sid_6.8 16.11.08, 15:52 Im wyższy wzlot tym bardziej bolesny upadek. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Zofia Re: Pierwsza kara za sprawę Szczeklika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.08, 20:51 "Uznałem, że praca w prokuraturze krajowej to wyróżnienie - mówi "Gazecie" Zbigniew Ćwiąkalski. Według niego Florkiewicz na taką nagrodę nie zasłużył." Czyli karą jest brak nagrody. Redaktorze kochany nazywać brak nagrody karą to już lekka przesada. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość A Robert Bednarczyk odpowie za 2x utratę broni ? IP: *.centertel.pl 18.11.08, 18:49 Prokurator Robert Bednarczyk twierdzi, że broń zniknęła ze służbowgo sejfu .... O innym scenariuszu wydarzeń mówią lubelscy prokuratorzy. Twierdzą, że ich szef zgubił broń po spotkaniu towarzyskim. - Cała akcja ze zgłoszeniem rzekomej kradzieży i późniejszymi przeszukaniami służy wyłącznie ukryciu tego faktu - uważa jeden z nich. Zgodnie z kodeksem karnym nawet nieumyślna utrata broni jest karalna. Natomiast w razie kradzieży jej właściciel odpowiadałby tylko wtedy, gdyby udowodniono mu, że nieodpowiednio ją zabezpieczył. W tym wypadku ze zgłoszenia wynika, że broń miała zniknąć ze służbowego sejfu w prokuraturze. ****************************************************************** Wkleiłem część artykułu Anny Marszałek, żeby przypomnieć,że wobec prawa są równi i równiejsi, a kruk krukowi oka nie wykole. Zwykły obywatel po pierwszym przypadku nie uzyskał by już pozwolenia na broń i miałby sprawę karną. Panu Bednarczykowi jakoś dziwnym trafem zdarzyło się to 2-krotnie i ...nic. Jeśli wierzyć jego podwładnym, którzy ze strachu bali się głośno o tym mówić, sfałszowanie okoliczności utraty broni przez stróża praworządności jest tym bardziej znamienne. Czy Prokuratura obecnie stanie na wysokości zadania i wyjaśni tę sprawę do końca ? Bo przecież nie bez znaczenia jest, czy prokurator jest człowiekiem uczciwym, czy zdolnym do fałszowania dowodów !!! Odpowiedz Link Zgłoś