Ubogie Boże Narodzenie Lublina

02.01.09, 21:21
no cóz Szopka pod Palikotem to kwestia całkiem innej religii
niz ta wyznawana najpowszechniej w Polsce...
...
czy jednak warto żałować że ludzie nie chcą oddawać hołdów
Palikotowi a wolą tradycyjnie wybrać sie na urodziny Jeszuy?
nie jestem przekonany do tych żalów...
    • leniak Palikot się rodzi? 02.01.09, 21:23
      no to pogadajmy o tej szopce pod Palikotem
      zapraszam
      • Gość: mniam Re: Palikot się rodzi? IP: *.adsl.inetia.pl 03.01.09, 02:06
        Od dwóch lat szopka jest okropna, wstyd ją pokazać gościom ,którzy przyjeżdżają
        na święta. Malutkie postacie, może to i artyzm ale chyba tylko dla koneserów. A
        poza tym jest ustawiona w takim miejscu,że nie chce się tam zachodzić. Nie każdy
        lubi dreptać po nierównym i niebezpiecznym bruku Starówki. Chyba lepiej gdyby
        była na placu Litewskim albo przed galerią Centrum.
        A może o to właśnie chodzi aby umniejszyć jej znaczenie????? I krócej stoi i
        daleko i byle jaka!!!
        • robertw18 Tęsknota GW za "Republiką Socjalistyczną" (Katolic 03.01.09, 20:38
          ką choćby).
          W zdrowym kraju nieogłupionych ludzi, występy by urządzano wtedy, gdyby widownia gotowa była za nie zapłacić.
          W "Republice Socjalistycznej" najpierw wyciągnie się środki (po groźbą przemocy) od ludzi, potem opłaci urzędników (takich np. p. Krawczyków), którzy coś tam wysmażą według swoich zapatrywań (dobrze jeśli nie opłaconych z boku), a potem zapłaci występującym dość hojnie. Oczywiście, dobrze jest też skorzystać z dodatków w rodzaju wzruszających dzieci itp., żeby sprawę przedstawiać jako "wspólnotową". Poza tym dobrze jest całość podłączyć pod zachwalanie jakiegoś podmiotu liczącego się w danym kraju (np. mułłów w Iranie).

          "Piśmiennicy" też mają swój udział: groźba wielonakładowego potępiania przedsięwzięć władzy może władców skłaniać do ustępstw w różnych sprawach na rzecz "piśmienników". Czasami można dać władcom odczuć swą siłę podgryzając ich nieco.
          Jeśli GW tak bardzo chce wystawnych "szopek", to niech je przygotuje sama, a zwłaszcza za nie zapłaci - proste.

          Pozdr.

    • Gość: Albin A kto ogląda przedszkolaków?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.09, 09:29
      Sorry, ale kto chodzi oglądać "kolędujących" przedszkolaków? Oczywiście
      wyłączając rodziców i dziadków konkretnego dziecka? Przecież tego się ani
      oglądać ani słuchać nie da...

      Szopka to zwyczaj katolicki. Powinien ją organizować, i płacić za nią,
      arcybiskup. W końcu obchodzenie świąt w duchu katolickim jest w jego interesie.

      A przytłaczającej większości mieszkańców Lublina, wbrew temu co próbują
      nadmuchać media, szopka raczej nie obchodzi.
      • Gość: Anna Re: A kto ogląda przedszkolaków?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.09, 10:04
        Jeśli mają w szopce występować głównie przedszkolaki, to nie widzę
        sensu by ją w ogóle stawiać. Poziom artystyczny występów zerowy,
        żadnych gwiazd, a i wykonanie w tym roku gorsze niż w poprzednim. W
        tamtym było dość ciekawie, liczyłam,że w tym roku będzie nawet
        lepiej. Wstyd dla Lublina, już lepiej by jej w ogóle nie było,
        przecież szopki to tradycja katolicka i jako takie powinny być w
        kościołach lub koło nich, z pieniędzy kościoła.
        • leniak a ja dla przykładu... 03.01.09, 11:22
          Szopka Pruszkowskiego miała za cel integrować mieszkańców - była dla
          nich...
          ta i ubiegłoroczna była dla jednego tylko człowieka zrobiona...
          widać się jednak Palikotu nie podobała bo jego organ prasowy ją
          krytykuje...
          nie podejrzewam jednak by Palikot chciał oddać sopkę mieszkańcom
          to nie ten typ człowieka - zachłanność mu na taki gest nie pozwoli...
          raczej już będzie chciał większego szoł i oczywiście wierni wyznawcy
          z GwL bedą o to pyszczyć uparcie...
          • Gość: Albin Serio oglądasz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.09, 10:54
            Naprawdę oglądasz? Sterczałeś codziennie pod szopką w oczekiwaniu na
            przyprawiający dreszcze występ przedszkolaków, proponujących swoją własną,
            autorską i jakże poruszającą interpretację kolęd, tak odmienną od tego, co było
            słychać poprzedniego dnia? ;>

            Odpowiedz sobie szczerze: ile razy tam byłeś, ile chórków wysłuchałeś? Nawet nie
            wiesz kto śpiewał, nie potrafiłbyś odróżnić jednych od drugich.

            Szopka Pruszkowskiego nie miała integrować mieszkańców. Szopka była zabiegiem
            PR, a konkretnie zagraniem pod kościółkowy elektorat, żeby pokazać jakie
            wartości są "na wierzchu". No a do tego dorobiono mitologię, że szopka jest
            znana w całej Polsce, że promocja miasta, integracja mieszkańców itp. Tylko niby
            na czym ta integracja miała polegać?? Na tym że ci, co przyszli postali,
            posłuchali a potem ignorując innych rozeszli się do domu? Ewentualnie, że ludzie
            się na chwilę zintegrowali po tym, jak zwierzaki puszczono z dymem dla uciechy
            gawiedzi - choć nikogo jakoś refleksja nie dotknęła, że ci sami oburzeni jeszcze
            parę godzin wcześniej byli jak najbardziej za szopą z żywym inwentarzem.

            I żeby jeszcze zakończyć: to nie są urodziny Jeszuy, bo nawet kościelni
            "naukowcy" są zgodni, że Jeszua (o ile był postacią historyczną) nie urodził się
            25 grudnia - datę święta wybrano tak, aby nakładała się na święta "pogańskie",
            żeby utrudnić życie konkurencji na rynku zbawiania i nie pozwolić na świętowanie
            jednocześnie świąt chrześcijańskich i pozostałych. Jak już masz parcie na ekran
            i chcesz uczstniczyć w debacie publicznej to się chociaż doucz :/
    • Gość: bs Ubogie Boże Narodzenie Lublina IP: *.eranet.pl 03.01.09, 09:39
      Co ma Palikot do tej szopki, nie rozumiem po co taki głupi komentarz.

      Szopka faktycznie była uboższa w tym roku w program artystyczny.
      Trudno to nazwać Festiwalem Bożego Narodzenia. Biuro Marketingu
      Miasta dużo wydało na kampanie zewnętrzną w Warszawie, ale
      zapomniało o tym co w Lublinie. Podobnie było z Sylwestrem. Może
      warto o tym pomyśleć i popracować nad wizerunkiem miasta w mieście :)
      • Gość: J-k Re: Ubogie Boże Narodzenie Lublina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.09, 09:52
        Nie ma to jak czar minionych lat, gdy to najwyżsi rangą przedstawiciele Ratusza
        peregrynowali po figurkę Jezusa aż do Rzymu. Dla mnie szopka była skromna, ale
        na pewno wyglądała dużo lepiej od Placu po Farze, którego stan jest żałosny.
        Trudno uwierzyć, że prace konserwatorskie były prowadzone na nim tak niedawno.
      • leniak Palikot a szopka - wyjaśnienie 03.01.09, 11:17
        niedawno kiedy jeszcze Palikot potrzebował Wasilewskiego w innym
        charakterze niż pachołka do bicia, tenże Wasilewski wiernie służył
        swemu Panu i Władcy...
        dlatego własnie przeniesiono szopkę miejską z pod ratusza pod
        rzeczywisty ośrodek władzy w Lublinie czyli dom w którym
        okolicznościowo pomieszkuje Palikot...
        takie wazeliniarstwo to było...
        ...
        innych powodów dla przeniesienia szopki (niegdyś tłumnie odwiedzanej
        przez lublinian) trudno sie doszukiwać...
        ...
        rozumiesz teraz skąd ten komentarz?
    • blood_free Re: Ubogie Boże Narodzenie Lublina 03.01.09, 10:00
      Mnie szopy oraz hipokryzja polskich świąt denerwują. Niezależnie od tego gdzie
      stoi szopa, mieszkający obok ludzie muszą wysłuchiwać szmirowatych kolęd, w
      wykonaniu "artystów" takich jak Broda i jego dzieci. Kilka lat temu, gdy
      Pruszkowski zarządził wystawienie po raz pierwszy szopy, na jego głowę posypała
      się lawina oskarżeń. Dziś, w dobie rosnącej laicyzacji społeczeństwa polskiego,
      warto zastanowić się nad celem budowy szop w kolejnych latach. A jak ktoś bardzo
      musi celebrować urodziny Jezusa z Nazaretu, może to zrobić równie dobrze w
      kruchcie, wszak kościołów ci u nas dostatek i każdy znajdzie coś dla siebie.
      • Gość: folkatka Re: Ubogie Boże Narodzenie Lublina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.09, 15:51
        Dlaczego w kruchcie, drogi blood? Nie lepiej wejśc do środka?
    • Gość: mz.412 Ach gdzie te 'święta' kiedy ta stodoła szła koniec IP: *.speed-net.pl 03.01.09, 11:15
      końców z dymem... Wspomnień czar...
    • Gość: ooo! Ubogie Boże Narodzenie Lublina IP: 84.201.210.* 03.01.09, 11:21
      No i jak widać, wszystkim nikt nie dogodzi. Jak skromniej - źle, a
      jak szumniej - to krzyk, że szkoda pieniędzy, niech biskup da, itp.
      Typowe dla ludu, który zawsze chce chleba i igrzysk, nie wskazując,
      skąd wziąć pieniądze.
      Szopka powinna być co roku, ale nie liczmy na to, że z takiej
      imprezy wyrośnie coś większego. To służy do lokalnego kolędowania, i
      tyle. W wielu miastach się to robi i jest to zwyczajna rzecz. Czy
      ktoś sądzi, że co roku wystąpi Budka Suflera (już chyba na
      emeryturze) albo Bajm? Artyści muszą zarobić na życie, wię idą tam,
      gdzie się płaci. I to normalne. Więc kolędujmy sami, po to jest ta
      szopka.
      A plac Po Farze jest w opłakanym stanie od momentu, gdy go
      zniszczono zabudowując fundamentami. Ten kretyński pomysł teraz daje
      się we znaki bo wymaga zabiegów i pieniędzy. Plac, który nie jest
      placem...

      • Gość: Lublin Winna jest PO, PO, po prosyu PO IP: *.nplay.net.pl 03.01.09, 12:49
        Po wyrzuciła szopkę z centrum Lublina (przed ratuszem) do
        nieciekawego, niebezpiecznego i mało odwiedzanego prowincjonalnego
        zakątka na stary miesci.
        PO szopka przeszkadzała w centrum.
        Im wszystko przeszkadza.
        Ta ich szopka na starym mieście to już nie nasza szopka. I nie
        interesuje juz szopka PO nas czyli Lublinian.
        Z PO i ich szopką nie mamy i nie chcemy mieć nic wspólnego.
        Sama PO jest już wystarczającą szopką przez cały rok dla całego
        społeczeństwa polskiego.
        • Gość: ooo! Re: Winna jest PO, PO, po prosyu PO IP: 84.201.210.* 03.01.09, 13:12
          Szopka PiS-u polega zaś na tym, że polega wyłącznie na oskarżaniu,
          sądzeniu, skazywaniu, kopaniu, pluciu, wytrzeszczaniu oczu z
          oburzenia, itd, itp.
          PO jest szopką drugiej kategorii w porównaniu z szopką, jaką nam
          funduje od paru lat PiS, z J.Kaczyńskim w roli głównej, J. Kurskim w
          roli drugoplanowej oraz "guest stars" Lepperem i Giertychem w swoim
          czasie.
          To dopiero szopka!
          Przeproście za Leppera!
          • leniak zacytujmy dwa postulaty z szopki PO 03.01.09, 13:30
            wykończyć...
            walnąć w pysk...
            dwa postulaty godne zarówno Jacka Kurskiego jak i Jarosława
            Kaczyńskiego i oba jednego "klasyka"...
            i może jeszcze dwa rekwizyty:
            przy sztucznym penisie schować się może nawet dziadek w wermachcie,
            a świńki łeb jako metoda dyskusji ma już ludowych naśladowców...
            ...
            a że o innej szopce mówimy mniejsza....
            • metalin Re: zacytujmy dwa postulaty z szopki PO 03.01.09, 15:33
              Miejsce szopki jak najbardziej trafione. Poprzednie, z uwagi na ciasnotę
              przejścia, było nieporozumieniem. Nie bardzo wiem co ma piernik do wiatraka z
              tym Palikotem...gdyby tam Jaszczur mieszkał, to byłoby pod Jaszczurem....ale to
              tak, jakbym słyszała takiego jednego idiotę, co to się we wszystkim spisku
              dopatruje. Cóż, niektórzy, zamiast mózgu mają kaczeńce.
              • leniak jakie trafione to widać... 03.01.09, 18:09
                jaki znowu spisek upatrzyłas?
                wazeliniarstwo nie potrzebuje spisku tylko smarowidła
                jakby tam mieszkał Jaszczur byłoby moze i miło
                ale szopka byłaby wtedy dalej na placu Łokietka
                ps. ja tam kaczeńce lubię
                • metalin Re: jakie trafione to widać... 03.01.09, 18:42
                  Może to nie o miejsce chodzi a o to jak szopkę wykonano i jaki program
                  zaoferowano lublinianom.
                  A tak w ogóle to co Ciebie 'męczy'....masz uczulenie na Pali kota ?

                  To nie ja spisek upatrzyłam, ale mdli mnie od tych, którzy takowego się doszukują.
                  • Gość: Vivid Towarzysze z PO rodem z lubelskiej szopki IP: *.nplay.net.pl 03.01.09, 18:45
                    Palikot rozpoczyna nową wojnę w PO?
                    Tomasz Nieśpiał 03-01-2009, ostatnia aktualizacja 03-01-2009 13:56
                    Janusz Palikot ogłosił, że zgrzeszył, bo nie udało mu się wyrzucić z
                    partii swojego największego wroga w lubelskiej Platformie - Dariusza
                    Piątka. Za mało znanym radnym murem stoi większość działaczy PO w
                    Lublinie.


                    autor zdjęcia: Kuba Krzsysiak
                    źródło: Dziennik Wschodni
                    Janusz Palikot i Dariusz Piątek na konferencji programowej PO w
                    Lublinie w lutym 2006 roku
                    +zobacz więcej- Zrobię wszystko, by Darek został w PO -
                    deklaruje "Rz" poseł Magdalena Gąsior-Marek z lubelskiej Platformy. -
                    To nie jest prywatna partia Janusza Palikota.

                    Dyskusję w lokalnych strukturach partii wywołała niedawna publikacja
                    na blogu Palikota. Do grzechów minionego roku poseł zaliczył m.in.
                    niewyrzucenie Dariusza Piątka z PO.

                    Pytany o szczegóły Janusz Palikot milczy. A Piątek tak to
                    tłumaczy "Rz": - On czuje się zagrożony, dlatego mnie atakuje.

                    Dariusz Piątek w PO działa od jej powstania w 2001 roku. Obecnie,
                    drugą kadencję zasiada w radzie miasta. W lubelskiej PO jest
                    wiceprzewodniczącym regionu.

                    Kiedy po odejściu Zyty Gilowskiej partia przeżywała kryzys (odeszło
                    kilkudziesięciu działaczy, centralne władze wprowadziły zarządcę
                    komisarycznego), szykowany na nowego szefa PO w regionie Palikot
                    powierzył Piątkowi misję budowania na nowo struktur w Lublinie. Do
                    partii zaczęli masowo wstępować przedsiębiorcy, stawali na czele
                    mnożących się kół PO w Lublinie.

                    Jeden z działaczy Platformy ocenia, że tamto odrodzenie było
                    sukcesem Palikota. - Ale niepostrzeżenie rosła też siła Piątka –
                    dodaje. – Wciągając nowych ludzi do partii, zdobywał ich poparcie,
                    które dzisiaj jest dla niego największą bronią. W mieście większość
                    działaczy opowiada się za nim. Największego wroga w PO Janusz
                    Palikot stworzył więc sobie sam.

                    Po wygranych wyborach samorządowych w 2006 roku politycy Platformy
                    zaczęli się spierać o obsadę najważniejszych stanowisk. Piątek
                    chciał, by przypadły doświadczonym samorządowcom, Palikot forsował
                    kandydatury swoich współpracowników.

                    Po raz pierwszy Palikot chciał wyrzucić Piątka przed wyborami w 2007
                    roku. Murem za radnym stanęli wtedy lokalni działacze partii.
                    Zwaśnione strony godził w Lublinie sam Bronisław Komorowski.

                    Zgoda nie trwała długo. Latem ubiegłego roku Palikot i Piątek
                    spotkali się w partyjnym sądzie, ale ten odrzucił ich wzajemne
                    wnioski o ukaranie.

                    Według Włodzimierza Karpińskiego, posła i wiceprzewodniczącego PO na
                    Lubelszczyźnie konflikt Palikota z Piątkiem to dowód na otwartość PO
                    na różne środowiska i osobistości. - Tam, gdzie ścierają się ambitne
                    poglądy jest spór - mówi "Rz" Karpiński, który charakteryzuje Piątka
                    jako "dobrego organizatora" i "człowieka zorientowanego na cel i
                    skuteczne działanie".

                    Karpiński twierdzi, że obecnie w PO nie ma planu wyrzucenia radnego
                    z partii. - Nic mi na ten temat nie wiadomo. Nie wiem, co miał na
                    myśli poseł Palikot, pisząc o Piątku na blogu - mówi
                  • leniak zapewne i o jedno i o drugie 03.01.09, 22:25
                    inaczej to jednak bywało gdy jak pomnę w szopce na placu Łokietka
                    koncertował Wodecki...
                    co do miejsca cóz tu mówić obecnie Po Farze nie jest centrum życia
                    Lublina jest zaułkiem odległym od traktów komunikacyjnych...
                    przeciwko przedszkolom szkołom i zwykłym ludziom w szopce nic nie mam
                    również przeciwko brodatym dzieciom etc.
                    Wodecki owszem mógłby być ale jednak nie w zaułku jakimś...
                    a wogóle to całe to gledzenie to taka akcja MBH i Palikota
                    polegajaca na dyskredytowaniu Wasilewskiego przy kazdej okazji
                    zabawna bo w tym wypadku wygladajaca na to że Wasilewskiemu dostaje
                    się za słuchanie się Palikota, którego MBH czci nieubłaganie...
                    w ostatecznym rozrachunku chodzi o to żeby Palikot zastapił własna
                    kukiełke na stanowisku prezydenta miasta...
                    ...
                    a szopka powinna być na placu Łokietka - tak jak było dobrze po
                    prostu
                    ...
                    w temacie Palikota tak to jest swego rodzaju uczulenie...
                    powodujace wręcz odruch warunkowy...
                    sporo mnie męczy ot np. jak ktos kogoś bije na ulicy lub np. w MPK
                    to mnie to meczy i reaguję, jak drukuje się madrosci Palikota jest
                    podobnie, równiez i wtedy gdy przenosi się dobrze usytuowana szopkę
                    miejską na zadupie jedynie dla zaspokojenia próżności jakiegos tam
                    ludzika też mnie męczy...
                    taki jestem widzisz podatny na męki...
                    ...
                    spiski mdlą ciebie a mnie bawią bo to w końcu jest niezła zabawa
                    intelektualna takie "odkrywanie" spisku - niemal jak scrable
                    • metalin Re: zapewne i o jedno i o drugie 04.01.09, 07:43
                      Zaiste, rację ma żwirek....temat zbyt mały i miałki, by go roztrząsać. Głos
                      zabrałam jedynie dlatego, by wyrazić swoją aprobatę dla miejsca usytuowania
                      szopki, to poprzednie miejsce zawsze budziło moją niechęć, podobnie jak pożary,
                      które trawiły stajenkę wraz z naszymi braćmi mniejszymi. Faktycznie szkoda
                      strzępić jęzora.
                      Panie Przemku dopatrywanie się spisku w każdym działaniu każdego, zaiste może
                      być intrygujące i zabawne....mnie jednak nie bawi, szczególnie gdy robi to ktoś,
                      kto przeszedł w tym kraju przez wszystkie możliwe organizacje bandyckie typu
                      PZPR i im podobne. Tak więc do spiskowej teorii dziejów mam jakby bardziej
                      osobisty i nie ukrywam, bardzo negatywny stosunek. Cóż, wolno mi. A że, jak to
                      mawia mój znajomy, "są ludzie i rowery", pozwolę sobie na całą tę dyskusję o
                      Palikocie, Wasilewskim spuścić zasłonę miłosierdzia z lekkim przymrużeniem oka,
                      w zasadzie nie znam ani jednego ani drugiego, ale też nikt mi nie wmówi, że
                      Palikot głupim facetem jest- chyba zapiszę się do jego fanklubu (jest taki?) :)
                      Pozdrawiam.
                      • leniak Fankulby pewnie są 04.01.09, 09:49
                        Prosze zapytać w Redakcji.
                        Nic absolutnie wmawiać Ci nie zamierzam ani że Palikot głupi jest
                        ani ze białe jest białe a czarne czarne...
                        wierz sobie w co chcesz
                        ...
                        co do szopki to nie zgadzamy się zupełnie...
                        ...
                        temat spisków wymagałby odrebnego wątku...
                        nie wiedziałem że byłeś PZPR i jeszcze w organizacjach
                        przestępczych...
                        rozumiem ze odpokutowałeś winy
                        • metalin Re: Fankulby pewnie są 04.01.09, 11:41
                          leniak napisał:


                          > ...
                          > co do szopki to nie zgadzamy się zupełnie...

                          No zobacz jak pięknie jest się kulturalnie różnić :)
                          > ...
                          > temat spisków wymagałby odrebnego wątku...
                          > nie wiedziałem że byłeś PZPR i jeszcze w organizacjach
                          > przestępczych...
                          > rozumiem ze odpokutowałeś winy

                          Och, to jakieś nieporozumienie, przepraszam, moja wina, widocznie nie dość jasno
                          się wyraziłam, nie o mnie szło :)
                          • leniak Nieporozumienie 04.01.09, 13:04
                            mozna się pieknie róznić kto mówi ze nie mozna?

                            co do nieporozumienia sorry widać źle przeczytałem...
                            nie miałem zamiaru Cię urazić...
                            szukam w myślach jakiegoś spiskoluba który byłw PZPR i nikt mi do
                            głowy nie przychodzi, ale pewnie jacyś tacy są...
    • janostrzyca A pamiętacie piękną Helenę jako Maryję Dziewicę? 03.01.09, 16:27
      Jeśli za "bogate" Boże Narodzenia uznać te kiedy podstarzała panna
      mocno dyskusyjnej urody Helena P., wcielała się w postać
      nastoletniej Maryi Dziewicy, to ja już wolę taka szopkę jaką mamy.
      Jest brzydka, ale za to bez groteskowych przestawień...
      • Gość: folkatka Re: A pamiętacie piękną Helenę jako Maryję Dziewi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.09, 18:27
        To ja juz sobie wolę nie wyobrażać kto był św. Józefem
        • Gość: Zaciek Smutna szopka dzięki PO. IP: *.nplay.net.pl 03.01.09, 18:42
          Smutna szopka na lubelsim starym mieście, smutna Polska, smutni
          Polacy, beznadziejna przyszłość Polski i Polaków.
          A wszystko to dzięki popaprańcom z PO.
          Podziękujmy im.
        • Gość: jan o. A Józefem był Pruszon IP: 212.106.28.* 03.01.09, 20:56
          Józefem był Pruszon. Obleśne? Co?
        • Gość: jan o. A Józefem był Pruzon IP: 212.106.28.* 03.01.09, 20:58
          Józefem był Pruzon. Obleśne? Co?
    • Gość: żwirek Ubogie Boże Narodzenie Lublina IP: *.chello.pl 03.01.09, 22:57
      jakie miasto , takie i komentarze - żałość czytać
      katolicka szopka , a absorbuje wszystkich
      nie macie lepszych tematów do rozmów ?
    • zigzaur Ale żeby na stanowisku marketingowca zatrudniać 03.01.09, 23:19
      osobę nazwiskiem Oszust, to trzeba mieć osobliwe poczucie humoru.
    • Gość: ryża małpa Ubogie Boże Narodzenie Lublina IP: *.gprs.plus.pl 04.01.09, 13:51
      Ja napradę wolę kiedy Miasto wydaje pieniądze na promocję poza
      Lublinem, na Jarmark Jagielloński, na Noc Kultury niż na nudną
      szopkę ( o kolędujących przedszkolakach już wyżej obszernie
      napisano...) oraz badziewnego z zasady Sylwestra podczas którego
      chodzi tylko o to żeby sie napic i obejrzec fajerwerki.
    • shawman Re: Ubogie Boże Narodzenie Lublina 04.01.09, 15:11
      Kiedy rządził Pruszkowski narzekano, że szopka za duża, że męczy się zwierzęta,
      że stoi za długo, że za droga, że przez Plac Łokietka nie da się przejść, że
      prezydent zrobił sobie atrakcję pod oknem ratusza.

      Teraz znów żale... że za mała, że nieatrakcyjna, że stoi za krótko, że za uboga,
      że na Placu po Farze, że pod oknami Palikota.

      A potem niektórzy się dziwią, że lublinianie mają opinię zgryźliwych malkontentów.
      • Gość: ciupazka Re: Ubogie Boże Narodzenie Lublina IP: 84.201.219.* 04.01.09, 17:17
        Kraków i W-wa szopki żywe mają, sama Hanna Grondkiewicz Walc występowała w roli
        Mędrca ze Wschodu dzisiaj i nie ma tam płaczu, ani aj,waj.Obdzieracie nas z
        tradycji i tyle...Szopka na Starówce to nie nasza szopka, ona jest obce dla
        większości społeczności lubelskiej, Do tego brzydka.
        fotoforum.gazeta.pl/72,2,857,87965190,88980244.html
        • metalin Re: Ubogie Boże Narodzenie Lublina 04.01.09, 18:00
          Trzeba się przenieść do Krakowa albo Wa-wy, mnie tam odpowiada na starym mieście.
Pełna wersja