Głupota w Archiwum Państwowym w Lublinie

16.04.09, 00:11
Miałem to napisac wczoraj, ale stwierdziłem, moze ktoś się opamięta. Nic z tego.
Od 14.04 w lubelskim Archiwum Państwowym nie wolno korzystać z gniazdek podłączając do nich laptopy. Jest to kolejny wymysł dyr. Dymmela. jak pioinformowano mnie w Archiwum jest to wynik oszczędności. na pyatne jak mam zatem korzystać z laptopa to dostałem odp., że mam sobie kupić dodatkowe baterie ia jakoś sobie wtedy poradzę. Zapytałem, czy można dokupić godzine ładowania laptopa ale niestety tego się nie da.
Jak zjeździłem kilka krajów to z czyms takim się nie zetknąłem. Jak mamy być stolica kultury jeśli u nas dalej pokutuje przekonnanie, że najlepiej używać ołówków, palić świece i nie daj Boże zrobić zdjęcie jakiemuś dokumentowi! Toż on się rozpadnie!
Żeby było śmieszniej (?) dyrektor zabronił zbyd częstego uzywania komputera także pracownikom Archiwum, a gdy maja przerwę (15 minutową) to komputer musi być wyłączony! Zresztą dyrektor ma tyle gzrechów na swim sumieniu, że można by doktorat napisac (choćby słynny mobbing, skutkiem tego w każdym roku rezygnuje z pracy kilkanaście osób). I to ma być instytucja użyteczności publicznej?
Poniewaz kilka osób nie wytrzymalo i byli skłonni na rozmowy z dyrekcją NDAP w Warszawie to prosze o sygnał, chętnie się dołączę do tego grona.
Niech w końcu zmienią dyrektora, bo jeszcze kilka miesięcy i calkowcie zamknie archiwum bo znajdzie powiedzmy zarazki. Absurd w najgorszym wydaniu.
Może jakaś gazeta by się tym zainteresowała?

    • marcinskrzypek Re: Głupota w Archiwum Państwowym w Lublinie 17.04.09, 14:10
      Powyższy post pozostawiam bez komentarza, ale chciałabym dorzucić głos
      poszerzając nieco zakres dyskusji i może nieco ją odpersonalizowując i
      uniwersalizując :-), bo trudno rozwiązać problem w atmosferze tylu anonimowych
      zarzutów. Niech więc w poniższym tekście znane będzie nazwisko autora, a krytyka
      dotyczy wad a nie osób (tekst dotyczy wielu instytucji w kilku miastach)

      Anna Kiszka
      Survival w krainie instytucji. Praktyka publicznego dostępu do narodowych dóbr
      kultury
      kulturaenter.pl/09mo02.htmlSurvival
      w krainie instytucji. Praktyka publicznego dostępu do narodowych dóbr kultury


      "Nic nie działa tak niszcząco na Zbiory jak aparat cyfrowy, nic nie powoduje tak
      drastycznej ich dewaluacji jak publikacja w Internecie."

      Podobieństwa do osób lub zdarzeń nie są w tym tekście całkiem przypadkowe. Jego
      figlarny ton nie pomniejsza wagi poruszanych problemów. Instytucje publiczne
      przechowujące „pamięć społeczną”: książki, eksponaty i archiwalia zbyt często
      nieprzychylnie patrzą na swobodny dostęp do swoich zbiorów, co świadczy o ich
      stosunku do społeczeństwa obywatelskiego, które je opłaca. Jest to fakt, o
      którym nie mówi się głośno. (ms)
      • Gość: Andrzej Kowalewski Re: Głupota w Archiwum Państwowym w Lublinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.09, 20:03
        Czy z Ośrodka "Brama Grodzka - Teatr NN" w którym pracujesz mogę dostać za darmo
        zdjęcia jakie gromadzicie? Na stronie są w bardzo słabej rozdzielczości i ze
        znakiem Ośrodka. Jak wygląda procedura w Ośrodku?
    • Gość: Gall Anonim Re: Głupota w Archiwum Państwowym w Lublinie IP: 212.106.20.* 18.04.09, 09:23
      Bardzo fajnie jest pisać anonimowo na zasadzie "rzucaj błotem, na pewno coś przylgnie"...
      Tak się składa, że znam odrobinę sytuację w APL, niestety sam jestem zmuszony pisać jako Gall Anonim, czego żałuję, ale nie mam wyjścia... chciałbym parę rzeczy sprostować po prostu na zasadzie elementarnego poczucia sprawiedliwości.

      W całej tej Twojej wypowiedzi jedna rzecz jest prawdziwa - ograniczenie dotyczące podłączania laptopów do gniazdka w APL. Uważam że to "przegięcie" i trudno przejść nad tym do porządku dziennego i myślę, że w Archiwum tę sprawę przemyślą i uznają, że jest niedorzeczna...

      A teraz przejdę do Twoich wypowiedzi, które mnie wzburzyły ze względu na to, że ukrywasz się za zasłoną, rzucasz oskarżenia... Wzburzenie Ci to dyktowało, bo nie mogłeś podpiąć swego lapka, ale to chyba nie usprawiedliwia Twojej, jakby nie patrzeć chamskiej, bo nieprawdziwej reszty wypowiedzi...


      Po kolei - Twoje cytaty w pisowni oryginalnej i moje refleksje nad tym co piszesz...

      1.
      "Żeby było śmieszniej (?) dyrektor zabronił zbyd częstego uzywania komputera także pracownikom Archiwum, a gdy maja przerwę (15 minutową) to komputer musi być wyłączony!"
      - zabronił zbyt częstego używania komputera - to bardzo ciekawe - czyli co - wprowadził regulamin, że godzinę się używa i godzinę nie? czyli pracownicy mają pracować 4 godziny dziennie, tak? a może zapisy są na używanie komputera? no Bareja w czystej postaci...
      - w odróżnieniu od Ciebie, zadałem sobie trud zweryfikowania Twoich sensacyjnych wiadomości i okazało się, że informatyk z APL dostał polecenie, by ustawić kompy tak by przechodziły w stan uśpienia po pewnym czasie nieużywania - to chyba normalne zjawisko, każdy kto ma komputer w domu jakoś tak ustawia kompa, żeby sam się wygaszał w celu oszczędzania energii...
      - pracownicy używają kompa ile potrzebują i wcale nie muszą go wyłączać, bo przechodzi sam w stan uśpienia...

      no i mamy całe zdanie nieprawdziwe...

      2.
      "Zresztą dyrektor ma tyle gzrechów na swim sumieniu, że można by doktorat napisac"
      - bardzo wygodne zdanie, które nic nie mówi... to tak jak dwaj politycy rozmawiają na żywo w TV i nagle jeden z nich mówi do drugiego: "podobno widziano pana pijanego wczoraj w mieście w towarzystwie złodzieja i prostytutki" Ten drugi polityk krztusi się, łzawi, próbuje się bronić, okazuje się że w tym czasie był w innym mieście albo nawet państwie... no ale pół Polski trąbi na zasadzie jedna pani drugiej pani: "a słyszała pani - ten to dziwkarz i pijak i pewnie złodziej, bo każdy pijak to złodziej"... no i mamy łatkę przypiętą...
      - przeciętny doktorat to ok. 400 stron... czy uważasz, że zdołałbyś zapełnić taką ilość papieru grzechami dyrektora? chyba największy gangster i grzesznik w Rzeczpospolitej nie mógłby się poszczycić taką liczbą wykroczeń... no i kolejna grudka błota, a nuż się gdzieś przyklei do kołnierzyka albo mankietu...

      Napisałeś zdanie, które nic nie wniosło, poza rzucaniem błota oczywiście...


      3.
      "(choćby słynny mobbing, skutkiem tego w każdym roku rezygnuje z pracy kilkanaście osób).
      - czy ten mobbing jest aż taki słynny? czy ktoś dyrektorowi wytoczył proces? czy padło jakieś oskarżenie? mobbing jest przestępstwem, więc w myśl tego co piszesz, powinna być sprawa sądowa, dochodzenie, generalnie kryminał... no ale pewnie dyrektor ma prokuraturę w kieszeni i wyciszył wszystkie sprawy... ;)
      - kilkanaście osób zrezygnowało z pracy? a może się po prostu przeniosło, bo znalazło inne oferty pracy? może nie chcieli pracować w APL? no niesamowita rotacja musi być w APL, kilkanaście osób rocznie, to w ciągu dajmy na to 5 lat, cała obsada APL się zmienia, bo dyrektor jest wampirem? czemu nie napisałeś że molestuje seksualnie pracowników? a może ich bije? podobno ma w szafie specjalne pejcze na tę okazję, znalazł gdzieś w podziemiach... dziwię się że tego nie napisałeś - przecież to żadna różnica w Twoim grafomaństwie... a super błotko może by się jeszcze fajniej przykleiło...

      4. "Poniewaz kilka osób nie wytrzymalo i byli skłonni na rozmowy z dyrekcją NDAP w Warszawie to prosze o sygnał, chętnie się dołączę do tego grona."
      - i znów jakaś nieokreślona, zapewne olbrzymia liczba pracowników APL, nie wytrzymała - chyba trzeba będzie autobus podstawić, żeby się wszyscy zabrali...


      Miało być inteligentnie i chyba dowcipnie z Twojej strony, ale wyszło głupio i żałośnie... nie starcza Ci odwagi, żeby się podpisać pod swoimi wywodami? To w jakim celu je piszesz? Jesteś politykiem? Pismakiem (celowo nie użyłem słowa "dziennikarz" żeby nie obrażać dziennikarzy)? A może pracujesz w IPN-ie, to ich specjalność tak rzucić błotkiem... Jeśli jesteś historykiem z wykształcenia (a tak zakładam, bo co byś robił w APL) to kiepsko Ci poszedł wstęp do badań historycznych - krytyka źródeł informacji, weryfikacja... poza tym historyk pisze obiektywnie, przedstawia suche fakty... I taka informacja powinna wyjść od Ciebie, że np. "w APL wydano bezsensowny zakaz korzystania z prądu, trzeba coś z tym zrobić..." Ale Ty wolałeś sobie poużywać za parawanikiem anonimowości sam przy tym wymieniając nazwisko dyrektora... Jeśli masz coś do niego to umów się z nim na rozmowę i mu powiedz co Cię gryzie, chciałoby się rzec - bądź mężczyzną...
      Ciekaw jestem czy rzetelność Twych publikacji naukowych jest na podobnym poziomie co ten post... Jeśli tak to smutne, bo z takim poziomem wiedzy, obiektywizmu polecam pracę w gazetach typu Fakt czy Super Express, tam czeka Cię pełna blasku kariera...

      Pytasz w swym tekście: "Jak mamy być stolicą kultury?"
      no właśnie - jak? Bo na pewno nie z Tobą...

      Z wyrazami szacunku
      Gall Anonim

      • levi-levi Re: Głupota w Archiwum Państwowym w Lublinie 18.04.09, 09:52
        Powinieneś opatrzyć swoją ripostę tytułem: "panie dyrektorze, kocham pana".
        • Gość: Gall Anonim Re: Głupota w Archiwum Państwowym w Lublinie IP: 212.106.20.* 18.04.09, 10:08
          Masz może coś bardziej rzeczowego i konkretnego do powiedzenia ponad to co napisałeś? Może jakieś argumenty, fakty? Potrafisz odróżnić zdanie prawdziwe od zdania fałszywego? Po prostu na zasadzie czystej logiki: prawda-fałsz? Czy po prostu w tym kraju już się tak przyjęło od czasów PIS, że można pisać na każdego do woli, a jak jest to nieprawdziwe to ta osoba nie ma się czym martwić? Zdania wartościujące innych ludzi są fajne - nie trzeba ich podpierać żadnymi argumentami...
        • Gość: Gall Anonim Re: Głupota w Archiwum Państwowym w Lublinie IP: 212.106.20.* 18.04.09, 13:27
          No i zmartwię Cię jeszcze... nie mam orientacji homoseksualnej, nie kocham dyrektora... Jeśli nie zauważyłeś, to podpowiem, na samym początku napiętnowałem idiotyzm zakazu podłączania laptopów do prądu, a reszta mojej riposty to krytyka warsztatu pisarskiego... I nic więcej. A teraz zejdę na chwilę do Twojego poziomu wypowiedzi - a Ty kochasz emigranta78? Pytanie tak samo sensowne jak Twoja wypowiedź...
          • emigrant78 Re: Głupota w Archiwum Państwowym w Lublinie 19.04.09, 22:08
            Widze, że Pan dyrektor tudziez ktoś z rodziny zabrał głos. Ponieważ niedopowiedział niektórych rzeczy to prostuję:
            Moze wzburzenie od dłuszego czasu się wzbierało, bo p. dyrektor coraz to miał nowe pomysły. Ale ostatni mnie zdenerwował i postanowiłem napisać. A że anonimowo, to chyba logiczne, wszak gdybym napisał po nazwisku to znając niechęć do "pionków" moógłbym mieć trudności w dostepie do neiktórych akt. Ale mniejsza oto.
            Nie wiem czy ne apisałem tego wyaźnie, pracownicy nie moga wączać komputera jeski na nim nie pracują. Ponadto jesli przerwa trwa dłużej niż ? minut (chyba 30) to komputery mają być wyłączane. Tak mi powiedzieli w archiwum, nie napisze nawet gdzie bo każdy tam się boi o prace.
            gzrechy:
            traktuje pracowników jak zwykłych pastuchów, których nalezy gnębić tak jak tylko sie da.
            Do większości osób zwraca się delikatnie mówiąc nie uprzejmie. jak jeszcze nie tak dawno pracowałem w NDAP to rocznie dostawaliśmy kilka skarg na jego zachowanie. Uważa się za świętą krowę, której nikt nie tknie, co po części chyba prawda.
            rokrocznie prace traci (odchodzi z uwagi na warunki, ale nie tylko finansowe) kilka-nascie osób. jak na tak mały personel to jest bardzo dużo. Zresztą było mu to zwracane jako uwaga jakiś czas temu.
            jesli chcesz się dowiedzieć czemu odeszli wystarczy do nich dotrzec.

            Wiem, że się starasz pisac dowcipnie, żeby ośmieszyć czy podważyć sprawę sytaucji w AP w Lublinie. Ale pewnych rzeczy nie mozna przemilczec i podważyć.

            No i na koniec. wyemigrowałem z Lublina kilka lat temu, może nawet pracowałem w Archiwum. Ale ponieważ badam historię lubelszczyzny to często tam bywam.


            • Gość: Gall Anonim Re: Głupota w Archiwum Państwowym w Lublinie IP: 212.106.20.* 20.04.09, 08:51
              Chciałbym tutaj uciąć wątek "rodzinno-miłosny", który zaczyna być dominujący i wg Ciebie i levi-levi ma wpływ na to co piszę...
              Chciałbym zwrócić uwagę na problem szerszy - a mianowicie na kadencyjność dyrektorów w Archiwach Państwowych - bo wygląda, że po mianowaniu są oni dyrektorami niemal dożywotnio, co nie jest zdrowe, a wręcz szkodliwe. Przecież państwa Piastów, Merowingów, Jagiellonów już dawno minęły... Dlaczego nie ma, powiedzmy co 5 lat czasu konkursu na stanowisko dyrektora? Jeśli dyrektor jakiejś jednostki jest dobry to z powodzeniem może startować do kolejnej kadencji... I przy kolejnej "elekcji" ważny tutaj byłby głos pracowników Archiwum - bo to w ich oczach również taka osoba musiałaby się sprawdzić... A jeśli się nie nadaje do funkcji, to z powodzeniem zastąpi go ktoś inny po krótkim okresie adaptacji. A i pomysły świeże i chęć pozostania na stanowisku wymuszają jakąś zdrową konkurencję w człowieku... Tymczasem rzeczywistość jest taka, że dyrektor musiałby nieźle narozrabiać, żeby go odwołać... To jest chore. To samo z profesorami na uczelniach, przynajmniej niektórymi... jak już dostaną tę profesurę, to ich dorobek naukowy składa się często z nekrologów w gazecie dla zmarłego kolegi... Taka ciepła posadka...
              To tyle. I fajna byłaby rzeczowa dyskusja, a nie wątki homoseksualne, rodzinne oraz zdania logiczne, nie budowane pod wpływem emocji...

              Pozdrawiam
              Gall Anonim

              PS. Czepię się jeszcze raz... piszesz: "Nie wiem czy ne apisałem tego wyaźnie, pracownicy nie moga wączać komputera jeski na nim nie pracują."
              A po co włączać komputer jeśli się na nim nie pracuje? ;-))))
              • Gość: gallus Re: Głupota w Archiwum Państwowym w Lublinie IP: *.nplay.net.pl 20.04.09, 09:11
                Archiwa jako jedyne instytucje kultury dostały w tym roku o 80% mniejszy budżet
                -stąd chyba takie ograniczenie - co nie zmniejsza faktu, że głupie...
              • levi-levi Re: Głupota w Archiwum Państwowym w Lublinie 20.04.09, 09:20
                W szkole w prawie każdej klasie jest jakiś kujon. Potem taki kujon idzie do pracy i zmienia się w lizusa.
                • Gość: Gall Anonim Re: Głupota w Archiwum Państwowym w Lublinie IP: 212.106.20.* 20.04.09, 09:42
                  No tak, widzę, że doskonale rozumiesz co to merytoryczna dyskusja operująca argumentami... Nie masz nic konkretnego do powiedzenia w temacie archiwów, więc piszesz bo chcesz zaistnieć za wszelką cenę? Masz podejście do życia rodem z PRL: ktoś kto się uczy jest kujonem, ktoś kto ma więcej kasy jest zapewne złodziejem
                  (tutaj można długo mnożyć). Generalnie obowiązuje jedna zasada - być miernym... tylko ci mierni co jechali na "trójach i dwójach" w szkole ciągle mają tę samą mentalność - mierność w pracy... i dalej jadą na tych trójach i dwójach ale już w dorosłym życiu... I tak jak narzekali, że nauczyciel się na nich uwziął (bo Bogu ducha winny chciał coś do pustej głowy wtłoczyć) tak dalej narzekają narzekają, że mało zarabiają, że nikt ich nie lubi, że szef się czepia... I chcieliby za te tróje i dwóje zarabiać co najmniej 3-4 tys "na rękę"... temat rzeka, urwę go w tym momencie, bo podejrzewam, że i tak nie rozumiesz o co mi chodzi...

                  Generalnie w ogóle off-topic...
            • Gość: nihilista Re: Głupota w Archiwum Państwowym w Lublinie IP: *.vlan50.dengo.lubman.net.pl 20.04.09, 10:40
              Proponuję zapoznać się z następującymi zasadami:

              www.enerad.pl/index/?id=b53b3a3d6ab90ce0268229151c9bde11
              Komputery

              * Wyłączaj komputer w ciągu dłuższych przerw, włączanie i wyłączanie nie ma
              wpływu na żywotność urządzenia.
              * Jeżeli posiadasz monitor kineskopowy (CRT) wyłączaj go gdy nie jest
              używany, gdyż zużywa on połowę zużytej przez cały komputer energii. Pamiętaj, że
              nie musisz wyłączać komputera, jeżeli nie chcesz przerywać jego pracy i możesz
              po prostu wyłączyć sam monitor.
              * Nie wyłączaj w trakcie krótkich przerw monitorów LCD gdyż skraca to ich
              żywotność. Możesz zastosować funkcje energooszczędne. Pamiętaj, że monitory LCD
              są bardziej energooszczędne od monitorów typu CRT.
              * Wielkość monitora ma wpływ na zużycie energii, im większy monitor tym
              mniej energooszczędny.
              * Nie stosuj wygaszacza ekranu, nie zmniejsza to zużycia energii monitora.
              Ustaw systemy komputerowe tak, aby monitor po kilku minutach nieużywania
              przechodził na tryb "stand by", a po kilku następnych minutach wyłączał się
              całkowicie.
              * Wyłączaj wszelkie urządzenia przyłączone do komputera jeżeli z nich nie
              korzystasz, tj. głośniki, drukarkę, scanner. Szczególnie drukarki są
              energochłonne, w trakcie czuwania potrafią zużywać do kilkunastu watów energii!

              i jeszcze tutaj
              www.ekolublin.pl/Lubelski_Serwis_Ekologiczny/art,618/Co_robic_by_mniej_placic_za_prad
              Wyłączaj komputer

              Pożeraczami prądu są też, wbrew pozorom, komputery. Ich sprzedawcy twierdzą, że
              opłaca się je wyłączać, jeżeli komputer nie będzie używany dłużej niż 16 minut.
              Warto też ustawić urządzenie tak, by monitor automatycznie przełączał się w stan
              uśpienia po 10 minutach bezczynności, a nawet wyłączał się.

              Masz komputer ze starym, kineskopowym monitorem? Zamień go na monitor LCD,
              pożerający o połowę mniej prądu (dodatkowo zaoszczędzi Twoje oczy).
              Drukarkę włączać należy dopiero wówczas, gdy wiemy, co będziemy drukowali. W
              stanie czuwania "żre” aż ok. 90 proc. energii!

              Liczby poważne
              8% całej energii elektrycznej wykorzystywanej przez gospodarstwa domowe zużywają
              urządzenia w trybie "stand-by” - ustalili brytyjscy eksperci rządowi.
              293,2 mln złotych można by w Polsce rocznie zaoszczędzić, gdyby tylko połowa
              urządzeń elektrycznych w naszych domach była wyłączana z sieci, a nie
              pozostawiana w stanie czuwania. Korzyści w skali roku dla gospodarstwa wyniosą
              ok. 60-80 zł.

              Eksperci oszacowali, że każda firma może zaoszczędzić rocznie średnio 36
              dolarów na każdym komputerze, jeśli tylko jej pracownicy będą wyłączali
              swoje maszyny, gdy ich przez dłuższy czas nie używają.
              Wiele osób pozostawia komputery włączone na noc, gdyż wierzą w mit,
              jakoby ich ponowne włączanie zużywało tak dużo energii, że nie opłaca
              się wyłączać maszyny. Nie ma jednak nic bardziej błędnego. Przeciętny
              pecet zużywa (średnio) 89 watów. Jeśli korzystamy z niego przez 8 godzin
              dziennie, a później pozostaje włączony, to przez 16 pozostałych godzin
              zużyje 1424 waty. W żadnym wypadku włączanie komputera nie może równać
              się takiemu poborowi mocy. Maszyna, żeby zużyć podczas włączania tyle
              energii musiałaby pobierać 17 kilowatów. Tyle pobiera kilkadziesiąt
              serwerów pracujących pełną parą.

              Nieprawdą jest też, jakoby włączanie i wyłączanie komputera szkodziło
              sprzętowi. Pecety są bowiem przystosowane do bezproblemowego przejścia
              40 000 cykli startu/wyłączania. Średni okres życia komputera to 5-7 lat.
              W tym czasie nawet nie zbliżymy się do takiej liczby włączeń i wyłączeń.
              Co więcej, sami producenci komputerów - HP czy IBM - zachęcają swoich
              pracowników do wyłączania sprzętu i informują, że aby zaszkodzić
              twardemu dyskowi, musielibyśmy włączać i wyłączać komputer co pięć minut.

              Aby uświadomić sobie jak wiele energii zużywają komputery, wystarczy
              wiedzieć, że jeśli wyłączylibyśmy wszystkie pecety na świecie na jedną
              tylko noc, to zaoszczędzona energia posłużyłaby do oświetlenia całego
              Empire State Building przez ponad 30 lat.

              www.sciencedaily.com/videos/2005/0610-save_energy_at_your_pc.htm
              Tu nie chodzi tylko o oszczędzanie na rachunkach, ale wykształcenie w sobie
              nawyków dzięki, którym nie będziemy niszczyli świata. Mamy już sytuację, w
              której trzeba wprowadzić rygorystyczne zmiany w naszym podejściu do środowiska
              naturalnego.
              • Gość: Niskanen Re: Głupota w Archiwum Państwowym w Lublinie IP: *.lublin.enterpol.pl 28.04.09, 10:02
                Ja historyk, z doświadczeniem w robieniu kwerend poczułem się
                zobowiązany zabrać głos w dyskusji.
                W pełni zgadzam się z pierwszą osobą, która zabrała głos na forum.
                Nie chodzi o obrzucanie błotem Pana Dyrektora. Właściwie mam kilka
                pytań.
                Gdzie w archiwum lubelskim podziała się otwartość dla użytkownik?
                Osobiście nie korzystam z laptopa przy kwerendzie w archiuwm
                lubelskim, ale zakaz jest absurdalny i wcale nie służy poprawie
                szybkości pracy w archiwum. No cóż zaraza przyszła z Warszawy (tam
                zakaz jest od 1 marca).
                Sprawa druga czyli robienie kopi z dokumentów. Dlaczego nie mogę
                zamówić kserokopi z dokumentów powstałych przed 1918 r. tylko jestem
                zmuszony do płacenia 5 zł!!! za skan (przypomnę, że w innych
                archiwach można z analogicznych dokumentów zrobić ksero!!! za 1-3 zł!
                jest wielka akcja mikrofilmowania zbiorów - tylko gdzie jest chociaż
                jeden porządny czytnik do mikrofilmów! Ech szkoda chyba czasu
                wymieniać jak "dobrze" jest w tych. Pozdrawiam uzytkowników i życzę
                cierpliwości w obcowaniu z absurdami!
                • Gość: Gall Anonim Re: Głupota w Archiwum Państwowym w Lublinie IP: 212.106.19.* 03.05.09, 18:50
                  To zdzierstwo za skany i xerokopie jest miejscowe - niestety nie ma jednolitego "odgórnego" taryfikatora dla wszystkich archiwów za takie usługi, a powinien taki przecież być z NDAP, żeby nie było aż takiej samowolki...
    • Gość: czuly-wojtek Re: Głupota w Archiwum Państwowym w Lublinie IP: *.vlan50.dengo.lubman.net.pl 20.04.09, 11:25
      Potwierdzam że Gall Anonim nie lubi dyrektora wiem bo bylem tego świadkiem i nie
      jest lizusem często mu się stawia.
      • Gość: Gall Anonim Re: Głupota w Archiwum Państwowym w Lublinie IP: 212.106.20.* 20.04.09, 11:50
        I oto mamy kolejny głos gromki, głos ważny...
      • levi-levi Re: Głupota w Archiwum Państwowym w Lublinie 20.04.09, 12:11
        Może jeszcze powiesz, że po kryjomu podciąga prąd z gniazdek do laptopów?
        • Gość: Naukowiec Re: Głupota w Archiwum Państwowym w Lublinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.09, 01:19
          Ja sie nie dziwie: w UMCS, kaloryfery wyłaczone juz dawno-powod-
          oszczednosci, telefony tylko w obrebie uczelni (chyba ze sie jest
          dyr,to prominenty maja wyjscie na Lublin, Polske, swiat). A wiecie
          jak ja olewam zarzadzenie Rektora o telefonach? Telefonuje ze swej
          komórki -nawet w sprawach służbowych. Powiecie: wariat- ty płacisz z
          nędznej penscji!? TAK, płacę ale ile radochy mam, że "wykiwałem"
          Rektora i se służbowo gadam. ALE RACHUNKU ZA KOMÓRKE NIE POKAZUJE
          ŻONIE bo powie, żem wariat. Ale nie wiem dlaczego mi smutno: głupi
          jestem, czy co?
    • Gość: PIP Re: Głupota w Archiwum Państwowym w Lublinie IP: *.poczta.lublin.pl 22.04.09, 09:59
      Droga Inspekcjo Pracy "chyba" Państwowa - na co czekacie ? Po takim
      artykule który dotyczyłby prywatnej firmy byłyby już trzy kontrole i
      126 wniosków. DO PRACY i czekamy na raport.
      • Gość: Pip Re: Głupota w Archiwum Państwowym w Lublinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.09, 23:53
        Do "Galla Anonima". Twoje notki mówią wszystko o tobie, w postach
        atakujesz wszystkich i nie odmawiasz sobie "przyjemnosci" ataku na
        IPN. Wiem , ktoś ty. Najpierw pzpr, potem UD , potem UW , teraz PO.
        Nie gadam z takim.
        • Gość: Gall Anonim Re: Głupota w Archiwum Państwowym w Lublinie IP: 212.106.19.* 02.05.09, 09:45
          Czyżbym atakował wszystkich? Może przeczytaj dokładnie co pisałem i spróbuj czytać ZE ZROZUMIENIEM, chyba że masz z tym problemy... Zmartwię Cię - nie mam przyjemności w atakowaniu IPN, wolałbym, żeby tam pracowali ludzie OBIEKTYWNI, prawdziwi historycy, którzy nie patrzą przez pryzmat polityki lub politycznych sympatii... Na początku, gdy powstawał IPN byłem zadowolony, ze taka instytucja powstaje, że przyjmują do pracy (teoretycznie to było w wymaganiach dla kandydatów) ludzi apolitycznych... jednak byłem wtedy jeszcze bardzo naiwny...

          A teraz chciałem Ci podziękować... za Twój post... bo wniósł wiele mądrego do dyskusji o Archiwum i bzdurnym zarządzeniu o oszczędzaniu na laptopach korzystających z nich ludzi, Twój komentarz rzeczowo również odniósł się do mojego zdania o kadencyjności dyrektorów w oddziałach terenowych archiwów państwowych... Nie ma to jak zdrowa, wyważona opinia, sensowny głos w dyskusji, który dzięki swym jakże głębokim przemyśleniom nadaje tejże dyskusji nowy, zdrowy kierunek... Dzięki zaś stwierdzeniu "nie gadam z takimi" dialog między ludźmi jest gwarancją rozwoju i poprawy wszystkich rzeczy i spraw które nas bolą czy dotykają...

          Pozdrawiam
          Gall Anonim

          PS. Załamać się można... W Polsce to już chyba nigdy nie będzie dobrze... Postęp ogranicza zawsze ludzka mentalność... Gdy budowano koleje na świecie w XIX-XX wieku najgorzej było na terenach Rzeczypospolitej z różnych przyczyn, wspomnę tutaj tylko o jednym z nich, wspomogę się cytatem: "W Nieświeżu pociąg nie ruszył mimo ukończenia wszystkich prac budowlanych i zakupu salonki, gdyż właściciel dóbr, jeden z nieświeskich Radziwiłłów, uznał za niedopuszczalne, aby lokomotywa na niego, Radziwiłła, gwizdała." (cyt. za A. Chwalba, Historia Polski 1795-1918, Kraków 2000, s. 66).

          Gdyby rozwój cywilizacyjny był zależny od Polski do tej pory jeżdzilibyśmy wozami z ośmiokątnymi kołami jak w kreskówce "Między nami jaskiniowcami"... Bo gdyby ktoś zaproponował zrobienie kółek okrągłych to Ty byś powiedział: "Nie gadam z tobą, bo jesteś z PO"... i dalej byś zasuwał waląc konia batem i podskakując rytmicznie na ławeczce...
          • levi-levi Re: Głupota w Archiwum Państwowym w Lublinie 02.05.09, 16:46
            Wpisanie takiego postu w dniu flagi narodowej świadczy o tym, że jesteś osobnikiem wyjątkowo zdegenerowanym. Można mieć krytyczny stosunek do różnych spraw w Polsce, a nawet Polski jako takiej, ale opluwanie całego narodu właśnie dzisiaj dyskredytuje cię jako człowieka. Jesteś nie tylko bezwstydnym lizusem, ale i Judaszem.
            • Gość: Gall Anonim Re: Głupota w Archiwum Państwowym w Lublinie IP: 212.106.19.* 03.05.09, 10:38
              A możesz mi zacytować w którym miejscu rzekomo oplułem cały naród?
          • Gość: obserwator Re: Głupota w Archiwum Państwowym w Lublinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.09, 14:06
            Sprawa włodarzy w instytucjach państwowych jest dziś dyskusyjna. Post jest
            skrajnie tendencyjny i w jedną i drugą stronę - jedno jest prawdą - oceniajmy i
            bądźmy oceniani uczciwie. Dyrekcja Archiwum powinna być poddana ocenie jako
            kierownictwo instytucji ale też jako człowiek. W każdej plotce jest ziarnko
            prawdy, z firmy gdzie jest dobrze ludzie nie odchodzą.
            • Gość: kartoflanka Re: Głupota w Archiwum Państwowym w Lublinie IP: 212.106.20.* 04.05.09, 14:38
              Główną zasadą obsady stanowisk jest: bierny, mierny, ale wierny. Zasada stara i
              sprawdzona w dziejach różnych tyranii...
              • Gość: obserwator Re: Głupota w Archiwum Państwowym w Lublinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.09, 19:20
                nic dodać - przybywa nam prywatnych folwarków za państwowe - czytaj nasze -
                pieniądze. Zasada ryba psuje się od głowy pasuje jak ulał ;)
                • Gość: kartoflanka Re: Głupota w Archiwum Państwowym w Lublinie IP: 212.106.23.* 09.05.09, 21:31
                  ... "na próbę" w APL cofnięty został zakaz podłączania laptopów do prądu...
                  dobre i to na początek :-))) ufff!
                  • Gość: plebs Re: Głupota w Archiwum Państwowym w Lublinie IP: 188.33.63.* 13.06.09, 14:45
                    Nie "uśmiercajmy" tego tematu zbyt szybko :). W APL jest jeszcze sporo ciekawych
                    zjawisk do opisania...wystarczy tylko uważnie obserwować.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja