Kara smierci - uczta duchowa dla jej zwolenników!

19.11.08, 18:41
Śmiercią karano nie tak dawno za kradzież, mord, podpalenie,
bigamię, kazirodztwo, herezję, obrazę majestatu. W szwajcarskiej
Lucernie miejsce kaźni otoczono kamiennym murem. Skazańcy,
sędziowie, kat i gawiedź wchodzili do środka przez bramę. W centrum
stała szubienica, w pobliżu znajdował się budynek gospodarczy,
użytkowany przez kata, i studnia. Obok szubienicy archeolodzy
natrafili na trzy umocnione kamieniami i cegłami doły po palach, na
których mogły być umieszczane koła z przywiązanymi do nich
skazańcami. W obrębie murów znaleziono kości zwierząt, co może
sugerować, że miejscowy kat był też lokalnym hyclem. Miejsce kaźni
powstało w 1560 r. i funkcjonowało aż do XIX w. Nie wszystkie
europejskie miejsca straceń są tak dobrze przebadane. Przez wiele
lat archeolodzy natrafiali na nie przypadkiem, gdyż większość
przykryła współczesna zabudowa, a po szubienicach pozostały jedynie
nazwy – Góra Wisielców, Szubieniczna, Straconka czy Szubienicznik.
Chociaż w Europie było co najmniej 10 tys. miejsc straceń, w samych
Niemczech przebadano ich dotychczas tylko 50, w Polsce raptem
kilka... Calosc tekstu w tygodniku "Polityka" - uczta duchowa dla
zwolennikow kary smierci!
Pełna wersja