Marek W. utonął? Są już wyniki sekcji zwłok

21.04.09, 18:38
Nie bardzo rozumiem...Może mi ktoś wytłumaczy. W jednym z portali czytałam,iż
biegli twierdzą, że zwłoki nie były w wodzie miesiąc.To jak mam to rozumieć?
Serdeczne wyrazy współczucia dla rodziny.
    • tarantula2023 Marek W. utonął? Są już wyniki sekcji zwłok 22.04.09, 08:14
      Drogi przedmówco, to się nazywa formowanie opinii publicznej na potrzeby "dobra sprawy". Zostanie napisane to, co ma sprawić, by społeczeństwo mimo wszystko, w niesprawnym aparacie ścigania przestępców, prewencji, etc. czuło się bezpiecznie.
      Wyrazy współczucia dla rodziny, która jak znam życie - została z problemem sama.
      • charliefrown zbędne dorabianie drugiego dna 22.04.09, 08:35
        tarantula2023 napisała:

        > Drogi przedmówco, to się nazywa formowanie opinii publicznej na potrzeby "dobra
        > sprawy".

        następna spiskowa teoria dziejów. wstępna wersja, iż zwłoki pozostawały w wodzie krócej niż miesiąc została wywiedziona jedynie na podstawie oględzin zewnętrznych powłok ciała. Gdybyś nie był całkowitym dyletantem, wiedziałbyś że w pewnych środowiskach zachodzą procesy utrwalające/opóźniające rozkład komórek i tkanek.
        • tarantula2023 Re: zbędne dorabianie drugiego dna 22.04.09, 09:08
          E nie.. nie teoria tylko fakt. Artykuły są niespójne, a ten o sekcji zwłok już w ogóle nie podaje żadnych konkretów. I tak jak prokuratura sobie zaledwie przypuszcza, że nie mogło być udziału osób trzecich, tak ja sobie zaledwie przypuszczam, że było inaczej. Proste :)
          • Gość: Natan Re: zbędne dorabianie drugiego dna IP: *.enterpol.pl 22.04.09, 16:24
            no przeciez nie lezal w jakis stawie termalnym, tylko w stawie w
            ktorym temperatura wody byla dosyc niska, wiec i proces rozkladu byl
            wolniejszy.
            ...
            chyba ze wciaz wiezysz w to, ze jego cialo znaleziono zakopane
            niedaleko Ul. Pagi bez organow wewnetrznych.
    • Gość: dora Marek W. utonął? Są już wyniki sekcji zwłok IP: *.hetnet.lublin.pl 22.04.09, 20:06
      Z serca kondolencje Rodzicom:-(
    • Gość: ~~ Re: Marek W. utonął? Są już wyniki sekcji zwłok IP: *.enterpol.pl 22.04.09, 22:12
      teraz usłyszysz przeczytasz mnóstwo wersji na ten temat bo każdy
      mający nawet słabe pojęcie o tym pisze co popadnie bo to sensacyjny
      temat. A prawdę poznamy wszyscy jak biegli w spokoju przeprowadzą
      wszystkie badania, a policja i prokuratura przeprowadzi śledztwo. Na
      już nikt niczego pewnego nie powie bo musiałby byc jasnowidzem by
      teraz to wiedziec.
      A tak wogóle to wyrazy współczucia dla rodziny. Widząc na mieście
      plakaty ze zdjęciem Marka miałam nadzieję że się odnajdzie żywy.
      Pokój jego duszy
      • Gość: pbd2 Re: Marek W. utonął? Są już wyniki sekcji zwłok IP: *.vlan246.dengo.lubman.net.pl 23.04.09, 10:58
        Też miałem nadzieję, że przeżył i nic mu nie jest. Chociaż z drugiej strony
        wiem, jak wygląda ulica Pagi i mimo wszystko ogarniał mnie niepokój, bo
        zapuszczanie się w te pustki samemu po nocy chyba nie jest najlepszym pomysłem.
        Zarośla, wąwóz, ciemno, daleko od domów i ludzi.
        Legenda miejska o zwłokach znalezionych bez nerek i rogówek żyje już własnym
        życiem i podstawia się pod nią kolejnych zaginionych (!), nie tylko w Lublinie,
        pojawia się w tej historii jakiś lekarz z Puław, który jakoby wynajmuje zbirów
        do porywania potencjalnych dawców, najlepiej młodych. A wiadomo, że młodych
        najwięcej kręci się w okolicach dzielnicy uniwersyteckiej.
        Jeśli w całym zdarzeniu jednak brały udział osoby trzecie, to ten student jest
        raczej ofiarą braku komunikacji nocnej z prawdziwego zdarzenia w naszym mieście.
        Gdyby istniała, ludzie nie musieliby chodzić po chaszczach po nocy...
    • Gość: lubelak Topienie Marzanny IP: 83.238.139.* 23.04.09, 17:22
      Jakieś 10 lat temu o tej samej porze roku (około 20 marca) miał miejsce podobny
      wypadek. Policjanci być może go nie pamiętają gdyż zbyt szybko odchodzą na
      emeryturę.
      Alejami Kraśnickimi w okolicy jednostki wojskowej, późną nocą około 20 marca
      maszerował do domu młody mężczyzna. Był pod lekkim wpływem alkoholu. Nagle obok
      niego zatrzymał się duży biały samochód dostawczy. Z auta wyskoczyło dwóch
      osiłków. Chwycili mężczyznę pod pachy, wrzucili na pakę auta i zatrzasnęli
      drzwi. Nasz bohater był tak zdezorientowany, że nie protestował, nie usiłował
      się bronić ani wzywać pomocy.
      Po pewnym czasie auto zatrzymało się na zaporze Zalewu Zemborzyckiego tuż przy
      śluzie. Oprawcy chwycili mężczyznę, rozbujali, przez barierkę wrzucili do zalewu
      i odjechali.
      Mężczyzna był na tyle sprawny, że podpłynął w miejsce gdzie brzeg jest spadzisty
      i wydostał się z wody. Po pewnym czasie zawiadomił policję.
      Sprawa była tak absurdalna, że lubelska prasa ochrzciła ją mianem "topienia
      Marzanny".
      Być może bezkarni oprawcy próbują kontynuować ta tradycję?
      • dociek Re: Topienie Marzanny 23.04.09, 17:56
        Będziecie się dalej ekscytować ludzką tragedią? Taka forumowa
        nekrofilia, co?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja