emigrant78
16.04.09, 00:11
Miałem to napisac wczoraj, ale stwierdziłem, moze ktoś się opamięta. Nic z tego.
Od 14.04 w lubelskim Archiwum Państwowym nie wolno korzystać z gniazdek podłączając do nich laptopy. Jest to kolejny wymysł dyr. Dymmela. jak pioinformowano mnie w Archiwum jest to wynik oszczędności. na pyatne jak mam zatem korzystać z laptopa to dostałem odp., że mam sobie kupić dodatkowe baterie ia jakoś sobie wtedy poradzę. Zapytałem, czy można dokupić godzine ładowania laptopa ale niestety tego się nie da.
Jak zjeździłem kilka krajów to z czyms takim się nie zetknąłem. Jak mamy być stolica kultury jeśli u nas dalej pokutuje przekonnanie, że najlepiej używać ołówków, palić świece i nie daj Boże zrobić zdjęcie jakiemuś dokumentowi! Toż on się rozpadnie!
Żeby było śmieszniej (?) dyrektor zabronił zbyd częstego uzywania komputera także pracownikom Archiwum, a gdy maja przerwę (15 minutową) to komputer musi być wyłączony! Zresztą dyrektor ma tyle gzrechów na swim sumieniu, że można by doktorat napisac (choćby słynny mobbing, skutkiem tego w każdym roku rezygnuje z pracy kilkanaście osób). I to ma być instytucja użyteczności publicznej?
Poniewaz kilka osób nie wytrzymalo i byli skłonni na rozmowy z dyrekcją NDAP w Warszawie to prosze o sygnał, chętnie się dołączę do tego grona.
Niech w końcu zmienią dyrektora, bo jeszcze kilka miesięcy i calkowcie zamknie archiwum bo znajdzie powiedzmy zarazki. Absurd w najgorszym wydaniu.
Może jakaś gazeta by się tym zainteresowała?