maruda.r 24.10.08, 14:02 Zachowanie lubelskiego instruktora nie jest wyjątkiem. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: m Pirat z elką na dachu. 25 pkt karnych w minutę IP: *.upc.com.pl 24.10.08, 14:21 Niestety smutna prawda... Instruktorom z L-ka na dachu wydaje sie momentami, ze ich przepisy nie dotycza albo ze jada pojazdem uprzywilejowanym do akcji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adamp Brawo dla Policji, widzieli i nie reagowali, IP: *.chello.pl 24.10.08, 15:13 woleli nagrywac, zamiast zatrzymac bandyte za pierwsze wykroczenie. A co by bylo gdyby ten wariat zabil kogos na pasach, tylko dlatego, ze gliniarze chcieli uzbierac punktow na niego? Uwazam, ze sprawa do prokuratury na policjantow ktorzy narazali zycie innych uczestnikow ruchu, nie reagujac w pore. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Brawo dla Policji, widzieli i nie reagowali, 24.10.08, 15:18 A może rejestrują wykroczenia aż do nazbierania "oczka" i dopiero potem interweniują? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Perkos Re: Brawo dla Policji, widzieli i nie reagowali, IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.10.08, 17:08 A przeczytałeś dokładnie. Przecież pisze po przejechaniu 600 metrów został zatrzymany. Co myślisz, że jadąc za samochodem jadącym z prędkością 100km/godz. natychmiast się go zatrzyma. Oblicz w jakim czasie samochód jadący z prędkością 100km/godz., przejeżdża 600metrów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: Brawo dla Policji, widzieli i nie reagowali, IP: *.izacom.pl 24.10.08, 21:06 Nie "woleli nagrywać, zamiast zatrzymać", koleżko, tylko musieli najpierw nagrać wykroczenie - jako dowód dla sądu. A zatrzymali go po 600m, czyli prawie natychmiast. Swoją drogą ciekawe masz poglądy - prokuratura nie powinna się zająć kierowcą, który łamał przepisy i narażał życie innych, tylko policjantami, którzy go zatrzymali. Pogratulować. A pogardliwe określenia typu "gliniarze" zachowaj dla siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adamp Re: Brawo dla Policji, widzieli i nie reagowali, IP: *.chello.pl 25.10.08, 00:58 Idioto, czy ja mowie, ze ten bandyta nie powinnien zostac ukarany? Powinni go skazac, ale policjanci powinni rowniez odpowiedzec za narazenie innych uczestnikow ruchu za narazanie ich. Policja zobaczyla bandyte i zamiast go zatrzymac to czekali az zarobi mase punktow. I nikt mi nie powie, ze potrzebowali na to az 600m w ruchu miejskim. Watpie rowniez by gazeta zydowska napisala prawde, ze na 600m zarobil az 25pkt karnych. Zapewne ta odleglosc byla duzo wieksza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Beata Re: Brawo dla Policji, widzieli i nie reagowali, IP: *.chello.pl 29.10.08, 16:00 świadek” po pierwsze to widziałam całe wydarzenie bo czekałam na przystanku i ten jak to go nazywasz zuchwale bandyta jechał co najwyżej 60km/h jakby jechał 100 tak jak piszą gazety to by się wzbił w powietrze !!! wiem bo sama jeżdżę tam codziennie do pracy i o tej porze nie ma tam żywego ducha także nie dramatyzuj przewrażliwiony internauto !!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
tajnos.agentos Re: Pirat z elką na dachu. 25 pkt karnych w minut 24.10.08, 14:48 Czasem, gdy widzę co potrafią wyprawiać Lki z instruktorami zastanawiam się, kto tym ludziom i za co daje uprawnienia instruktorskie... Normą jest włączanie kierunkowskazu na skrzyżowaniu dopiero po zapaleniu się zielonego światła, utrudnianie ruchu itd.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Perkos Re: Pirat z elką na dachu. 25 pkt karnych w minut IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.10.08, 17:14 Przyganiał garnek garnkowi. Jak ja widzę, jak jeżdżą. To bym połowie prawo jazdy zabrał i na powtórny egzamin wysłał. Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.be Re: Pirat z elką na dachu. 25 pkt karnych w minut 24.10.08, 17:21 tajnos.agentos napisał: "Normą jest włączanie kierunkowskazu na skrzyżowaniu dopiero po zapaleniu się zielonego światła, " Akurat ten przyklad mnie osobiscie wydaje sie najmniej uciazliwy.Jesli ustawi sie na pasie do lewo/prawoskretu i wlaczy kierunkowskaz ruszajac - mnie to nie przeszkadza,bo robie tak samo.Stoje w korku i zjezdzam ze skrzyzowania dopiero na trzecim zielonym,to po co mam caly czas mrugac ,skoro nigdzie indziej nie moge pojechac.Zaznaczam,ze nigdy nie zdazylo mi sie zapomniec,bo zawsze w takiej sytuacji lewe palce leza na tej dzwigni ,czy jak tam sie toto nazywa. Pretensje mam natomiast do nonszalanckich klamczuchow za kierownica,oszukujacych,ze jada na wprost,a w ostatniej chwili zmieniaja decyzje i wrzucaja kierunek. Moim najbardziej stresujacym przezyciem z "L" byla jazda Sikorskiego pod gore w korku ,bezposrednio za kandydatem na kierowce,ktory jeszcze nie umial ruszac pod gore z recznego. Ale jak widac przezylam i ja i on.Samochody tez. Odpowiedz Link Zgłoś
tajnos.agentos Re: Pirat z elką na dachu. 25 pkt karnych w minut 27.10.08, 07:53 dorota.be napisała: > Stoje w korku i zjezdzam ze skrzyzowania dopiero na trzecim > zielonym,to po co mam caly czas mrugac ,skoro nigdzie indziej nie > moge pojechac. Nie mówię, że zawsze i wszędzie, ale czasami rozumne sygnakizowanie zamiarów - nie tylko dlatego, że przewidują to przepisy naprawdę się przydaje. Na przykład, gdyby dojeżdżający do skrzyżowania odpowiednio wcześnie włączył kierunkowskaz, ja, jadąc za nim i chcąc jechać prosto wiedziałbym, że po zmianie świateł może on przez dłuższą chwilę stać w oczekiwaniu, aż puszczą go jadący z przeciwka. W takiej sytuacji, ustawiłbym się na pasie obok i nie robiłbym niepotrzebnie tłoku, bo po dłuższym oczekiwaniu na zmianę świateł zwykle wszystkie pasy są już zajęte i o ich zmianie najwyżej można pomarzyć. W skrajnych sytuacjach, których w miarę wzrostu ogólnego natężenia ruchu jest coraz więcej, prowadzi to do zablokowania całego skrzyżowania. Są to zachowania świadczące o minimum kultury i wyobraźni za kierownicą, dowodzące posiadania o świadomości, że oprócz mnie na drodze mogą się znaleźć także inni. Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.be Re: Pirat z elką na dachu. 25 pkt karnych w minut 27.10.08, 10:33 Oczywiscie masz racje.To moze jeszcze jedna uwaga i prosba do kierowcow.TYch,ktorzy jadac glowna ulica zamierzaja skrecic w prawo w waska uliczke osiedlowa. Chodzi mi o to ,aby kierunkowskazy wlaczali wczesnie,a nie dopiero 5 metrow przed wykonaniem manewru skretu. Ja stoje pierwsza w tej osiedlowej i skrecam w lewo w ruchliwa ulice.Jesli widze,ze prawym pasem glownej ulicy jada samochody mrugajace na prawo smialo wlacze sie do ruchu,ale jak on skrecajac - dopiero obok mnie wlaczy kierunkowskaz,to musztarda po obiedzie i stercze tam jak kolek w plocie ,a za mna caly waz aut az do najblizszego skrzyzowania. Ja sama skrecac w prawo i widzac ,ze tam ktos stoi migam od monentu kiedy jestem widoczna. To nie jest wielkie wymaganie,a bardzo usprawnia ruch. Odpowiedz Link Zgłoś
tajnos.agentos Re: Pirat z elką na dachu. 25 pkt karnych w minut 27.10.08, 11:00 Dobrze byłoby, jednak nadmierne zaufanie do bilźniego niejednego już zgubiło. "Zasda ograniczonego zaufania" jest nadrzędną zawsze i wszędzie. Jeśli bowiem taki jeden rzeczywiście chce skręcić, ale dwie przecznice dalej, ale jako osobnik "świadomy" i "bezpieczny" kierunkowskaz włączył wcześniej, bo mu się zdawało że tak będzie lepiej - efektem może być małe lub większe "bum".:) Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.be Re: Pirat z elką na dachu. 25 pkt karnych w minut 27.10.08, 11:31 Wszyscy wiemy,ze male lub wieksze bum to nasza codziennosc,i nie ma sie co ludzic ,ze bedzie lepiej. Moj wspanialy instruktor wpoil mi,ze na kazdym cmentarzu lezy wielu kierowcow,ktorzy mieli pierwszenstwo. Na skrzyzowaniu opisanym przeze mnie nie ma mozliwosci,ze skreci w druga po prawej,bo to za daleko, ale masz racje. Taka sytuacje obserwuje codziennie zjezdzajac z Czechowa do ronda blacharzy.Zarowno w prawo jak i w lewo sa dwie mozliwosci skretu bezposrednio po sobie - w Polnocna i w Al Tysiaclecia. Naprawde wielu kierowcow miga juz os swiatel,ale skrecaja dopiero w druga,czyli w Tysiaclecia.Znam doskonale to skrzyzowanie i mam ograniczone zaufanie,ale inni maja nieco trudniej. To jest tak nagminnie popelniany blad,za az sie zastanawiam czy moze to ja sie czepiam? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pytacz Pirat z elką na dachu. 25 pkt karnych w minutę IP: 78.133.200.* 24.10.08, 15:27 Od kiedy karą za złamanie przepisów ruchu drogowego jest wyrzucanie z pracy? Oczywiscie pracodawca miał pełne prawo tak się zachować ale dlaczego GW na to naciskała? Czy gdyby dziennikarz tak sie zachował to tez byście żądali, żeby go wyrzucić z pracy? Nie pochwalam piratów drogowych ale GW nie jest od wymierzania kary za to i nie jest od decydowania kto pracuje a kto nie pracuje w prywatnej firmie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maras Re: Pirat z elką na dachu. 25 pkt karnych w minut IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.08, 15:31 Tłuczku, a jak sobie wyobrażasz pracę instruktora jazdy bez prawa jazdy i de facto bez znajomości oraz poszanowania przepisów drogowych? Co ma wspólnego brak prawa jazdy z wykonywaniem zawodu dziennikarza? Skumał już, czy powtórzyć? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Pirat z elką na dachu. 25 pkt karnych w minut IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.08, 16:26 Instruktor nie moze miec nawet 1 punktu. Utrata prawka w ten sposob kwalifikuje sie do dyscyplinarki. Pewnie gosc byl wdzieczny, gdy odchodzil za porozumieniem stron... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LU_junior Re: Pirat z elką na dachu. 25 pkt karnych w minut IP: *.um.lublin.pl 27.10.08, 10:54 Jestem instruktorem i mówisz nieprawdę. Nikt nie wymaga juz zaświadczenia o punktach. Kiedyś tak było jak piszesz...ale było minęło. Kolega po fachu zachował sie po szczeniacku i tyle... dał się złapać i poniesie karę. Nasuwa mi sie myśł..kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień..... Pzdr.LU_junior Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dylo Re: Pirat z elką na dachu. 25 pkt karnych w minut IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.08, 20:45 kolego on będzie skierowany na egzamin kontrolmy i dopiero gdy go nie zda utraci prawo jazdy.narazie to on te uprawnienia posiada więc ten argument jest nietrafiony Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: Pirat z elką na dachu. 25 pkt karnych w minut IP: *.izacom.pl 24.10.08, 21:11 Oczywiście, nie widzisz niczego niestosownego w tym, żeby osoba nie mająca pojęcia o przepisach ruchu drogowego była instruktorem nauki jazdy, prawda? A czy nie przeszkadzałoby Ci czasem, gdyby w szkole Twojego dziecka pracował nauczyciel nie wiedzący nic na temat przedmiotu, którego uczy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dylo Re: Pirat z elką na dachu. 25 pkt karnych w minut IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.08, 06:45 tu nie chodzo o kompetencje tylko o znajomość obowiązujących przepisów .ja nie pochwalam takiego zachowania ale jak ktoś pisze na forum nie mając zielonego pojęcia o przepisach to mnie to wkurza Odpowiedz Link Zgłoś
powrut Re: Pirat z elką na dachu. 25 pkt karnych w minut 24.10.08, 22:01 Pytacz - WYBORCZA to wyrocznia wyborcza napisze i tak ma BYC Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joven Pirat z elką na dachu. 25 pkt karnych w minutę IP: 206.19.210.* 24.10.08, 17:15 Poza tym, pracodawca ma prawo zwolnić pracownika i to bez okresu wypowiedzenia, jeśli pracownik uraci uprawnienia, które są mu niezbędne do wykonywania zawodu, w tym wypadku Prawa Jazdy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Instruktor Pirat z elką na dachu. 25 pkt karnych w minutę IP: *.eranet.pl 24.10.08, 23:48 ... i niech mi jeszcze ktoś jeszcze powie że księża nie mają kobiet a lekarze nie palą paierosów. Każdy jest człowiekiem. Odpowiedz Link Zgłoś
zawszeinstruktor Pirat z elką na dachu. 25 pkt karnych w minutę 25.10.08, 03:15 Tak, tak... Uczmy jak łamać przepisy! W końcu każdemu gdzieś się śpieszy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: neo-1 Pirat z elką na dachu. 25 pkt karnych w minutę IP: *.centertel.pl 25.10.08, 03:21 "A przeczytałeś dokładnie. Przecież pisze po przejechaniu 600 metrów został zatrzymany. Co myślisz, że jadąc za samochodem jadącym z prędkością 100km/godz. natychmiast się go zatrzyma. Oblicz w jakim czasie samochód jadący z prędkością 100km/godz., przejeżdża 600metrów" Proste przeliczenie. Przy szybkości 100 km/h drogę 600m przebywa się w ciągu 21,6 sekundy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: januszek77 Trochę odbiegnę od tematu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.08, 07:24 Widzę, że część z nas zajęła się komentowaniem zachowania "L"-ek i ich kursantów na drodze, więc i ja trochę odbiegnę od tematu i zadam pytanie. Czy ktoś może mi logicznie wyjaśnić po jaką cholerę zabiera się na miasto kursantów, którzy nie potrafią ruszyć z miejsca samochodem????? I nie mówię tutaj o ruszaniu pod górkę itp. Czy nie lepiej z taką osobą poćwiczyć wcześniej ten manewr na placu zamiast jeszcze bardziej korkować miasto? Dzisiaj właśnie miałem wątpliwą przyjemność jechać za taką "elką" na Narutowicza w szczycie. Elka co kilka metrów robiła "kangura" i gasła, jeszcze bardziej wydłużając korek. Ja rozumiem, że gdzieś Ci ludzie muszą się uczyć i bardzo dobrze, że uczą się tego w warunkach, w jakich później przyjdzie im jeździć, ale nie rozumiem, dlaczego instruktor zabiera kursanta do centrum miasta w szczycie, kiedy on nawet nie potrafi ruszyć z miejsca. Może jakiś instruktor się wypowie. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.be Re: Trochę odbiegnę od tematu... 25.10.08, 11:45 Opisywane przeze mnie ruszanie pod gorke nie dzialo sie w szczycie .Na samej gorze juz blisko ronda byla stluczka i zablokowane chwilowo prawie dwa pasy.Mysle,ze w szczycie po 15.00 "L"tamtedy nie jezdza. Inna sprawa to znana mi w dwu przypadkach awersja do ruszania pod gore z recznego.Zarowno MEZCZYZNA po 40 jak i kobieta po 30 ( oboje jezdza od dawna ) oficjalnie i glosno mowia o braku tej umiejetnosci.Nie uzywaja hamulca recznego i juz.Nie umieja,boja sie i nie lubia - to jest ich argumentacja.Kolizji drogowych na swoim koncie ( z wlasnej winy)maja tyle co przecietny kierowca czyli po jednej drobnej stluczce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: januszek77 Re: Trochę odbiegnę od tematu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.08, 12:12 Ale ja nie odnosiłem się do Twojego przypadku. Pisałem o ulicy Narutowicza, było po godzinie 15, czyli wszystko zakorkowane. Samochody jechały po 3-5 metrów i stawały, a „elka” prawie za każdym razem ruszała z opóźnieniem, a potem gasła. Ja wiem, że gdzieś trzeba się nauczyć jeździć, ale w tym przypadku przypominało to naukę skakania na główkę człowieka, który nie potrafi utrzymać się na wodzie;o) Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Trochę odbiegnę od tematu... 27.10.08, 09:57 Gość portalu: januszek77 napisał(a): > Ale ja nie odnosiłem się do Twojego przypadku. > Pisałem o ulicy Narutowicza, było po godzinie 15, czyli wszystko zakorkowane. S > amochody jechały po 3-5 metrów i stawały, a „elka” prawie za każdym > razem ruszała z opóźnieniem, a potem gasła. Ja wiem, że gdzieś trzeba się nauc > zyć jeździć, ale w tym przypadku przypominało to naukę skakania na główkę człow > ieka, który nie potrafi utrzymać się na wodzie;o) > Pzdr L-ki, z instruktorami czy kursantami za kółkiem, to jeszcze mały pikuś. Najlepsi są kierowcy niedzielni. Wczoraj miałem przyjemność widzieć dwie stłuczki na raz na al.Solidarności (skrzyżowanie z Lubomelską i Kompozytorów Polskich). W pierwszej kolizji (przy sygnalizatorach zjazdowych) uczestniczyły 2 samochody, w drugiej (przy wjazdowych) trzy. Ludzie wyjeżdżający na ulice raz na tydzień (żony niedzielnie skacowanych mężów; panowie w kaszkiecikach i czapeczkach w żółwia pucujący przez tydzień piętnastoletniego Fiata Uno/dziesięcioletniego Lanosa, by w niedziele pojechać do kościoła i rodziny, dziadkowie w drodze na groby) to dopiero realne zagrożenie na drogach. Można przyznać, że piraci w L-kach to problem, ale jeszcze więcej jest piratów "bona fidei"... czyli takich, którzy chcą dobrze, ale wychodzi im jak zwykle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Instruktor B,C Re: Trochę odbiegnę od tematu... IP: *.um.lublin.pl 27.10.08, 11:06 Poczułem się trochę wywołany do tablicy. Pierwsze zajęcia kursant rozpoczyna na placu - ruszanie , zatrzymywanie...i tak do znudzenia. Do miasta wyjeżdza się z pewnym doświadczeniem kursanta. Inaczej osoba zachowuje się na placu, a inaczej w ruchu miejskim (stres, samochody itp.) Nie ma innej możliwości nauczyć się jazdy w ruchu miejskim. Koordynacja ruchó, zmieszczenie się na pasie itp to jest na początku trudne. Często przychodzą osoby, któe pierwszy raz w życiu siedzą za kierownicą. Rozumiem, że niektórzy mogą się denerwować...ale każdy z Was (Nas) uczył się kiedyś. Na placu parkowanie czy ruszanie osobie wychodzi super, a w ruchu miejskim denerwuje się i robi głupie błędy. Instruktor nie może cały czas pomagać kursantowi ruszać z miejsca bo nie oto chodzi. Jeśli trąbicie na "L" kę musicie się liczyć z tym, że na pewno szybciej nie przejedziecie, a w ręcz przeciwnie... machanie rękoma, krzyczenie itp. niczego nie zmieni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: januszek77 Re: Trochę odbiegnę od tematu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.08, 21:30 Częściowo przyznaję Ci rację. Faktycznie inaczej wygląda nauka na placu, a inaczej w ruchu miejskim, kiedy towarzyszą jej stres, pośpiech innych kierowców, realne warunki itp. I dlatego uważam, że niektórych zachowań można się nauczyć tylko w prawdziwym ruchu miejskim. Nauka tylko na placu przypominałaby naukę np. karate tylko poprzez czytanie książek. Uważam jednak, że – jak słusznie stwierdziłeś – na miasto powinny wyjeżdżać osoby z przynajmniej minimalnym przygotowaniem, a umiejętność ruszania jest tutaj chyba niezbędna. Moim zdaniem osoba, która jej nie ma nie powinna w ogóle myśleć o jeździe po mieście. I nie mówię tutaj o jednorazowym zgaśnięciu, bo to może przytrafić się każdemu. Podobnie jak każdemu może zdarzyć się popełnić błąd, który można nazwać szkolnym. Dlatego też nie trąbię, nie macham rękami itp., jeśli widzę, że ktoś przede mną dopiero się uczy. Natomiast szlag mnie trafia, jak widzę, że instruktor naukę ruszania przerabia z kursantem w środku miasta w samym szczycie. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: januszek77 Re: Trochę odbiegnę od tematu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.08, 21:34 PS. Ta odpowiedź jest również do "tajnosa" i "człowieka". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nika Re: Trochę odbiegnę od tematu... IP: *.adsl.inetia.pl 27.10.08, 21:36 Popieram w 100%.Można spędzić i 30 godz. na placu ruszając i hamując,ale jak wyjeżdża się na miasto to jest całkiem "inny świat"A poza tym zapraszam doświadczonego kierowcę do nowej Toyoty yaris i niech spróbuje pięknie ruszyć za pierwszym razem.Już to widzę!!A co wymagać od kursanta który spędził za kierownicą tego auta raptem kilka godzin.A jeśli jeszcze słyszy za sobą trąbienie to od razu się denerwuje i wtedy jest jeszcze gorzej, bo próbuje za szybko naprawić swój błąd i znów porażka.Kółko się zamyka.Kursanci i tak są mocno zestresowani więc miejcie dla nich trochę litości.Słysząc jakiekolwiek trąbienie w okolicy zaraz myślą że to na nich ktoś trąbi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: człowiek Re: racja IP: *.153.31.78.cable.morena.jarsat.pl 27.10.08, 22:32 No własnie.Przypomnijcie sobie jak na was trąbili. Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Trochę odbiegnę od tematu... 28.10.08, 12:42 Gość portalu: nika napisał(a): > A poza tym zapraszam doświadcz > onego kierowcę do nowej Toyoty yaris i niech spróbuje pięknie > ruszyć za pierwszym razem.Już to widzę!! Zaproszenie przyjęte! To gdzie i kiedy? Jestem osobą dyspozycyjną, więc nie powinno być problemu z ustaleniem dogodnego dla obu stron terminu. Mam tylko nadzieję, że ponad 12 lat za kierownicą to wystarczający przyczynek do tego, by uznać mnie za "doświadczonego kierowcę" :) Jeździłem już i maluchem i Mercedesem (i wieloma innymi)... nie sądzę, by mała Toyotka (zwłaszcza nowiutka) sprawiła mi jakikolwiek problem (na życzenie, po gładkim ruszeniu za pierwszym razem, mogę ją jeszcze ślicznie zaparkować tyłem:) A co do reszty wiadomości- zgadzam się w pełni, że trąbienie na L-kę to szczyt chamstwa. Ja po prostu zostawiam trochę większy odstęp i cierpliwie czekam, jak mogę (tzn. jeżeli są dwa pasy ruchu) to wyprzedzam z zapasem, by biedaka nie wystraszyć za bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
tajnos.agentos Re: Trochę odbiegnę od tematu... 27.10.08, 11:08 Gość portalu: januszek77 napisał(a): > Czy ktoś może mi logicznie wyjaśnić po jaką cholerę zabiera się na miasto kursa > ntów, którzy nie potrafią ruszyć z miejsca samochodem????? Po to, by złapali choć trochę praktyki i to jest normalne, póki nie stwarzają nadmiaru niepotrzebnego zamieszania lub zagrożeń. Po to "elki" są odpowiednio oznakowane, by z daleka było widać, że jedzie "lewus", na którego trzeba uważać i któremu nie trzeba utrudniać życia strasząc go, strofując, poganiając itd.. Po to są instruktorzy, by ich pilnowali i korygowali działania. Jeśli instruktor nie wywiązuje się z obowiązów, albo odwala robotę - powinien przestać być instruktorem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: człowiek Re: drobna uwaga IP: *.153.31.78.cable.morena.jarsat.pl 27.10.08, 18:25 Po to się zabiera kursanta na miasto żeby nabrał doświadczenia. Niektórym na forum wydaje się że jak sami maja prawko i samochód, to powinno się wyeliminować tych, którzy się dopiero uczą. Co "elka" przeszkadza? W czym? w rozbijaniu się po ulicach?. Nie pozwolić kursantowi wyjechać na miasto, to tak, jakby uczyć pływać ale bez wody.Tak na marginesie to często kursanci moga obawiać się innych kierowców, gdy ci lekceważąco wciskaja się im gdzie popadnie Odpowiedz Link Zgłoś
tajnos.agentos Re: drobna uwaga 28.10.08, 07:54 Mi "L-ki" przeszkadzają tylko w jednej sytuacji: wielu instruktorów traktuje ulicę jak przedłużenie placu manewrowego, szczególnie tam, gdzie zwykle przeprowadzane są egzaminy. Skutkiem tego, na przykład w okolicach Pogodnej na kilku małych, wąskich i zatłoczonych parkującymi i jadącymi samochodami uliczkach równocześnie po 5 lub więcej "L-ek" ćwiczy parkowanie. Tu czasami literalnie diabli biorą. Czy w tym mieście naprawdę nie ma policji, która potrafiłaby wyegzekwować przepis o utrudnianiu ruchu??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: człowiek Re: drobna uwaga IP: *.153.31.78.cable.morena.jarsat.pl 28.10.08, 11:40 Bo teraz parkowanie ćwiczy się na mieście. Uważam że to dobre miejsce żeby kursant nabył w tym wprawy.Plac nie zastapi miasta. Policja jest,ale jak widać szkoły jazdy maja do tego prawo,skoro ta nie interweniuje. Odpowiedz Link Zgłoś
tajnos.agentos Re: drobna uwaga 28.10.08, 12:18 Więc niech ćwiczą na mieście. Miasto nie składa się z dwóch ulic na krzyż. Jedna "L-ka" od czasu do czasu - to mało komu przeszkadzająca normalka; sześć równocześnie na jednej, ciasnej, i tak już mocno zatłoczonej ulicy - to zdecydowanie za dużo. "L-ki" nie są pojadami uprzywilejowanymi i nie działają w sytuacji ratowania życia, zdrowia lub mienia. To są tylko pojazdy szkolne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: człowiek Re: drobna uwaga IP: *.153.31.78.cable.morena.jarsat.pl 28.10.08, 13:14 Tylko że ulica Pogodna to najleprzy odcinek na ćwiczenie parkowania. To pojazdy szkolne - prawda.Więc niech ćwicza żeby potem nie dochodziło do sytuacji niebezpiecznych. Odpowiedz Link Zgłoś
tajnos.agentos Re: drobna uwaga 28.10.08, 14:33 "Najlepszy"??? W czym najlepszy - w tym, że nieraz kilkadziesięt innych pojazdów czeka, aż pan instruktor oceni i przyjmie manewr? W tym, że tu najłatwij zarysować komuś samochód i uciec? Takich, a nawet znacznie wygodniejszych miejsc w Lublinie jest wiele i wygodnictwo oraz olewactwo instruktorów jest tu żadnym wytłumaczeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
tajnos.agentos Re: drobna uwaga 28.10.08, 15:10 A w ogóle, to podobno na miasto wyjeżdża się w celu praktycznej nauki JAZDY - czyli zachowania się w ruchu, wyrobienia choć minimum podstawowych odruchów itd.. Do nauki parkowania natomiast, znacznie lepiej nadaje się plac manewrowy lub parking obok drogi lub ulicy. Tak przynajmniej było w czasach, gdy ja robiłem prawo jazdy. Rozumiem, że było to niesłuszne, gdyż było to jeszcze za komuny, a wtedy instruktorami mogli zostawać tylko zawodowi kierowcy z udokumentowanym stażem. Poza tym, nie zależało im aż tak na kasie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: człowiek Re: drobna uwaga IP: *.153.31.78.cable.morena.jarsat.pl 28.10.08, 15:24 Powiem szczerze że co niektórzy chyba sami nie wiedzą co pisać na tym forum.Pytam kolejny raz: gdzie kursant ma się uczyc jazdy. O jakiej praktycznej jeździe piszesz.Uważasz że jak ktoś pojeździ na placyku między pachołkami to potem na mieście bedzie od razu czuł się znakomicie? Dokładnie piszesz wyjeżdża sie na miasto w celu praktycznej nauki jazdy. Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: drobna uwaga 28.10.08, 16:02 Powiem szczerze, że niektórzy na tym forum nie dość, że nie wiedzą co i jak (stylistyka! interpunkcja!!! gramatyka- jak można zdanie pytające kończyć kropką???) pisać to jeszcze czepiają się wypowiedzi innnych, zupełnie ich nie rozumiejąc. Tak się składa, że miałem wczoraj wątpliwą przyjemność jechać ulicą Pogodną po godzinie 14ej i ni jak nie mogę się nie zgodzić z przedmówcą, że wpuszczanie tam 5-ciu "L-ek" na raz to powodowanie utrudnień w ruchu. Wczoraj były trzy, wszystkie trzy próbowały parkowania - raz za razem i blokując za każdym razem cały pas ruchu na dłuższy okres czasu. Chyba nie dość czytelne było, że przedmówcy szczerze zapraszają kursantów do nauki parkowania na ulicach miastach... NIECH TO TYLKO NIE BĘDZIE JEDNA CZY DWIE ULICE W CAŁYM MIEŚCIE! (autor przeprasza wrażliwych za zastosowane kapitaliki, ale były problemy z dotarciem do adresata:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Człowiek Re: drobna uwaga IP: *.153.31.78.cable.morena.jarsat.pl 28.10.08, 16:19 Czasem chyba można się pomylić z tą interpunkcją, prawda? Ja nie czepiam się wypowiedzi innych (jeżeli aluzja była pod moim adresem).Zwracam tylko uwagę na wyrozumiałość w stosunku do tych, którzy dopiero uczą sie jazdy samochodem.Do nauki parkowania nikogo nie zapraszają, po prostu manewr ten przeniesiono z placu na ulice.Dawniej faktycznie uczono tego na placu. Co począć? W tej dziedzinie wprowadza się zmiany, ale nie dba się o ich konsekwencję. Może rzeczywiście byłoby lepiej gdyby parkowanie wróciło na plac. Odpowiedz Link Zgłoś
tajnos.agentos Re: drobna uwaga 29.10.08, 08:21 Wszystko ma swoje granice - ludzka cierpliwość też. Co innego spotkać od czasu do czasu JEDNĄ L-kę, czy dwie, co innego tracić czasem kilkanaście minut przez kilka naraz w jednym miejscu, na stosunkowo ruchliwej ulicy. Poza tym, napisałem chyba wyraźnie: na drogach (za "moich czasów" w ramach szkolenia praktycznego wyjeżdżało się nawet za miasto, a gdy instruktor stwierdził, że kursant w wystarczającym stopniu daje sobie radę - nawet ze zwykłą prędkością drogową) i ulicach powinno się uczyć JAZDY, a do ćwiczenia parkowania lepiej nadają się parkingi (nie tylko plac manewrowy), lub ewentualnie małe, niezbyt uczęszczane uliczki. Czyżbyś miał problemy z czytaniem ze zrozumieniem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: człowiek Re: drobna uwaga IP: *.153.31.78.cable.morena.jarsat.pl 29.10.08, 19:16 Zapewniam cie, że nie mam problemów z czytaniem ze zrozumieniem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: człowiek Re: drobna uwaga IP: *.153.31.78.cable.morena.jarsat.pl 29.10.08, 19:17 Zapewniam cie, że nie mam problemów ze zrozumieniem cudzych wypowiedzi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ddd Medici cura se ipse!! IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 25.10.08, 11:28 To skandal, jaki ma się szacunek do prawa w tym zafajdanym kraju. Dotyczy to każdego, polityków i nauczycieli!! Nigdy tu nie będzie dobrze. A propos powinno się zakazać używania CB. Ci waraicu grzeją w trasie, wyprzedzają na 3, a przed radadkami grzecznieją. To też jest chore!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ed Właśnie jechałem przez LLublin z LSM na Czechów. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.08, 22:19 Jest godz. 2200. NA skrzyżowaniu z Głeboka 2 samochody przejechały skrzyżowanie na czerwonym Świetle. w Tamta stronę - Po wiadukcie 2 taksówki się chyba ścigały. po ze 120 km na h. Jeden Cinqecento jechał p Kraśnickich "wężykiem" Czy Ci od nagrywania nie jeżdżą nocami po Lublinie. Nie dziw ze co chwile ginie w Polsce na drogach jakis kierowca albo pierwszy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tryt a radiowoz wlaczyl "koguta"? nie? to tez maja 25 p IP: *.chello.pl 25.10.08, 14:18 jak w temacie... jezeli radiowoz nie wlacza sygnalizacji, to nie jest pojazdem uprzywilejowanym i nie ma prawa lamac przepisow Prawa o ruchu drogowym... no wiec kierujacy policjant tez ma 25 pkt. t. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jasmin Pirat z elką na dachu. 25 pkt karnych w minutę IP: *.centertel.pl 25.10.08, 23:46 Akuraat byłam bezpośrednim świadkiem całego zdarzenia. Aż mi dech w piersiach zaparło jak to oglądałam. "L" jechała przedemną i widziałam co wyczynia człqwiek który nią kierował, a radiowóz jechał za mną. Wtedy pomimo późnej pory był dosyć duży ruch na Łęczyńskiej. jechaliśmy w sznurze samochodów gdy nagle temu wariatowi za kierownicą coś odbiło. Te swoje dzikie zachowania na drodze kierowca "L" rozpoczął przy fabryce wag na łęczyńskiej a został zatrzymany przez policjantów przy Przyjaźni. To była błyskawiczna akcja i policjantom nie można nic zarzucić. Zareagowali natychmiast i po kilkunastu sekundach zatrzymali tego pirata. W zasadzie jak rozpoczął wyprzedzanie przed pierwszym przejściem dla pieszych to usłyszałam wycie syreny policyjnej i zobaczyłam kogóty. Krótki pościg i wariat został zatrzymany. A swoją drogą to dziwne że w tym radiowozie była kamera. To był stary wolkswagen i to w dodatku normalny radiowóz a nie taki bez napisów. A co do tego instruktora to moja ocena jest krótka to po prostu dureń bez wyobraźni. To co zrobił to było na prawdę groźne i mogło doprowadzić do tragedii. Wcale go nie żałuje. Powinien dostać zakaz kierowania do końca życia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pani z przystanku! Pirat z elką na dachu. 25 pkt karnych w minutę IP: *.chello.pl 29.10.08, 16:16 „świadek” po pierwsze to widziałam całe wydarzenie bo czekałam na przystanku jechał co najwyżej 60km/h jakby jechał 100km/h tak jak piszą gazety to by się wzbił w powietrze !!! wiem bo sama jeżdżę tam codziennie do pracy i o tej porze nie ma tam żywego ducha sądzę że wszyscy znamy ulicę Łęczyńską i każdy z nas wie że nawet dla kogoś komu mocno się śpieszy rozwinięcie takiej prędkości jest raczej nieprawdopodobne gdyż nie przejechało by się nawet 100m –dziury nierówności itp. To tylko przerysowania reporterskie aby wzbudzić sensację jest to beszczelne ze strony gazety !!! a sam pościg jak to go nazywają choć moim zdaniem ciężko go tak nazwać ponieważ kierowca po tym jak funkcjonariusze włączyli sygnał od razu zjechał na zatoczkę autobusową i po krzyku. Poprostu miał pecha sądzę że gdyby nie ta wysepka i linie ciągłe skończyło by się na upomnieniu bądź dużo niższym mandacie niż otrzymał .Nie pochwalam takiego typu zjawisk lecz każdy z nas przekracza prędkość więc czy każdemu z nas za złamanie przepisu powinno się odbierać prawko ?????? Odpowiedz Link Zgłoś