Lubartowska

18.03.09, 14:33
Wiem, że po niżej mam podobny wątek, ale nie jest on dla mnie
satysfakcjonujący. Bardzo bym prosiła o jakieś świeże informacje na temat
porodówki na lubartowskiej. Wybrałam ten szpital, bo rodziła tam moja siostra,
ale zastanawiam się czy to dobry wybór, bo mało jest pozytywnych opinii o tym
szpitalu. A i czy miał ktoś tam styczność z doktor Beatą Kondracką?
    • an_na26 Re: Lubartowska 19.03.09, 15:49
      Witaj. Prawie rok temu:-) rodziłam w szpitalu na Lubartowskiej. Wcześniej
      chodziłam tam do szkoły rodzenia, co gorąco polecam jeśli planujesz tam rodzić.
      Pobyt na porodówce i opiekę w czasie porodu wspominam bardzo dobrze. Zwłaszcza
      pewną położną:-) Natomiast o późniejszym moim pobycie tam staram się zapomnieć.
      Do dziś pamiętam pewną panią neonantolog, której jedyną chyba prawdziwą pasją
      było upokarzanie położnic. No, ale to są sprawy mniej istotne. Najważniejsze dla
      mnie było to, że dopiero 4 dni po porodzie odkryto, że z moim dzieckiem nie jest
      dobrze...:-(. Po porodzie bowiem moją córeczkę badała stażystka, która po prostu
      przeoczyła sprawę! Lekarka, która miała nadzorować jej pracę zrobiła sobie w tym
      czasie wolne.Co jeszcze? Bardzo wyraźny był podział na dziewczyny "po
      znajomości" i bez znajomości". Nie ma też co liczyć na jakieś wsparcie odnośnie
      karmienia piersią. Ja nie miałam z tym problemu, ale razem ze mną w sali leżała
      dziewczyna, która nie potrafiła przystawić dziecka do piersi. Efekt był taki, że
      maleństwo cały czas płakało. Dziewczyna ta kilkakrotnie prosiła o pomoc.
      Spędziłam w szpitalu 10 dni- nikt z personelu nie znalazł dla niej
      czasu.Pomagałyśmy jej my- inne mamy. Dodam jeszcze, że całą ciążę chodziłam
      prywatnie do p. dr pracującej w tym szpitalu. Nie miałam w niej żadnego wsparcia.
      Cóż, szczerze mówiąc nie zdecyduję się po raz drugi tam rodzić mimo
      fantastycznej opieki w czasie porodu. Pomijając wszystko inne po prostu bałam
      się o dziecko.
      Ale... wszystko zależy od ludzi na których trafisz. Być może są tu dziewczyny,
      które mają zupełnie inne wspomnienia...
      Powodzenia w czasie porodu!:-)))
    • a10-00 Re: Lubartowska 20.03.09, 13:08
      Witam
      Rodziłam w szpitalu na Lubartowskiej w styczniu tego roku i naprawdę
      bardzo miło wspominam opiekę: położne cudowne a szczególności
      podziękowania dla pani doktor. O wszystkim co się działo byłam
      informowana na bieżaco.
      Fakt że pobyt po porodzie był znacznie inny.to jest moje pierwsze
      dziecko więc miałam naprawdę duzo pytań i watpliwości. Dopiero po
      dwóch dniach przyszła miła pielegniarka która wszystko mi
      wytłumaczyła jeśli chodzi o karmienie i pielegnację.
      atmosfera na Lubartowskiej jest naparwdę wspaniała.

      jeslli chodzi o panią doktor to moją ciąże prowadził inny lekarz
      więc trudno mi powiedzieć coś o Twojej pani doktor.

      pozdrawiam
      • mala224 Re: Lubartowska 20.03.09, 15:44
        No właśnie to też moje pierwsze dziecko i boję się, że sobie nie poradzę. Chodź
        moja siostra twierdzi, że po urodzeniu nie które rzeczy się po prostu wie.
        Najbardziej boję się karmienia, bo bardzo mi na tym zależy i boję się, że mąż
        nie będzie mógł przesiadywać w szpitalu tyle ile by chciał. No ale wszystko jest
        do przeżycia, oby po porodzie najszybciej wrócić do domu. Nigdy jeszcze nie
        leżałam w szpitalu i trochę się boję.
        A co do mojej pani doktor to jestem z niej bardzo zadowolona, a mój mąż po
        prostu zachwycony. Pewnie gdyby nie ona to może już bym nie była w ciąży. Bardzo
        bym chciała, by była ona przy moim porodzie.
        • janeczka79 Re: Lubartowska 20.03.09, 19:52
          Polecam za kameralna atmosferę, doskonałe podejście do pacjentki,
          super opieke przy porodxie, wspaniałą opieke neonatologiczną.
          Własciewie to nie mam nic do zarzucenia. Aha i podczas ciazy byłam
          pacjentką przyjmowana na NFZ;)...nie czułam dyskryminacji;)
    • asia744 Re: Lubartowska 21.08.09, 14:06
      Czy mogłaby któraś z mam napisać, co potrzebne jest teraz do porodu w tym
      szpitalu (co dla dziecka i dla mnie)? Z góry dziękuję i pozdrawiam doświadczone
      mamusie. :-)
      • wiosna-2 Re: Lubartowska 24.08.09, 20:01
        witam
        dla Ciebie:
        - majtki jednorazowe (wygodna sprawa),
        - podkłady ginekologiczne ( troszkę dostaniesz ale to i tak za mało
        warto miec swoje)

        dla dziecka:
        - pieluchy newborny,
        - chusteczki nawilżające,
        - krem do pupki.
        jesli o chodzi o ubranka to były na oddziale do wymiany
        pozabruzdeniu w każdej chwili, ale możesz mieć swoje- koniecznie na
        wypis.

        zresztą ja rodziłam w styczniu więc może coś się zmieniło, ale jeśli
        palnujesz tam rodzić w szpitalu to są zawieszony wykaz co powinna
        miec mama i dziecko.

        pozdrawiam
        • mala224 Re: Lubartowska 27.08.09, 10:38
          Weź sobie parę piżam na zmianę i jakąś byle jaką do porodu. a i termometr,
          sztućce, kubek i dużo wody do picia. Na mnie za krem do pupy nakrzyczeli. W
          ogóle w tym szpitalu tylko krzyczeli na kazdego. Było nas 7 na sali, upał
          niesamowity, a oni tylko darli mordy. Lekarze do bani. Jedna lekarka dała mi
          leki na obkurczanie macicy, jak zobaczyła to ordynator to i mnie i ją zje...a.
          poród miałam szybki i na luzie, szycie beznadziejne. Nie bolało, ale mam
          straszne blizny i zrobił mi się odczyn zapalny od szwów rozpuszczalnych. Przy
          karmieniu nie pomagają. Jedna dziewczyna miała depresję poporodową, a oni darli
          na nią mordę. Jest tylko jedna miła pielęgniarka, która zawsze pomoże, reszta do
          kitu. Po takim traktowaniu nie myślę o drugim dziecku, a na pewno już nie o
          porodzie w tym szpitalu. Nie straszę nikogo, może tylko nam sie tak trafiło, a
          dla innych były miłe.
Pełna wersja