malpiarnia 27.10.08, 21:58 czy zeby wiedzieć, że tam gdzie sa domki jednorodzinne nie buduje się blokowisk ani fabryk, potrzebna jest debata? wiec czekam na odkrycia z tego szacownego spotkania chce wiedzy, chcę wiedzy Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: lubelak Mamy prawo do mieszkania w pięknym mieście IP: *.chello.pl 28.10.08, 00:41 O, ten co zawsze skład wybitnych ekspertów. Ciekawe czemu GW nie zauważa może mało znaczącego faktu, że głos tzw. środowiska nie kończy się na 2-3 nazwiskach? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mały Chcemy profesjonalnej administracji miasta! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.08, 08:29 "Chcieć to se możesz"! Odpowiedz Link Zgłoś
marcinskrzypek Re: Mamy prawo do mieszkania w pięknym mieście 28.10.08, 09:25 Przyszło 18 osób. Lista zaproszonych obejmowała ok. 30 nazwisk, a i to nie byli wszyscy, bo w większym gronie spotkanie musiałoby trwać z 8 h. Ale to był tylko początek, bo zawsze od czegoś trzeba zacząć. Rozmowa trwa nadal. Wszystkie materiały i zaproszenie do niej jest tu: tnn.pl/k_667_m_3.html Będę wdzięczny za wypowiedzi: przestrzeń łączy - ale jak? Z każdego miejsca, gdzie decyduje się o przestrzeni lub się ją bada widać tylko jej kawałek - a więc tylko kawałek człowieka, który z niej korzysta. Naszym celem jest złożyć tego człowieka - tą przestrzeń - do kupy i zebrać jak najwięcej "poświadczeń", że to właśnie MY jesteśmy tym człowiekiem. Poparcie ludzi, organizacji i środowisk dla tego "manifestu" czy też "konstytucji" będzie kluczowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ryża małpa Re: Mamy prawo do mieszkania w pięknym mieście IP: *.gprs.plus.pl 28.10.08, 09:32 każdego miejsca, gdzie decyduje się o przestrzeni lub się ją bada widać tylko > jej kawałek - a więc tylko kawałek człowieka, który z niej korzysta. > > Naszym celem jest złożyć tego człowieka - tą przestrzeń - do kupy i zebrać jak > najwięcej "poświadczeń", że to właśnie MY jesteśmy tym człowiekiem. A można bardziej po ludzku. Bo tak jakby nie rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
marcinskrzypek Re: Mamy prawo do mieszkania w pięknym mieście 28.10.08, 13:22 > A można bardziej po ludzku. Bo tak jakby nie rozumiem. Służę uprzejmie. Chodzi o to, że przestrzeń, która mieszkańcom wydaje się czymś jednym i spełnia różne potrzeby człowieka, który jest również czymś jednym, jeżeli chodzi o jej kształtowanie jest rozczłonowana na kompetencje kilku czy kilkunastu różnych podmiotów, które działają przeważnie osobno robiąc swoje "resortowo". Weźmy np. przysłowiowego rowerzystę, powiedzmy emeryta, który chce się wybrać do sklepu po zakupy. Dla niego sprawa jest prosta: wyciąga rower, chce dojechać do sklepu, przypiąć rower, a potem wrócić. Okazuje się jednak, że jednak, że jest to niemożliwe, bo: - rower musi wyciągnąć z piwnicy, bo nie ma pod blokiem bezpiecznego parkingu dla rowerów ani miejsca do ich przechowywania w bloku (za to jest odpowiedzialny deweloper lub administracja) - za część jego trasy do sklepu jest odpowiedzialny Wydział Dróg i Mostów (nie umie wytyczyć trasy rowerowej) - za inna część trasy odpowiedzialny jest Wydział Inwestycji (nie ma pieniędzy) - za jeszcze inną Wydział Architektury (zaplanował za wąskie uliczki) - za kolejną administracja, która wymogła zajęcie chodnika przez parking - za zarośnięte alejki - Wydział Komunalny i wynajęta przez niego firma, która nie wykonała należycie zadania - za brak stojaków - sklep - za brak pieniędzy dla Wydziału Inwestycji - Rada Miasta - za zlekceważenie komunikacji rowerowej - prezydent. Podobne problemy dotyczą estetyki, zieleni, zaniedbanych dzielnic itp. W przypadku rowerzysty (czy pieszego), rozwiązaniem byłoby stwierdzenie, że każdy obywatel miasta powinien móc dojechać wszędzie rowerem lub wszędzie dojść pieszo. Po prostu. Podobnie z niepełnosprawnymi na wózkach czy niewidomymi. Jeżeli chodzi o rowery i pieszych, jest to tańsze i zabiera mniej miejsca niż realizowany obecnie wyniszczający przestrzeń program "obywatel ma prawo dojechać wszędzie samochodem i wszędzie samochód zaparkować". Żeby zaktywizować wszystkie podmioty odpowiedzialne za dojazd rowerem czy dojście pieszo, trzeba najpierw postawić taki problem - że tego właśnie chcemy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mały Mantra człowiek zebranego do kupy z przestrzenią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.08, 13:33 ryża małpa napisał(a): > > Naszym celem jest złożyć tego człowieka - tą przestrzeń - do kupy i zebrać jak najwięcej "poświadczeń", że to właśnie MY jesteśmy tym człowiekiem. > A można bardziej po ludzku. Bo tak jakby nie rozumiem. Mantra człowiek zebranego do kupy z przestrzenią brzmi tak video.google.pl/videosearch?q=mantra&hl=pl&emb=0&start=20#q=mantra&hl=pl&emb=0&start=40 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mały Re: Mantra człowiek zebranego do kupy z przestrze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.08, 13:38 Sorrrry! Pomyliłem mantry !!! Ta jest prawidłowa: pl.youtube.com/watch?v=h_bZZcQdY_0 Odpowiedz Link Zgłoś
marcinskrzypek Re: Mantra człowiek zebranego do kupy z przestrze 29.10.08, 09:39 No tak, próbowano zebrać w ten sposób człowieka i przestrzeń do kupy, ale było za dużo reklamacji. Zresztą podobny klip można by dziś nagrać w godzinach szczytu. No i właśnie chodzi o to te reklamacje - żeby również się pojawiały. Odpowiedz Link Zgłoś
marcinskrzypek Re: Mamy prawo do mieszkania w pięknym mieście 28.10.08, 09:30 > czy zeby wiedzieć, że tam gdzie sa domki jednorodzinne nie buduje > się blokowisk ani fabryk, potrzebna jest debata? - Nie, debata jest potrzebna po to, żeby pewne oczywistości, które wcale dla decydentów nie są oczywiste stały się ich mantrą. Bo na razie są tym czym hałas uliczny dla mieszkańców ul Sikorskiego, który zmusza do wymiany stolarki okiennej i montażu ekranów. > wiec czekam na odkrycia z tego szacownego spotkania > chce wiedzy, chcę wiedzy - Ja też, ja też! To Ty masz wiedzę o swoich potrzebach dotyczących przestrzeni. Ja też mam, ale ja mam swoją. Rzuć okiem: tnn.pl/k_667_m_3.html i napisz coś. Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Mamy prawo do mieszkania w pięknym mieście 28.10.08, 10:51 marcinskrzypek napisał: > Bo na razie są tym czym hałas > uliczny dla mieszkańców ul Sikorskiego, który zmusza do wymiany stolarki > okiennej i montażu ekranów. > Mieszkańcy ul.Sikorskiego mają to, co wiedzieli, że mieć będą. To al.Sikorskiego wybudowano wpierw, dopiero potem wybudowano przy niej bloki (Sikorskiego 1,3, bloki przy Żołnierskiej). Więc mądry Polak po szkodzie... a pretensje o ekrany mogą chyba tylko mieć mieszkańcy niżej położonych bloków, a właściwie to tylko mieszkańcy przy Puławskiej 18 i kilku domów na skarpie na Sławinku... bo nawet Ci z Puławskiej 26 wiedzieli w chwili zakupu mieszkań, że za ich oknami budują właśnie szeroką arterię komunikacyjną. Jeżeli ktoś kupuje mieszkanie przy ruchliwej ulicy, tylko po to, by złorzeczyć potem na władze... to przypomina mi to sprawę tej "inteligentnej" Amerykanki, która pozwała producenta kuchni mikrofalowej po tragicznym "wypadku" jaki miał miejsce na skutek prób wysuszenia w niej mokrego kota. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aron Re: Mamy prawo do mieszkania w pięknym mieście IP: *.lublin.enterpol.pl 28.10.08, 11:32 no patrz jak mądrze napisałeś. A z drugiej strony strasznie współczujesz pasażerom busów którzy jeżdżą na stojąco, a przecież to oni sami do tych busów wsiadają. Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Mamy prawo do mieszkania w pięknym mieście 28.10.08, 12:49 Gość portalu: aron napisał(a): > no patrz jak mądrze napisałeś. A z drugiej strony strasznie > współczujesz pasażerom busów którzy jeżdżą na stojąco, a przecież to > oni sami do tych busów wsiadają. Czy ja komukolwiek w busie współczuję? Czy ja kogokolwiek do busa wpycham? Ja tylko zauważam, że w busach panują warunki urągające zasadom bezpieczeństwa i komfortu podróży... kiedyś na papierosach była pewna trafna formułka (zastąpili ją kilka lat temu tymi dziwnymi napisami), którą bardzo ładnie dałoby się sparafrazować: ...jeżdżenie busami albo zdrowie, wybór należy do ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
marcinskrzypek Re: Mamy prawo do mieszkania w pięknym mieście 28.10.08, 13:31 I podobnie rozumują mieszkańcy miast: mieszkanie w mieście albo zdrowie, wybór należy do ciebie. W związku z tym, każdy kto ma kasę buduje się poza miastem. I tak będzie jeszcze z 10 lat, do kiedy ludzie fizycznie przestaną móc dojeżdżać do pracy w mieście, z powodu korków. Taka jest logika "city sprowling" czyli rozlewania się miast. Ale wcale nie musimy się uczyć na swoich błędach. Można np. nie projektować bloków przy skrzyżowaniach. Ale najpierw ktoś musi powiedzieć: wydawanie zezwoleń na bloki w miejscach hałaśliwych to głupota. Natomiast moja uwaga o hałasie była innej natury - manifest wspólnej przestrzeni potrzebny jest po to, aby nadać głosom mieszkańców (nie tylko Lublina) formę trudną do zlekceważenia czy zepchnięcia z pola uwagi przez decydentów. Odpowiedz Link Zgłoś
mateoryt Re: Mamy prawo do mieszkania w pięknym mieście 28.10.08, 21:05 Wg mnie pewien aspekt z idei Kozy jest wart podkreślenia: Jakiś czas temu zastanawiałem się, czemu nie ma (nie ma?) kawiarenek na dachach budynków przy deptaku. - Fantastyczny widok jest? Jest. - Młodzi ludzie, którzy wdrapią się na n-te piętro, żeby mieć taki widok są? Są. Jedyny bar, który znam, a jest(był?) na dachu to Behemot, ale w dołku Parku Saskiego i tak nie było stamtąd wiele widać. Druga rzecz: czemu nie schodzimy z parkingami i zatłoczonymi ulicami pod ziemię? Przecież o wiele lepiej jest zrobić parking podziemny pod placem/budynkiem w centrum, niż blokować całkowicie centrum dla samochodów, co już gdzieś biega w główkach samorządowców. Po co na Krakowskim samochody? Po co Narutowicza i Peowiaków są upstrzone samochodami dzień i noc? Nie lepiej zrobić parking podziemny na 500-1000 samochodów? Warto byłoby odsłonić budynki, a nie blokować je samochodami, albo blokować im dostęp do centrum. Trzecia rzecz. Smutna jest starówka z drugiej strony budynków, choćby i przy Grodzkiej, ale to już pewnie każdy wie. Żmigród też jest smutny. Kolejne: Po co dawać takim obiektom jak Plaza takie miejsca? Po wejściu do Plazy człowiek czuje się już jakby był w piwnicy, więc mogłaby się mieścić gdzieś pod ziemią. Drzewa zdecydowanie zostawić. Wiele osób przyjezdnych mówiło mi, że to, co się rzuca w oczy od razu, to fakt, że to miasto jest bardzo zielone. Lubię to miasto w lesie. Jakiś czas temu były wystawiane projekty zagospodarowania Podzamcza. Był tam projekt wciskający Tysiąclecia pod płaszczyznę Podzamcza - jak dla mnie świetny pomysł. Zgadzam się, że miasto powinno być stosunkowo niskie. Jak dla mnie Lublin jest idealny - aby nie psuć. Odpowiedz Link Zgłoś
mateoryt Re: Mamy prawo do mieszkania w pięknym mieście 28.10.08, 21:06 A, no i tłumiące ekrany betonowe... Paranoja. To może już lepiej w ogóle zabetonować cały Lublin, żeby nikt tych ekranów nie widział? Odpowiedz Link Zgłoś
marcinskrzypek zapory i ekrany 29.10.08, 09:42 No właśnie, Mały tez niedawno zwrócił na to uwagę - że się polepsza jakość jezdni i ustawia zapory przeciwko wszystkiemu co żywe. Miasto nie może iść w kierunku zapór bezpieczeństwa, izolacji, blokad, płotów, ekranów itp. bo to jest symptom choroby. Nie wiem tylko jak to sformułować celnie. Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: Mamy prawo do mieszkania w pięknym mieście 29.10.08, 09:47 potrzebna jest obwodnica i likwidacja MPK. wtedy TIRy będą jechać obwodnicą a nie jak dziś przez centrum. Hałas jest tworzony przez TIRy i śmierdzące Ikarusy ze starymi silnikami, samochody osobowe i busy mają dziś w większości ciche silniki. Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: Mamy prawo do mieszkania w pięknym mieście 29.10.08, 09:45 Dokładnie - podziemny parking to najlepsze rozwiązanie. Tańsze niż wieczne dopłaty do MPK i nie zajmujące miejsca. Odpowiedz Link Zgłoś
mateoryt Re: Litwa 02.11.08, 00:30 Moja propozycja do fontann na Litwie: czemu nie miałby stanąć tam anioł? Nie taki kupidynowaty z palcami jak serdelki, ale taki o normalnych wymiarach. W końcu byłoby to całkiem ciekawe umieścić jedną fontannę z Archaniołem Michałem, albo nawet trzy mniejsze (nie wiem jak, ale ktoś miał taki pomysł) dodatkowo z Rafałem i Gabrielem. Jak dla mnie to mogłoby to być całkiem udane estetycznie no i plac z postaciami trzech Archaniołów mnie osobiście przyciągałby. A jakby się dało podejść do tych postaci bez uszczerbku na suchości, to byłaby to, jak sądzę, udana atrakcja fotograficzna. Duże rozpięte skrzydła, pod którymi można się schować, atrybuty (np. miecz Archanioła Michała) itd. Co myślicie? Odpowiedz Link Zgłoś
mateoryt Re: Litwa 02.11.08, 01:13 A, i w ogóle to mogłyby stać się tym dla Lublina, czym są lwy dla Lwowa. :) Tylko musiałyby być wszędzie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mały Re: oczywista mantra decydentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.08, 13:27 marcinskrzypek napisał: "...debata jest potrzebna po to, żeby pewne oczywistości, które wcale dla decydentów nie są oczywiste stały się ich mantrą" obecnie obowiązująca mantra brzmi tak: video.google.pl/videosearch?q=mantra&hl=pl&emb=0#q=mantra&hl=pl&emb=0&start=10 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mały Re: oczywista mantra decydentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.08, 13:43 Ta mantra tez mi sie pomyliła, właściwy link: pl.youtube.com/watch?v=tcdk0DW0EkQ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aron Re: oczywista mantra decydentów IP: *.lublin.enterpol.pl 28.10.08, 16:43 Wasilewski doskonale wie że jeżeli zacznie utrudniać życie samochodziarzom to przegra wybory - vide Londyn i Ken Livingstone. Lublin byłby przyjaznym miastem pod warunkiem likwidacji MPK i zastąpieniu tego syfu busami. Ja sam zostawiłbym czasami samochód pod blokiem i pojechałbym do centrum busem gdyby to był Sprinter jakim jeżdżę do Parczewa no i gdyby jechał spod mojego bloku. Bo obecnie jak mam lecieć z buta 500 m na pętlę i jechać jakimś śmierdzącym Ikarusem pełnym żuli to nie zrezygnuję z samochodu. Odpowiedz Link Zgłoś
sothink Re: oczywista mantra decydentów 28.10.08, 18:44 buhahahahaha, zastąpienie prymitywnymi busami, buhahahaha może jeszcze zaproponuj likwidację kanalizacji w mieszkaniach, ludzie przecież mogą wspólną studnie na podwórku wykopać i wychodek zbić z desek, buhahahahahahaah - arona wizja "rozwoju" buhahahahahaha Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: oczywista mantra decydentów 29.10.08, 09:45 buahahahaha wielbiciel gapowiczów się odezwał. Tak, busy są najlepsze, bo skończyłoby się jeżdżenie MPK na gapę. Tu cię boli. Odpowiedz Link Zgłoś
marcinskrzypek samochodziarze i prezydent 29.10.08, 09:49 Żaden samochodziarz nie jest zrośnięty ze siedzeniem, a głowy nie zastępuje mu skrzynia biegów (nie chodzi mi o właścicieli BMW). Myślę, że do samochodziarzy też dotrą racjonalne argumenty i pozasamochodowe efekty pewnych działań. Vide - Deptak. Myślę, że nie będzie to odczytane jako grubiaństwo, jeżeli w imieniu nie tylko jak sądzę swoim odpowiednie dam rzeczy słowo, stwierdzając, że będziemy głosować na prezydenta, który ma jaja (niezależnie od płci)? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aron Re: samochodziarze i prezydent IP: *.lublin.enterpol.pl 29.10.08, 16:27 chyba nie miałeś nigdy samochodu, stąd nie wiesz jaka to wygoda w Lublinie. Oczywiste jest że gdyby ktoś chciał utrudniać życie samochodziarzom w tym mieście to przegra wybory jak Livingstone w Londynie. Odpowiedz Link Zgłoś
marcinskrzypek posikałem się 29.10.08, 09:43 Dobra, posikałem się ze śmiechu. Ale może by teraz coś konstruktywnie? Odpowiedz Link Zgłoś
mateoryt Re: coś 02.11.08, 01:01 Problem MPK, to problem źle ułożonych rozkładów jazdy. Wybaczcie, ale jeżeli po Warszawie ludzie jeżdżą autobusami (swoją drogą, że pas mają swój, ale i tak), po Częstochowie ludzie jeżdżą autobusami (i tramwajem) mimo że to małe miasto, a po Lublinie ludzie chodzą na piechotę. Żeby nie było szybkiego połączenia Zana - Miasteczko Akademickie - Starówka? Dziewiątka szybka nie jest, a zdaje się że jakoś tak jeździ. Sęk w tym, że zanim podjedzie coś, to minie 10 minut. W tym czasie może dojść do następnego przystanku. Zyska na tym 2 minuty i straci 8, to ma jeszcze w zapasie 4. No to znowu przejdzie kolejny przystanek zanim podjedzie autobus. Ale został mu tylko jeden przystanek, więc po co marnować 1,-(2,20)? Odpowiedz Link Zgłoś