Dodaj do ulubionych

Kwiaty rozeslane

21.01.02, 10:46
Cztery dzielne rumaki ruszyly w cztery swiata strony, aby dostarczyc zamawiane
kwiaty. Prosimy o potwierdzenie odbioru, zaopiekowania sie poslancami, lub
ewentualne uwagi, reklamacje i skargi.
Obserwuj wątek
    • lucy_z Re: Kwiaty rozeslane 21.01.02, 10:48
      eor napisał(a):

      > Cztery dzielne rumaki ruszyly w cztery swiata strony, aby dostarczyc zamawiane
      > kwiaty. Prosimy o potwierdzenie odbioru, zaopiekowania sie poslancami, lub
      > ewentualne uwagi, reklamacje i skargi.

      Potwierdzenie piętro niżej ;)))))
      • eor Re: Kwiaty rozeslane 21.01.02, 10:51
        Dziekuje. Ach i jeszcze jedno - osiolek moze chciec zostac. One lubia sie
        przyklejac:) Nie wolno mu pozwolic. Musi wrocic do bazy w ciagu 48 godzin.:)
        • lucy_z Re: Kwiaty rozeslane 21.01.02, 10:56
          eor napisał(a):

          > Dziekuje. Ach i jeszcze jedno - osiolek moze chciec zostac. One lubia sie
          > przyklejac:) Nie wolno mu pozwolic. Musi wrocic do bazy w ciagu 48 godzin.:)

          No to jeszcze drugie śniadanie zaserwuję bo bardzo się martwię, że wiatr porwie
          nam przyjaciela........
          • eor Re: Kwiaty rozeslane 21.01.02, 10:59
            Wiatr nie ma prawa go porwac, chyba, ze ten wiejacy na polnoc. Gdyby u Ciebie
            wialo w inna strone - przywiaz go. Nie na dluzej niz 48 godzin jednak.
            • lucy_z Re: Kwiaty rozeslane 21.01.02, 11:03
              eor napisał(a):

              > Wiatr nie ma prawa go porwac, chyba, ze ten wiejacy na polnoc. Gdyby u Ciebie
              > wialo w inna strone - przywiaz go. Nie na dluzej niz 48 godzin jednak.

              Chyba tak zrobię bo jakby tak wiał na wschód i by wylądował gdzieś hen na
              Syberii to by dopiero było.....:((((
              • eor Re: Kwiaty rozeslane 21.01.02, 11:05
                lucy_z napisał(a):

                > Chyba tak zrobię bo jakby tak wiał na wschód i by wylądował gdzieś hen na
                > Syberii to by dopiero było.....:((((

                To wiaz go mocno, bo stamtad biedaczysko bedzie przez 48 lat wracal i nie wiadomo
                czy mu sie uda. I kto mi bedzie kwiaty roznosil?
                • lucy_z Re: Kwiaty rozeslane 21.01.02, 11:13
                  eor napisał(a):

                  > lucy_z napisał(a):
                  >
                  > > Chyba tak zrobię bo jakby tak wiał na wschód i by wylądował gdzieś hen n
                  > a
                  > > Syberii to by dopiero było.....:((((
                  >
                  > To wiaz go mocno, bo stamtad biedaczysko bedzie przez 48 lat wracal i nie wiado
                  > mo
                  > czy mu sie uda. I kto mi bedzie kwiaty roznosil?

                  Ja Go chyba na stałe przywiążę do Lublina to będą wszyscy zadowoleni, mamie Go
                  podrzucę /Jego:)/ ale będzie się cieszyć mama, co tam północ:(( Tam zimno ciągle
                  i tylko ryby i śledzie, śledzie i ryby ....Czasami Go tylko wypożyczymy jak ktoś
                  ładnie poprosi :))))))
                  • eor Re: Kwiaty rozeslane 21.01.02, 11:18
                    No wlasnie nie wolno go zatrzymywac na stale. Zajrzyj do umowy. Mozna go
                    wykupic za te gigantyczna sume wymieniona w umowie. To wszystko dla jego
                    dobra....:)))
                    • lucy_z Re: Kwiaty rozeslane 21.01.02, 11:22
                      eor napisał(a):

                      > No wlasnie nie wolno go zatrzymywac na stale. Zajrzyj do umowy. Mozna go
                      > wykupic za te gigantyczna sume wymieniona w umowie. To wszystko dla jego
                      > dobra....:)))

                      Dobrze dobrze..... tu się z pozostałymi naradzimy i kolektywnie zadecydujemy;)))
                      Może wypożyczymy tak na dłużej za hmmmmmm jakąś kwotę, poza tym musi zarabiać,
                      odsyp jakiś musi być. Trzeba przecież Lublin wzmacniać bo cieńko przędzie:(((
    • ronja Re: Kwiaty rozeslane 21.01.02, 12:09
      Siedze sobie w pracy dosć tępo wpatrując się w monitor komputera, a tu
      otwierają się drzwi i wchodzi najprawdziwszy osioł z jukami pełnymi kwiatów
      (pomijam to, że one bardziej na surfinie niz pachnący groszek wyglądały...).
      Koleżanka zemdlała, a ja z racji na to że osioł usiadł przy mnie i zapatrzył
      się w sposób oskarżycielski swymi psimi oczami nie mogłam udać że przesyłka nie
      do mnie, więc z troską o moją psychikę zwolniono mnie do domu. I powędrowałam
      przez ulice Warszawy z osłem u boku...:)
      • eor Re: Kwiaty rozeslane 21.01.02, 12:17
        Idziesz z oslem po ulicach? Hm... zeby sie na Ciebie podejrzliwie nie patrzyli
        pytaj od czasu do czasu, gdzie tu szopka....:))

        On swietnie rozwesela. Wystarczy go troche za uchem (koniecznie lewym) podrapac
        i najpierw bedzie popiskiwal z radosci, a zaraz potem jak sie nie rozbawi, jak
        nie zablysnie, zacznie rzucac dowcipami, podspiewywac i podskakiwac.
        • silverstone ale ja nie moge!!!!! 21.01.02, 12:32
          Ale ja nie moge go odeslać!!!!!!! Po takiej ilosci buziakow jakie już mu dalam?????? Zartujesz
          chyba! Osiolek zostaje! Kwiatki sobie zabierz :))))
          • eor Re: ale ja nie moge!!!!! 21.01.02, 12:39
            Osiolka trzeba odeslac - nie kwiaty. Buziaka mu na droge i wio!!!!

            Warunki umowy przeczytalas, Silver? Czy ja mam teraz czterech poslancow
            stracic? Slowo honoru, nastepnym razem wysle do Was z kwiatami jakies wlochate
            pajaki.:)
            • silverstone Re: ale ja nie moge!!!!! 21.01.02, 13:09
              nienienienienienienienie tralalalalalalalalala!!!!!!!!! :))))))
              zadnej umowy nie dostalam lalaalalala! nie musze sie wiec z niej wywiazywac!
              Ale to milo, ze myslisz o tym, zeby kolejny raz wyslac mi bukiecik :))) Jestes slodki, ale nie tak bardzo
              jak osiolek :))

              od osiolka - "Rezygnuje. PA!"
              No sam widzisz??? Co ja zrobie???

              buziak

              J.

              eor napisał(a):

              > Osiolka trzeba odeslac - nie kwiaty. Buziaka mu na droge i wio!!!!
              >
              > Warunki umowy przeczytalas, Silver? Czy ja mam teraz czterech poslancow
              > stracic? Slowo honoru, nastepnym razem wysle do Was z kwiatami jakies wlochate
              > pajaki.:)

        • Gość: Ronja Re: Kwiaty rozeslane IP: 212.244.252.* 21.01.02, 13:10
          O Boże... Ale się zmęczyłam...
          Podrapałam, uff, niech odsapnę..., osła za uchem, zaczął tarzać się po chodniku
          z radosci, to ja razem z nim. No to ktoś wezwał karetkę, a my w nogi. Razem z
          osłem... Osioł ma 4 nogi, ja dwie...
          Ładne rzeczy, ładne rzeczy, a koziołek tylko beczy...
          • eor Re: Kwiaty rozeslane 21.01.02, 13:17
            Ronju, czy takze zatrzymujesz zwierze? Co ja teraz zrobie? Trzeba bedzie
            interes zamknac. Zawsze kiedy wysylam sympatycznego poslanca, ktos go sobie
            zatrzyma. Ile to juz razy twierdzili, ze umowy nie dostali, ze poslaniec rzuca
            te robote... Ech, zycie. Od dzisiaj zatrudniam tylko najwredniejsze weze,
            najbardziej zaslinione buldogi i wlochate pajaki. I powiedzcie oslom niech sie
            z emerytura pozegnaja!
            • lucy_z Re: Kwiaty rozeslane 21.01.02, 13:25
              eor napisał(a):

              > Ronju, czy takze zatrzymujesz zwierze? Co ja teraz zrobie? Trzeba bedzie
              > interes zamknac. Zawsze kiedy wysylam sympatycznego poslanca, ktos go sobie
              > zatrzyma. Ile to juz razy twierdzili, ze umowy nie dostali, ze poslaniec rzuca
              > te robote... Ech, zycie. Od dzisiaj zatrudniam tylko najwredniejsze weze,
              > najbardziej zaslinione buldogi i wlochate pajaki. I powiedzcie oslom niech sie
              > z emerytura pozegnaja!

              Eorku:)) Ja to mojego jeszcze potrzymam. Zapewnię mu wikt i opierunek, a może i
              emeryturkę malutką mu kiedyś wypłacę;))) On taki jest grzeczny, przede wszystkim
              potrafi docenić kobietę, jest się do czego przytulić i łzę z oka zetrze. Silny
              jest bardzo, a i bardzo wesoły, no trochę uparciuch ale jak...tak się ładnie
              poprosi to i w końcu ulega:))) Może kiedyś Ci odeślę jak mi się znudzi chociaż ja
              bardzo się przywiązuję, no nie wiem........
              • eor ZDRADA!!!!!!! 21.01.02, 13:31
                Zamykam biznes. Koniec. Na cztery osly, trzy nie wracaja. Jeszcze nie wiadomo,
                co ze czwartym.... Ale Freon dostala pingwina wiec moze odda.

                Tak nie mozna. Zrujnowaly mnie. A ja kwiatuszki wyszukiwalem.... Ide sobie.
                Pozdrowcie ode mnie te osiolki. Tylko dobrze je traktowac prosze.
              • silverstone zagadka rozwizana 21.01.02, 13:33
                Eor jest po prostu zazdrosny :)))))
                Fama glosi, że jak sam jezdzil z kwiatami zamiast poslanców, to nikt nigdy nie chcial go zatrzymac....
                Stad straszenie pająkami i wezami :))))
                Nie zebym sie czepiala, ale może brzydki jakis jest czy co... a do tego charakter okropny..... no sama
                nie wiem! :)))))))
                • ronja Re: zagadka rozwizana 21.01.02, 14:08
                  Hihi...
                  Niech spróbuje koty i chomiki wysyłać, zobaczy co się będzie działo...
                  Oszalejemy z miłosci do posłańców!
                  • silverstone Re: zagadka rozwizana 21.01.02, 14:14
                    ciekawe, kiedy na tyle przetrzebi okoliczne ogrody zoologiczne, że posle sam siebie i nawet nie
                    zauwazy!!! :))) Może lepiej dowiedzmy sie, czy ma wiecej z lwa czy rybki, bo wstyd bedzie potworny
                    jak go nie poznamy!

                    ronja napisał(a):

                    > Hihi...
                    > Niech spróbuje koty i chomiki wysyłać, zobaczy co się będzie działo...
                    > Oszalejemy z miłosci do posłańców!

    • freon Re: Kwiaty rozeslane 21.01.02, 21:28
      Dostalam, dostalam, dostalam!!! Przyszedl przyniosl i przeciagle zawyl. Ty go,
      Eor chyba nie karmiles od miesiaca. Nie mysl nawet, ze Ci go oddam. Ktos
      powinien o niego w koncu zadbac. I prosze sie nie burzyc. Ciesz sie, ze
      Animalsow na Ciebie nie nasle :o)))))

      Dzieki wielkie.
      • lucy_z Re: Kwiaty rozeslane 22.01.02, 00:14
        freon napisał(a):

        > Dostalam, dostalam, dostalam!!! Przyszedl przyniosl i przeciagle zawyl. Ty go,
        > Eor chyba nie karmiles od miesiaca. Nie mysl nawet, ze Ci go oddam. Ktos
        > powinien o niego w koncu zadbac. I prosze sie nie burzyc. Ciesz sie, ze
        > Animalsow na Ciebie nie nasle :o)))))
        >
        > Dzieki wielkie.

        Ha, ha, ha:)))) Oj Eorku, co Ty zrobisz, wszystkie osiołki wyszły:((((
        • eor Oglaszam upadlosc firmy 22.01.02, 09:34
          Zabraly osly. Postraszyly Animalsami. E, tam. Zamykam interes. Juz nawet
          skorpiona Wam nie wysle z kwiatkami. Wszystko przez moje dobre serce, no....
          Rachunkow nie uregulowaly, zwierzeta sobie przywlaszczyly..... Super klientki,
          nie ma co.
          • silverstone My tez Cię lubimy :)))) 22.01.02, 09:42
            za osiolki uprzejmie dziekujemy :)))))
            Wprawdzie przykro mi, że zbankrutowales, ale w koncu pieniadze rzecz nabyta :))) Odkujesz sie :)

            J.

            eor napisał(a):

            > Zabraly osly. Postraszyly Animalsami. E, tam. Zamykam interes. Juz nawet
            > skorpiona Wam nie wysle z kwiatkami. Wszystko przez moje dobre serce, no....
            > Rachunkow nie uregulowaly, zwierzeta sobie przywlaszczyly..... Super klientki,
            > nie ma co.

            • eor Re: My tez Cię lubimy :)))) 22.01.02, 09:47
              Odkuje sie? A na czym?! Mam zakontraktowana cala uprawe bilonii rozlozystej z
              Mali. Co ja z nia teraz zrobie? Trzeba bedzie na murku stanac.

              Osiolkom trzeba dawac przynajmniej raz dziennie oset i duzo wody. Drapac za
              uszami, opowiadac bajki i pilnowac, zeby ogonek nie odpadl. Co ja bez nich
              zrobie... chlip, chlip.
              • silverstone hmmm...... no i co teraz.... 22.01.02, 09:54
                Eorku...... bardzo tęsknisz za swoim osiolkiem???? Tak bardzo bardzo??????
                I naprawde nie wiesz, co masz bez niego zrobic? Tak naprawde nie wiesz???

                eor napisał(a):

                > Odkuje sie? A na czym?! Mam zakontraktowana cala uprawe bilonii rozlozystej z
                > Mali. Co ja z nia teraz zrobie? Trzeba bedzie na murku stanac.
                >
                > Osiolkom trzeba dawac przynajmniej raz dziennie oset i duzo wody. Drapac za
                > uszami, opowiadac bajki i pilnowac, zeby ogonek nie odpadl. Co ja bez nich
                > zrobie... chlip, chlip.

                • Gość: lucy_z Re: ja się poświęcę :)))))))) IP: 192.168.0.* 22.01.02, 10:10
                  silverstone napisał(a):

                  > Eorku...... bardzo tęsknisz za swoim osiolkiem???? Tak bardzo bardzo??????
                  > I naprawde nie wiesz, co masz bez niego zrobic? Tak naprawde nie wiesz???
                  >
                  Eor:)))) Tak mi się smutno zrobiło:((( Nie płacz, ja mam miękkie serce. No może
                  Ci oddam mojego. On jest taki kochany ale skoro rozpaczasz to ja się poświęcę,
                  trudno:((( Ciesz się nim, ciesz:) A co ja zrobię????? buuuuuuuuuu
                  • eor Nic z tego 22.01.02, 10:18
                    Bardzo jestescie mile, ale nie przyjmuje zwrotow.

                    Pochlipalem, przeszlo mi, wiem, ze tam maja dobrze, interes zlikwidowany, wiem
                    juz nawet co zrobie z bilonia rozlozysta... i na dodatek.... taki jeden maly
                    osiolek (nienadajacy sie do roznoszenia kwiatow) mi tu zostal. Ten moj zal byl
                    taki ojcowski - opuscily dom, poszly w swiat... ale, przynajmniej do dobrych
                    ludzi trafily:))))
                    • silverstone no ja nie mam sumienia 22.01.02, 10:51
                      Trzymac dluzej swojego / Twojego osiolka.... To nie ma sensu! Ty tesknisz, mnie serce sie kraje,
                      osiolek metlik ma w glowie - jeszcze sekunda i powie, że wszystkich ma w nosie... No i nie potrafie
                      uprasowac kokardki.... Przyznaje sie :((((((((
                      Zaraz Ci go odsylam.......................

                      silver

                      eor napisał(a):

                      > Bardzo jestescie mile, ale nie przyjmuje zwrotow.
                      >
                      > Pochlipalem, przeszlo mi, wiem, ze tam maja dobrze, interes zlikwidowany, wiem
                      > juz nawet co zrobie z bilonia rozlozysta... i na dodatek.... taki jeden maly
                      > osiolek (nienadajacy sie do roznoszenia kwiatow) mi tu zostal. Ten moj zal byl
                      > taki ojcowski - opuscily dom, poszly w swiat... ale, przynajmniej do dobrych
                      > ludzi trafily:))))

                      • eor Re: no ja nie mam sumienia 22.01.02, 11:37
                        Jak tam chcesz. Nic wicej nie dostaniesz. Osiolek dzwonil, zaplakany, mowil, ze
                        mu sie juz zaczelo podobac... Nawet te wygnieciona kokarde zaakceptowal
                        (podobno zawiazac jej tez nie potrafisz jak nalezy).

                        Nie masz serca, Silver. Teraz ja na Ciebie Animalsow nasle :)))

                        Kto jeszcze chce zwrocic osla, no kto?
                        • silverstone Re: no ja nie mam sumienia 22.01.02, 12:39
                          Nie potrafie? Nie? Nie dosc ze na poduszke mi sie w nocy wladowal i bez musialam spac, to jeszcze
                          skarzy??????? A sam sobie niech wiaze ta kokardke! Ciekawe ile mu to zajmie hehehehe....!!!
                          Zgadza sie - nie mam serca. A juz najbardziej do osiolka - skarzypyty!
                          No ladnie go wychowales, nie ma co!
                          Teraz ja ide plakac.... Do kacika chlip chlip.... nikt mnie nie kocha... nawet osiol!

                          eor napisał(a):

                          > Jak tam chcesz. Nic wicej nie dostaniesz. Osiolek dzwonil, zaplakany, mowil, ze
                          >
                          > mu sie juz zaczelo podobac... Nawet te wygnieciona kokarde zaakceptowal
                          > (podobno zawiazac jej tez nie potrafisz jak nalezy).
                          >
                          > Nie masz serca, Silver. Teraz ja na Ciebie Animalsow nasle :)))
                          >
                          > Kto jeszcze chce zwrocic osla, no kto?

                          • Gość: Ronja Re: no ja nie mam sumienia IP: 212.244.252.* 22.01.02, 12:43
                            Moja koleżanka wyjechała, a ja zostałam sama w domu i się boję...
                            A osioł chodzi za mną krok w krok i patrzy wiernie w oczy. Nawet w łazience go
                            umieszczam, tylko siedzi odwrócony do mnie tyłem i śpiewamy, gdy ja biore
                            prysznic..
                            Ja tam osła nie oddaję, biore go na nowa stancje, o ile ją znajdę. Bo jak n ie,
                            to będe musiała go wziąć ze sobą do brata, a tam świnia morska...
                            A jak skarży, to nic nie chcę o tym wiedzieć!!!
                            • eor Re: no ja nie mam sumienia 22.01.02, 12:52
                              Ronju - ten Twoj bardzo Cie chwali.

                              Osiolek Silvera tez ja chwalil, ale od kiedy postanowila sie go pozbyc,
                              zgorzknial nieco. Stwierdzil, ze kobiety sa falszywe:))))
                              • lucy_z Re: no ja nie mam sumienia 22.01.02, 12:58
                                eor napisał(a):

                                > Ronju - ten Twoj bardzo Cie chwali.
                                >
                                > Osiolek Silvera tez ja chwalil, ale od kiedy postanowila sie go pozbyc,
                                > zgorzknial nieco. Stwierdzil, ze kobiety sa falszywe:))))

                                Co?????? O Ty paskudo;))) To do osiołka. To my tu pieścimy, dogadzamy,
                                rozweselamy, hmmmmm Mój tylko mruczy z zadowolenia, wreszcie ktoś go odżywia,
                                dogadza. Ja nie chcę wypominać ale ten właściciel coś słabo go karmił;)))))
                              • Gość: Ronja Re: no ja nie mam sumienia IP: 212.244.252.* 22.01.02, 12:58
                                Kto wie...?
                                Moze osły też...?
                                • eor Re: no ja nie mam sumienia 22.01.02, 13:03
                                  Lucy - odnosnie do karmienia. Zapomnialem Ci powiedziec. Ten Twoj bardzo lubi
                                  burritos (jakze by inaczej). I enchilade. Generalnie kuchnie meksykanska.
                                  Rozbestwiony jest nieco, bo ja najczesciej sobie takie dania gotuje.

                                  Ronju - zaden z tych wyslanych nie jest falszywy. Szczere sa chlopaki jak zloto.
                                  • lucy_z Re: no ja nie mam sumienia 22.01.02, 13:07
                                    eor napisał(a):

                                    > Lucy - odnosnie do karmienia. Zapomnialem Ci powiedziec. Ten Twoj bardzo lubi
                                    > burritos (jakze by inaczej). I enchilade. Generalnie kuchnie meksykanska.
                                    > Rozbestwiony jest nieco, bo ja najczesciej sobie takie dania gotuje.
                                    >
                                    Eorku:) To napisz jak to Ty gotujesz te dania na wątku o gotowaniu bo ja mu
                                    dawałam kapuśniak, pierogi, schabowe, bigos i nie narzekał ;)))

                                    • freon W życiu nie oddam 22.01.02, 15:50
                                      Osła nie dam. Nie ma mowy. Pingwin już się do niego przyzwyczaił. A
                                      meksykańskie jedzonko będę mu przynosiła z okolicznej knajpy. Niech ma,
                                      kłapciuch jeden:o)))
                              • silverstone eor i jego osiol 22.01.02, 15:59
                                Ciekawe kto go tak nauczyl! Przyklad plynie z gory:)) kazdy ma taką kobiete na jaka sobie zasluzyl -
                                osiol tez :)

                                eor napisał(a):

                                > Ronju - ten Twoj bardzo Cie chwali.
                                >
                                > Osiolek Silvera tez ja chwalil, ale od kiedy postanowila sie go pozbyc,
                                > zgorzknial nieco. Stwierdzil, ze kobiety sa falszywe:))))

                                • freon Re: eor i jego osiol 22.01.02, 16:05
                                  Mój mi ciągle mówi, że jest mu najlepiej na świecie. Ale oni wszyscy tak gadają.

                                  Nie martw się, Silver. Jak osioł będzie podskakiwał - odeślij. Od razu
                                  zmięknie, jak będzie musiał wracać.
                                  • silverstone Re: eor i jego osiol 22.01.02, 16:45
                                    fakt :)) nie pomyslałam! zaczne mu pakowac walizki - ciekawe co zrobi. Bo jak na razie lezy na
                                    kanapie, zlopie piwo i bawi sie pilotem! Skandal!

                                    freon napisał(a):

                                    > Mój mi ciągle mówi, że jest mu najlepiej na świecie. Ale oni wszyscy tak gadają
                                    > .
                                    >
                                    > Nie martw się, Silver. Jak osioł będzie podskakiwał - odeślij. Od razu
                                    > zmięknie, jak będzie musiał wracać.

                                    • freon Re: eor i jego osiol 23.01.02, 09:18
                                      Silver! Pomogło?

                                      Mój jest potulny jak baranek. W życiu by mu nie przyszło do głowy, żeby mi
                                      wleźć na kanapę. Ale to może dlatego, że przeczytał mój wątek o burzliwych
                                      rozstaniach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka