elan13
02.01.09, 21:33
Propagandziści GW narzekają, że Marcin Wolski umieścił rabbiego
Michnika pomiędzy różowo-czerwonymi, ale do licha gdzie miał go
umieścić? Czy nie pomiędzy druhami ze ś.p. LiD-u? Czy nie razem z
zaprzyjaźnionymi Kwaśniewskim, bermanówkami i sierotami po rabbim
Geremku?
"Podobnie jak w szopce ubiegłorocznej Wolski skarykaturował Adama
Michnika (umieścił go wśród różowych postkomunistów).
Naczelny "Gazety" został przedstawiony jako "kombatant wolności",
który staje w obronie pomówionych przez "policjantów pamięci" z IPN
i domaga się sądów, co skwitowano włożoną komuś w usta puentą: "Ale
ja przepraszam, ten sąd by uniewinnił nawet Judasza" - pisze Donata
Subbotko - i czy można tu czemukolwiek zaprzeczyć?
Dla mnie najlepiej wypadła posłanka Skrzeczyszyn oraz nasz lubelski
Ekscelencja (w części przed północą) bardzo umiejętnie umieszczony
pomiędzy jemu podobnymi.