malpiarnia
26.01.09, 12:55
przewaznie stosowane w Sluzbie Zdrowia
strajkujacy sami sobie odbieraja sprawnosc myslenia - glod powoduje
niedotlenienie mozgu - a w trakcie negocjacji sprawnosc
intelektualna jest bardzo potrzebna
na spotkania przychodza Ministrowie, poslowie - wypoczeci,
najedzeni, po silowniach, basenach itd
ja bym zrobil odwrotnie, przynioslbym najlepsze zarcie , picie ,
prosto od fryzjera odpacykowany , zaczalbym strajkowac
najpierw sontrolowalbym ich rzeczywiste wydatki,grosz po groszu,
tysiac po tysiacu, milion po milionie
a Ministrowie mieliby wiekszy szacunek, a tak to rozmawiaja ze
spoconymi,niedomytymi i glodnymi strajkujacymi