Sprawdzali wniosek żony szefa

30.12.08, 01:26
Jakżeż łagodnie Gazeta potraktowała temat.Z jaką gracją opisała coś
co się normalnie nazywa nepotyzmem,lub nadużywaniem stanowiska dla
prywatnych celów.Ciekawe czy przeszły wnioski"neutralne"politycznie?
Ach cóż to by się działo gdyby sprawa dotyczyła polityków niemiłych
Gazecie.Ile byłoby jadu,nienawiści i natychmiastowego żądania
dymisji takiego członka zarządu.W tym przypadku zaś na
pewno "kontrola" wykaże,że wszustko jest w porządku i Pan Flasiński
wróci spokojnie na stołeczek.Cóż "Folwark zwierząt" powraca.Są
zwierzęta równe i równiejsze.Brawo "obiektywna"Gazeto.
    • leniak cóz jak się siedzi w kieszeni Palikota 30.12.08, 01:41
      to się o przekrętach jego ludzi pisze łagodnie...
    • Gość: chart Sprawdzali wniosek żony szefa IP: *.resetnet.pl 30.12.08, 08:25
      Co to znaczy: "wróci"? On z niego nie schodził, na rzekomym urlopie normalnie
      uczestniczył w posiedzeniach Zarządu, był i głosował na sesji sejmiku, prowadzał
      się z małżonką po Urzędzie Marszałkowskim. Jeśli to był wypoczynek urlopowy - to
      raczej czynny...
    • Gość: jaroo Re: Sprawdzali wniosek żony szefa IP: *.anicasystem.com.pl 30.12.08, 09:53
      Jakie nadużywanie stanowiska?
      To że ten pan jest gdzieś wysoko w urzędzie to nikt z jego rodziny nie może już
      nic załatwiać w urzędach lub zgłaszać się po unijne dotacje?
      Nie róbmy z tego patologi.
      Oczywiście trzeba to skontrolować i jeżeli okaże się że warunki na których
      przyznano dotację okazały się preferencyjne to wtedy możemy rozpętywać burzę,
      jeżeli okaże się że wszystko przebiegło prawidłowo dajmy temu spokój.

      Wprowadzajmy powoli trochę normalności w tym kraju.
      Naszczęścię widzę że następuje powolna wymiana ekipy i ludzie pracujący na
      państwowych posadach posiadają minimum kultury i wiedzy. Z tym pierwszym był
      zawsze problem :)

    • Gość: jarooo Re: Sprawdzali wniosek żony szefa IP: *.enterpol.pl 30.12.08, 09:57
      Jakie nadużywanie stanowiska?
      To że ten pan jest gdzieś wysoko w urzędzie to nikt z jego rodziny nie może już
      nic załatwiać w urzędach lub zgłaszać się po unijne dotacje?
      Nie róbmy z tego patologi.
      Oczywiście trzeba to skontrolować i jeżeli okaże się że warunki na których
      przyznano dotację okazały się preferencyjne to wtedy możemy rozpętywać burzę,
      jeżeli okaże się że wszystko przebiegło prawidłowo dajmy temu spokój.

      Wprowadzajmy powoli trochę normalności w tym kraju.
      Naszczęścię widzę że następuje powolna wymiana ekipy i ludzie pracujący na
      państwowych posadach posiadają minimum kultury i wiedzy. Z tym pierwszym był
      zawsze problem :)
    • dekster375 Sprawdzali wniosek żony szefa 31.12.08, 06:49
      Reakcja marszałka Grabczuka na jawny nepotyzm dowodzi bezgranicznego
      skorumpowania zarządu województwa i zarządu Lubelskiej Agencji Wspierania
      Przedsiębiorczości. System kradzieży grosza publicznego, przeznaczonego na
      rozwój Lubelszczyzny (bez znaczenia, że nie z podatków, a z dotacji unijnych)
      jest tak pomyślany, żeby przestępcy mogli kontrolować siebie nawzajem, a
      zastraszeni dziennikarze musieli tuszować złodziejstwo. Cóż, Polska jest
      peryferią Europy, a Lubelskie peryferią Polski, zatem dopóki instytucje
      zewnętrzne nie rozpędzą tych koterii, będzie jak było.
Pełna wersja