Gość: Loczko Politechnika Lubelska: Publikuj albo giń IP: 148.81.175.* 02.02.09, 14:31 A czy nie jesteś podobnie bezkompromisowy jak oni? Wszystko należy umiejętnie wyważyć, a nikt nie ma patentu na mieomylność. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Politechnika Lubelska: Publikuj albo giń IP: *.inter.tuniv.szczecin.pl 02.02.09, 14:35 1. Najwięcej publikacji mają redaktorzy z Gazety Wyborczej. Dlaczego nie są noblistami? (Odpowiedź: bo nie jest ważne ile się pisze, ale co się pisze - ocena "na ilość publikacji" powoduje najczęściej powstawanie prac miałkich lub nawet bzdurnych, byle dużo i byle się liczyło.) 2. Bo na Świecie... no, coż, w krajach cywilizowanych takimi bzdetami jak liczenie publikacji, liczenie stron w rozprawach doktorskich itp. - nikt się nie zajmuje. Wmawianie prostaczkom iż trzeba "obiektywnie" rozliczać naukowców jest u nas w modzie, a tzw. elektorat to łyka bez mrugnięcia okiem. Wszak wypowiadają się ludzie nie znający się na rzeczy (czyli na Nauce) a słuchają ich ludzie jeszcze głupsi. Najciekawsze, że rozliczającymi są najczęście ludzie którzy sami trikami wybronili się przed lustracją, a doktoraty zrobili za PRL. 3. Porządna praca naukowa powstaje latami. Tak. Lata badań. Nie ma drogi na skróty. I w praktyce przypada jedno może dwa odkrycia na bardzo dobrego naukowca. Natomiast bez trudu można znaleźć takich "specjalistów", co przez nieuczciwe praktyki zostali współautorami kilkusetet artykułów naukowych w ciągu paru lat - jako np. kierownicy katedr itp. (czyli dopisujący swoje nazwiska do prac ludzi im podległych). 4. W Polsce w praktyce nadal jest złodziejstwo i kumoterstwo. Złodziejstwo, bo nagminne są plagiaty i ogólnie zawłaszczanie cudzych dokonań i pomysłów. Kumoterstwo, bo w praktyce nikt nigdy nikogo nie krytykuje - stąd prace słabe merytorycznie i formalnie, już opublikowane, w których są pseudonaukowe nonsensy - są traktowane pomnikowo jako prawdy objawione. 5. A Pan Tusk o likwidacji habilitacji to tylko mówił. Odpowiedz Link Zgłoś
adept44_ltd Re: Politechnika Lubelska: Publikuj albo giń 02.02.09, 14:40 sporo racji, acz 1) są tacy,którzy latami nic nie publikują... 2) hab. nie ma tu nic do rzeczy, jeśli jest ją trudniej zrobić od doktoratu (który rzeczywiście może zrobić prawie każdy obecnie), to jest to jednak jakieś... kryterium poziomu Odpowiedz Link Zgłoś
charioteer1 Re: Politechnika Lubelska: Publikuj albo giń 02.02.09, 14:43 adept44_ltd napisał: > jakieś... kryterium poziomu Jeezu... To po co ci te publikacje? Odpowiedz Link Zgłoś
adept44_ltd Re: Politechnika Lubelska: Publikuj albo giń 02.02.09, 14:54 no, do habilitacji chario... weź i zważ u siebie (;-), że mówię o naszym świecie tu i teraz, gdzie pomimo istnienia wielu kryteriów nic z tego nie wynika, a hab. jakoś tam działa (wg mnie i tak niezbyt dobrze, bo za wielu przez nią przechodzi...) Odpowiedz Link Zgłoś
charioteer1 Re: Politechnika Lubelska: Publikuj albo giń 02.02.09, 14:59 adept44_ltd napisał: > no, do habilitacji chario... Ale jak juz masz habilitacje, to ci niepotrzebne, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
adept44_ltd Re: Politechnika Lubelska: Publikuj albo giń 02.02.09, 15:05 mnie tam cały czas potrzebne... ;-))) no ale toż pisałem niżej (bądź wyżej), że trzeba wprowadzić zasadę minimum z dorobkiem, a nie z hab... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaczo i Boso Re: W sumie - smiechu warte! IP: *.natpool6.outside.ucf.edu 02.02.09, 17:06 > adept44_ltd napisał: > > > no, do habilitacji chario... > > Ale jak juz masz habilitacje, to ci niepotrzebne, nie? ----------------------------------------------------------------- I tak wlasnie kreci sie "swiatek" nauki polskiej... brrr!!! Odpowiedz Link Zgłoś
adept44_ltd Re: W sumie - smiechu warte! 02.02.09, 19:22 hm, kolega(?) nie zrozumiał, jak wróci do postów i uważnie poczyta, zrozumie... a uogólnienia "polska nauka" niewiele nam powiedzą, jak jest naprawdę... bo ja np. po hab. (w zeszłym roku) piszę drugą książkę... i znam sporo takich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LuriTuri Re: Politechnika Lubelska: Publikuj albo giń IP: *.aster.pl 02.02.09, 14:58 "1. Najwięcej publikacji mają redaktorzy z Gazety Wyborczej. Dlaczego nie są noblistami?" Bo nie prowadzą badań naukowych i piszą publikacji naukowych. Mogą za to dostać Pulitzera. "2. Bo na Świecie... no, coż, w krajach cywilizowanych takimi bzdetami jak liczenie publikacji, liczenie stron w rozprawach doktorskich itp. - nikt się nie zajmuje." Ale oceną dorobku - owszem - na tej podstawie możesz zostać zatrudnionym lub nie. Ocena dorobku naukowego to jedyna miara jakości pracy naukowej. "Najciekawsze, że rozliczającymi są najczęście ludzie którzy sami trikami wybronili się przed lustracją, a doktoraty zrobili za PRL." Masz jakiś problem? Co ma lustracja do dorobku naukowego (np. z biologii)? Możesz opisać te "triki"? Ustawa lustracyjna została uwalona wyrokiem TK jako niezgodna z konstytucją. Myślisz, że za PRL ludzie robili gorsze doktoraty niż teraz? Otóż mylisz się i to bardzo. "3. Porządna praca naukowa powstaje latami. Tak. Lata badań. Nie ma drogi na skróty. I w praktyce przypada jedno może dwa odkrycia na bardzo dobrego naukowca." Bez przesady. Bardzo przyzwoitą publikację albo i ze dwie(po 20-24 punkty) można zrobić w 1 sezon - wystarczy przeprowadzić sensowne badania, starannie opracować wyniki i inteligentnie napisać pracę. "Natomiast bez trudu można znaleźć takich "specjalistów", co przez nieuczciwe praktyki zostali współautorami kilkusetet artykułów naukowych w ciągu paru lat - jako np. kierownicy katedr itp. (czyli dopisujący swoje nazwiska do prac ludzi im podległych)." Nie stawiaj, proszę znaku równości ("czyli") między nieuczciwymi "specjalistami" a kierownikami katedr, bo opisywane przez Ciebie praktyki to już coraz częściej margines (pewnie jeszcze takie skanseny występują, ale feudalne stosunki na uczelniach odchodzą w przeszłość. "4. W Polsce w praktyce nadal jest złodziejstwo i kumoterstwo. Złodziejstwo, bo nagminne są plagiaty i ogólnie zawłaszczanie cudzych dokonań i pomysłów." Tu mocno przesadzasz, plagiatorstwo to na szczęście margines. "Kumoterstwo, bo w praktyce nikt nigdy nikogo nie krytykuje - stąd prace słabe merytorycznie i formalnie, już opublikowane, w których są pseudonaukowe nonsensy - są traktowane pomnikowo jako prawdy objawione." To jest tylko w części prawda - jeśli chodzi o doktoraty i habilitacje - w dużej mierze się zgadzam. Jednak co do publikacji - większość jednak publikujemy w czasopismach zagranicznych i tam są recenzowane bezlitośnie. "5. A Pan Tusk o likwidacji habilitacji to tylko mówił." Bo pan Tusk, na szczęście, nie ma mocy decydowania o habilitacji. Wobec strasznego spadku poziomu doktoratów jakaś forma habilitacji musi być - najlepiej na podstawie dorobku + seminarium habilitacyjnego. Odpowiedz Link Zgłoś
charioteer1 Re: Politechnika Lubelska: Publikuj albo giń 02.02.09, 15:00 Gość portalu: LuriTuri napisał(a): > Wobec strasznego spadku poziomu doktoratów jakaś forma habilitacji > musi być - Dzizas, nastepny... Jak jest tak zle, to chyba masz na mysli rehabilitacje po kiepskim doktoracie... Odpowiedz Link Zgłoś
adept44_ltd Re: Politechnika Lubelska: Publikuj albo giń 02.02.09, 15:06 eee, tylko to, że kiepscy nie pójdą dalej...bądź - niestety - mniej kiepskich pójdzie dalej, jednak empiria (czymkolwiek by była) potwierdza to... Odpowiedz Link Zgłoś
pe1 Re: Politechnika Lubelska: Publikuj albo giń 02.02.09, 15:37 Gość portalu: LuriTuri napisał(a): > Bez przesady. Bardzo przyzwoitą publikację albo i ze dwie(po 20-24 > punkty) można zrobić w 1 sezon - wystarczy przeprowadzić sensowne > badania, starannie opracować wyniki i inteligentnie napisać pracę. Nie wiem, skąd wytrzasnąłeś ten jeden sezon, ale chyba nie liczysz czasu od zgłoszenia do publikacji. Nie wiem jak w Twojej dziedzinie, ale w mojej cykl wydawniczy porządnego czasopisma wygląda tak: po 9 miesiącach otrzymuje się pierwsze odpowiedzi recenzentów po 3 miesiącach trzeba dosłać poprawiony artykuł po 6 miesiącach jest finalna decyzja po następnych 6-9 miesiącach artykuł się ukazuje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: samiswoi Re: Politechnika Lubelska: Publikuj albo giń IP: 212.182.59.* 02.02.09, 16:44 Kiepska dziedzina naukowa Kolego, ze masz czekac tak dlugo i wszedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
pe1 Re: Politechnika Lubelska: Publikuj albo giń 02.02.09, 17:24 Wszystkie dziedziny objęte Transactions IEEE mają taki cykl wydawniczy. A na liście ministerstwa jedynie czasopisma IEEE z "mojej" dziedziny mają 24 punkty. W czasopismach za 15 punktów czeka się trochę krócej - 12 do 18 mies. Myślisz, że jedno z drugim nie jest powiązane? To "kiepska dziedzina" jest winna Twoim zdaniem? no chyba, że nie zrozumiałem ironii Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LuriTuri Re: Politechnika Lubelska: Publikuj albo giń IP: *.aster.pl 02.02.09, 19:13 No tak, nie uwzględniłam czasu procedury. Miałam na myśli, że w każdym roku można mieć 1-2 przyzwoite publikacje, z wyników oczywiście przeważnie zeszłorocznych. Recenzja zwykle przychodzi po 2-6 miesiącach. Poprawioną pracę trzeba złożyć "na wczoraj". Szczotka za jakieś 2-3 miesiące i po paru dniach artykuł jest już online. Na papierową wersję znowu trzeba poczekać 1-3 miesiące. Więc w sumie od pół do roku. Odpowiedz Link Zgłoś
dala.tata Re: Politechnika Lubelska: Publikuj albo giń 02.02.09, 15:03 to jedna z glupszych wypowiedzi w tej dyskusji. to jest tak glupie ze szczeka mi spadla, szczegolnie ze serwer piszacego byl chyba z Uni w Szczecinie. 2. Bo na Świecie... no, coż, w krajach cywilizowanych takimi > bzdetami jak liczenie publikacji, liczenie stron w rozprawach > doktorskich itp. - nikt się nie zajmuje. Wmawianie prostaczkom iż > trzeba "obiektywnie" rozliczać naukowców jest u nas w modzie, a tzw. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Loczko Politechnika Lubelska: Publikuj albo giń IP: 148.81.175.* 02.02.09, 14:48 Dlatego ta dyskusja trwa na temat publikacji aby nie dopuścić Koperników do decydowania o kształcie nauki w Polsce. Zwyczajnie dyskusja by dotyczyła dekomunizacji uniwersytetów i placówek naukowych oraz o zależnościach niewolniczo-feudalnych w tychże instytucjach. Nadal zapał Koperników będzie schładzany aby żaden Nagrody Nobla nie otrzymał, w tym głowa MNiSW. Odpowiedz Link Zgłoś
adept44_ltd Re: Politechnika Lubelska: Publikuj albo giń 02.02.09, 14:56 przepraszam, ale to kompletna bzdura... chodzi o publikacje i ich poziom...a nie o politykę... zapewniam, że lustracja intelektualna pozbawi nas współpracowników i feudałów.... a odwrotnie to jakoś tego nie widzę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doktorka Politechnika Lubelska: Publikuj albo giń IP: 94.254.168.* 02.02.09, 15:20 Wszystko fajnie ... lista filadelfijska to jest jasne kryterium tylko czy wszyscy muszą do razu Amerykę odkrywać? Może i lista ministerialna ma różne miernoty, ale ... gdyby wszyscy mieliby życ tylko publikacjami to hab byłby zarezerwowany wyłącznie dla mężczyzn. Co zresztą u mnie nawet i teraz widać. A najpewniej dla mężczyzn z żonami poświęconymi dla naukowej kariery drugiej połowy. Odpowiedz Link Zgłoś
adept44_ltd Re: Politechnika Lubelska: Publikuj albo giń 02.02.09, 15:28 kompletnie nie rozumiem... to znaczy nie ciężkiego jarzma niewolącego kobietę w społeczeństwie, tylko tych korelacji... bo z nich wynika, że hab. jest w związku z trudnym losem, a nie dorobkiem naukowym... Odpowiedz Link Zgłoś
bezportek Degeneracja "nauki" 02.02.09, 15:57 Srodowiska akademickie, nie tylko Polski ale calego swiata Zachodu, od lat popadaja w marazm i zacofanie. Masowy szturm nieudaczkow, z talentem do robienia intryg zamiast nauki, pokusa latwego pieniadza z propagandowej masowki a la dziura ozonowa czy globalne ocipienie, kompleks oblezonej twierdzy, to tylko niektore z przyczyn. Prawdziwa dzialalnosc i prawdziwe pieniadze to teraz domena nielicznych, izolowanych osrodkow bez balastu propedeutyki i bizantyjskiej biurokracji. Kryzys szkolnictwa w ogolnosci, a upanstwowienie i zmasowanie nauczania przyglupa w szczegolnosci, nie ominal szkol wyzszych, nawet na szczycie. Chocby taka oslawiona Akcja Afirmacyjna w USA zrujnowala reputacje wielu szkol. Wystarczy poczytac wypociny niejakiej Michelle (nazwisko znane reakcji) na poziomie trzecioklasisty z dysleksja, aprobowane w Princeton wylacznie dla unikniecia steku pomowien o rasizm. Odswiezenie i przewietrzenie akademickiej skamieliny moze jej pomoc - pytanie tylko, czy warto zaczynac od czubka piramidy? Bez gruntownej reformy i prywatyzacji calej edukacji, od przedszkola do profesora, zaduch zabobonow i zacofania bedzie sie nadal unosil jak kurz w zamknietej bibliotece. Odpowiedz Link Zgłoś
adept44_ltd Re: Degeneracja "nauki" 02.02.09, 16:00 no mamy część prywatną szkolnictwa... i co? - katastrofa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaczo i Boso Re: Szmaciak i propagandzista "bezportek" ... IP: *.natpool6.outside.ucf.edu 02.02.09, 17:11 Mozna chodzic "bezportek"... gorzej jezeli jest sie takze kompletnie pozbawionym glowy i rozumu!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spin Cala dyskusja o ilości publikacji IP: *.173.6.40.tesatnet.pl 02.02.09, 18:27 i zasadności habilitacji jest bez sensu, bo meritum leży w poziomie badań naukowych (w obecnej sytuacji uważam nawet, ze habilitacja jest ostatnim bastionem obrony przed zalewem miernych doktorów - sam się właśnie habilituję, hehe). Wyjście jest bardzo proste: gdyby po habilitacji (w jakiejkolwiek formie) zainteresowanemu kończył się etat i gdyby musiał stawać do ogólnopolskiego konkursu o katedrę/zakład, to zapierniczałby po doktoracie jak dziki. Byłby i poziom, i publikacje. Tylko szczegół: obciążenie dydaktyczne w tym czasie powinno wynosić 4 h/tydz. przy pensji ok 9-10 tys pln netto. A w perspektywie jako samodzielny (po zdobyciu katedry) ok. 16-18 tys. Netto. Tak się hoduje naukowców na zachodzie. Ale w PL nikt nie zapłaci nawet połowy, bo przecież naukowcy to żadna rzesza wyborców, nie opłaca się. Lepiej ładować w KRUS. Odpowiedz Link Zgłoś
adept44_ltd Re: Cala dyskusja o ilości publikacji 02.02.09, 19:26 podpisuję się... ale właśnie widzę, że największe cięcia (tuż po MON) w ministerstwie nauki i szkolnictwa wyższego.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: knt Re: Gościu naucz się liczyć z czego składa IP: *.186.13.020.vip-net.pl 02.02.09, 21:48 Gościu naucz się z czego składa się twoje wynagrodzenie, bo obecnie godzina zajęć ze studentami budżet państwa tak 45 minut kosztuje około 2500-3000 złotych brutto. Marzenia sa wysokie. Jest takie powiedzenie " dalej ..... niż .... masz" to tak z tymi wynagrodzeniami. Państwo i tak wyrzuca zbyt duże fundusze na naukę polską szczególnie techniczną bo nie przekłada się ona na rozwój przemysłu i dochodu budżetu. A może wzorem państw zachodnich szukajcie funduszy na badania w firmach u konkretnych zleceniodawców, nauka to również biznes gdzie za błedy należy płacić i ponosić koszty nawet z majątku prywatnego , a państwowe uczelnie fundują badanie trajektorii lotu muchy w zależności od humoru sekretarki kierownika katedry. Rośnie nowy hamulcowy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spin Re: Gościu naucz się liczyć z czego składa IP: *.173.6.40.tesatnet.pl 02.02.09, 22:51 odpowiedź masz w poście poniżej. Co mnie obchodzi, ile ci z przelicznika wychodzi za godzinę dydaktyki, przecież nie o tym jest wątek. Poza tym w żadnej ankiecie okresowej dydaktyka nie ma wielkiego znaczenia. Widzę, że socjalizm ci z głowy nie wywietrzał - inteligencja musi być 'pracująca', i najlepiej niech sama skombinuje pieniądze na własne fanaberie. Poza tym napisałem, że wzrost płac ma iść razem z zaostrzeniem kryteriów i podniesieniem wymagań, czytaj ze zrozumieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
dala.tata Re: Cala dyskusja o ilości publikacji 02.02.09, 22:28 czyli przy dzisiejszej wymianie funta okolo 4 tysiace funtow netto, a zatem okolo, 7 tysiecy funtow miesiecznie brutto, co sie przeklada na 84 tysiace funtow rocznie. gdybysmy rozmawiali 3 miesiace temu 100 tysiecy funotw rocznie. no wiec na 'zachodzie' takie pensje istnieja, jednak srednio pensja profesorska w naukach humnasitycznych to ok 60-65 K funtow. nie chrzan kolego o 'Zachodzie'. nie masz pojecia o czym mowisz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spin Re: Cala dyskusja o ilości publikacji IP: *.173.6.40.tesatnet.pl 02.02.09, 22:42 Z doświadczenia znam stosunki w naukach humanistycznych na niemieckojęzycznym zachodzie. I odpowiadają one temu, co jest zawarte w ogólnie dostępnych informacjach: Niemcy - 46.680 do 56.683 euro na rok Austria - 45.875 do 85.621 euro na rok Szwajcaria (rożnie, więc tylko Zurych) - 102.729 (158.953 CHF) do 149.985 (232.073 CHF) na rok. Biorąc poprawkę na polskie warunki poproszę połowę z tego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: etoile.de.ma.vie Re: Cala dyskusja o ilości publikacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.09, 01:12 To jest cała prawda. I na tym można skończyć dyskusję :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: g osc z wlkp. Politechnika Lubelska: Publikuj albo giń IP: *.icpnet.pl 02.02.09, 19:15 dlatego nalezy zroznicowac zarobki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gilbert Publikuj albo giń IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.09, 00:59 Ale rozpisaliscie sie: o punktacji, o liscie takiej i owakiej. Ja mam radę, dobrą radę: publikujcie i tyle; w dobrych czasopismach. Znam facetów bardzo zarozumiałych, którzy publikuja w "Zeszytach takich to a takich"--dostają.....nagrody rektora (mysle:rektora poprzedniej kadencji). I nie stosujcie wyrazu DOPISYWANIE się lub DOPISYWANIE kogoś; to skandal i nawet nie pomysl --jeden z drugim o DOPISYWANIU. Współautorem musi byc magistrant jesli chłop sie napracował przy pomiarach i tyle. A ile radości sprawiłem nauczycielce, której wysłałem pracę: naszą wspólną: ja-opiekun i promotor (wymysliłem temat, oddałem swą aparaturę, wspólnie mierzyliśmy). I na adres magistranta, czy magistrantki przychodzi praca, wspólna praca ; również na adres dyrektorki liceum, w którym dziewczyna uczy. To jest UCZCIWE. Wiem, że niektórzy zapomnieli co to słowo znaczy: UCZCIWOŚC. Odpowiedz Link Zgłoś