Belfrze, marsz na studia podyplomowe!

09.02.09, 13:40
Tylko dwa pytania mi się nasuwają: w klasach I-III będzie poziom przedszkolny?
W szkołach typu "gastronomik" gotowania będzie uczył nie ktoś kto się na tym
świetnie zna ale ktoś kto ma mgr? (nie wykluczając, że też potrafi gotować) W
dziwnym kierunku idą te zmiany...
    • Gość: zenon Re: Belfrze, marsz na studia podyplomowe! IP: *.airm.net 09.02.09, 13:51
      Mnie martwią dwie sprawy:
      1. Kompetencje "wykładowców" na tych studiach podyplomowych. Są to
      często kolesie, którzy w ten sposób zgarniają ogromne pieniądze "za
      nic" (zob. przykład onkologów, w ośmiu zgarnęli kilka milionów za
      wykłady na studiach podyplomowych). Poziom szczególnie
      nauczycielskich studiów nauczycielskich jest bardzo niski (wim coś o
      tym i mam orientację jak to wygląda w róznych uczelniach).
      2. Potrzeby poznawcze wiekszości nauczycieli studiów podyplomowych
      są bliskie zera. Ich interesuje tylko papier. Dlatego też mogą
      funkcjonować tacy wykładowcy jak w punkcie 1. I koło się zamyka.
      Twierdzę, że te "studia" oprócz papierka nic nie dają w sensie
      merytorycznym.
      • Gość: j2 Re: Belfrze, marsz na studia podyplomowe! IP: *.lublin.mm.pl 09.02.09, 17:39
        a wiesz ile zarabiał pan który wprowadzał podatki? A ile zarabiają urzędnicy na
        prelekcjach i kursach? Cała unia europejska stoi na takich przepisach które
        wspomagają miliardami urzędników
    • Gość: zenon Re: Belfrze, marsz na studia podyplomowe! IP: *.airm.net 09.02.09, 13:57
      Może się odezwą ci, którzy ukończyli jakieś studia podyplomowe, co
      wpłynęło na podniesienie poziomu ich pracy, zwiększenie kompetencji
      zawodowych itp. Byłaby to jakaś wskazówka dla tych, kórzy
      autentycznie chcą się czegoś nowego nauczyć, a nie tylko kolejny
      papierek.
      • yanca1 Re: Belfrze, marsz na studia podyplomowe! 09.02.09, 17:18
        Cóż, uczę czasami "podyplomowych" nauczycieli - mam kompetencje i bardzo się
        staram :)Ale często rzeczywiście większość ma to w nosie i kiedy dowiadują się,
        że za samą obecność mają dst (nie ja to wymyśliłam) to do egzaminu podchodzą
        najambitniejsze jednostki tak max 5 osób. Reszta płaci, wymaga, dostaje kolejny
        kwitek i bardzo stara się niczego się nie nauczyć.
        PS nie zbijam na tym kokosów ;)
    • Gość: belfer Belfrze, marsz na studia podyplomowe! IP: 78.133.235.* 09.02.09, 22:10
      Tylko mała drobnostka: kto płaci za te wymuszone studia? Nauczyciel! Ze swojej
      prywatnej, chudej kieszeni. I to niezłe pieniądze, i to po raz kolejny. Bo po
      każdej kolejnej zmianie rządu są kolejne pomysły na nowe przedmioty, do których
      potrzebny jest następny płatny kurs lub następne płatne studia. A przełożenia na
      lepszą płacę nie ma żadnego.
      • Gość: *** Re: Belfrze, marsz na studia podyplomowe! IP: *.chello.pl 10.02.09, 13:34
        Ukończyłam potrójne studia podyplomowe - jedne płatne, dwa - granty
        (no cóż, trzeba być miłym, mieć fajnych znajomych i być zaradnym, a
        nie płacić "dla papierka"). Z wszystkich dużo skorzystałam, nie
        spotkałam się z olewusami - pracowaliśmy ciężko głównie poza
        zajęciami, przygotowując programy, scenariusze, prezentacje itp
        rzeczy. Przyczyniało się to do zacieśnienia więzów pomiędzy
        uczestnikami studiów, w małych grupach, a to z kolei było super
        okazją do kolejnych imprezek. Uwielbiam tę atmosferę:) Czysto
        naukową:)
        Z doświadczenia wiem, że nauczyciele generalnie nie lubą
        podyplomówek, wolą kursy, bo trwają krócej, a są całkiem dobrze
        przygotowane. Na szczęście można wybierać.
        • Gość: gość Re: Belfrze, marsz na studia podyplomowe! IP: *.centertel.pl 11.02.09, 13:29
          Gość portalu: *** napisał(a):

          > trzeba być miłym, mieć fajnych znajomych i być zaradnym

          Tak. Z tym że dzisiejsza "zaradność" polega właśnie na byciu miłym i
          posiadaniu wpływowych znajomych.
          • Gość: *** Re: Belfrze, marsz na studia podyplomowe! IP: *.chello.pl 11.02.09, 14:45
            nie przesadzajmy z tymi "wpływowymi znajomymi"; ani mi onie nie
            załatwiają nieruchomości po zaniżonych kosztach, ani nie załatwiają
            stanowisk lukratywnych. Owszem, podsyłają link do grantowskich
            studiów podyplomowych, jeśli to przegapię.
            Dziwią mnie te narzekania, bo wszyscy moi znajomi nauczyciele
            świetnie posługują się komputerem, mają w domu internet, więc nie
            stanowi chyba problemu zajrzenie co jakiś czas na 5 stronek, na
            których mogą być ogłoszenia o grantach.
            Osobiście bardzo lubię atmosferę pracy na zajęciach, poza nimi,
            pisania prac zaliczeniowych i pracy podyplomowej, choć muszę się
            mocno nagimnastykować, by pogodzić zajęcia, pracę i rodzinę. No i
            wspomniana przez mnie atmosfera hm... późnego studenta - suuuper!
            Naprawdę polecam!
        • Gość: zenon Re: Belfrze, marsz na studia podyplomowe! IP: *.airm.net 12.02.09, 09:38
          Twoja wypowiedź potwierdza moją opinię o studiach podyplomowych dla
          nauczycieli. Wszystko jest ważne, imprezki, atmosferka (a może
          smrodek), tylko nie nauka i wiedza. "pracowaliśmy ciężko głównie
          poza
          > zajęciami, przygotowując programy, scenariusze, prezentacje itp
          > rzeczy" - a na tych zajęciach, to co robiliście, skoro
          PRACOWALIŚCIE CIĘŻKO GŁÓWNIE POZA ZAJĘCIAMI?
          To co piszesz jest strasznie infatylne, DAJ PRZYKŁADY, ŻE DZIĘKI TYM
          STUDIOM JESTEŚ LEPSZĄ NAUCZYCIELKĄ. Nie pisz, ze dużo skorzystałaś
          tyko konkretnie co skorzystałaś?
          • Gość: *** Re: Belfrze, marsz na studia podyplomowe! IP: *.chello.pl 12.02.09, 10:02
            drogi zenonie! O tym, w jakim stopniu studia podplomowoe wzbogaciły
            mój warsztat pracy, w jaki sposób przyczyniły się do podniesienia
            jakości pracy mojej i placówki, w której pracuję, co dały uczniom,
            ich rodzicom, moim kolegom i koleżankom- napisałam w jednej z części
            radosnej twórczości, którą złożyłam w stosownym czasie do kuratorium
            w wiadomym celu. Tutaj jest forum ogólne, więc do kwestii
            podyplomowych studiów podeszłam ogólnokowo. Jeśli jesteś
            zainterewowany szczegółami - zapraszam na forum dla nauczycieli.
            Jeśli chcesz pochwalić się swymi ciekawymi, wysublimowanymi
            doznaniami ze studiów, w których uczestniczyłeś - wal śmiało, raczej
            nikt nie będzie miał nic przeciwko temu, bo większość ma w ..., czy
            n-el pokończył coś tam dodatkowo, czy nie - nauczyciel ma spełniać
            wymagania i oczekiwania wszystkich razem i każdego z osobna, i -
            koniecznie- musi mieć powołanie. Poza tym może być debilem:)
    • qqbek Re: Belfrze, marsz na studia podyplomowe! 11.02.09, 10:15
      yanca1 napisała:

      > Tylko dwa pytania mi się nasuwają: w klasach I-III będzie poziom przedszkolny?
      > W szkołach typu "gastronomik" gotowania będzie uczył nie ktoś kto się na tym
      > świetnie zna ale ktoś kto ma mgr? (nie wykluczając, że też potrafi gotować) W
      > dziwnym kierunku idą te zmiany...

      W klasach I-III trzeba było zrobić ukłon działaczom i działaczkom ZNP i
      nauczycielskiej "Solidarności". Mało kto zdaje sobie sprawę, że tzw. nauczanie
      początkowe nadal prowadzą nauczyciele po kursach w ODN i ze szkołami ledwie
      pomaturalnymi.
      Co do gastronomika- przecież rozporządzenie wyraźnie mówi o "przynajmniej
      wyższych studiach zawodowych", więc spokojnie starczy licencjat (np. z
      gastronomii, żywienia zbiorowego lub hotelarstwa).

      Sam nie jestem nauczycielem (znudził mi się ten zawód po 2,5 roku pracy) i ze
      zgrozą obserwuję, kto pozostaje w gronie nauczycielskim.
      Dyrekcje większości szkół preferują zasadę BMW ("Bierny, Mierny ale Wierny")
      przy przydziale awansów i premii. Szkoła Polska staje się przechowalnią osób,
      które nie potrafią, nie chcą, lub którym nie opłaca się już zmienić zawodu. W
      nowym rozporządzeniu widzę chęć zmiany tej sytuacji, zmuszenia nauczycieli do
      samodoskonalenia zawodowego, wyrwania z błędnego koła prowadzenia zajęć od 10+
      lat w jeden, jedynie słuszny, sposób. Tyle, że rzeczywiście nie tędy droga.
      Dopóki pensja nauczyciela oznacza wegetację poniżej poziomu minimum socjalnego
      (nie mówię o minimum egzystencjalnym, bo to każdy nauczyciel ma raczej
      zapewnione) dopóty zawód ten nie przyciągnie osób ambitnych i zdolnych. Uczenie
      innych jest zajęciem niewdzięcznym i wymagającym. Gdy słyszę opinie, że
      nauczyciele się opieprzają, bo etat nauczycielski to jedynie 18 godzin, to mi
      się nóż w kieszeni otwiera, bo wiem doskonale, co te 18 godzin oznacza.
      Rozporządzenia takie, jak to komentowane, przerzucają odpowiedzialność za
      samodoskonalenie się nauczycieli na ich samych i jest to krok w dobrym kierunku.
      Lecz powinny za takimi wymogami iść także zachęty natury materialnej, bo nie
      będzie w tym kraju wielu dobrych nauczycieli, dopóki przeciętny nauczyciel,
      który poświęcił całe lata życia na naukę, zarabiać będzie sporo poniżej średniej
      krajowej.

      A co do studiów podyplomowych- należałoby określić jakie wymagania ma spełnić
      uczelnia, która takie studia może prowadzić, żeby nie było tak, że każda
      prywatna szkoła z uprawnieniami jedynie wyższej szkoły zawodowej, mogła zajmować
      się dokształcaniem magistrów.
      Sam aktualnie jestem słuchaczem studiów podyplomowych (na UW) i bardzo sobie je
      chwalę... i nie ma na nich takiej sytuacji, że płacę (choć płacę i to niemało) i
      wymagam. Jest, jak powinno być na studiach- czyli niezależnie od tego, że płacę,
      to jeszcze ode mnie wymagają- ciekawe, co by było, gdybym analogiczny kierunek
      studiów rozpoczął na uczelni prywatnej- sam z nosem w książkach widzę osoby z
      tych "uczelni" i ich wiedzę codziennie- i nie jest to obraz napawający otuchą.
      • Gość: nauczyciel Re: Belfrze, marsz na studia podyplomowe! IP: 84.201.210.* 11.02.09, 12:34
        qqbek, ty jesteś głąbek .
        W klasach I-III trzeba było zrobić ukłon działaczom i działaczkom
        ZNP i
        > nauczycielskiej "Solidarności". Mało kto zdaje sobie sprawę, że
        tzw. nauczanie
        > początkowe nadal prowadzą nauczyciele po kursach w ODN i ze
        szkołami ledwie
        > pomaturalnymi.

        W szkole, w ktorej pracuję, jest 15 oddziałów w klasach I- III.
        Żadna, podkreślam, żadna nie jest PO KURSACH. Wszystkie (15)
        nauczycielek ma studia wyższe magisterskie w zakresie nauczania
        początkowego ( obecnie to kształcenie zintegrowane) oraz po studiach
        podyplomowych w zakresie właśnie kształcenia zintegrowanego. Ile
        bezsensownych dodatkowych kursów te panie zrobiły, to tylko ich
        dzieci mogą policzyć po weekendach nieobecności w domu.

        > Dyrekcje większości szkół preferują zasadę BMW ("Bierny, Mierny
        ale Wierny")
        > przy przydziale awansów i premii. Szkoła Polska staje się
        przechowalnią osób,
        > które nie potrafią, nie chcą, lub którym nie opłaca się już
        zmienić zawodu.
        To twoje obserwacje po dwóch latach pracy. Poobserwuj teraz,
        popytaj, jakie sensowne i bezsensowne zarządzenia wydają dyrektorzy.
        A premie- rzeczywiście, otrzymują "zasłużeni"/

        > Rozporządzenia takie, jak to komentowane, przerzucają
        odpowiedzialność za
        > samodoskonalenie się nauczycieli na ich samych i jest to krok w
        dobrym kierunku

        Tak uważasz? Z zarabianych 1600- 300 czy 1000 na kurs/szkolenie/
        studia dodatkowe? Nie wystarczy, że całą papierkową robotę
        wykonujemy na własnym komputerze, drukarce, skanerze, wykorzystując
        własny każdy skrawek papieru ( nawet na obowiązkowe sprawozdania,
        testy kompetencji czy oceny półroczne) ?

        Ale po co te nasze pogaduszki? Władza wie, wladza wskaże i da
        zarobić wykładowcom oraz instytucjom wynajmującym sale !




Pełna wersja