Gowin w sprawie eutanazji.

07.03.09, 13:43
Słucham wypowiedzi Gowina w zwiazku z relacją matki żyjacego od lat
w stanie wegetacji na poziomie rosliny syna Krzysztofa. Zaproszanie
pani Barbary do osobistego zapoznania sie ze stanem jej syna
wywołuję panikę. Politycy boją się kontaktu z cierpieniem
wymagajacym bezustannej troski. Jezeli nie zezwolenie na skrócenie
męki tak matki jak i syna to konieczne jest zorganizowanioe i
sfinansowanie całodobowej opieki nad chorym. A co bedzie , jeżeli
pani Barbara wyczerpana opieką nad synem nagle umrze wcześniej niż
on? Najprawdopodobniej w chwilę, bez opieki zakończy życie tuż po
niej. Mam osobiste doświadczenie w wieloletniej pielegnacji nad
beznadziejnie obłoznie chorym z porażeniami i postępującym
ograniczeniem komunikatywności.
    • Gość: Ursus Cenię Gowina IP: *.111.245.210.static.crowley.pl 07.03.09, 16:36
      Mamuśka najwyraźniej zainspirowana zagłodzeniem Eluany (jej kreatywny tatusiek
      już wymachuje pozwami do sadów o odszkodowania, wkrótce pewnie wyda pamiętniki),
      poczuła zew krwi i może tak łatwo nie odpuścić, mimo, że pojawiło się najlepsze
      rozwiązanie:
      "...Miejsce dla 40-letniego dziś Krzysztofa znalazło się w prowadzonym przez
      fundację Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym zajmującym się pogrążonymi w śpiączce..."
      miasta.gazeta.pl/torun/1,35576,6340259,Swiatlo_wstrzymuje_eutanazje_Krzysztofa.html?utm_source=RSS&utm_medium=RSS&utm_campaign=?utm_source=RSS&utm_medium=RSS&utm_campaign=4810123
      A mimo to: "...Kiedy do Jackiewicz zgłosiło się Światło, początkowo odrzuciła
      propozycję i obstawała przy eutanazji...."
      Urocza pani, nie sądzisz?
      A dalej: "...Ale jak go tak zostawić? Gdzie mu tak dobrze będzie jak we własnym
      łóżku, przy matce?..." Matce, która tylko kombinuje jak tu mu przypierniczyć
      donicą, nie pójść za to do pierdla i jak znam życie jeszcze na tym zarobić...
      Pozdrawiam.
      • _aaa_ Re: Cenię Gowina 07.03.09, 16:44
        Gość portalu: Ursus napisał(a):

        > Mamuśka najwyraźniej zainspirowana zagłodzeniem Eluany (jej kreatywny tatusiek
        > już wymachuje pozwami do sadów o odszkodowania, wkrótce pewnie wyda pamiętniki)
        > ,
        > poczuła zew krwi i może tak łatwo nie odpuścić, mimo, że pojawiło się najlepsze
        > rozwiązanie:
        > "...Miejsce dla 40-letniego dziś Krzysztofa znalazło się w prowadzonym przez
        > fundację Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym zajmującym się pogrążonymi w śpiączce.
        > .."
        > miasta.gazeta.pl/torun/1,35576,6340259,Swiatlo_wstrzymuje_eutanazje_Krzysztofa.html?utm_source=RSS&utm_medium=RSS&utm_campaign=?utm_source=RSS&utm_medium=RSS&utm_campaign=4810123
        > A mimo to: "...Kiedy do Jackiewicz zgłosiło się Światło, początkowo odrzuciła
        > propozycję i obstawała przy eutanazji...."
        > Urocza pani, nie sądzisz?
        > A dalej: "...Ale jak go tak zostawić? Gdzie mu tak dobrze będzie jak we własnym
        > łóżku, przy matce?..." Matce, która tylko kombinuje jak tu mu przypierniczyć
        > donicą, nie pójść za to do pierdla i jak znam życie jeszcze na tym zarobić...
        > Pozdrawiam.

        Straszny jest ten Twój świat Ursusie.
        • Gość: Ursus Re: Cenię Gowina IP: *.111.245.210.static.crowley.pl 07.03.09, 16:57
          Gdziekolwiek "...wypełznę..." to Ty się plączesz...
          Ech..., ta wiosna...:)
          Pozdrawiam.
      • tajnos.agentos Re: Cenię Gowina 07.03.09, 17:00
        Gość portalu: Ursus napisał(a):

        > Mamuśka najwyraźniej zainspirowana zagłodzeniem Eluany (jej
        kreatywny tatusiek
        > już wymachuje pozwami do sadów o odszkodowania, wkrótce pewnie
        wyda pamiętniki)
        > ,
        > poczuła zew krwi i może tak łatwo nie odpuścić,/.../

        Skoro dyskusja już na wstępie sięga poziomu chlewa, celowo zapewne
        sprowadzana tam przez dyżurnych "strażników moralności", pozwolę
        sobie tylko przytoczyć wypowiedź (nie dosłownie, nie nagrałem jej)
        jednego ze słuchaczy, jaką niedawno usłyszałem w radiowej "Jedynce":
        przecież papież Jan Paweł II wskazał nam drogę. On to, umierając
        kategorycznie zażyczył sobie, by dano mu spokój z
        kolejnymi "ratującymi życie" zabiegami i pozwolili umrzeć w spokoju.
        Czy nie był to rodzaj eutanazji? Podobno chrześcijanom nie wolno
        popełniać samobójstwa, bo to ciężki grzech - kiedyś takich nawet nie
        chcieli chować w poświęconej ziemi. Nie życzę Ci, byś kiedyś Ty lub
        ktoś z Twojego otoczenia stanął przed podobnym dylematem, gdyż Twój
        niewzruszony pion moralny oraz błogie przekonanie o posiadaniu
        jedynie słusznej prawdy mogłyby ulec pewnemu nadwerężeniu...
      • dorota.be Nie cenie Ursusa 07.03.09, 17:18
        "Matce, która tylko kombinuje jak tu mu przypierniczyć
        donicą, nie pójść za to do pierdla "

        Tym obrazliwym zdaniem dales dowod na to,ze nie powinienes sie
        wypowiadac w sprawach,o ktorych nie masz zielon.....nawet
        seledynowego pojecia.

        ♥♥♥♥♥
        • _aaa_ Re: Nie cenie Ursusa 07.03.09, 17:42
          Ursus taki po prostu już jest.
          Kocha bliźniego swego tak, jak mu nakazuje jego wiara.
          :)
        • Gość: chochlik5 Re: Nie cenie Ursusa IP: *.lublin.mm.pl 07.03.09, 17:55
          W kolejce do zakładu w Toruniu czeka 59 osób. Jaki jest ich stan?
          Jak ich opiekunowie dają sobie radę? Jak długo muszą czekać? Na jaką
          pomoc mogą liczyć?
          • tajnos.agentos Re: Nie cenie Ursusa 07.03.09, 18:21
            "Obrońcy życia" napewno im pomogą tak, jak już dziś pomagają
            tysiącom bezpłodnych par, zgwałconych kobiet, bitych w zaciszu
            domowego ogniska itd.. Najchętniej w świetle telewizyjnych
            jupiterów. Jest powiedziane nie wolno i tak ma zostać, gdyż w
            kryzysie nie ma miejsca na ideologiczne dysputy.:D
      • Gość: bosman [...] IP: *.lublin.mm.pl 10.03.09, 22:21
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • dorota.be Re: Gowin w sprawie eutanazji. 07.03.09, 18:21
      Łatwo jest osadzac i oceniac wloskiego ojca i polska matke.....
      Wiem jedno,ze nigdy nie chcialabym byc na miejscu ich dzieci na sile
      zatrzymywanych na tym swiecie.Czy to jest zycie?
      Zeby byl jeszcze cien nadziei,okresy minimalnej remisji to ok,ale
      tak zyc jak te dorosle dzieci? NIGDY!
      Zarowno mysle o sobie jak i o mojej rodzinie.To nie jest zycie .Dla
      nikogo.
      • Gość: wiejska baba Re: Gowin po debacie wTV poszedł na dobra kolację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.09, 09:25
        smacznego!!!!!!nic nie zrozumiał z tego co chciała mu przekazac
        matka, chorych kocha ale brzydzi sie ich dotknąć.....
      • Gość: Ursus Re: Gowin w sprawie eutanazji. IP: *.111.245.210.static.crowley.pl 08.03.09, 13:42
        Moi uroczy, formowi "lobbyści" cywilizacji śmierci... Co tak cienko..?!
        "...Poziom chlewa..."? "...Obraźliwe zdania..."? Tylko na tyle Was stać?
        Nie przypadła Wam do gustu moja wersja wydarzeń? To przyjrzyjmy się faktom:
        kilka/kilkanaście dni po zagłodzeniu Eluany, Barbara Jackiewicz kieruje za
        pośrednictwem mediów apel o eutanazję dla 40 letniego syna. Określa go mianem
        "...niedorżnięte kurczę..." Jak twierdzi, boi się o to, co się z nim stanie po
        jej śmierci. Sama oferuje wykonanie wyroku. Strach, zmęczenie, poczucie
        beznadziei… Zapewne. I wtedy pojawia się oferta znakomitego hospicjum, z
        sukcesami na koncie. To tu, w wielu takich ośrodkach jak ten, są obrońcy życia,
        tajnosie, bynajmniej nie "...w świetle telewizyjnych jupiterów..." bo kto z Was
        wcześniej słyszał o placówce w Toruniu, gdzie udało się wybudzić ze śpiączki 17
        osób?
        I co na tą ofertę odpowiada "zatroskana, umęczona" mamusia? Nie! Ona woli eutanazję!
        A dlaczego nie zabiła syna do tej pory? Bo zapewne chce to zrobić "legalnie" bez
        konsekwencji prawnych. Tylko dlatego.
        To niby w którym miejscu moja interpretacja faktów jest błędna czy obraźliwa..?
        Niektórzy z Was nie zawahają się nawet wmanewrowywać niestrudzonego obrońcy
        życia, od poczęcia aż do naturalnej śmierci, Jana Pawła II, w swoje brudne
        sprawki...
        A koleżance dorocie przeszkadza "przypierniczenie donicą"… Bo co..? Za mało
        subtelnie..? To co, zastrzyczek, komora gazowa, a może poderżnięcie gardła..?
        Nieee... Z tym gardłem to przesadziłem - za dużo krwi, podobnie jak z donicą –
        źle się komponuje z imagem środowiska otwartego, tolerancyjnego
        i...miłosiernego. Komora gazowa fatalnie się kojarzy. Zostaje zastrzyczek… Mam
        rację..? Trafnie definiuję poczucie estetyki i wrażliwość u koleżanki..?
        Dorota jeszcze pisze "...nie chcialabym byc na miejscu ich dzieci na sile
        zatrzymywanych na tym swiecie...". Jakie na siłę?! Ten człowiek nie jest
        podłączony do żadnej skomplikowanej aparatury sztucznie podtrzymującej życie.
        Wymaga tylko (i aż) żmudnej całodobowej opieki.
        A pamiętacie historię Janusza Świtaja..? Dwa lata temu w dramatycznym apelu
        prosił o eutanazję. Na szczęście szybko zgłosili się do niego ci obrzydliwi
        katoliccy działacze z fundacji Anny Dymnej i przekonali go o wartości jego
        życia. I jaki efekt? Proszę bardzo:
        wyborcza.pl/1,76842,5315688,Janusz_Switaj__Chce_mi_sie_zyc_.html
        Nadto Janusz napisał i wydał książkę!
        www.empik.com/12-oddechow-na-minute-ksiazka,prod3620150,p
        Gdyby posłuchał takich "zatroskanych" doradców jak Wy, dawno byłoby po nim...
        Kim jesteście, że uzurpujecie sobie prawo do decydowania o tym czyje życie jest
        wartościowe a czyje nie..?
        W takich przypadkach jak ten Krzysztofa, Janusza czy tzw. "sprawa Agaty"
        potraficie tylko zacisnąć pieści i krzyczeć: śmierć! Oto wasze "człowieczeństwo"!
        "...Nigdy nikomu, ani na żądanie, ani na prośby niczyje, nie podam trucizny, ani
        też nigdy takiego sam nie powezmę zamiaru, jak również nie udzielę żadnej
        niewieście środka poronnego..." No, kto napisał te słowa..? Pogardzani przez Was
        katolicy..? Mohery..? Chore z nienawiści oszołomy..? Otóż nie! - "Poganin"
        Hipokrates, cztery wieki przed Chrystusem!
        A dlaczego? Bo, w przeciwieństwie do Was, był przyzwoitym i wrażliwym
        człowiekiem. Przysięga przetrwała w niezmienionej formie prawie 2400 lat, aż do
        połowy XX wieku... Dopóki nie zabrali się za nią różni majsterkowicze, mentalni
        spadkobiercy "doktora" Mengele…Tak, tak... Wasi idole, Ci, do których w życiu
        się nie przyznacie to naziści. To nazistowscy "lekarze" chyba jako pierwsi
        zastosowali w europie eutanazję wobec chorych, niepełnosprawnych fizycznie i
        umysłowo. To od nich wzięliście pogardę dla życia. Tylko, że oni w swej
        pogardzie i nienawiści przynajmniej byli szczerzy i nie dorabiali do swoich
        zbrodni "humanitarnej" ideologii.
        Pozdrawiam.
        • dorota.be Re: Gowin w sprawie eutanazji. 08.03.09, 14:44
          Dostajesz Ursusie szostke z plusem za odrobienie pracy domowej.

          -" A koleżance dorocie przeszkadza "przypierniczenie donicą"… Bo
          co..? Za mało subtelnie..? To co, zastrzyczek, "

          Tak,zastrzyczek.Ja chcialabym moc gdzies to zapisac,aby mnie w
          takiej sytuacji podano taki wlasnie zastrzyczek.

          Ja na miejscu polskiej matki pewnie nie umialabym podjac takiej
          decyzji,a tymbardziej wykonac tego,ale ją rozumiem,ze juz nie ma
          sily patrzec na swoje dziecko w takim beznadziejnym stanie przez
          cwierc wieku.Ponawiam pytanie - czy Ty chcialbys tak zyc 25 lat?
          Juz nawet nie mysle o powiklaniach ,ale o recznym wydalaniu w
          wykonaniu matki,o stalym odsysaniu,wycieraniu sliny,zmianie pzycji
          co 2 godz,oklepywaniu,karmieniu i pojeniu przez sonde,o
          nasluchiwaniu czy oddycha......
          Chcialbys to wszystko robic u swojego dziecka,widzac codziennie,ze
          to wszystko psu na bude?
          Podejrzewam,ze nigdy nie musiales opiekowac sie chora,lezaca osoba
          nieprzytomną nawet przez kilka dni.Dlatego tak latwo przychodzi Ci
          krytyka zdesperowanej matki.

          -"I wtedy pojawia się oferta znakomitego hospicjum, z sukcesami na
          koncie."

          Dlaczego nitk nie pomogl jej powiedzmy 20 lat temu? Czy trzeba bylo
          czekac az dojdzie do skraju wyczerpania nerwowego? Przeciez oni nie
          zyli na Marsie,bywali w szpitalach,mieli lekarzy specjalistow,ktorzy
          widzieli co sie dzieje.

          -"Jakie na siłę?! Ten człowiek nie jest podłączony do żadnej
          skomplikowanej aparatury sztucznie podtrzymującej życie."

          Pacjent podlaczony do respiratora wcale nie jest "ciezszy" od tego
          oddychajacego samodzielnie.Podstawa do roznicowania jest w/g mnie
          stan swiadomosci.Janusz Switaj wiedzial,ze zyje,mogl
          sluchac,ogladac,porozumiewac sie z otoczeniem chocby poruszajac
          oczami.
          To sa jego slowa:
          -"Od czasu wypadku oglądałem świat tylko z okna. Teraz czuję wiatr
          na twarzy, oglądam pokaz mody i tańce, a obok są tysiące ludzi -
          mówił nam Janusz Świtaj, który weekend spędził na imprezie fundacji
          Anny Dymnej"

          A co ma z zycia ten Krzysztof,ktory poza odrobina
          mozgu,odpowiedzialna za kilka funkcji zyciowych ma wode ?

          Przewidujesz,ze pojedzie w maju do Krakowa na koncert organizowany
          przez Dymną?

          Ja rozumiem,ze masz prawo bronic zycia,dopoki jestes tylko kibicem
          przypadkow o ktorych rozmawiamy.Nie wiadomo co byloby,gdybys musial
          brac czynny udzial w tragedii czlowieka trwajacej 25 lat.

          Kiedys musialam podjac decyzje o uspieniu psa,ktoremu nikt juz nie
          mogl pomoc.Ty pewnie patrzylbys jak pies zdycha w mekach,ja nie
          moglam.Usypia sie konia,ktory polamie nogi.......
          Dlaczego inne kryteria stosuje sie do zycia ludzi i zwierzat?
          Ja nie mowie o eutanazji osob nieuleczalnie chorych,ale
          przytomnych,tylko o tych,ktore latami nie wiedza,ze zyja.
        • Gość: chochlik5 Re: Gowin w sprawie eutanazji. IP: *.lublin.mm.pl 08.03.09, 14:58
          Opiekun nieprzytomnego chorego ma siły i energię gdy jeszcze ma
          cień nadziei. Gdy ostatecznie zostanie mu odebrana nadzieja na
          skuteczność wysiłku i poświęcenia, poddaje się. O tym, czy istnieje
          nadzieja wskazuje wynik badania aktywności mózgu. Pracę serca i
          płuc można utrzymać sztucznie przy pomocy odpowiedniej aparatury.
        • _aaa_ Re: Gowin w sprawie eutanazji. 08.03.09, 15:29
          Ursusie, po tym co wypisujesz, brakuje tylko byś sam dał przykład jak to sie w mękach z godnością odchodzi.
          Ostatnio takie spektakle znowu są modne.
          www.dziennik.pl/swiat/article336031/Smierc_za_miliony_funtow.html
          Taki Twój osobisty wkład w akcję "przeciw" eutanazji.

          Powodzenia.
          • Gość: Ursus Re: Gowin w sprawie eutanazji. IP: *.111.245.210.static.crowley.pl 09.03.09, 19:34
            "...brakuje tylko byś sam dał przykład jak to sie w mękach z godnością odchodzi
            (...) Powodzenia..."
            Nooo... Milutka jesteś!
            Wszystko w swoim czasie, droga _aaa_, wszystko w swoim czasie...

            "...po tym co wypisujesz..."
            hmm... Wiedziałem, że guzik zrozumiesz...
            Pozdrawiam.
            • _aaa_ Re: Gowin w sprawie eutanazji. 09.03.09, 20:57
              Gość portalu: Ursus napisał(a):

              > Nooo... Milutka jesteś!

              Staram się, ale Tobie w zyciu nie dorównam, więc nie denerwuj się, nie będę stanowić konkurencji.


              >
              > "...po tym co wypisujesz..."
              > hmm... Wiedziałem, że guzik zrozumiesz...

              Całe szczęście. Ale jak chcesz to tłumacz dalej, klawiatura jest cierpliwa.

              :)

              ps. a słyszałeś Ty kolego o grzechu pychy?
        • tajnos.agentos Re: Gowin w sprawie eutanazji. 08.03.09, 16:09
          Odezwał się niepokalany i ani trochę ie lobbujący obrońca tak
          zwanej "cywilizacji życia"... Jako człowiek na codzień żyjący nie w
          kruchcie, tylko w świecie realnym i nieraz aż do bólu przyziemnym,
          do powiedzenia mam tylko tyle: bez komentarza.
          • tajnos.agentos Re: Gowin w sprawie eutanazji. 08.03.09, 16:23
            Jakbyś potrzebował dowiedzieć się o Hipokratesie czegoś, co wykracza
            poza ramy pozwalające zachować Twój błogostan, zacznij może od tego:
            www.nil.org.pl/xml/oil/oil56/gazeta/numery/n2004/n200407/n20040712
            ...I nie wstydź się zadawać pytania nie tylko w Twoim mniemaniu
            retoryczne, może i Tobie kiedyś uda się w życiu dojrzeć coś więcej,
            jak broszury ze szkoleń poglądowych.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja