nabucco1954-54
11.01.09, 21:18
Niestety, nie jestem w stanie wykopać z Koziego Grodu nawiedzeńca
(nie piszę ostrzej bo empi chlastnie) tej maści co tekstylny więc
wyjechałem sobie do Piwnicznej-Kokuszki poszusować. Tu przynajmniej
są normalni, nikt nie pluje na wszystkich i wszystko, chlejemy sobie
wieczorkiem grzańca z górolami, śpiwomy prześpiewki i jest cza cza!
Wszakże przecknąwszy się po kolejnym garnuchu śliwowiczki
nowosądckiej, nie czując obcego scyzora pod zioberkiem (znaczy
nikomu nie dałem po pysku) pomyślołech sobie: a nuż tekstylny
zatęsknił? wszak to to nie umi żyć jak nie dostaje zjebki raz na
jakiś czas. No i se myślę: niech ma :-)
Elany! elany!
wy tekstylne dzieci
na wasz łeb żyrandol
nawet nie poleci
Każda panieneczka
nawet każda wdowa
przed wami świrami
spier.......ć gotowa
Babcia umierała
prosiła, błagała
Elana po,,,,,ba
nie wpuście do nieba
Hej heeeeeeej elany
przez los pokrzywdzeni
współczujem wam wszyscy
żeście po-pieprze-ni.
Ze szczerym obrzydzeniem - bosman