Dodaj do ulubionych

Sejmik - kupowanie przychylności

IP: *.lubelskie.pl / 212.182.119.* 04.12.03, 07:26
Myślę,że należy trochę bardziej badać sprawę jak się coś pisze bo inaczej to
jest farsa.to jest właśnie farsa.Jeżeli ktoś komuś pomaga w tak trudnej
sytuacji/pożar domu/ to dla mnie jest to godne pochwały a nie nagany - takie
teksty są nie moralne
Obserwuj wątek
    • Gość: stacho Re: Sejmik - kupowanie przychylności IP: *.enterpol.pl / 213.17.178.* 04.12.03, 07:39
      dla ciebie jest to normalne ze pomaga się kolesiom kiedy trzeba poparcia, a 15
      tys dla domów dziecka to byłaby dopiero pomoc. Dom powinna miec ubezpieczony
      jak każdy obywatel a nie sięgaać po społeczne pieniądze.I to w jaki
      sposób.Trudno będzie udowodnić że to przestępstwo bo nasi politykirzy już
      wiedzą jak się zabezieczyć, szczególnie ci z sld. Naprawdę potrzebującym nie
      pomaga się bo cóż oni mogą, nie poprą w głosowaniu, nie załatwią prywaty...
      Na wsiach dzieci nie maja na drugie śniadanie,ale co tam ważniejsi są
      kolesie... Niech ich wszystkich szlak trafi
    • kwintesencja Re: Sejmik - kupowanie przychylności 04.12.03, 07:47
      Jak to juz wisia napisala na tym forum:

      15.000 zl przekazane na Czerwony Krzyz to darowizna... Od
      darowizny przysluguje ulga podatkowa, ktora Urzad Marszalkowski
      musi sobie odliczyc... Pani Grabczan nie zaplacila podatku...

      A 15.000 zl przekazane pani radnej bezposrednio z kasy urzedu -
      to - pomijajac naruszenie przepisow (przepisow zawartych w dwoch
      ustawach: o finansach publicznych i o zakladowym funduszu
      swiadczen socjalnych...!!!) to przychod pani radnej... Czy pani
      radna zaplacila podatek od kwoty 15.000 zl...?????

      Co z dyscyplina budzetowa w Urzedzie Marszalkowskim??????

      Niemoralnie to jest pisac z adresu Urzedu Marszalkowskiego w godzinach pracy,
      biorac w obrone naruszajace prawo decyzje zarzadu wojewodztwa. Powinna sie tym
      zajac komisja dyscypliny finansowej i Urzad Kontroli Skarbowej.
    • Gość: demagog Re: Sejmik - kupowanie przychylności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.03, 08:26
      komer Ty się nie kompromituj tak rozumując można wszystko udowodnić pomoc
      jest potrzebna ale dla osob potrzebujacych i przez odpowiednie procedury.
      SEJMIK nigdy nie przyznal zapomogi,ta jednak to oczywisty przekret i oczywisty
      zakup poparcia.,
      <a komer Ty jesteś też nomenklaturowiec idlatego tłumaczysz przekręty kolesiów>
    • Gość: Fikus "Rzeczpospolita": Działacze SLD kłamią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.03, 08:36

      "Rzeczpospolita": Działacze SLD kłamią



      "Rzeczpospolita": Działacze SLD kłamią na temat rzeczywistej roli Macieja
      Skórki w sprawie ustawy o grach losowych - twierdzi dziennik.


      Szef klubu SLD Jerzy Jaskiernia twierdzi, że Maciej Skórka, były właściciel
      tysięcy automatów, nie był jego społecznym asystentem i nie doradzał mu w
      sprawie ustawy. Tymczasem "Rzeczpospolita" dysponuje listem dyrektora klubu
      SLD, z którego wynika, że Skórka był konsultantem Sojuszu w sprawie ustawy o
      grach losowych.

      "Pan Maciej Skórka był konsultantem Klubu Parlamentarnego SLD w związku z
      potrzebą zaopiniowania uwag, zgłaszanych do przewodniczącego Klubu
      Parlamentarnego SLD (...) w sprawie poselskiego i rządowego projektów ustaw o
      grach losowych" - napisał dyrektor Jerzy Paprota w liście do gazety 15
      kwietnia tego roku.

      Maciej Skórka to domniemany doradca Jaskierni, który miał go poznać z
      Holendrem Arno Van Dorstem, który rzekomo wręczył łapówkę za korzystne zmiany
      w ustawie.

      W wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" Jaskiernia zapewniał, że nie wiedział, czy
      Skórka jest właścicielem automatów. "To mój znajomy, łączą nas zainteresowania
      piłką nożną" - powiedział szef klubu SLD, dodając, że ze Skórką nawet nie
      rozmawiał na temat ustawy

      "Gazeta Wyborcza": Trwa codzienny festiwal konferencji prasowych o grach
      losowych - komentuje "Gazeta Wyborcza". To SLD pierwszy zgłosił poprawkę o
      obniżeniu podatku od automatów - mówi Platforma. Nieprawda, to Platforma -
      broni się SLD.

      Całe zamieszanie odwraca uwagę opinii publicznej od rzeczy o wiele
      ważniejszej. "GW" ujawniła, że asystentem społecznym szefa klubu SLD Jerzego
      Jaskierni był od 2001 r. Maciej Skórka. Miał nieograniczony dostęp do Sejmu.
      Był prezesem i właścicielem Nowapolu, firmy zajmującej się automatami do gry.
      Spółkę Nowapol wymienił w swoich zeznaniach już w 2000 r. skruszony
      gangster "Masa". Według niego, opłacała się i gangowi pruszkowskiemu, i
      politykom SLD. Włos się jeży na głowie - przyznaje gazeta.

      Zauważa ona, że w tej sprawie posłowie SLD unikają jak ognia wszelkich
      komentarzy. Postępowania Jaskierni nie oceniają, nawet go nie tłumaczą.
      Dlaczego? Nie chcą źle mówić o koledze w imię fałszywej solidarności? Czy może
      znają o wiele gorszą prawdę o tej sprawie? - pyta "Gazeta Wyborcza".

    • Gość: J. K. Jaskiernia (SLD) i prokurator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.03, 08:42
      Jaskiernia i prokurator


      krzy 03-12-2003, ostatnia aktualizacja 03-12-2003 22:08


      czytaj dalej »
      r e k l a m a



      W czwartek w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie zostanie przesłuchany Jerzy
      Jaskiernia, szef klubu parlamentarnego SLD. Będzie świadkiem w sprawie
      dotyczącej przyjęcia łapówki podczas powstawania ustawy o grach losowych.
      Sprawę prowadzi prokuratura w Gdańsku. - Wielu świadków w tej sprawie mieszka
      w Warszawie bądź pod stolicą i ze względu na ekonomikę procesową
      zdecydowaliśmy się na przesłuchania w stolicy - mówi Józef Fedosiuk, szef
      Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

      Jego prokuratura prowadzi dwa śledztwa wokół biznesu automatów do gier. W obu
      przewijają się gangsterzy związani z "Pruszkowem" oraz Nowapol, dawna spółka
      Macieja Skórki, asystenta społecznego posła Jaskierni. Śledztwo w sprawie
      łapówki wszczęto po doniesieniu posła Zbigniewa Nowaka (dawniej Samoobrona).
    • Gość: Julia Działacze SLD kłamią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.03, 08:47
      Kto się boi przyznać do konsultanta

      Działacze SLD kłamią na temat rzeczywistej roli Macieja Skórki w sprawie
      ustawy o grach losowych - twierdzi "Rzeczpospolita".

      Szef klubu SLD Jerzy Jaskiernia twierdzi, że Maciej Skórka, były właściciel
      tysięcy automatów, nie był jego społecznym asystentem i nie doradzał mu w
      sprawie ustawy. Tymczasem "Rzeczpospolita" dysponuje listem dyrektora klubu
      SLD, z którego wynika, że Skórka był konsultantem Sojuszu w sprawie ustawy o
      grach losowych.

      "Pan Maciej Skórka był konsultantem Klubu Parlamentarnego SLD w związku z
      potrzebą zaopiniowania uwag, zgłaszanych do przewodniczącego Klubu
      Parlamentarnego SLD (...) w sprawie poselskiego i rządowego projektów ustaw o
      grach losowych" - napisał dyrektor Jerzy Paprota w liście do gazety 15.
      kwietnia tego roku.

      Maciej Skórka to domniemany doradca Jaskierni, który miał go poznać z
      Holendrem Arno Van Dorstem, który rzekomo wręczył łapówkę za korzystne zmiany
      w ustawie.

      W wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" Jaskiernia zapewniał, że nie wiedział, czy
      Skórka jest właścicielem automatów. "To mój znajomy, łączą nas zainteresowania
      piłką nożną" - powiedział szef klubu SLD, dodając, że ze Skórką nawet nie
      rozmawiał na temat ustawy.(IAR)
    • Gość: Figura SLD PANICZNIE BOI SIĘ UTRATY WŁADZY I ROZLICZEŃ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.03, 09:24
      Sondaż: Skończyć z tym parlamentem

      "Fakt": Aż 71 proc. Polaków chce rozwiązania Sejmu - wynika z sondażu gazety.
      Nie chcemy, by skompromitowany aferami parlament dotrwał do końca kadencji -
      komentuje redakcja.

      Zdaniem gazety, choć wynik owego sondażu jest dla posłów druzgocący, większość
      z nich kurczowo trzyma się mandatów. I będzie to robić jeszcze przez dwa lata.
      Powód jest prosty: gdyby wybory były teraz, SLD straciłby władzę i co najmniej
      88 posłów. Tylu obecnych posłów Sojuszu trafiłoby na bruk, bez władzy,
      immunitetów i uposażeń. Rząd SLD-UP dokonałby żywota, a politycy zamieszani w
      afery mogliby trafić za kratki - ocenia "Fakt".

      Z sondażu gazety wynika ponadto, że w nowym Sejmie zyskają natomiast: PO - 52
      mandaty, Samoobrona - 36 mandatów, LPR - 28 mandatów, PiS - 14 mandatów i PSL -
      9 mandatów. Telefoniczny sondaż na zlecenie "Faktu" przeprowadziła firma AS
      Kontakt - informuje gazeta
    • Gość: ASTER Wojna Sojuszu SLD z pamięcią i Polską IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.03, 11:51
      Wojna Sojuszu z pamięcią


      Instytut Pamięci Narodowej jest jedną z najlepiej działających instytucji
      publicznych powołanych w Polsce po upadku komunizmu. Kolejne białe plamy
      historii najnowszej krok po kroku są odkrywane dzięki sprawnej i
      profesjonalnej pracy historyków i prokuratorów IPN.

      Badanie prawdy historycznej, i tej pięknej, i tej bolesnej, w państwie
      wychodzącym z totalitaryzmu jest szczególnie ważne dla budowania narodowej
      świadomości. Podważać sens działania takiej instytucji jak IPN, to tak jak
      podważać sens nauki historii w szkołach i tłumaczyć, że ważniejsze od niej są
      lekcje wychowania fizycznego i prac ręcznych.

      Parlamentarzyści Sojuszu Lewicy Demokratycznej po raz kolejny próbują
      doprowadzić do ograniczenia działalności IPN. Kolejny raz używają podobnej
      metody - radykalnego zmniejszenia budżetu Instytutu. Politycy SLD tłumaczą, że
      pieniądze przeznaczone dziś na badania i śledztwa historyczne bardziej
      potrzebne są na rozwój służby zdrowia i kultury fizycznej. To groteskowy
      argument.

      SLD najpierw doprowadził do totalnego bałaganu w służbie zdrowia. Jego
      działacze odpowiadają za wielomilionowe straty w różnych dziedzinach
      gospodarki. Wielu z nich jest podejrzanych w najróżniejszych aferach
      korupcyjnych, przynoszących ogromne straty budżetowi państwa. Teraz politycy
      tej samej partii próbują szukać oszczędności i ratować służbę zdrowia
      stosunkowo niewielkimi przecież pieniędzmi z budżetu jednej z najważniejszych
      i najbardziej pożytecznych instytucji kultury narodowej.

      Można zrozumieć, że kultura fizyczna jest bliższa sercu polityków SLD niż
      kultura narodowa. Ale wielu liderów Sojuszu od lat próbuje zmienić wizerunek
      swej partii jako ugrupowania postkomunistycznego. Takie akcje jak zamach na
      Instytut Pamięci Narodowej bardzo dobrze przypominają, że korzenie SLD i wielu
      jej polityków tkwią w komunistycznym reżimie.


    • Gość: Luna Afera hazardowa: Jaskiernia przesłuchiwany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.03, 12:57
      Afera hazardowa: Jaskiernia przesłuchiwany



      Przewodniczący Klubu Parlamentarnego SLD Jerzy Jaskiernia jest przesłuchiwany
      w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie jako świadek w śledztwie dotyczącym
      nieprawidłowości podczas powstawania ustawy o grach losowych.


      R E K L A M A czytaj dalej









      fot. TVN24

      Według doniesienia niezrzeszonego posła Zbigniewa Nowaka, dawniej z
      Samoobrony, Jerzy Jaskiernia miał wziąć 10 milionów dolarów łapówki za
      wprowadzenie do ustawy zapisów korzystnych dla właścicieli automatów do gier,
      tak zwanych jednorękich bandytów.

      Od 10:00 Jaskiernię przesłuchują gdańscy prokuratorzy, którzy w tym celu
      przyjechali do Warszawy. Przed wejściem na przesłuchanie Jerzy Jaskiernia
      powiedział, że ma nadzieję, iż jego zeznania pozwolą wyjaśnić kto wysunął
      absurdalną sugestię, że przyjął on 10 milionów dolarów łapówki za zmiany w
      ustawie o grach losowych. Jaskiernia jeszcze raz zapewnił, że nie ma nic
      wspólnego z tą sprawą.

      Gdańska prokuratura od sierpnia prowadzi dwa śledztwa dotyczące automatów do
      gier i ustawy o grach losowych.

    • Gość: Tomek Re: Sejmik - kupowanie przychylności IP: *.it / *.it-net.pl 05.12.03, 21:36
      Panie Marcinie! Erudycja jest zazwyczaj cnotą rzecznika prasowego. Jednak
      żonglerka słowna w sprawach poważnych świadczy o lekceważeniu czytelnika.
      Potraktowany jak idiota, odpowiednio o autorze pomyśli...
      Ciekawe do jakiego stopnia może się zeszmacić człowiek, w końcu przecież
      inteligentny, za pensję rzecznika prasowego?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka