wampir-wampir 09.11.08, 00:40 ... to sobie taki założę o porze odpowiedniej... i tak nikt się nie wpisze ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
empi Re: Dawno nie było wątków romansowych 09.11.08, 01:07 Wampirze, polityka ważniejsza. Jak tak dalej pójdzie to naród przestanie się rozmnażać. :) pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
_aaa_ Re: Dawno nie było wątków romansowych 09.11.08, 01:22 emipi bez przesady, ja tam wierzę w potegę monopolu...ups:))) No ale do romansów przystąp. Dobiegł sobie konca kolejny odcinek (nieocenzurowany sobotnio, bo piatkowe kastrują z co weselszych momentów) serialu Rzym. Przerwałam romansowanie z elanem, w nadziei, że moja ukochana bohaterka, siostrzenica Cezara, Atia, wykreci jakis numer wszeteczny, ale tym razem zachowywała się prawie jak matrona rzymska...no własnie, jaki był typowy obraz takiej kobiety? Tu zapewne wymieni się takie cechy jak: pobozność, cnotliwość, uległość, skromność itd. Zapewne pani taka była też praktyczna. i tu zabiła mnie scena, w której jedna pani, drugiej pani wysyła taki praktyczny prezent, opakowany odswietnie w róże, złocone łańcuszki, girlandy i różane kwiecie. I cóz to takiego było? Ano niewolnik z przyrodzeniem siegającym kolan (co kamera powolutku i dokładnie pokazała): "- Duzy penis w gospodarstwie domowym zawsze sie przyda." Suuuuuper:)))))) (a swoja drogą, dobrze, że wówczas nie wynaleźli jeszcze konser, bo kto wie, czego by ta "przydatność" mogła jeszcze dotyczyć) Odpowiedz Link Zgłoś
empi Re: Dawno nie było wątków romansowych 09.11.08, 01:41 i jak tu Palikota sympatią nie darzyć. :) Kiedyś był popularny taki dowcip: zmarło się ukochanemu więc ukochana zostawiła sobie na wieczną pamiątkę jego penisa. Zadbała o jego trwałość trzymając go w słoju z formaliną (lub innym ówczesnym środku konserwującym). Zadbała także o jego sprężystość wykorzystując do tego sprężynę z łoża. Co wieczór z rozrzewnieniem podziwiała słój. Do czasu, niechcący strąciła go z komódki a ten jako, że był sprężysty zaczął hasać po pokoju. Ukochana nie czekając udała się w pościg za nim trzymając oburącz sukienkę w górze wydawała okrzyki : tu, o tu. Dodam, że działo to się jeszcze w XVIII wieku gdy tylko nieobyczajne niewiasty spodnią bieliznę nosiły. pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mały Powiało romantyzmem.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.08, 02:05 małe jest piekne! I też przydatne!!! Odpowiedz Link Zgłoś
_aaa_ Re: Powiało romantyzmem.... 09.11.08, 14:43 Gość portalu: mały napisał(a): > małe jest piekne! > I też przydatne!!! Masz na myśli przewagę techniki nad rozmiarem? Róznie sie na ten temat mówi, ale zazwyczaj mało pochlebnie:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mały Re: Powiało romantyzmem.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.08, 15:01 No i reszta romantyzmu prysła.... Niemniej w pracy bardzo mnie chwalą! Odpowiedz Link Zgłoś
joannabarska Re: Dawno nie było wątków romansowych 09.11.08, 16:08 Pani empi,nie poznaje Pani... Odpowiedz Link Zgłoś
ejno Re: Dawno nie było wątków romansowych 09.11.08, 16:57 A co was tak na romanse naszło? Odpowiedz Link Zgłoś
_aaa_ Re: Dawno nie było wątków romansowych 09.11.08, 17:03 A taka pora roku, Ludzie się do siebie garną. Mnie to wczoraj nawet elan proponował, żebym się chociaż ciut zawstydziła:))) Odpowiedz Link Zgłoś
ejno Re: Dawno nie było wątków romansowych 09.11.08, 17:09 Elan ci proponował????????? Oczy aż przetarłam ze zdziwienia:P Ja tu widzę w ogóle jakieś dyskusje wszelakie, różnej maści się pojawiają. Widzę również iż zastąpiłaś moje miejsce w szeregu trollic forumowych (nawet czuję nutkę zazdrości:P). Gratuluję, szanowna foremko:) Odpowiedz Link Zgłoś
_aaa_ Re: Dawno nie było wątków romansowych 09.11.08, 21:41 ejno napisała: > Elan ci proponował????????? Oczy aż przetarłam ze zdziwienia:P Ja tu > widzę w ogóle jakieś dyskusje wszelakie, różnej maści się pojawiają. > Widzę również iż zastąpiłaś moje miejsce w szeregu trollic > forumowych (nawet czuję nutkę zazdrości:P). Gratuluję, szanowna > foremko:) Oby mi tylko treść lub inne EGO tej foremki nie rozsadziła:))) Odpowiedz Link Zgłoś
_aaa_ Re: Dawno nie było wątków romansowych 09.11.08, 17:09 empi napisał: > i jak tu Palikota sympatią nie darzyć. :) > Kiedyś był popularny taki dowcip: > zmarło się ukochanemu więc ukochana zostawiła sobie na wieczną > pamiątkę jego penisa. Zadbała o jego trwałość trzymając go w słoju z > formaliną (lub innym ówczesnym środku konserwującym). Zadbała także > o jego sprężystość wykorzystując do tego sprężynę z łoża. Co wieczór > z rozrzewnieniem podziwiała słój. Do czasu, niechcący strąciła go z > komódki a ten jako, że był sprężysty zaczął hasać po pokoju. > Ukochana nie czekając udała się w pościg za nim trzymając oburącz > sukienkę w górze wydawała okrzyki : tu, o tu. Dodam, że działo to > się jeszcze w XVIII wieku gdy tylko nieobyczajne niewiasty spodnią > bieliznę nosiły. > pzdr. Obyczajne niewiasty w zakamarkach toaletek trzymały coś, co teraz nazywamy wibratorem. Był to przyząd higieniczny mający migreny wszelakie niwelować...dotyczyło to dam europejskich, bo w koloniach nadal mozna było przyzwoitego niewolnika znaleźć. Odpowiedz Link Zgłoś
ejno Re: Dawno nie było wątków romansowych 09.11.08, 17:10 A ja na migrenę prochy biorę, że też wcześniej nie wpadłam na inny pomysł :) Odpowiedz Link Zgłoś
wampir-wampir Re: Dawno nie było wątków romansowych 09.11.08, 19:54 Na jesienne migreny najlepszy jest romansik z kimś żywym. Nie zastępuj go wibratorem ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
_aaa_ Re: Dawno nie było wątków romansowych 09.11.08, 21:19 wampir-wampir napisał: > Na jesienne migreny najlepszy jest romansik z kimś żywym. Nie > zastępuj go wibratorem ;-))) np. z żywą tradycją:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ursus romanse, romanse... IP: *.111.245.210.static.crowley.pl 09.11.08, 23:27 "...i tak nikt się nie wpisze..." A tu proszę: wyszedł mały sabacik pań w wieku najwyraźniej postbalzakowskim...:) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
_aaa_ Re: romanse, romanse... 09.11.08, 23:34 Koleżanko ejno, nie masz wrażenia, że zarówno Ursus jak i elan, mają z nami lekki problem? :) Odpowiedz Link Zgłoś
_aaa_ Re: romanse, romanse... 09.11.08, 23:41 ejno napisała: > Być może moja droga, być może:) Być może... Perfumy - KLASYKA Długotrwały i intensywny zapach chyprowy niezmiennie przyciągający kontrastującymi tonami świeżymi i zmysłowymi. Pojemność 10ml waga: 0.1 kg cena: 4.20 PLN brutto Ze wszyskim mi sie one kojarzyły, ale ze zmysłowością? Za 4,20????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mały Re: romanse, romanse...:-)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.08, 23:43 pl.youtube.com/watch?v=QqOV9Oa3ZP8&feature=related Odpowiedz Link Zgłoś
_aaa_ wiek balzakowski 09.11.08, 23:38 Gość portalu: Ursus napisał(a): > "...i tak nikt się nie wpisze..." > A tu proszę: wyszedł mały sabacik pań w wieku najwyraźniej postbalzakowskim...: > ) > Pozdrawiam Ursusie, ostatnio sporo się zmienia i proszę to uszczegółowić. Chodzi Ci o wiek w oryginale czyli po 30tce czy jak to ostatnio jakaś osobnik w telewizji lansował wiek balzakowski - 60+. Zaczyna się robić jak z tymi dziewicami pokładowymi u Kolumba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ursus Re: wiek balzakowski IP: *.111.245.210.static.crowley.pl 10.11.08, 08:57 Wiek balzakowski według stanu mojej wiedzy to 30-40 lat. Ja napisałem o wieku postbalzakowskim, mając na myśli panie 40-50. Co mnie skłoniło do przyjęcia takiego założenia? Pewna przypadłość objawiająca się u wielu kobiet właśnie w tym wieku, nazwijmy ją delikatnie frywolnością, chociaż bardziej adekwatne byłoby określenie: skłonność do świńtuszenia. O ile jest to w jakiś sposób kontrolowane - da się jeszcze wytrzymać, ale czasami przechodzi to w formy, które można nazwać tylko jednym słowem-żenada. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
_aaa_ Re: wiek balzakowski 10.11.08, 10:33 Gość portalu: Ursus napisał(a): > Wiek balzakowski według stanu mojej wiedzy to 30-40 lat. Ja napisałem o wieku p > ostbalzakowskim, mając na myśli panie 40-50. Co mnie skłoniło do przyjęcia taki > ego założenia? Pewna przypadłość objawiająca się u wielu kobiet właśnie w tym w > ieku, nazwijmy ją delikatnie frywolnością, chociaż bardziej adekwatne byłoby ok > reślenie: skłonność do świńtuszenia. O ile jest to w jakiś sposób kontrolowane > - da się jeszcze wytrzymać, ale czasami przechodzi to w formy, które można nazw > ać tylko jednym słowem-żenada. > Pozdrawiam. Masz Ursusie ten własciwy większości mężczyzn zwyczaj, że zakładasz, że coś jest takie a nie inne, bo Ty tak uważasz. Opierasz się na stereotypach nie uwzględniając np. charakteru osoby o której piszesz. Stąd zazwyczaj wyciągnięte wnioski są błędne:) kłaniam się ps. apropos "zakładania". Jakoś tak kojarzy mi sie ta sytuacja z żartem Katarzyny Lengren - mężczyźni rozwijają się do 6 roku życia, potem juz tylko rosną... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mały Re: a ja rosnę i rosnę.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.08, 11:44 aaa_ napisała: mężczyźni rozwijają się do 6 roku życia, potem juz tylko rosną.. Więc wiąż jest nadzieja?! Dzięki! Odpowiedz Link Zgłoś
_aaa_ Re: a ja rosnę i rosnę.... 10.11.08, 11:50 Bardzo proszę:) mały, a jak tam z Twoimi stopami...?:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mały Re: a ja rosnę i rosnę.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.08, 11:55 Stopa też rośnie! Eeech, serce rośnie.... (to żeby było bardziej romantycznie, zgodnie z tytułem wątku!) Odpowiedz Link Zgłoś
empi Re: a ja rosnę i rosnę.... 10.11.08, 12:11 A ja rosnę i rosnę Latem, zimą, na wiosnę I niedługo przerosnę Mamę, tatę i sosnę Mały, nie waż się być duży :). Jeszcze Ci się coś pozmienia!. pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mały Re: a ja rosnę i rosnę.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.08, 13:47 Z tą sosną to przegiąłeś,wodze fantazji puszczasz niebezpiecznie... :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el36 Re: a ja rosnę i rosnę.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.08, 18:25 miało być romansowo, a zrobiło się drewniano.Gdzież te wodospady uczuć i fontanny wyznań na tym forum? Odpowiedz Link Zgłoś
wampir-wampir Wyznaję zatem... 10.11.08, 19:06 gorącą miłość wszystkim kobietom z tego wątku... Zdając sobie jednakowoż sprawę z tego, że na trzy dni przed pełnią takie wyznanie brzmieć może w mych ustach nieco dwuznacznie... ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.be Re: Wyznaję zatem... 10.11.08, 19:46 Pelnia i dwuznacznosc to nic w porownaniu z faktem,ze rzucasz wyznanie wszystkim,chcesz je sklocic? Jak znam zycie beda sobie skakaly do oczu..... Wprawdzie Ty jestes podwojny,ale one sa trzy ....;) Ja sie nie licze,ja tylko przechodzilam obok :D Odpowiedz Link Zgłoś
wampir-wampir Re: Wyznaję zatem... 10.11.08, 20:16 dorota.be napisała: > Ja sie nie licze,ja tylko przechodzilam obok :D A może to ja zdecyduję, hę? ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
wampir-wampir Re: Wyznaję zatem... 10.11.08, 21:33 Decyduję się na wszystkie Panie z tego forum, a co tam! Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.be Re: Wyznaję zatem... 10.11.08, 21:49 Czlowieku - nie mozna miec wszystkiego. Gdzie bys to poukladal? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
wampir-wampir Re: Wyznaję zatem... 10.11.08, 21:50 Jakoś sobie poradzę. Nie martw się ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
_aaa_ Re: Wyznaję zatem... 10.11.08, 21:59 Widzę, że wampirowi marzy się rola Wielkiego Trzynastego...ale potem niech nie narzeka:) Odpowiedz Link Zgłoś
wampir-wampir Re: Wyznaję zatem... 10.11.08, 22:02 Dlaczego miałbym narzekać? Ja jestem niezniszczalny ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.be Re: Wyznaję zatem... 10.11.08, 22:11 Popieram Twoja wiare w siebie,pamietajac co kiedys pisal Jerzy Waldorff.... "Mialem 2 wujkow.Jeden pil,palil i sie lajdaczyl.Dozyl 87 lat. Drugi nie wzial do ust kropli alko(holu),nie palil i nie wiedzial co to kobiety.Umarl,gdy mial 6 tygodni..." Odpowiedz Link Zgłoś
empi Re: Wyznaję zatem... 10.11.08, 22:32 Oj, chyba napisał to Stanisław Grzesiuk w "Na marginesie życia". Tak tłumaczył swoją niechęć do pozbycia się nałogów komplikujących leczenie gruźlicy u niego. Przy okazji, ten słynny warszawiak, piewca Warszawy urodził się w Małkowie koło Chełma. pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.be Re: Wyznaję zatem... 10.11.08, 22:36 Oczywiscie nie upieram sie kto jest autorem tej pieknej sentencji. W mojej rodzinie za autora uwaza sie Waldorffa. Przy najblizszej okazji wyprowadze rodzine z bledu.Dziekuje. Odpowiedz Link Zgłoś
empi Re: Wyznaję zatem... 10.11.08, 22:44 Można założyć, że jeden drugiego cytował. Obaj przecież "warsiawiaki". pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
wampir-wampir Re: Wyznaję zatem... 10.11.08, 22:16 Hmm... piję, palę i lubię się łajdaczyć - czeka mnie długie życie... fajnie :D Odpowiedz Link Zgłoś
el36 Re: Wyznaję zatem... 10.11.08, 23:35 Dla Ciebie istnieją tylko krótkie przyziemne przyjemności.Spójrz tylko na to ,jak Ela Mącik zaprojektowała fontannę z wytryskiem....przepraszam - z wodotryskiem ,aby przy niej wyznać miłość "małemu" z naszego forum Odpowiedz Link Zgłoś
_aaa_ Re: Wyznaję zatem... 11.11.08, 10:46 wampir-wampir napisał: > Hmm... piję, palę i lubię się łajdaczyć - czeka mnie długie życie... > fajnie :D Dopuki głowy nie stracisz, wszak to newralgiczne miejsce i u wampirów:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
wampir-wampir Re: Wyznaję zatem... 11.11.08, 10:54 U wampirów newralgiczne to są kły ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
_aaa_ Re: Wyznaję zatem... 11.11.08, 10:58 No to je poleruj i marsz na paradę pod Marszałka...w tłumie może coś na ząb sie trafi:))) Odpowiedz Link Zgłoś
wampir-wampir Re: Wyznaję zatem... 11.11.08, 11:03 Eeee tam, w takim tłumie to tylko nieapetyczne "patriotki" nie pierwszej świeżości... poczekam do pełni i namierzę "coś" wartego mych kłów ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
_aaa_ Re: Wyznaję zatem... 11.11.08, 11:19 Nieapetyczne "patriotki" - też coś! ja tam pachole płci damskiej pewnie wywlokę, by sobie na chłopców malowanych popatrzyła. A potem za mundurem... :) Odpowiedz Link Zgłoś
wampir-wampir Re: Wyznaję zatem... 11.11.08, 11:25 No, ładny dzień to można się wybrać. Mnie czeka skrobanie ścian przed malowaniem, więc nie mam szans na patriotyczne uniesienia. Za to bal sobie w tv oglądnę, a co mi tam...;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mały Re: skrobanie ścian przed malowaniem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.08, 11:42 ząbki przydadzą się jak znalazł :-))) Warto pomyśleć o założeniu firmy usługowej: "Ściany skrobię usługowo - wieczorami" Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.be aaa....uwazaj ! 11.11.08, 14:20 Wampir x 2 wprawdzie pisze,ze bedzie zajety w domu,ale licho nie spi i Twoja mloda moze byc w wielkim niebezpieczenstwie. -------------------------------------------------------------- Podrzucam Ci link z Nonsensopedii,a gdybys nie miala czasu czytac wszystkiego - zwracam uwage na wyglad wampira: " Z wyglądu przypominają nieco Paris Hilton po odwyku, jednak są bardziej przy kości. Mają na wieczność podkrążone oczy, dzięki użyciu cienia do powiek Margaret Astor. Na twarzy bardzo białe. Cechą charakterystyczną są dwa kły zajdujące się pod górną wargą, przypominające nieco odwrócony szczyt Siula Grande oraz ściekająca po brodzie strużka krwi z rozwalonego podczas sparingu z Endrju Gołotą nosa. Nie noszą beretów. Mają zakola." Pilnuj jej,nie wybaczylabym sobie ,ze za pozno tu zajrzalam i nie ostrzeglam Cie w pore.Na wszelki wypadek niech zawsze nosi ze soba osikany kolek.....:D Mam nadzieje,ze moj post to nie jest jeszcze musztarda po obiedzie;) *** Wampir wybacz mi,ze robie bokami,aby kobiety lubelskiego forum laczyly sie i ostrzegam je o realnym niebiezpieczenstwie,dot.mlodocianych corek. Pelnia juz blisko,nie wszystkie (zagrozone dziewice) do tej pory przeczytaja ten watek,wiec jakies tam szanse masz.A poza tym: "Wampiryzm można wyleczyć, ale jeszcze nie wiemy jak....." Odpowiedz Link Zgłoś
elan13 jeszcze by kto uwierzył 11.11.08, 16:21 _aaa_ napisała: > Nieapetyczne "patriotki" - też coś! ja tam pachole płci damskiej pewnie wywlokę > , by sobie na chłopców malowanych popatrzyła. > A potem za mundurem... > > :) Jeszcze by w to ktoś uwierzył! Zasłaniasz się pacholęciem, a tak naprawdę poszłaś, żeby samej oczy napaść. Jeszcze jeden mazur dzisiaj Choć poranek świta Czy pozwoli panna Krysia Młody ułan pyta Jaka pyta, co za pyta Komu pyta stoi? Panna Krysia nie dziewica Pyty się nie boi Odpowiedz Link Zgłoś
wampir-wampir Re: jeszcze by kto uwierzył 11.11.08, 18:49 No wiesz Elan, takie frywolności w Święto Niepodległości... co by na to powiedzieli Twoi polityczni idole? Oj nieładnie, nieładnie ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś