Co się dzieje na UMCS? Rozmowa z prorektorem

18.12.08, 23:48
Prorektor Ryszard Szczygieł jest człowiekiem z wielką klasą. Wielki dla niego mam od dziś szacunek - za jego pokorę i za moją dumę, którą jako pracownik Uniwersytetu czułem czytając jego słowa.
    • Gość: V Re: Co się dzieje na UMCS? Rozmowa z prorektorem IP: *.vlan50.dengo.lubman.net.pl 19.12.08, 07:53
      Chyba go nie znasz...
      • Gość: Pracownik Re: Co się dzieje na UMCS? Rozmowa z prorektorem IP: *.pix-umcs.lubman.net.pl 19.12.08, 08:08
        Przynajmniej - kiedy coś się dzieje - wypowiada się, komentuje, nie udaje że go
        nie ma, tłumaczy, informuje, nie ma mentalności szaraka spod miedzy. Nawet
        "tylko" za to należy się szacunek. Proszę dodać do tego fakt, że ta wypowiedź na
        pewno nie spodoba się "Chemicznemu Alemu" i jakie za tym pójdą konsekwencje
        "klimatyczne", na UMCS nic nie pozostaje bez konsekwencji, jak zreszta widac po
        przywolywanej tyle habilitacji z chemii.
    • marcinskrzypek rozbrojony 19.12.08, 09:22
      Rozbraja mnie poziom prowadzenia dyskusji w Lublinie.

      Przecież wiadomo, że "straty" generowane przez Wyd. UMCS, trzeba zaliczyć jako
      dodatkowe wparcie tej części UMCS, która zadrukowuje najwięcej kartek, a więc
      głównie humanistyki. Tak więc ta uwaga do Wydawnictwa o "stratach" dotyczy tak
      na prawdę zbyt dużego - zdaniem rektora - wparcia na "naukę miękką". I to wszystko.

      Teraz wypadałoby się zastanowić: czy to jest to czego chcemy i czy to jest dobre.
      Jeśli jest to to, czego chcemy i jest to dobre, to należy faktycznie zamknąć lub
      zamrozić Wydawnictwo. Jeśli jest to to czego, chcemy, ale nie jest to dobre, to
      trzeba przestać tego chcieć. Jeśli nie jest to to, czego chcemy, to trzeba się
      zastanowić, czego właściwie chcemy.

      Mimo rozbrojenia, ogólnie, uważam, że ta debata - w dobie naszych starań o tytuł
      Europejskiej Stolicy Kultury - jest nieodzownymi bólami wzrostowymi
      samoświadomości tego miasta. Bo przecież uniwersytety to nasza zepsuta
      lokomotywa do ESK. Wg mnie należy dążyć do eskalacji tej debaty dopóki nie
      wypierze się wszystkich brudów i wszystkiego nie wyjaśni. Za parę lat ludzie
      podziękują.
      • Gość: Leniak ni chyba masz rację IP: *.lublin.mm.pl 19.12.08, 16:44
        dziwne ale na UMCS takich kwasów jest zapwene wiecej
        • marcinskrzypek Re: ni chyba masz rację 19.12.08, 20:34
          Jako chemicy powinni wiedzieć, że kwasy się zobojętnia zasadami :-)
          Będą zasady, zmniejszą się kwasy. Ale - żeby nie było wątpliwości - przez debat
          o zasadach nie mam na myśli kopanie się po nogach pod stołem forum GW.
          • leniak hmm tu następuje zobojetnienie i owszem 20.12.08, 19:16
            ale rzecz nie tyle w zobojetnienu co w neutralizacji (choć w chemii
            to chyba jest akurat to samo)...
            kopanie się po kostkach jest łatwiejsze i nerwy ukoić pomaga ale nic
            nie załatwia
            stąd wniosek że Marcina Skrzypka tezy o zasadach należy wziąć na
            powaznie
      • Gość: Boso & Kaczo Re: rozbrojony... IP: *.natpool8.outside.ucf.edu 22.12.08, 16:16
        "Przecież wiadomo, że "straty" generowane przez Wyd. UMCS, trzeba
        zaliczyć jako dodatkowe wparcie tej części UMCS, która zadrukowuje
        najwięcej kartek, a więc głównie humanistyki. Tak więc ta uwaga do
        Wydawnictwa o "stratach" dotyczy tak na prawdę zbyt dużego - zdaniem
        rektora - wparcia na "naukę miękką". I to wszystko."
        --------------------------------------------------------------------
        A tak faktycznie - jest to "wspieranie" tej najslabszej czesci
        humanistow, tzn. tych ktorych nie stac na cos wiecej nizli
        publikowanie w lokalnych (mowiac zas wprost - trzeciorzednych)
        wydawnictwach uczelnianych!
    • Gość: gośćie Czy to co poniżej to prawda? IP: *.umcs.lublin.pl 19.12.08, 11:26
      Poniższy tekst to fragment dyskusji z polecanego przez GW artykułu o
      Peciaku. Czy ktoś może potwierdzić, że to prawda?

      > PZPR-owiec z Bełżyc - Grudziński, trzęśli UMCS i robili co
      chcieli. Dlaczego
      > Reszka nie napisze o statucie UMCS, który uchwalono za kadencji
      Harasimiuka
      > ,oddającym całkowitą władzę rektorowi i ubezwłasnowalniającym
      Senat UMCS.Toż to
      > absolutne zaprzeczenie społeczeństwa obywatelskiego, które rzekomo
      popiera
      > "Wyborcza".

      Red. Reszka nie pisze nic o przekrętach byłego kanclerza, ponieważ
      P. Maciejowa Grudińska jest siostrą jego matki, mówią o tym już
      oficjalnie pracownicy UMCSW. Może to prawda?

      Andrzej Peciak: Na UMCS panuje atmosfera strachuIP:
      *.neoplus.adsl.tpnet.pl
      Gość: kl21 18.12.08, 23:22 Odpowiedz

      Panie rektorze. Brawa za decyzję w sprawie Peciaka. Niech pan się
      nie przejmuje
      szczekaniem psów, bo Pan ma uratować karawanę czyli UMCS. Ruszył Pan
      wierzchołek
      góry lodowej, pt.układ kolesiowski na UMCS, utworzony przez
      styropianowców i
      PZPR-owców. Peciak wśród wydawców i drukarzy uważany jest za
      przekrętasa. Jak to
      się stało, że wszystkie książki dla UMCS drukowała jedna drukarnia .
      Jakim cudem
      wygrywała wszystkie "przetargi"? Nota bene, układem z tą drukarnią
      Peciak
      załatwił drukarnię UMCS, i właśnie teraz ją zlikwidują. No bo w
      drukarni UMCS
      nie było odsypów.Kto pozwolił na funkcjonowanie półprywatnej
      księgarni
      akademickiej Peciaka na konto UMCS? Nie chce mi się polemizować z
      Peciakiem nt
      jego osiągnięć, ale to bardzo miłe zajęcie wydawać dobrych, ale nie
      rynkowych
      autorów na koszt UMCS.Wszystko robił na swoją chwałę i umiejętnie
      wciągał w ten
      proceder byłego PZPR-owca Harasimiuka, któremu imponowały wyjazdy do
      Paryża do
      Giedroycia, czy do Rzymu do Herling-Grudzińskiego. Kto kupił te
      wybitne dzieła,
      ile UMCS na nich zarobił ? Kto kupował ulubionego autora Peciaka -
      abepe
      Życińskiego ? Życiński ma wydawnictwo KUL, ma wydawnictwo
      diecezjalne z
      drukarnią Gaudium, ale pieniądze na jego wątpliwej jakości dzieła
      Peciak wydawał
      z kasy UMCS. A kumpel Peciaka ze styropianu Nasalski, dyrektor
      Muzeum na Zamku,
      robił promocje tych dzieł abepe. Imprezę zawsze prowadziła żona
      Nasalskiego, dr
      filologii polskiej, tak zaangażowana w styropian i biznesy, że nie
      zdążyła
      bidulka zrobić habilitacji i już wylądowała na emeryturze.Tak się
      towarzystwo ze
      styropianu bawiło za nasze pieniądze. Peciak chlubnie kontynuował
      dzieło
      komunistów- wydawanie publicznych pieniędzy w prywatnym interesie. A
      stosunek
      Peciaka do naukowców. Jak wrzeszczał, jak obrażał, profesorów,
      kobiety. Robił
      tak, bo wiedział że Harasimiuk ma z nim układ, że podpisze mu każdą
      fakturę.Mógł
      zawsze Peciak liczyć też na wsparcie kolegi ze styropianu "loczka"
      Pomorskiego.To oni we trzech, Harasimiuk, Loczek i Peciak, a także
      jeszcze jeden
      PZPR-owiec z Bełżyc - Grudziński, trzęśli UMCS i robili co chcieli.
      Dlaczego
      Reszka nie napisze o statucie UMCS, który uchwalono za kadencji
      Harasimiuka
      ,oddającym całkowitą władzę rektorowi i ubezwłasnowalniającym Senat
      UMCS.Toż to
      absolutne zaprzeczenie społeczeństwa obywatelskiego, które rzekomo
      popiera
      "Wyborcza".
      Chwała P. Dąbrowskiemu , że chce to bagno reformować. Wielu ludzi z
      UMCS trzyma
      za Pana kciuki. Ale też czekamy na działania bardziej radykalne.NA
      rozliczenie
      ekipy Harasimiuka. Tytanik czyli UMCS tonął a panowie chlali wódę za
      uczelniane
      pieniądze. Panie Harasimiuk, wstyd, że teraz przyłącza się Pan do
      nagonki
      "Wyborczej" na nowego Rektora. Zapomniał Pan o ucztach w Rozkoszy, o
      chlaniu u
      Dechnika - w Nadrzeczu koło Biłgoraja, w Kolegium UMCS, w Dworku
      Kościuszków na
      Sławinku, o których potem opowiadali kierowcy...Może warto
      opowiedzieć o
      2-tygodniowym rejsie turystycznym statkiem do Portugalii, rzekomo w
      celu
      podpisania umowy o współpracy z uniwersytetem, którego nazwy dziś
      nikt nie
      pamięta. A interesy "Loczka" przy budowie akademików i nowej
      humanistyki"? A
      przetargi organizowane przez GRudzińskiego...Może warto ujawnić, że
      imieniny
      GRudzińskiego były na UMCS wydarzeniem na miarę imienin cara, z
      całym dworskim
      ceremoniałem składania prezentów i życzeń.
      Te 100 mln zł przepuszczonych przez UMCS w minionych latach i 50 mln
      zł obecnych
      długów to wina Harasimiuka i jego rozbawionej ekipy.Trzeba to
      ludziom powiedzieć
      Panie Rektorze, nie dusić tego w sobie, w oparach absurdalnej
      poprawności. Bo
      inaczej takie Peciaki będą Pana opluwać w sposób bezczelny i
      niespotykany w
      obyczajach akademickich,a Wyborcza będzie szczuć na Pana. Życzę
      powodzenia.
      • Gość: :) Rejs do Portugalii jest najlepszy:) IP: *.pix-umcs.lubman.net.pl 19.12.08, 11:31
        Przecież można sprawdzić w delegacjach te rejsy... A jeśli chodzi o imprezy
        integracyjne, to przecież to norma że po konferencjach jest coś w rodzaju czasu
        wolnego, nie czepiajcie się tak już.
      • Gość: Dara Re: Czy to co poniżej to prawda? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.08, 12:04
        Drogi gościu, fragment dyskusji przez ciebie cytowany nie jest
        fragmentem dyskusji pod wywiadem z Peciakiem. Cokolwiek by nie mówić
        to dziwne
        • Gość: goście Re: Czy to co poniżej to prawda? IP: *.umcs.lublin.pl 19.12.08, 13:02
          Gość portalu: Dara napisał(a):

          > Drogi gościu, fragment dyskusji przez ciebie cytowany nie jest
          > fragmentem dyskusji pod wywiadem z Peciakiem. Cokolwiek by nie
          mówić
          > to dziwne

          jednak jest, komentarz 110 i 111 (trzeba przeczytać "następną
          stronę"), pozdrawiam
          • Gość: Dara Re: Czy to co poniżej to prawda? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.08, 13:40
            Dzięki, już znalazłam :D
      • Gość: ddt Re: Czy to co poniżej to prawda? IP: *.umcs.lublin.pl 19.12.08, 14:49
        ciekawe swoją drogą co za frustrat napisał taki komentarz.
        pewnie wyleciał z UMCS-u, albo sam został oderwany od koryta.
        już widzę jak kierowcy UMCS "opowiadają o wyczynach" swoich Szefów.
        powyższe teksty są równie prawdziwe jak to, że po Lublinie jeździ czarna wołga i
        porywa dzieci.

        a rektor który robi czarny PR swojej macierzystej uczelni - mówiąc jak to
        strasznie jest zadłużona - podcina gałąź na której siedzi.
        jaki student będzie chciał studiować w miejscu, któremu niemalże "grozi
        likwidacja".
        nie mówiąc o tym, że obecny Rektor mija się trochę z prawdą: rzeczywiste
        zadłużenie (zewnętrzne) uczelni to kilkanaście mln a nie 50 czy 100 mln. czyli
        około 5% rocznego budżetu.
        • Gość: Dara Re: Czy to co poniżej to prawda? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.08, 16:57
          Mało że frustrat, to jeszcze najwyraźniej niedopieszczony ;d
      • Gość: Andrzej Peciak Re: Czy to co poniżej to prawda? IP: *.enterpol.pl 20.12.08, 18:12
        Ty ohydny kłamco i paszkwilancie !!!
        Podpisuje się własnym nazwiskiem i powtarzam ci że łżesz....99
        PROCENT twoich sensacji to wyssane z brudnego placa
        pomówienia.Jeżeli uda mi się ciebie namierzyć to będziesz miał
        sprawę Andrzej Peciak
        • leniak merytoryczna odpowiedź potwierdzajaca? 20.12.08, 19:18
          czy też ten Peciak to naprawdę az taki frustrat?
          • Gość: Dara Re: merytoryczna odpowiedź potwierdzajaca? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.08, 13:56
            Frustratem jest autor genialnego komentarza cytowanego w: "czy to co
            powyżej to prawda". Z tego co wiem to bzdury, nie prawda. Z tego co
            się domyślam też bzdury. Ale i tak odważny komentator nie podpisał
            się imieniem i nazwiskiem jak Peciak, bo to łatwiej pod pseudonimem
            ludzi obrażać.
    • Gość: ech Dziwne ratowanie UMCS-u IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.08, 12:13
      Rektor domaga się aby np. Chatka Żaka, basen zarabiały na swoje utrzymanie,
      natomiast nie stawia takich wymagań imstytutom naukowym zatrudniajacym "kwiat
      lubelskiej inteligencji" i doskonale wyposażonym.
      Życzę powodzenia.
      • Gość: Boso & Kaczo Re: ratowanie UMCS-u bez "dziwnosci" IP: *.natpool8.outside.ucf.edu 22.12.08, 15:58
        "Rektor domaga się aby np. Chatka Żaka, basen zarabiały na swoje
        utrzymanie, natomiast nie stawia takich wymagań imstytutom naukowym
        zatrudniajacym "kwiat lubelskiej inteligencji" i doskonale
        wyposażonym."

        ---------------------------------------------------------------------
        I Rektor UMCS-u ma racje... koniec i kropka!
    • lurie1 Co się dzieje na UMCS? Rozmowa z prorektorem 19.12.08, 16:07
      To ogromne nieszczescie, ze ludzie takiego formatu jak profesor Szczygiel sa
      tylko prorektorami UMCS. Kolejne kadencje rektorow z nauk scislych coraz
      dramatyczniej pokazuja, ze bez otwartych umyslow daleko nie zajdziemy.
      • Gość: Boso & Kaczo Re: Co się dzieje na UMCS? Rozmowa z prorektorem ! IP: *.natpool8.outside.ucf.edu 22.12.08, 16:06
        Czyzbys "lurie1" sugerowal (sugerowala), iz przedstawiciele nauk
        scislych nie posiadaja "otwartych umyslow"? Albowiem ja, majac od
        ponad 30 lat kontakty z przedstawicielami nauk scislych oraz
        niby-nauk ("humanities") stwierdzilem, iz ci od nauk
        "scislych" zazwyczaj posiadaja nieco wiecej zdolnosci
        biznesowych oraz... umiejetnosci sprawnego liczenia!

        P.S. Administracja UMCS-u (podobnie jak i wszystkich innych
        uczelni panstwowych w Polsce) jest zdecydowanie zbyt
        duza, wrecz "przerosnieta". Prosze sprawdzic (takowe
        zrodla sa ogolnie dostepne) ilu pracownikow administracyjnych
        przypada na jednego "faculty" (nauczyciela akademickiego)
        jezeli wziac pod uwage przecietne uczelnie wyzsze w takich
        krajach jak USA, Kanada, czy Australia!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja