j1a
30.12.08, 20:54
brawa dla donalda, który jako że przypomina lisa po
charakterystycznym owłosieniu głowy doszedł do wniosku , że naród w
referendum zawsze jest przeciw władzy więc referendum poprostu nie
będzie, będzie za to euro i tańsze ceny w sklepach, tak oto liczy
się z narodem (może i głupim) ale narodem.
Zapytałem polityków opozycji, jak miałoby wyglądać pytanie w
referendum nad wprowadzeniem euro. I ani ja, ani Kaczyński z
Gosiewskim nie potrafiliśmy takiego pytania wymyślić -
tłumaczy "Dziennikowi" Donald Tusk. - Referendum nie będzie -
zapowiada premier.
- Zmienimy konstytucję wtedy, gdy będzie to możliwe w parlamencie -
deklaruje premier.
- Mapę drogową będziemy realizować tak czy inaczej. Rolę referendum
odegrają być może wybory parlamentarne 2011 roku. A może PiS nie
okaże się w tej sprawie jednolity? - zastanawia się Donald Tusk.