"Polityka" bawi się w turniej miast. Lublin szó...

23.04.09, 07:21
Niech spieprza! Ale często mamy taką "zadnią" opinię w ogólnym
widzeniu z Warszawki. Ponieważ tzw. Warszawka to zasadniczo skupisko
ludności napływowej z miasteczek i wsi, można uznawać podobne opinie
za przejaw rzekomo stołecznej megalomanii.
    • cityarch "Polityka" bawi się w turniej miast. Lublin szó... 23.04.09, 08:08
      Przedziwny tekst znudzonego pana z pretensjami do znawstwa miast-a
      może pora odwrócić kota ogonem i zapytać redakcję POLITYKI, co jest
      powodem tego, że z poważnej publicystki przepotwarza to pismo w
      tygodnik ilustrowany dla niedouczonych, czego obawia sie redakcja
      udostępniając pismo Kubie Wojewódzkiemu...obok Passenta czy
      Stomy...czy Groński czuje się tam jeszcze dobrze, a może czuć sie
      tak musi - czy redakcja obawia się rynku = mas pracujących miast i
      wsi...to nie jest debata intelektualisty, jakim niewątpliwie chce
      być Sarzyński Piotr - to śmieszny plebiscycik jednego autora, który
      nie pojmuje,że w walce o tytuł Stolicy Kultury nie ma wygranych i
      przegranych...Lublinie walcz nadal o tytuł Stolicy Kultury,
      inwestowanie w kulturę ma wielki sens.
      • Gość: J-k Re: "Polityka" bawi się w turniej miast. Lublin s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.09, 09:08
        To dobrze, że ocenili nas surowo. Nie ma nic gorszego niż niezasłużone pochwały.
        Do zrobienia jest ciągle dużo, a czasu mało. Może najwyższy czas zdecydować się
        na współpracę (i opracować spójną ideę) z miastem kandydatem w Hiszpanii. Od
        dawna wiadomo, że element współpracy jest niezwykle pozytywnie oceniany w
        strukturach europejskich. A Polityka to ciągle najciekawszy tygodnik opinii w
        Polsce.
        • Gość: folkatka Re: "Polityka" bawi się w turniej miast. Lublin s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.09, 10:05
          Kolejne spotkanie z cyklu Enter2016 już dziś! zapraszam! Mnie dziś
          wyjątkowo nie będzie, do zobaczenia innym razem!
          kultura.lublin.eu/wiadomosci,1,3315,Spotkanie_Enter_2016.html?locale=pl_PL
    • Gość: odciek I Lublin i Warszawa to wiejskie miasta IP: *.nplay.net.pl 23.04.09, 10:07
      I Lublin i Warszawa to wiejskie miasta.
      I takie pozostana. A szczególnie Lublin pod rzadami Wasilewskiego z
      PO. Na nic niestety nie mozemy liczyć. Tylko stagnacja i zastój i
      polityczne rozróby w artystycznym wykonaniu niejakiego Palikota z PO.
      • Gość: pbd2 Re: I Lublin i Warszawa to wiejskie miasta IP: *.vlan246.dengo.lubman.net.pl 23.04.09, 10:46
        Nasza Starówka gorsza od Torunia, Poznania, Wrocławia i Gdańska? Jeśli chodzi o
        Toruń, to trzeba przyznać, że istotnie, mają stare miasto tak jak i my
        oryginalne, niezniszczone, do tego zachowane mury miejskie od strony Wisły, masa
        zabytków i przede wszystkim dużo bardziej zaawansowane remonty. Perełka.
        Wrocław? Odrestaurowany po wojnie obszar staromiejski, wiele budynków nie
        zostało odtworzonych (daleko tej rekonstrukcji do wierności odtworzenia zespołu
        staromiejskiego w Warszawie), powstawiano w środek bloki, nawet na Rynku
        zbudowano rzeczy niepasujące do klimatu. Substancji oryginalnej, w istocie
        bardzo cennej, może ze 20 procent. Gdańsk: dużo wierniejsza rekonstrukcja, niż
        we Wrocku, ale tez tylko rekonstrukcja, chociaż robi wrażenie. Niestety, przez
        lata straszyły spore puste place, jak u nas na Podzamczu, teraz się tam buduje
        nowe domu "w stylu". Te zabytki, które przetrwały, są naprawdę piękne i cenne,
        ale i tutaj mamy może ze 30 procent oryginalnej substancji. Poznań - trudno mi
        powiedzieć cokolwiek, bo nigdy tam nie byłem, ale z tego co wiem, to też w dużej
        części rekonstrukcja. Oczywiście, stan budynków, rodzaj elementu ludzkiego
        (nigdzie na starym mieście nie osiedlono tylu meneli!), zagospodarowanie
        bocznych ulic, wreszcie wielkość obszarów staromiejskich w tych miastach to
        rzeczy nieporównywalne z naszym starym miastem, ale jeśli chodzi o
        autentyczność, wartość zabytkową i swoisty kształt urbanistyczny (nietypowe dla
        dzielnic staromiejskich,łukowate ulice), to raczej wygrywamy z tymi miastami,
        niż przegrywamy. Szkoda tylko "dolnego tarasu" naszej starówki, czyli Podzamcza,
        bezpowrotnie straconego w 1943...
        Zresztą i nasze śródmieście z dziesiatkami budynków secesyjnych, eklektycznytch
        i modrnistycznych nawet nie draśniętych wojną to skarb przy "szczerbatych"
        resztkach autentycznej zabudowy we Wrocławiu na przykład. Ale wiadomo: Lublin to
        Polska B, Azja, zespół ruin zamieszkanych przez stado pijaków, jak to na
        Wschodzie, dawny "gubiernialnyj gorodok" Imperium Rosyjskiego, absolutnie nie ma
        szans na zostanie stolicą kultury, jego start jest nieuprawnionym wyzwaniem,
        bezczelnie rzuconym prastarym, cywilizowanym polskim miastom, takim jak Thorn,
        Posen, Danzig i Breslau, i warszawska prasa musi o tym napisać (bo Warszawa to
        co prawda też był kiedyś "gubiernialnyj gorodok", ale po koniec XIX wieku jednak
        trzecie co do wielkości miasto Rosji), żeby broń Boże te dzilkusy nie wygrały,
        bo będzie wstyd na całą Europę! I taki niestety czarny PR pojawia się niemal
        zawsze, gdy media centralne w ogóle zainteresują się Lublinem...
        • Gość: folkatka Re: I Lublin i Warszawa to wiejskie miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.09, 11:04
          Jeśli chodzi o
          Toruń, to trzeba przyznać, że istotnie, mają stare miasto tak jak i
          my oryginalne, niezniszczone, do tego zachowane mury miejskie od
          strony Wisły, masa zabytków i przede wszystkim dużo bardziej
          zaawansowane remonty. Perełka.
          ===============
          W Toruniu tak samo jak w Lublinie mozna zobaczyć zrujnowane
          kamienice i to w samym centrum. Ładnie odrestaurowane są może
          kamienice przy rynku staromiejskim, moze przy deptaku, ale wystarczy
          odejść kilka metrów w bok od głównej arterii, zeby zobaczyć obrazy
          takie same jak zniszczony dom u nas na Archidiakońskiej. Dotyczy się
          to prezede wszystkim Nowego Miasta, które jest w stanie opłakanym.
          Złodziejaszki, lafiryndy i pozostały element ten sam.
          =====================
          jego start jest nieuprawnionym wyzwaniem,
          > bezczelnie rzuconym prastarym, cywilizowanym polskim miastom,
          takim jak Thorn,
          > Posen, Danzig i Breslau, i warszawska prasa musi o tym napisać
          ==================
          BRAWO!!! Szkoda tylko ze tak wielu spośród mieszkańców naszego
          miasta ma wciąż mentalność carskich rabów ochoczo powtarzajacych
          bzdury rodem iz gubiernialnogo goroda Warszawy.

          • Gość: bosman no cóż folkatko..... IP: *.centertel.pl 23.04.09, 11:10
            chłop ze wsi wyjdzie, wieś z chłopa nigdy. A spójrz na przekrój naszego miasta:
            75% to ludność napływowa, głównie z wiochy więc i mentalność z wiochy. Rdzennych
            mieszkańców mało, bardzo mało. Do tego klerykalne zamiłowania - wszak proboszcz
            to proboszcz! I takie są efekty jakie są. Pozdrawiam.
            • Gość: człowiek Re: no cóż folkatko..... IP: *.lublin.mm.pl 25.04.09, 23:36
              W Lublinie tak samo jest ludność napływowa ze wsi, jak w Gdańsku, czy innych
              miastach. Myslisz że tam masz tak wielu rdzennych mieszkańców? Niestety nie.
              • Gość: red. Re:Sarzyński jest z torunia,więc co się dziwicie?? IP: *.chello.pl 26.04.09, 07:47
                Facio dokonał oceny biorąc pod uwagę kryteria podnoszące walory tego
                miasta.W toruniu nie ma żadnego znaczącego festiwalu,żadnej
                znaczącej imprezy kulturalnej w skali kraju.Organizacją pseudu
                festiwali zajmują się lokalni "artyści", które mają znikomą
                oglądalność.Ich poziom jest równy imprezie osiedlowej,a ileż to razy
                można uczesniczyć w takich "wydarzeniach kulturalnych" gdzie
                przebierańcy za byki gonią się wokół pomnika Kopernika??
                Facio po prostu chciał dowartościować swoją mieścinę i jej chore na
                sukces elyty.Za wszelką cenę stara się ,zaklinając rzeczywistość
                udowodnić ,że jest tam coś więcej z czego słynie czyli radyjem o.
                Rydzyka i setkami sbeków na uniwersytecie.
                • levi-levi Re:Sarzyński jest z torunia,więc co się dziwicie? 26.04.09, 11:25
                  Toruń ma bardzo dobry uniwersytet, a Lublin...
                  • Gość: red. Re:Sarzyński jest z torunia,więc co się dziwicie? IP: *.chello.pl 26.04.09, 15:49
                    lustronauki.wordpress.com/2008/09/28/lustracja-torunskiego-osrodka-akademickiego/

                    Toruń ma dobrych sbeków i TW na jedynym w tym mieście
                    humanistycznym uniwersytecie ale czy to powód do dumy?
                    Lublin ma wiele wyższych uczelni więc z czym do ludu człowieku???
                    • levi-levi Re:Sarzyński jest z torunia,więc co się dziwicie? 26.04.09, 16:08
                      Lepiej jest mieć jeden dobry uniwersytet niż pięć lubelskich.
                      • Gość: red. Re:Sarzyński jest z torunia,więc co się dziwicie? IP: *.chello.pl 26.04.09, 20:06
                        Kto twierdzi,że w rydzykowie jest dobry uniwersytet,jego władze i
                        torunianie???
                        No chyba ,że dobry ze względu na najliczniejszą grupę profesorów
                        kapusi nie mających nawet odwagi przyznać się do swojej podłości.
                        Czy tacy ludzie-dna moralne powinni mieć kontakt z młodzieżą??
                        UMK to jeden z największych pasożytów w kraju o dotacje dla którego
                        parlamentatzyści z tego miasta skamlą i liżą posadzi w
                        ministerstwach.
                        Wypuszczają zbędnych i sfrustrowanych humanistów nie mogących
                        znależć pracy w zawodzie.
                        Pytanie po co takie coś utrzymywać za nasze podatki???
                        • Gość: red. Re:Lublin wzorem dla rydzykowa IP: *.chello.pl 02.05.09, 19:59
                          miasta.gazeta.pl/torun/1,35576,6550474,Banknoty_na_UMK_dla_wybranych.html
                  • Gość: red. Re:Sarzyński jest z torunia,więc co się dziwicie? IP: *.chello.pl 05.05.09, 13:38
                    miasta.gazeta.pl/torun/1,35576,6570180,Plagiat_na_UMK__Doktorantka_oskarza_profesora.html
                    Plagiatorów tez ma dobrych i to na samej górze???


                    levi-levi napisał:

                    > Toruń ma bardzo dobry uniwersytet, a Lublin...

            • tajnos.agentos Re: no cóż folkatko..... 26.04.09, 08:53
              Przed II Wojną Światową Lublin miał niewiele ponad 100 000
              mieszkańców. Tuż po - niecałe 60 000 (wojna, ludobójstwo, migracje),
              dziś ma niecałe 400 000 i jego struktura ludnościowa (przewaga
              ludności napływowej ze wsi) wygląda dokładnie tak, jak 90%
              pozostałych polskich miast. To jest historia odbudowy, tworzenia
              przemysłu i przyspieszonej urbanizacji kraju po wojnie. Co do meneli
              natomiast - fakt, że Stare Miasto od lat ma nienajlepszą, choć dziś
              już w sporym stopniu niezasłużoną opinię (ciekawe, kto tu dziś
              lobbuje?). "Mętów" nie brakuje w większości innych dzielnic - nie
              licząc ogrodzonych i monitorowanych osiedli dla nowobogackich.
              Jakieś propozycje? Wysiedlenie? Na jakiej podstawie, jakie kryteria -
              dochody w przeliczeniu na głowę rodziny, monitoring spożycia,
              przymusowe wszywki, opinia z parafii i opieki społecznej? Inne
              propozycje?:P
              • levi-levi Re: no cóż folkatko..... 26.04.09, 11:30
                Twoim zdaniem 100 000 miastowych roboli jest kulturalniejszych niż 100 000 wiejskich roboli? Moim zdaniem, cham jest po prostu chamem i nie ma znaczenia, czy przez całe życie wkręca śrubki w fabryce czy sieje przenicę i doi krowy.
                • tajnos.agentos Re: no cóż folkatko..... 26.04.09, 11:46
                  Nie zrozumiałeś. Polskie miasta w przytłaczającej większości
                  zamieszkane są głównie przez ludność napływową w pierwszym lub
                  drugim pokoleniu; a cham, rzeczywiście, zawsze będzie chamem - bez
                  względu na pochodzenie, wykształcenie, wykonywaną pracę, miejsce
                  zamieszkania...
                  • levi-levi Re: no cóż folkatko..... 26.04.09, 12:47
                    To prawda, tylko ty nie piszesz tego bez celu. Wręcz przeciwnie, piszesz to w pewnym celu i chcesz przez to coś wyjaśnić. Tylko że przed wojną na wsiach i w małych miasteczkach ludzie nie zamykali domów, kiedy gdzieś wychodzili, bo nie było złodziejstwa. A w dużych miastach było.
                    • empi Re: no cóż folkatko..... 26.04.09, 13:14
                      Levi, na noc zaś psy spuszczali :). W dzień byli porządni bo sąsiad
                      mógł zobaczyć. :)
                      pzdr.
                      • levi-levi Re: no cóż folkatko..... 26.04.09, 13:36
                        I jeszcze ludzie byli pracowici, wspólnie śpiewali, gdy szli do pracy w polu. Niestety po wojnie za dużo miastowych się poprzeprowadzało na wieś i nastąpił upadek dobrych obyczajów.
                        • empi Re: no cóż folkatko..... 26.04.09, 13:38
                          Levi, czyli w obie strony odbywała się emigracja osobników
                          mniejwartościowych? Tak więc, całe wiejskie zło to z miasta a
                          miejskie zło pochodzi ze wsi. :)
                          pzdr.
                          • levi-levi Re: no cóż folkatko..... 26.04.09, 13:47
                            No i problem został rozwiązany. Dobrze, że tym razem komuniści okazali się niewinni.
                            • tajnos.agentos Re: no cóż folkatko..... 26.04.09, 14:20
                              Śpiewali i robili wycinanki, bo w telewizji nie było
                              jeszcze "Plebanii", ani nawet "M-jak Miłość", a drzwi często nie
                              zamykają nawet dziś, bo jakby co, to i tak wiadomo kto, bo wszyscy
                              się znają. Sam częściej przebywam na wsi, jak w dusznym,
                              śmierdzącym, pełnym obłudy i agresji mieście - to wiem.:)
                              • Gość: red. Re:Toruń będzie ESK ,a nast. premierem torunianin IP: *.chello.pl 28.04.09, 10:43
                                miasta.gazeta.pl/torun/1,35576,6547196,Lewica_byla_przeciw_absolutorium_dla_marszalka.html

                                Ten sam Całbecki który jak urzędas miasta Toruń wyskoczył z
                                propozycja ESK dla swojego miasta ,obecnie jako marszałek krytykuje
                                premiera Tuska za opieszałość. Jest zatem szansa ,że jako człowiek
                                PO i Rydzyka będzie jego następcą zyskując szeroki aplauz POlaków.
                                Wówczas nie ma najmniejszych wątpliwości ,że Toruń nie tylko będzie
                                stolicą kultury ale i POlski.
                • Gość: red. Re: no cóż folkatko....."pszenica" IP: *.chello.pl 12.05.09, 15:39
                  levi,nie nauczyli tego ciebie w rydzykowie jak pisze się słowo
                  pszenica??

                  levi-levi napisał:

                  > Twoim zdaniem 100 000 miastowych roboli jest kulturalniejszych niż
                  100 000 wiej
                  > skich roboli? Moim zdaniem, cham jest po prostu chamem i nie ma
                  znaczenia, czy
                  > przez całe życie wkręca śrubki w fabryce czy sieje przenicę i doi
                  krowy.
                  • Gość: red. Re:Toruń to miasto szowinistów.Nie może być ESK IP: *.chello.pl 26.05.09, 21:55
                    miasta.gazeta.pl/torun/1,35576,6651393,Pijany_dzialacz_Elany_pobil_sasiada_Nigeryjczyka.html
                    • Gość: red. Re:Toruń to miasto szowinistów.Nie może być ESK IP: *.chello.pl 29.05.09, 12:46
                      "Demokracja po toruńsku, czyli bez Bydgoszczy
                      sf2009-05-29, ostatnia aktualizacja 2009-05-29 11:59

                      Debata z udziałem opozycjonistów będzie głównym punktem wojewódzkich
                      obchodów 20. rocznicy wyborów 1989 r. Tyle że organizujący ją Urząd
                      Marszałkowski zaprosił jedynie toruńskich działaczy. - To skandal -
                      grzmi radny sejmiku Jan Szopiński.

                      Fot. Arkadiusz Wojtasiewicz / AG
                      Jan RulewskiTematem debaty ma być demokracja. Jak czytamy w
                      zapowiedzi, działacze opozycyjni sprzed 20 lat, politycy i
                      politolodzy mają dyskutować o wpływie czerwcowych wyborów na dalsze
                      dzieje Polski i jej współczesny kształt. Lista zaproszonych jest
                      długa. Znajdziemy na niej m.in. Jana Wyrowińskiego, Antoniego
                      Mężydłę, Alicję Grześkowiak, Michała Wojtczaka. Nazwisk bydgoskich
                      opozycjonistów ze znanym w całym kraju Janem Rulewskim na czele brak.

                      - To fałszowanie historii. Na tę debatę powinni zostać zaproszeni
                      działacze z Bydgoszczy, ale także Włocławka i innych miast w
                      regionie. Chyba że chodzi o czyjś interes polityczny - oburza się
                      Szopiński.





                      Skąd taki dobór gości? - Lista była konsultowana z działaczami
                      Solidarności, zarówno bydgoskimi, jak i toruńskimi. I nie budziła
                      zastrzeżeń. Widocznie nie zgłoszono nikogo z Bydgoszczy - tłumaczy
                      Beata Krzemińska, rzecznik Urzędu Marszałkowskiego. - Ale będziemy
                      starali się uzupełnić ten skład. Jest jeszcze czas, więc może się
                      uda - dodaje.

                      - Nie chce mi się wierzyć, by nikt z Bydgoszczy nie chciał wziąć
                      udziału w tej debacie - komentuje Rulewski. - Mnie, owszem,
                      zaproszono, ale za późno. Przed tygodniem dostałem telefon, a już
                      półtora miesiąca temu dostałem zaproszenie do Lipska. To
                      beznadziejne przygotowanie. Trzeba było wcześniej o tym pomyśleć, a
                      nie tak na ostatnią chwilę."


                      Gdzie jest ten redaCHtor z "Polityki"??


Inne wątki na temat:
Pełna wersja