Dodaj do ulubionych

W jakich miastach chcemy żyć?

28.10.08, 21:30
gdzie mamy sie podpisaac:Ja i moja rodzina?????

Stop zaklejaniu miasta reklamami
Obserwuj wątek
    • Gość: mały Re: W jakich miastach chcemy żyć? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.08, 00:23
      Ja chciałbym żyć w takim mieście gdzie:

      Murarz domy muruje,
      krawiec szyje ubrania.
      Ale gdzieżby co uszył,
      gdyby nie miał mieszkania?
      A i murarz by przecie
      na robotę nie ruszył,
      gdyby krawiec mu spodni
      i fartucha nie uszył.
      Piekarz musi mieć buty,
      więc do szewca iść trzeba.
      No, a gdyby nie piekarz,
      toby szewc nie miał chleba.
      Tak dla wspólnej korzyści
      i dla dobra wspólnego
      wszyscy muszą pracować,
      mój maleńki kolego!
    • leszeke Pomieszanie pojęć ... 29.10.08, 08:42
      Wizjonerzy ...
      W czasach kiedy projektowano i budowano al. Tysiąclecia trudno było
      chyba jeszcze prognozować rozwój motoryzacji w Polsce i przyjęcie
      opcji, że większość towarów jest przeworzona ogromnymi TIRami
      zamiast koleją ...
      Ale to nie al. Tysiąclecia jest problemem - tylko brak obwodnicy !
      Sprawne przemieszczanie się wewnątrz miasta również jest potrzebne,
      a gdyby nie było al. Tysiąclecia to którędy trzeba by jeździć ?
      I działo sie to wiele lat temu, natomiast niedawne zepsucie ul.
      Lipowej dla mnie jest prawdziwym skandalem.
      Ciekawe też, ze nikomu nie przeszkadzają i nie psują widoku ogródki
      piwne ?
      • Gość: J-k Re: Pomieszanie pojęć ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.08, 10:06
        To pomieszanie pojęć (zwłaszcza w głowach ludzi odpowiedzialnych za przestrzeń
        publiczną) jest gigantyczne.
        Thomas Gordon (a nie Godron) Cullen był rysownikiem związanym z Architectural
        Review. Na polu urbanistyki (obok Hugh Cassona i Ivora de Wolfe) był
        przedstawicielem tzw. angielskiego neo-popu, ruchu który odwoływał się do
        estetyki marksistowskiej (czyli był angielską wersją realizmu
        socjalistycznego!!!). Propagatorom jego idei w Lublinie nie pozostaje nic innego
        jak tylko życzyć powodzenia oraz tego aby ich projekty nigdy nie zostały
        zrealizowane.
        PS. Jeżeli prawdą jest, że Witkowski walczył z komitetem PZPR o plac przed
        PDT-em (w co nie wierzę) to znaczy, że miał mniej szacunku dla historycznej
        substancji miejskiej niż partyjni towarzysze. Odwołując się do poglądów
        wspomnianego Cullena - Witkowski stworzył architektoniczny precedens, który nie
        respektował historycznych zasad planowania.
        • marcinskrzypek Re: Pomieszanie pojęć ... 29.10.08, 11:20
          Wiedziałem, że jeżeli chodzi o plucie na oślep, to na forumowiczów można liczyć :-)

          Z fragmentem książki Cullena można się zapoznać tutaj:
          tnn.pl/k_592_m_3.html
          Niech czytelnicy sami ocenią ile to ma wspólnego z Marksem.

          Z całą książka można się zapoznać tutaj:
          books.google.pl/books?id=vBFKB2xwjOoC&pg=PA6&lpg=PA6&dq=dewar+mills+townscape&source=web&ots=rUtGsiTrsg&sig=JVpwEhbshPvd1861JbdBjPznuHg&hl=pl&sa=X&oi=book_result&resnum=2&ct=result#PPA8,M1
          Uważam, że nie ma nic bardziej ponadideologicznego jeżeli chodzi o troskę o
          rozumienie i jakość własnego otoczenia. Takie jechanie po życiorysie jak w
          Twoim liście uważam za wyjątkowo wulgarne i szkodzące. Solidna, typowo PRL-owska
          szkoła polemiki.
          • Gość: J-k Ignorancja eksperta! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.08, 13:35
            Czy to co Pan pisze ma odzwierciedlać poziom proponowanej dyskusji? Musze Pana
            rozczarować. Mój głos nie jest niestety, tak jak Pan uważa pluciem na oślep. Aby
            się o tym przekonać proszę przeczytać chociażby niezwykle ważną publikację
            poświęconą współczesnej architekturze Charlesa Jencks'a (Penguin Books - 1973).
            Nie chcę być złośliwy ale to Pana głos jest przykładem takiego właśnie
            bezmyślnego i chyba wulgarnego plucia. Prawdopodobnie Pan nie wie, że poglądy
            bliskie estetyce marksistowskiej były bardzo popularne wśród bohemy artystycznej
            XX wieku, także wśród architektów i urbanistów (z wielkim Le Corbusierem na
            czele - zaprojektował nawet Pałac Zjazdów w Moskwie). Co więcej uważam nawet, że
            wiele dzieł urbanistyki i architektury socrealistycznej jest bardzo dobra (np.
            plac Zamkowy w Lublinie). Problem jest inny. Okazało się, że ta utopijna
            architektura i urbanistyka w sensie zaspokajania społecznych oczekiwań po prostu
            zawiodła a jej finalnym "osiągnięciem" stały się blokowiska prefabrykowanych
            domów przypadkowo porozrzucanych w bliżej nieokreślonej przestrzeni.
            PS. Nigdy nie wyrażałem wulgarnych poglądów, szkodzących (dobremu samopoczuciu
            tzw. ekspertów) tak i to z całą premedytacją. Panu polecam zaś literaturę kilku
            podstawowych pozycji poświęconych architekturze (proponuję rozpocząć np. od
            Giediona). Także krótki kurs historii estetyki (z uwzględnieniem także tej
            marksistowskiej) by nie zawadził. Tu polecam niezrównanego Tatarkiewicza - tą
            pozycję chyba tej klasy ekspert co Pan powinien znać.
            • marcinskrzypek Re: Ignorancja eksperta! 31.10.08, 10:01
              Po pierwsze nie jestem ekspertem. Nie mam żadnego dyplomu. Nie jestem ekspertem
              w tym sensie, iż uważam, że wiedza, którą posiadłem jest i powinna być dostępna
              dla wszystkich. Jestem "educated reader" i uważam, że każdy może takim zostać,
              bardziej lub mniej "educated", ale liczą się dobre chęci i ciekawość.

              Po drugie, krytyka i kwestie socjalistycznych transformacji modernizmu są mi
              znane. Ale czy sprawdził Pan, jaki to ma związek z treścią książki "Townscape"?
              Pluciem na oślep nazywam ocenianie jej po autorze i po tym, że w czasach, kiedy
              modernizm był na topie - był modernistą. Jeżeli dla treści książki ma to
              znaczenie - to tylko pozytywne. Ale będę o tym rozmawiał jedynie na konkretnych
              przykładach z tej książki.

              "Townscape" jest atlasem zjawisk przestrzennych w krajobrazie miasta - atlasem
              relacji ludzie-miasto; tego jak przestrzeń wpływa na zachowanie ludzi, jak
              odbieramy miasto w ruchu, czyli jako spacerowicze. Czyli ludzie, jakimi wciąż
              jesteśmy mimo zmiany systemów.

              Jest to podane dość żywym i bliskim nie-fachowcom, ale kompetentnym językiem.
              Krótkie teksty, do których jest przynajmniej jeden obrazek. Nie ma tam żadnego
              indoktrynowania projektami czy wizjami.
      • marcinskrzypek Re: Pomieszanie pojęć ... 29.10.08, 11:11
        teraz o prognozowanie łatwiej, a i tak się tego w L. nie robi.

        Ale czy dałoby się nieco oderwać się od Lublina i pomyśleć nieco bardziej
        abstrakcyjnie? Wiem, że nasze myślenie ciąży w kierunku Lublina, ale cała ta
        akcja jest m.in. po to, aby nauczyć się myśleć kategoriami bardziej
        uniwersalnymi. Np. Denerwują Cię ogródki piwne? Mnie też, ale dlaczego? Bo mało
        miejsca zostaje dla pieszych? Bo robi się ciasno? A więc może za mało mamy
        spokojnych przestrzeni publicznych?

        Wg mnie tak właśnie jest, ale gdyby to inni ludzie to napisali, miałoby to
        większą wartość, niż jak napiszę ja. A taki wniosek nadaje się do zastosowania w
        wielu miejscach, nie tylko tam, gdzie ogródki zabierają miejsce.

        Inne tematy do rozważenia:
        Lista proponowanych haseł-zagadnień do dyskusji:
        - architektura (mała i duża)
        - urbanistyka
        - przyroda
        - dźwieki (w tym hałas ruchu ulicznego)
        - woda (rzeki, jeziora itp)
        - sztuka publiczna (rzeźby, fontanny, grafika itp)
        - zagrożenie przestrzeni ze strony ruchu samochodowego
        - transport zrównoważony (auta, piesi, rowery, niepełnosprawni)
        - dziedzictwo (materialne i niematerialne, w tym panoramy)
        - chaos i hałas optyczny (reklamy)
        - rekreacja (w tym np. place zabaw dla dzieci i emerytów)
        - edukacja
        - konsultacje społeczne
        - rewitalizacja
        - działaność developerów i inwestorów
        - piękno krajobrazu

    • Gość: goscportalu W jakich miastach chcemy żyć? IP: *.umcs.lublin.pl 29.10.08, 08:54
      Narutowicza bez zaparkowanych samochodów, brak zatoczki pod Europą, może brak
      dojazdu do wydziału politologii UMCS. To wszystko bardzo pięknie, ale jeżeli ma
      nie być samochodów zaparkowanych na chodnikach w centrum to muszą być do
      dyspozycji parkingi podziemne za darmo a nie 5zł za h. Nie ma się co oszukiwać
      ludzie mają samochody i chcą ich używać żeby sobie przyjechać np. z felina do
      centrum na spacer czy załatwić coś w urzędzie i to nie dlatego że ich nie
      obchodzi ekologia czy estetyka narutowicza, ale dlatego że tak jest po prostu
      szybciej. Więc zanim zrobicie zakazy wjazdu do śródmieścia albo bezwzględny
      zakaz parkowanie gdziekolwiek poza komercyjnym parkingiem pomyślcie nad miejscem
      gdzie ludzie mogą zostawić swój nieestetyczny samochód w pobliżu centrum żeby
      pójść na spacer pod zamek.
    • led47 W jakich miastach chcemy żyć? 29.10.08, 20:12
      Z dolin rzecznych zabrać tranzyt. To, państwo Architekci i
      Urbaniści ,trzeba było pomysleć o tym za tzw. komuny - i
      zaprojektować wtedy obwodnice a nie autostrady srodmiejskie. Dobrze
      że za Gierka udalo sie to wykonać bo teraz miasto byłoby calkowicie
      nieprzejezdne.
      Odslonić pomnik Unii - tzn wyciąć tą resztkę wysokiej zieleni na pl.
      Litewskim ktora jeszcze zostala. Dla Was liczą się tylko widoki osi
      architektonicznych ktore powinny być maksymalnie czyste i odsłonięte.
      Zwykły czlowiek może obyć się w mieście bez zieleni, no, może jakieś
      trawniczki.. lub rachityczna zieleń na odnowionym deptaku i
      Krakowskim. To, co uschnie, to się usunie, nie sadząc w zamian nic...
      Czyżbyście wszyscy byli spoza miasta, gdzie zielone to wróg ?
      • Gość: feliX Re: W jakich miastach chcemy żyć? IP: *.resetnet.pl 29.10.08, 20:52
        A projektowana Trasa Zielona, która ma przebiegać obok Zespołu Szkół
        Artystycznych (przy ul. Muzycznej) i następnie połączyć się z ul.
        Głeboką, która na całej swej długości ma być drogą dwupasmową
        (biegnacą przez środek kompleksu Uniwersytetu Rolniczego) by następnie połączyć się z dwupasmowa drogą dojazdową do obwodnicy biegnącą ostatnim zachowanym, naturalnym fragmentem doliny rzecznej w
        Lublinie (przy okazji anektującej duży fragment Skansenu) to pomysł
        mieszkańców czy też tych nieomylnych i wszystko wiedzących planistów?
      • Gość: feliX Re: W jakich miastach chcemy żyć? IP: *.resetnet.pl 29.10.08, 20:54
        A projektowana Trasa Zielona, która ma przebiegać obok Zespołu Szkół
        Artystycznych (przy ul. Muzycznej) i następnie połączyć się z ul.
        Głeboką, która na całej swej długości ma być drogą dwupasmową
        (biegnacą przez środek kompleksu Uniwersytetu Rolniczego) by
        następnie połączyć się z dwupasmowa drogą dojazdową do obwodnicy
        biegnącą ostatnim zachowanym, naturalnym fragmentem doliny rzecznej w
        Lublinie (przy okazji anektującej duży fragment Skansenu) to pomysł
        mieszkańców czy też tych nieomylnych i wszystko wiedzących planistów?
        • marcinskrzypek Re: W jakich miastach chcemy żyć? 31.10.08, 10:09
          > biegnącą ostatnim zachowanym, naturalnym fragmentem doliny rzecznej w
          > Lublinie

          - Na marginesie: sami mieszkańcy ostatnio chcieli, żeby koniecznie te część
          Czechówki uregulować, co może się skończyć jej wyschnięciem. Więc sprawa
          ludzie-OK, planiści-BE, nie jest taka oczywista :-)

          > (przy okazji anektującej duży fragment Skansenu)

          - To akurat nie jest prawda. Trzeba uściślić, że chodzi o ingerencję w
          krajobraz, którą być może da się zminimalizować do znośnego poziomu, a może nie.
          Prawda nie jest prosta.
      • marcinskrzypek Re: W jakich miastach chcemy żyć? 31.10.08, 10:05
        Zielone przyjaciel. Jestem ostatnim człowiekiem, który by uważał inaczej.
        Jednak każdy ogród ma to do siebie, że w pewnym momencie, jeżeli jest poza
        kontrolą, trzeba zacząć go przerzedzać. Są miejsca konfliktowe - np. pomnik
        zarośnięty drzewami. Ktoś kiedyś nie pomyślał, że to bez sensu zasłaniać coś, co
        ma być widoczne i stąd pomysł, żeby odsłonić.
        • mateoryt Re: W jakich miastach chcemy żyć? 02.11.08, 00:46
          Ja jestem spoza miasta i uważam że to, że w Lublinie w praktyce na jedno ścięte drzewo sadzi się cztery, jest jedną z najwspanialszych cech tego miasta. :)
          Litwa mogłaby mieć mniejsze drzewa, a liczniej, np. szpalery pomiędzy którymi można byłoby chodzić. No i deptak co najmniej do 3 maja, wtedy cała Litwa będzie miała więcej możliwości. Tylko jak na to by zareagowała Galeria? O! Może wtedy nawet więcej miejsc parkingowych by miała (zakładając pesymistycznie brak podziemnego parkingu).
          Fragment uliczki przy Galerii od deptaka do Narutowicza byłby dostępny dla samochodów od strony Narutowicza - ślepa uliczka. Mogłyby tam parkować.
          O, to jakby Litwę tak przebudować, to jak fantastycznie wpasowałby się weń targ staroci...
          No i te fontanny z archaniołami, o których pisałem w bliźniaczym temacie - mogłoby to dobrze wyglądać i przyciągać i uwagę, i turystów.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka