U MNIE!
Mam szczerą nadzieję że cwaniaczki z Elizówki nic nie wskórają. CHCIELIŚCIE
SOBIE ZAOSZCZĘDZIĆ TO MACIE!
Ignorowaliście plan zagospodarowania w nadziei że powstanie wam kolejny
leklerk. Nie udało się. Skupcie się lepiej na ekranach dźwiękoszczelnych
zamiast na blokowaniu inwestycji, która może skuteczniej niż żenujące akcje
"miejskiej inspiracji" wypromować to miasto, w którym jedyne co dobrze
wychodzi to protesty pożalsięboże mieszkańców.
    • phalaphael Re: Tor w Elizówce jednorazowy? Wcale nie 21.10.08, 08:16
      A jeszcze zapomniałem dodać w sprawie korków...
      Mieszkam w Turce. Przez całe lato mam pod nosem korki z powodu tranzytu na
      pojezierze. Nienawidzę tych jezior szczerze. To co? Mam, je do k... nedzy,
      zasypać? PROTESTUJĘ! ZASYPAĆ TE CHOLERNE JEZIORA! Przecież nie mogę wyjechać do
      leklerka!
      • Gość: Kain Re: Tor w Elizówce jednorazowy? Wcale nie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.08, 09:14
        Tak się głupio składa, że to Ty zawaliłeś. Po jaką cholerę kupowałeś mieszkanie
        przy trasie na pojezierze? Przecież wiadomo było od początku jak będzie
        wyglądało mieszkanie w Turce.

        Natomiast ludzie w Elizówce byli tam najpierw i mają prawo współdecydować o tym,
        co tam będzie. Na tym polega właśnie demokracja. Motocross to nie jest jedyny
        sport w Polsce (o ile to w ogóle jest sport w tradycyjnym tego słowa znaczeniu).
        Uprawia go promil mieszkańców, ogląda trochę więcej (ile kibiców przyjechało -
        5000? 10000?). Jeżeli teren jest pod inwestycje sportowe to można tam postawić
        co innego. Np. bieżnie, boiska, basen z prawdziwego zdarzenia. Coś z czego
        mieszkańcy będą mogli skorzystać żeby oni też pouprawiali sobie sport. A
        tymczasem podrzuca im się warczące i śmierdzące jajo.
        • phalaphael Re: Tor w Elizówce jednorazowy? Wcale nie 21.10.08, 10:45
          Gdzie ja narzekam? Rozumiesz pojęcie "ironia"? To taka forma ekspresji.
          A co do mieszkańców co byli tam wcześniej. Plan zagospodarowania istnieje dłużej
          niż ich domy. Mogli się tam nie budować. Tak samo jak cwaniaczki ze Świdniczka,
          co pobudowały domy na gruntach pod lotniskiem i teraz wielki lament że będą im
          samoloty nad głową latać.

          Ilu jest tych mieszkańców? 20? 100? Nie rozśmieszaj mnie.
          • Gość: Kain Re: Tor w Elizówce jednorazowy? Wcale nie IP: *.dot-com.net.pl 21.10.08, 16:09
            > A co do mieszkańców co byli tam wcześniej. Plan zagospodarowania istnieje dłuże
            > j
            > niż ich domy. Mogli się tam nie budować.

            Nie rozumiesz albo nie chcesz rozumieć.

            W planie zagospodarowania jest (podobno, bo nie widziałem) "obiekt sportowy".
            Takim obiektem może być np. pływalnia, boisko, bieżnia, hala do siatkówki (z
            dodatkowymi boiskami do gry w siatkówkę plażową w lecie) itp itd. Naprawdę nie
            sądzę, żeby ludzie protestowali bo im mitingi lekkoatletyczne będą co 2 tygodnie
            organizować. Poza tym z takich obiektów sportowych oni również by korzystali
            poza zawodami.

            Tymczasem zorganizowano im motokross, bo radny Piątek potrafi o siebie zadbać.
            Tylko tyle. Czy aż tak trudno zrozumieć, że nie powinno się łączyć zabudowy
            mieszkaniowej z obiektami uciążliwymi typu tory dla sportów motocyklowych????
            • phalaphael Re: Tor w Elizówce jednorazowy? Wcale nie 21.10.08, 21:40
              Zaproponuj jakieś inne miejsce.
              Obok tego toru stoi może 20 domów? 30?
              Wg mnie to dobra lokalizacja.
      • marcinskrzypek skąd się biora protesty? 21.10.08, 09:48
        Stąd że z ludźmi nikt nie rozmawia, a jeżeli już to po to, żeby ich nabić w
        butelkę. Uspokoić chwilowo i zrobić po swojemu na siłę.

        Wg mnie, gdyby za sprawę wzięli się ludzie, którzy faktycznie chcieliby zrobić
        to w zgodzie z mieszkańcami, a nie pod groźbą, że "Lublin straci motocross", to
        byłyby duże szanse, żeby się udało. Ale jak na razie krosowcom brakuje kultury.
        Lecą polskim schematem.
    • yacu08 Tor w Elizówce jednorazowy? Wcale nie 21.10.08, 08:46
      Gratuluję głupoty rolnikowi, który na dzień przed zawodami wysypał stertę gnoju
      tuż przy torze. Na szczęście zainteresowanie zawodami było na tyle duże, że
      niewiele osób to zauważyło.

      Wyrazy szacunku dla osoby/osób które tak zawzięcie walczą o to abyśmy mieli tor
      w Lublinie. Jest to już czwarta lokalizacja. Miejmy nadzieję że tym razem się uda.
      • marcinskrzypek tor na Janowskiej - nie zapominam 21.10.08, 09:44
        Czy wśród tych 4 lokalizacji wliczasz Janowską?
        Dla niezorientowanych przypomnę, że radni z Crossu próbowali tam zainstalować
        motocross pod płaszczykiem toru rowerowego. Projekt nazywał się "rowerowy", a
        wewnątrz był motocrossowy. Straty: kilkadziesiąt tysięcy złotych w błoto +
        znaczne pogorszenie społęcznego zaufania do ludzi w krawatach.

        Na szczęście udało się inwestycję wyprowadzić na prostą, ale radni ze środowiska
        motorowego zdążyli pokazać lubelską arogancję władzy i tego im nie zapomnę, tym
        bardziej, że im wcale nie wstyd.
        Oto cała historia:
        tnn.pl/k_468_m_3.html
        A teraz znowu pokazują "klasę" czyli jak wprowadzić tor na chama kuchennymi
        drzwiami. Niestety jest to sport głośny i ludzie mają prawo nie życzyć sobie
        tych odgłosów. TAK dla toru w ogóle. NIE dla chamstwa.
    • garcia72 Tor w Elizówce jednorazowy? Wcale nie 21.10.08, 10:31
      TAK dla toru motocrossowego w miejscu oddalonym od zabudowań miejskich. NIE dla
      toru w mieście i to do tego przy ważnej drodze wylotowej z miasta. NIE dla
      arogancji i wprowadzania toru kuchennymi drzwiami, śmiejąc się z okolicznych
      mieszkańców.
      • phalaphael Re: Tor w Elizówce jednorazowy? Wcale nie 21.10.08, 10:40
        "Okoliczni mieszkańcy" przyprawiają mnie o wysypkę.
        "Okolicznym mieszkańcom" zawsze coś nie pasuje. Przekaźnik tel. komórkowej,
        lodowisko, lotnisko, obwodnica, boisko, placa zabaw dla dzieci, chodnik, światła
        drogowe.
        ZAWSZE znajdzie się niezadowolony. Cóż. Nie da się postąpić inaczej niż olać
        malkontentów.
        • garcia72 Re: Tor w Elizówce jednorazowy? Wcale nie 21.10.08, 11:03
          phalaphael napisał:

          > ZAWSZE znajdzie się niezadowolony. Cóż. Nie da się postąpić inaczej niż olać
          > malkontentów.

          Oczywiście, że zawsze znajdą się tacy, którym coś nie pasuje "bo nie". Ale w tym
          akurat przypadku zgadzam się z protestującymi (nie, nie mieszkam tam), bo
          pamiętam odgłosy, jakie towarzyszyły motocrossowi, gdy jeszcze był na poligonie.
          Z takim torem w pobliżu po prostu nie da się żyć. Tak samo bym był przeciwko,
          gdyby zrobili tam tor Formuły 1. Po prostu takie obiekty buduje się w miejscach,
          gdzie nikomu nie przeszkadzają, a nie w mieście. To jest przecież oczywiste.
    • Gość: Janek Tor w Elizówce jednorazowy? Wcale nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.08, 20:38
      Pisze ktoś o promocji przez sport motocrosowy miasta Lublina.
      A gdzie w Warszawie, Wrocałwiu, Krakowie, Kielcach, Rzeszowie są
      tory motokrosowe? Jak Panowie Radni Piątek i Więckowski mają
      pieniądze i zamiłowanie do motocykli to niech sobie kupią pole i
      zbudują na swoim tor. Panowie radni doprowadzacie swoim zachowaniem
      do tego, że ludzie będą nienawidzili tego pieknego sportu. Zawsze
      znajdzie się bowiem ktoś (np Janusz Palikot), który powie Wam, że
      uprawiacie prywatę bo niby dlaczego mamy z pieniędzy podatników
      płacić za sport dla bogaczy?! Stać Was na motory za kilkadziesiąt
      tysięcy złotych, na budowanie drogich biurowców a nie stać Was na
      zakup pola?
      • Gość: Aaaa Re: Tor w Elizówce jednorazowy? Wcale nie IP: *.enterpol.pl 22.10.08, 08:31
        >Jak Panowie Radni Piątek i Więckowski mają
        > pieniądze i zamiłowanie do motocykli to niech sobie kupią pole i
        > zbudują na swoim tor

        chyba jestes troszkę nie w temacie.

        Po drugie zastanów się , zanim palniesz bzdurę, zaraz odezwałyby się
        głosy "okolicznych mieszkańców", że pole miało inne przeznaczenie
        planie zagospodarowania.
      • Gość: AAAAaa Re: Tor w Elizówce jednorazowy? Wcale nie IP: *.enterpol.pl 22.10.08, 08:37
        >A gdzie w Warszawie, Wrocałwiu, Krakowie, Kielcach, Rzeszowie są
        >tory motokrosowe?
        Wpisz sobie w google maps rzeszów załęże, to zobaczysz. W granicach
        miasta, w pobliżu dzielnicy domków jednorodzinnych.
    • Gość: julka Re: Tor w Elizówce jednorazowy? Wcale nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.08, 08:29
      Mnie też nie podoba się wiele inwestycji w mojej okolicy. Np. kiedy Willowa była
      polną drogą, nie było korków na Wyrwasa. Od kiedy jest asfalt, są straszne
      korki, a hałas wzrósł parokrotnie, bo samochodów jeździ tędy może nawet 10 x więcej.

      Czy powinnam blokować ulicę domagając się zerwania asfaltu?

      Chyba można szukać kompromisów. Niech się dogadają na ekrany, albo drzewa wokół
      toru, jak już ktoś tu proponował
      • Gość: Madmax Re: Tor w Elizówce jednorazowy? Wcale nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.08, 07:57
        Byłem na niedzielnej imprezie na tym torze
        było super, takie miejsce musi istnieć na mapie lubelszczyzny
        fotki z imprezy zobaczycie na: www.zlotubila.pl
    • Gość: e. Re: Tor w Elizówce jednorazowy? Wcale nie IP: *.nette.pl 18.12.08, 22:11
      haha dobre sobie "plany zagospodarowania terenu"
      Najpierw człowiek dostaje pozwolenie na budowę domu a za 3 lata każą mu ją
      rozbierać bo muszą akurat w tym miejscu nagle wybudować obwodnice Lublina.
      A jeszcze kilka lat temu w planie była granica Lublina na rzece Ciemiędze -
      jeśli to jest nadal aktualne - to motocross i obwodnica będzie w dzielnicy
      Lublina. Czy takie duże inwestycje naprawdę muszą być realizowane 2 km od
      granicy miasta?
Pełna wersja