Za dwanaście lat, jak dobrze pójdzie

26.11.08, 13:45
Przez siedem lat mieszkałem w Lublinie a wyjechałem w roku 1997.
Obecnie mieszkam w Rzeszowie. Sprawy "lubelskie" są mi ciągle bardzo
bliskie i ze smutkiem stwierdzam, że najpier przez wiele lat Lublin
nie dopuszczał do siebie myśli, że cały czas znajduje się w
stagnacji a gdy już to sobie uświadomił to w zasadzie nic się nie
zmieniło. Nadal miastem rządzą politycy którzy bardziej dbają o
swoje zaplecze polityczne niż o dynamiczny rozwój miasta. Ciągle są
jakieś plany, zamierzenia ale jakoś nic z tego nie wynika. Miasto na
starcie rezygnuje z ambitnych inwestycji. Przykładem tego jest tunel
pod Racławickimi. Przecież to jest sprawa kluczowa dla miasta.
Koszty są ogromne ale przecież są programy unijne. Nie mozna tak od
razu odpuszcać. W Rzeszowie na program uzdatniania wody wydano
prawie 170 milionów zł. Biorąc pod uwagę wielkość miasta kwota
gigantyczna. Wymagało to wysiłku ale większość tej kwoty pokryła
unia. Myślę, że w Lublinie już na starcie dochodzi się do wniosku że
nie warto podejmować działań bo będzie trudno. Niestety taki stan
potrwa jeszcze przez dwa lata aż do następnych wyborów. Może w końcu
pojawi się kandydat który solidnie zajmie się sprawami miasta. Musi
to być osoba która już się sprawdziła. Na koniec przytoczę jeszcze
co prezyden Rzeszowa odpowiedział dziennikarzowi GW na pytanie jakim
jest szefem. Odpowiedział: sku...synem, nie mam litości dla siebie i
dla podwładnych. I właśnie tego typu człowiek powiniem "rozruszać"
skostniały Lublin. Pozdrawiam
Pełna wersja