izadz29
01.02.09, 23:55
"Widnokrąg" to sztuka , która w cudowny sposób oczarowuje widza od
początku przedstawienia. Dzieje sie to zupełnie niepostrzeżenie, ale
tak skutecznie, że nawet nie wiemy kiedy, sami stajemy się częścią
rzeczywistości scenicznej. Tej naszej transformacji w fotelu widza
towarzyszy i zachwyt, bo oto ktoś tak doskonale potrafi oddać to, co
od zawsze czuliśmy i myśleliśmy, i wzruszenie, bo podróż w głąb
siebie to jednak poruszające doświadczenie. Wszystko razem: sztuka,
muzyka, scenografia i występ aktorów jest tak zsynchronizowane, że z
zapartym tchem czekamy, co się będzie działo, a akcja jest tu
przecież naprawdę zminimalizowana. Jeszcze raz mamy więc dowód, że
mniej znaczy więcej. Jaka szkoda, że takie przedstawienia jak to
dzisiejsze można oglądać po raz pierwszy tylko raz...