Rosja w potrzasku.

09.01.09, 21:14
Brawo DLA UE - miarka się przebrała...


Zebrani w Brukseli eksperci energetyczni 27 krajów UE zaproponowali
maksymalne zwiększenie wydobycia gazu w Norwegii, W.Brytanii,
Rumunii i Polsce w celu skompensowania wstrzymania dostaw
rosyjskiego gazu do UE przez Ukrainę - podała Komisja Europejska.
KE poinformowała po zakończeniu spotkania tzw. grupy koordynatorów
ds. gazu, że to jeden z rozważanych środków w odpowiedzi
na "bezprecedensowy" kryzys energetyczny, który nastąpił wraz z
przerwaniem dostaw rosyjskiego gazu do UE przez terytorium Ukrainy.
Nad całą listą możliwych działań mają w poniedziałek dyskutować w
Brukseli ministrowie ds. energii "27".Więcej na ten temat
Juszczenko: pozwolimy na wjazd rosyjskich obsetrwatorów 20:33
Topolanek spotka się z Putinem 17:10
Słowacja: sytuacja jest poważna - "mamy 9 dni" 15:20


Inny rozważany krótkoterminowy krok to zwiększone wykorzystanie
zgromadzonych w krajach członkowskich rezerw i - w miarę możliwości
przesyłowych - dzielenie się zapasami między krajami członkowskimi.
Taki mechanizm istnieje obecnie między Austrią i Słowenią oraz
Węgrami i Serbią. Ponadto Czechy udostępniają swoje rezerwy gazu
znajdujące się na terytorium Słowacji temu krajowi, gdzie odcięcie
rosyjskich dostaw doprowadziło do ogłoszenia stanu wyjątkowego w
gospodarce.

"Niektóre kraje, choć poważnie dotknięte wstrzymaniem dostaw, były w
stanie pomóc sąsiadom, okazując prawdziwą solidarność" - podkreśliła
KE.

Wśród dalszych propozycji ekspertów "27" jest większe wykorzystanie
dostaw gazu skroplonego LNG. Grecja uważa na przykład, że dzięki
kolejnej dostawie w niedzielę zapewni sobie pokrycie krajowych
potrzeb przez jeszcze jeden tydzień. Problemem jest jednak to, że
terminale LNG, które mają wolne moce, nie są połączone gazociągami z
najbardziej dotkniętymi krajami. Np. nie ma żadnych możliwości
transportu gazu z portów w Hiszpanii do wschodniej Europy.

Kolejny środek możliwy do zastosowania, "zidentyfikowany" przez
ekspertów i stosowany w wielu krajach: przestawienie się z gazu na
inne paliwa, takie jak np. olej opałowy albo węgiel. Wreszcie -
ograniczenie zużycia gazu przez przemysł (co także ma miejsce m.in.
w Bułgarii, na Słowacji i na Węgrzech).

"Rozmiary obecnego kryzysu gazowego są bezprecedensowe w
europejskiej historii" - podkreśliła KE. Według oceny unijnych
ekspertów, którzy dyskutowali od rana w Brukseli, najbardziej
dotknięte kraje członkowskie to Bułgaria i Słowacja, zaś spoza UE:
Serbia, Bośnia i Hercegowina oraz Macedonia.

Polska znalazła się w grupie krajów "poważnie dotkniętych" wraz z
Grecją, Austrią, Czechami, Słowenią, Węgrami, Rumunią i Chorwacją.
Eksperci uznali jednak, że kraje te mogą sobie poradzić same
jeszcze "przez pewien czas". Trzecia grupa to Niemcy, Włochy i
Francja, które - choć ucierpiały z powodu wstrzymania dostaw - "były
w stanie przedsięwziąć konieczne kroki i sytuacja jest opanowana".
Reszta krajów nie odczuła bezpośrednio negatywnych skutków kryzysu.

Eksperci uznali, że kryzys pokazał potrzebę szybkiej budowy
interkonektorów energetycznych, a także inwestowania w podziemne
magazyny gazu, by w razie potrzeby przesyłać paliwo tym krajom
członkowskim, które znalazły się w tarapatach. Ponadto podkreślili,
że "konieczność dywersyfikacji jest większa niż kiedykolwiek".

Piątkowe posiedzenie unijnych koordynatorów ds. gazu planowano od
dawna - mając na uwadze możliwość kryzysu na skutek gazowego sporu
między Ukrainą a Rosją. Pierwsze ich spotkanie odbyło się na
początku 2006 roku - kiedy podobny, choć dużo szybciej zakończony
spór spowodował zakłócenia w dostawach rosyjskiego gazu do UE.

Z uwagi na rozmiary kryzysu, w spotkaniu uczestniczyli także
przedstawiciele Zachodnich Bałkanów (Albania, Bośnia i Hercegowina,
Chorwacja, Serbia, Macedonia, Czarnogóra i Kosowo wraz z wieloma
krajami UE są członkami Wspólnoty Energetycznej powołanej w 2005 r.)
W pierwszej części posiedzenia wzięli udział także przedstawiciele
ukraińskiego Naftohazu i rosyjskiego Gazpromu.

Kolejne spotkanie koordynatorów zapowiedziano na 19 stycznia.
    • j1a Re: Rosja w potrzasku. 09.01.09, 21:15
      Pełny artyuł:

      Zebrani w Brukseli eksperci energetyczni 27 krajów UE zaproponowali
      maksymalne zwiększenie wydobycia gazu w Norwegii, W.Brytanii,
      Rumunii i Polsce w celu skompensowania wstrzymania dostaw
      rosyjskiego gazu do UE przez Ukrainę - podała Komisja Europejska.

      KE poinformowała po zakończeniu spotkania tzw. grupy koordynatorów
      ds. gazu, że to jeden z rozważanych środków w odpowiedzi
      na "bezprecedensowy" kryzys energetyczny, który nastąpił wraz z
      przerwaniem dostaw rosyjskiego gazu do UE przez terytorium Ukrainy.
      Nad całą listą możliwych działań mają w poniedziałek dyskutować w
      Brukseli ministrowie ds. energii "27".Więcej na ten temat
      Juszczenko: pozwolimy na wjazd rosyjskich obsetrwatorów 20:33
      Topolanek spotka się z Putinem 17:10
      Słowacja: sytuacja jest poważna - "mamy 9 dni" 15:20


      Inny rozważany krótkoterminowy krok to zwiększone wykorzystanie
      zgromadzonych w krajach członkowskich rezerw i - w miarę możliwości
      przesyłowych - dzielenie się zapasami między krajami członkowskimi.
      Taki mechanizm istnieje obecnie między Austrią i Słowenią oraz
      Węgrami i Serbią. Ponadto Czechy udostępniają swoje rezerwy gazu
      znajdujące się na terytorium Słowacji temu krajowi, gdzie odcięcie
      rosyjskich dostaw doprowadziło do ogłoszenia stanu wyjątkowego w
      gospodarce.

      "Niektóre kraje, choć poważnie dotknięte wstrzymaniem dostaw, były w
      stanie pomóc sąsiadom, okazując prawdziwą solidarność" - podkreśliła
      KE.

      Wśród dalszych propozycji ekspertów "27" jest większe wykorzystanie
      dostaw gazu skroplonego LNG. Grecja uważa na przykład, że dzięki
      kolejnej dostawie w niedzielę zapewni sobie pokrycie krajowych
      potrzeb przez jeszcze jeden tydzień. Problemem jest jednak to, że
      terminale LNG, które mają wolne moce, nie są połączone gazociągami z
      najbardziej dotkniętymi krajami. Np. nie ma żadnych możliwości
      transportu gazu z portów w Hiszpanii do wschodniej Europy.

      Kolejny środek możliwy do zastosowania, "zidentyfikowany" przez
      ekspertów i stosowany w wielu krajach: przestawienie się z gazu na
      inne paliwa, takie jak np. olej opałowy albo węgiel. Wreszcie -
      ograniczenie zużycia gazu przez przemysł (co także ma miejsce m.in.
      w Bułgarii, na Słowacji i na Węgrzech).

      "Rozmiary obecnego kryzysu gazowego są bezprecedensowe w
      europejskiej historii" - podkreśliła KE. Według oceny unijnych
      ekspertów, którzy dyskutowali od rana w Brukseli, najbardziej
      dotknięte kraje członkowskie to Bułgaria i Słowacja, zaś spoza UE:
      Serbia, Bośnia i Hercegowina oraz Macedonia.

      Polska znalazła się w grupie krajów "poważnie dotkniętych" wraz z
      Grecją, Austrią, Czechami, Słowenią, Węgrami, Rumunią i Chorwacją.
      Eksperci uznali jednak, że kraje te mogą sobie poradzić same
      jeszcze "przez pewien czas". Trzecia grupa to Niemcy, Włochy i
      Francja, które - choć ucierpiały z powodu wstrzymania dostaw - "były
      w stanie przedsięwziąć konieczne kroki i sytuacja jest opanowana".
      Reszta krajów nie odczuła bezpośrednio negatywnych skutków kryzysu.

      Eksperci uznali, że kryzys pokazał potrzebę szybkiej budowy
      interkonektorów energetycznych, a także inwestowania w podziemne
      magazyny gazu, by w razie potrzeby przesyłać paliwo tym krajom
      członkowskim, które znalazły się w tarapatach. Ponadto podkreślili,
      że "konieczność dywersyfikacji jest większa niż kiedykolwiek".

      Piątkowe posiedzenie unijnych koordynatorów ds. gazu planowano od
      dawna - mając na uwadze możliwość kryzysu na skutek gazowego sporu
      między Ukrainą a Rosją. Pierwsze ich spotkanie odbyło się na
      początku 2006 roku - kiedy podobny, choć dużo szybciej zakończony
      spór spowodował zakłócenia w dostawach rosyjskiego gazu do UE.

      Z uwagi na rozmiary kryzysu, w spotkaniu uczestniczyli także
      przedstawiciele Zachodnich Bałkanów (Albania, Bośnia i Hercegowina,
      Chorwacja, Serbia, Macedonia, Czarnogóra i Kosowo wraz z wieloma
      krajami UE są członkami Wspólnoty Energetycznej powołanej w 2005 r.)
      W pierwszej części posiedzenia wzięli udział także przedstawiciele
      ukraińskiego Naftohazu i rosyjskiego Gazpromu.

      Kolejne spotkanie koordynatorów zapowiedziano na 19 stycznia.


Pełna wersja