Czy źle tak jest, czy natura taka nasza?

23.11.03, 11:04
Z wielowiekowych doświadczeń wzajemnych stosunków międzyludzko-
międzypokoleniowych wynikają praktycznie identyczne, systematycznie
powtarzane stwierdzenia: "jest coraz gorzej"... "ludzie są coraz bardziej
sobie wrodzy, egoistyczni, prostaccy i zachłanni"... "coraz trudniej się
żyje"... "coraz mniej jest wzajemnego szacunku, zrozumienia i
współdziałania"... "świat zmierza do zagłady"... "ludzie chowają się we
własnych światkach i uciekaja, wręcz obawiają się innych"... "odchodzą w
niebyt ludzkie odruchy, bezinteresowne działania, zdolność przyjaźni
kultywowania wzajemnego "ciepła" i odruchów dobroci dla innych"...
Czy forumowicze uważają powyższe konkluzje i formułowanie pewnego rodzaju
archetypu za prawdziwe, czy może jest to konsekwencja przemiany pokoleń i
niezbyt łatwego pomiedzy nimi porozumienia? A może to zwyczajna natura
rodaka taka, by narzekać na wszystko i na wszystkich, byle nie na samego
siebie?
    • empi Re: Czy źle tak jest, czy natura taka nasza? 23.11.03, 11:09
      Dociek, czyżby samokrytyka?
      pzdr.
      • dociek Re: Czy źle tak jest, czy natura taka nasza? 23.11.03, 11:13
        Człowieku... ja tu chcę nakręcić dyskusję w kierunku ogólnym, a ty mi sie
        znowu od tylca dobierasz? Uszczypliwiec się znalazł. Ja akurat ma doskonały
        kontakt z innymi pokoleniami, często lepszy od ich osobistych rodziców... :-p
        • empi Re: Czy źle tak jest, czy natura taka nasza? 23.11.03, 11:25
          To nie jest dobry powód do dyskusji?. Sprecyzuj to wszystko. Może to być
          ciekawa dyskusj, może zapomnimy przy niej o Pruszkowskim i Miłoszu.
          pzdr.
          • Gość: Jadwiga Re: Czy źle tak jest, czy natura taka nasza? IP: *.lublin.mm.pl 23.11.03, 15:36
            empi napisał:

            > To nie jest dobry powód do dyskusji?. Sprecyzuj to wszystko. Może to być
            > ciekawa dyskusj, może zapomnimy przy niej o Pruszkowskim i Miłoszu.
            > pzdr.

            Kontakt z młodszym pokoleniem jest o tyle łatwy, bo póki co jesteśmy dla
            swoich dzieci autorytetem i istnieje jakś zależnośc materialna. Pytanie co oni
            myslą o nas. A jak wyglada nasza relacja miedzy nami, a pokoleniem naszych
            rodziców, a nawet jeszcze niekiedy żyjących dziadków? Czy są nam potrzebni.
            czy przeszkadzają?
            • Gość: Z:Đ Re: Czy źle tak jest, czy natura taka nasza? IP: *.resetnet.pl 23.11.03, 17:25
              Szukanie więzi i relacji jedynie w formie zalezności finansowej to jedna
              wielka pomyłka.
              • rena_gd Re: Czy źle tak jest, czy natura taka nasza? 24.11.03, 10:46
                kontakt z mlodszym pokoleniem jest bardzo latwy w momencie gdy to mlodsze
                pokolenie nie jest naszymi dziecmi... to odwieczna regula, ze latwiej dogadac
                sie z corka przyjaciolki i kolezanka mamy;)) a co do kontaktow tzw.
                miedzyludzkich, to jest to po prostu kwestia charakteru, osobowosci, podejscia
                do zycia, optymizmu zyciowego... czlowiek martwiacy sie o wszystko na zapas,
                niezadowolony z zycia, nie potrafiacy cieszyc sie z drobiazgow, zawsze bedzie
                podchodzil do innych bez usmiechu, radosci i ufnosci... ale... ech... kazdy ma
                lepsze i gorsze dni, tygodnie, miesiace (prawda Ryza;))
                • izis_2003 Re: Czy źle tak jest, czy natura taka nasza? 24.11.03, 11:01
                  Wiecie ja to zawsze sobie myślę że mówienie o złym świecie i złych stosunkach
                  między ludżkich i jak to świetnie kiedyś bywalo to jedna wielka pomyłka. Może
                  to głupie i dziecinne ale ja uwazam że jesli będę traktowac innych ludzi tak
                  jak ja bym chciala byc traktowana to częśc z nich (może i mała) dostrzerze to i
                  zmienie swój stosunek. Jest mnóstwo osób które nie obchodzi tylko i wyłącznie
                  ich tyłek. Grunt to ich znaleźć.
                  • Gość: Z:Đ Re: Czy źle tak jest, czy natura taka nasza? IP: *.resetnet.pl 24.11.03, 14:51
                    O tym, że stosunki międzyludzkie są złe mówi się tak, dlatego że tak się je
                    widzi. Ludzie postrzegają wszystko przez pryzmat własnego punktu widzenia i
                    tego jak kreują się ich relacje z innymi osobami. A może czasem warto zatrzymać
                    się w tych ciągłych ocenach i trzeźwym okiem spojrzeć na siebie, może to nie
                    otaczający mnie świat uległ zmianie tylko to ja tak się zmieniłem.
                    I jeszcze kolejna sprawa, wspominanie przeszłości w superlatywach. Skwituję to
                    jednym ... pamięć ludzka jest strasznie zawodna i strasznie selektywna. Powiem
                    nawet więcej to, co czasem słyszę po prostu mnie zatrważa, ludzie stawiający
                    znak zapytania nad sensem przemian ustrojowych. To była jedna z przyczyn dla
                    których nie mam ochoty jeździć do części rodziny. To słuchanie o tym jak jest
                    im ciężko ... mdłości ... napływają do mnie wielką falą ... poproszę kubełek
                    bo muszę się zwymiotować. Oczywiście nie muszę wspominać, że te pretensje do
                    świata są jak najbardziej „zasadne”. No, ale tak to jest ... widać część
                    naszych rodaków lubi z siebie zrobić ofiarę, pewnie dlatego mamy tak
                    przeogromny wskaźnik fałszywych młodych rencistów, nie zdolnych do pracy a
                    jednak dorabiających na czarno.

                    • empi Re: Czy źle tak jest, czy natura taka nasza? 24.11.03, 16:51
                      Społeczeństwo zrzędzi, w przeważającej mierze tzw. pokolenie zstępujące. To ta
                      jego część walczyła o przemiany ustrojowe, to ona kupowało ocet i margarynę,
                      jedyne dostepne w ciągłej sprzedaży artykuły. To ta część społeczeństwa
                      oczekiwała dobrodziejstw demokracji w postaci dobrobytu i poczucia
                      bezpieczeństwa. Teraz ma świadomość uciekającego czasu, brak tego poczucia
                      bezpieczeństwa, jest zawiedzione. Jak często młodzi ludzie, nie pamietający
                      komuny, uświadamiają tę starszą część społeczeństwa, udowadniają jej zalety
                      demokracji i kapitalizmu, na swoim pełnym aktywności przykładzie. Przecież
                      trzeba czasu aby reformy zadziałały, mówią, młodzi mają przed sobą czas, w
                      razie czego się zbuntują i zaczną od nowa. Polityka władz sprzyja też
                      animozjom w społeczeństwie, napuszczając młodych na rencistów, emerytów itp.
                      Napewno jest wśród nich wielu bumelantów, ale stworzono ich przy aprobacie
                      władz ukrywając przy tym bezrobocie. Płacono rentę zamiast zasiłku dla
                      bezrobotnych. Tyle, że z kasy ubezpieczonych a nie skarbu państwa. Więcej
                      rencistów i emerytów w Polsce niż na Zachodzie? Tak, tylko, że Polak żyje
                      średnio o 8 lat krócej niż tam . Jest więc świadczeniobiorcą w o połowę
                      krótszym czasie, co na jedno wychodzi. W Polsce składka na ubezpieczenie jest
                      relatywnie wyższa w stosunku do zarobków niż na zachodzie, a emerytury i renty
                      zaś niższe w stosunku do nich. Można mnożyć przykłady. Jeśli społeczeństwo,
                      jego pokolenia, są skłócone to można nieudolnie i bezkarnie rządzić nim jak
                      szczurami. Zostawione w spokoju, organizują się będąc w worku na plecach i
                      zaczynają gryżć. Wystarczy poszturchać je kijem a gryzą sie między sobą.
                      pzdr.
                      • Gość: Jadwiga Re: Czy źle tak jest, czy natura taka nasza? IP: *.lublin.mm.pl 24.11.03, 21:14
                        empi napisał:

                        > Społeczeństwo zrzędzi, w przeważającej mierze tzw. pokolenie zstępujące. To
                        ta jego część walczyła o przemiany ustrojowe, To ta część społeczeństwa
                        oczekiwała dobrodziejstw demokracji w postaci dobrobytu i poczucia
                        bezpieczeństwa. Teraz ma świadomość uciekającego czasu, brak poczucia
                        bezpieczeństwa, jest zawiedzione.

                        "/-/Młodzi urodzeni w suwerennej Polsce innaczej patrza na aktualną
                        rzeczywistość niż ciężko doświadczone moje pokolenie. Ale i tak trzeba im
                        oddać pałeczkę. Niech działają, niech realizują swoja wizję nowego swiata,
                        niech nie zapapominają, ze doświadczenie zdobywa się z wiekiem. Tylko nam
                        starym żal, że owoce wielu lat naszej cięzkiej pracy i trudu powojennej
                        odbudowy Kraju z myslą o przyszłości nastepnych pokoleń, młodzi, ktorym udało
                        się chwycić wiatr w żagle, traktują z niezrozumieniem i lekceważeniem, anawet
                        pogardą, czy wrecz z wrogością./-/
                        /-/A cóż pozostało nam, starym, opuszczajacym "arenę"? Dbać o swoją sprawność
                        fizyczną i psychiczną, by nie stać się ciężarem dla rodziny i społeczenstwa, a
                        do ostatnich dni swego zycia służyć młodym pomocą, doświadczeniem i radą./-/
                        /-/Chciałabym tylko dożyć chwili, w której władzę obejmą ludzie mądrzy,
                        kompetentni, logicznie myślący i konsekwentni, a co najważniejsze -
                        sprawiedliwi, tolerancyjni i miłujący innych./-/" ("Póki pamięć dopisuje, póki
                        jeszcze czas")
                        >
    • ryza_malpa1 Re: Czy źle tak jest, czy natura taka nasza? 24.11.03, 20:49
      Naturą światra jest to, ze sie zmienia.
      natura ludzi jest to , ze wszystko co nieznane a więc równiez zmiany, jest złe.
      Stąd niekończace się narzekania.
Pełna wersja