janostrzyca
25.01.09, 10:58
W ciągu poprzedniego roku miałem kilka razy wymuszony i raczej
nieprzyjemny kontakt z lubelskim futbolem. Ktoś wybitnie
inteligentny wpadł bowiem na pomysł, żeby przed i po meczach na
Zygmuntowskich, zamykać przejazd tą i okolicznymi ulicami. Odbywało
się to zazwyczaj w okolicach szczytu komunikacyjnego. Tysiące
Lublinian tkwiło w korkach lub objazdach, żeby przepuścić
maszerująca z dworca PKP lub z powrotem, grupę kilkudziesięciu
gó...arzy w szalikach. Organizatorzy powinni posłuchać sobie wtedy
co mówili kierowcy przez cb radia.
Lubelskie mecze służyły głównie smarkaczom do robienia zadym.
Jeśli w 2009r. na Zygnutowskich przestaną odbywać się mecze, nie
będę miał nic przeciwko temu.