Działacz SLD z Białej Podlaskiej winny przekroc...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.03, 07:50
Już czas tą organizację rozwiązac bo gdy tylko jakaś afera to w 90%związana
z SLD . Gdy ktoś napisze w prasie wtedy wszyscy zainteresowani kręcą motają
i nigdy o niczym nie wiedzieli. To całe samo oczyszczanie to pis na wodę bo
karieroeicze i krętacze zawsze tam gdzie kasa i władza. W naszym kraju bez
totalnej dekomunizacji nic nie zmienimy. Zmiany moga nastąpić za 2-3
pokolenia tj tyle ile niszczył i deprawował społeczeństwo Hitler i systm
sowiecki.Muszą się odrodzić iwychować elity inteligenckie zdolne kierować
narodem.
    • Gość: były optymista Re: Działacz SLD z Białej Podlaskiej winny przekr IP: *.bialap.sdi.tpnet.pl 05.12.03, 08:34
      Dlatego pusty śmiech mnie ogarnia jak słyszę o tej weryfik(a)cji.
      Teraz jest moda na kajanie się. Wygląda to tak, że najpierw świadomie
      przekracza się prawo, a później z obleśnym uśmiechem niby to bije sie w piersi
      i przyznaje do winy, bo przecież Chrystus przebaczył Judaszowi - to w naszym
      katolickim kraju też można liczyć na miłosierdzie ze strony Wysokiego Sądu.
      A uchwały Zarządu Krajowego SLD w tej kwestii też pozostają pustosłowiem.
    • Gość: obserwator Re: Działacz SLD z Białej Podlaskiej winny przekr IP: 212.244.77.* 05.12.03, 08:53
      Niekompetentny cham, jak takie kadry ma SLD, to nich sie pakują. Kto go polecił
      na dyrektorskie stanowisko, lepiej miotłę mu trzeba było dać, i starczyłoby.
    • Gość: sld- hazard@sld.pl Re: Działacz SLD z Białej Podlaskiej winny przekr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.03, 10:13
      Afera hazardowa: Wychodzą kolejne kłamstwa



      "Gazeta Wyborcza": Na światło dzienne wychodzą kolejne kłamstwa w sprawie
      ustawy o grach losowych.


      R E K L A M A czytaj dalej







      W dzienniku czytamy, że adwokat Marek Żołtko, który pisał poprawki posłance
      SLD Anicie Błochowiak, jest powiązany z firmami bonzów branży automatów -
      Macieja Skórki i Arno van Dorsta.

      Jak przypomina gazeta wcześniej twierdził, że nigdy nie pracował dla firm
      zajmujących się automatami do gry i nie zna bohaterów całej afery - władców
      polskiego rynku automatów - Macieja Skórki, Holendra Arno van Dorsta i
      nieżyjącego już Hiszpana Antonio Grau Manchona, zwanego Tonim.

      "Gazecie" udało się ustalić, że Żołtko w rzeczywistości zna doskonale i same
      spółki, poprzez które działają van Dorst i Skórka, i ludzi z nimi związanych.

      Jak pisze "Gazeta Wyborcza", od 2001 roku zasiadał on w radzie nadzorczej
      spółki Clematis. - Ta firma to jeden z ostatnich pomysłów Toniego. Miała
      importować do Polski hiszpańskie wino i handlować paliwami - twierdzi
      informator gazety.

      W Krajowym Rejestrze Sądowym nazwisko Antonio Grau Manchona się nie pojawia,
      za to są inni Polacy powiązani z "władcami automatów".

      Wspólnikiem Clematisu był Zbigniew Stępniak - dziś wspólnik poznańskiej firmy
      Victoria Serwis, która jako jedna z pierwszych dostała po zmianie ustawy w
      2002 r. zezwolenie na prowadzenie tzw. automatów o niskich wygranych.

      Ten sam Zbigniew Stępniak miał udziały spółki Arbitex. Jego wspólnikiem był
      wówczas społeczny asystent posła Jaskierni Maciej Skórka.

      W zarządzie Clematisu zasiadała Elżbieta Adamczyk - dziś w zarządzie firmy
      Victoria Serwis. Mecenas Marek Żołtko od 2001 r. zasiadał w radzie nadzorczej
      Clematis.

      Według informatora "Gazety Wyborczej", Żołtko reprezentował też firmy
      automatowe w sporze z inspektorami skarbowymi w czasie wielkiej kontroli
      automatów, którą w 2001 r. zarządził resort finansów.

    • Gość: sld-hazard@sld.pl Re: Działacz SLD z Białej Podlaskiej winny przekr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.03, 10:14
      Afera hazardowa: Wychodzą kolejne kłamstwa
      "Gazeta Wyborcza": Na światło dzienne wychodzą kolejne kłamstwa w sprawie
      ustawy o grach losowych.

      W dzienniku czytamy, że adwokat Marek Żołtko, który pisał poprawki posłance
      SLD Anicie Błochowiak, jest powiązany z firmami bonzów branży automatów -
      Macieja Skórki i Arno van Dorsta.

      Jak przypomina gazeta wcześniej twierdził, że nigdy nie pracował dla firm
      zajmujących się automatami do gry i nie zna bohaterów całej afery - władców
      polskiego rynku automatów - Macieja Skórki, Holendra Arno van Dorsta i
      nieżyjącego już Hiszpana Antonio Grau Manchona, zwanego Tonim.

      "Gazecie" udało się ustalić, że Żołtko w rzeczywistości zna doskonale i same
      spółki, poprzez które działają van Dorst i Skórka, i ludzi z nimi związanych.

      Jak pisze "Gazeta Wyborcza", od 2001 roku zasiadał on w radzie nadzorczej
      spółki Clematis. - Ta firma to jeden z ostatnich pomysłów Toniego. Miała
      importować do Polski hiszpańskie wino i handlować paliwami - twierdzi
      informator gazety.

      W Krajowym Rejestrze Sądowym nazwisko Antonio Grau Manchona się nie pojawia,
      za to są inni Polacy powiązani z "władcami automatów".

      Wspólnikiem Clematisu był Zbigniew Stępniak - dziś wspólnik poznańskiej firmy
      Victoria Serwis, która jako jedna z pierwszych dostała po zmianie ustawy w
      2002 r. zezwolenie na prowadzenie tzw. automatów o niskich wygranych.

      Ten sam Zbigniew Stępniak miał udziały spółki Arbitex. Jego wspólnikiem był
      wówczas społeczny asystent posła Jaskierni Maciej Skórka.

      W zarządzie Clematisu zasiadała Elżbieta Adamczyk - dziś w zarządzie firmy
      Victoria Serwis. Mecenas Marek Żołtko od 2001 r. zasiadał w radzie nadzorczej
      Clematis.

      Według informatora "Gazety Wyborczej", Żołtko reprezentował też firmy
      automatowe w sporze z inspektorami skarbowymi w czasie wielkiej kontroli
      automatów, którą w 2001 r. zarządził resort finansów.

    • Gość: PATRIOTA Re: Działacz SLD z Białej Podlaskiej winny przekr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.03, 10:17
      ZDELEGALIZOWAĆ PRZESTĘPCZĄ ORGANIZACJĘ POD TYTUŁEM SLD.
      NAJWYŻSZY CZAS. ONA SZKODZI POLSCE I POLAKOM. ICH RZĄDY TO CZAS STRACONY DLA
      KRAJU.
    • Gość: Radioman dwoóki Re: Działacz SLD z Białej Podlaskiej winny przekr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.03, 11:04
      WANIEK CZYLI (WAŃKA-WSTAŃKA) JEST Z SLD (WIADOMO !!!)

      Radio Blue FM: Poważny sygnał dla KRRiT
      "Poważnym sygnałem" dla Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji jest decyzja
      Najwyższego Sądu Administracyjnego, który unieważnił decyzje KRRIT w sprawie
      koncesji dla radia Blue FM - ocenił prezydent Aleksander Kwaśniewski w
      rozmowie z radiem RMF FM.

      "Dla Krajowej Rady decyzja sądu jest absolutnie powodem do poważnego
      zastanowienia, bo takich błędów popełniać nie można. Wierzę że pani
      przewodnicząca (KRRiT Danuta) Waniek uczyni wszystko, by uzasadnienie NSA
      zostało przeanalizowane przez Krajową Radę, bo to jest sygnał. Krajowa Rada
      nie może powiedzieć że nic się stało, bo się dużo stało" - powiedział
      prezydent.

      W jego opinii, przynajmniej część członków Krajowej Rady rozumie, że
      ten "zapowiadany nowy początek trzeba zrealizować".

      "Nie może to pozostać hasłem. Mamy kolejne fakty - decyzja NSA jest takim
      faktem. Wierzę w zdrowy rozsądek przewodniczącej i jestem przekonany, że jej
      zależy na tym, by Krajowa Rada miała pozycję nie tylko konstytucyjnie
      zapisaną, ale także liczącą się w opinii publicznej i wiarygodną wobec
      dziedziny, którą się zajmuje, czyli rynku medialnego" - powiedział Kwaśniewski.

      Jak dodał, im szybciej Rada wyciągnie wnioski oraz "im mniej będzie takiego
      myślenia interesownego, tym lepiej dla Krajowej Rady". W przeciwnym razie -
      ocenił prezydent - sprawa KRRiT "ponownie stanie na porządku dziennym".

      "Kiedyś będziemy dyskutować o weryfikacji konstytucji. Nie unikniemy dyskusji
      o roli poszczególnych organów, także Krajowej Rady" - powiedział.

      W czwartek Naczelny Sąd Administracyjny unieważnił wszystkie decyzje Krajowej
      Rady Radiofonii i Telewizji dotyczące koncesji krakowskiego radia Blue FM,
      zarzucając jej uchybienia proceduralne przy podejmowaniu decyzji.




    • Gość: sympatyk Re: Działacz SLD z Białej Podlaskiej winny przekr IP: 212.244.77.* 05.12.03, 11:14
      Gratulacje dla Barana i marszałka za obsadę stanowisk "właściwymi" ludźmi.
      Mierny, bierny, ale wierny.
      Sami prowadzice sie do zagłady - czerwone pająki.
    • Gość: SLD KŁAMIE ZAWSZE Re: Działacz SLD z Białej Podlaskiej winny przekr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.03, 13:55
      "Błochowiak kłamie, Borowski nie ma racji"



      Poseł Platformy Obywatelskiej Zbigniew Chlebowski uważa, że posłanka SLD
      Anita Błochowiak kłamie w sprawie prac nad ustawą o grach losowych i
      składanych przez nią poprawek.

      W jego ocenie również marszałek Marek Borowski nie ma racji, że w "białej
      księdze" dotyczącej prac nad ustawą nie ma dokumentów, kto składał poprawki.

      Borowski, który przedstawił we wtorek "białą księgę", zawierającą dokumenty
      składające się na proces legislacyjny dotyczący ustawy o grach losowych
      przyznał, że z zawartych w niej materiałów nie wynika jednoznacznie, kto
      zgłosił poprawkę obniżającą podatek od automatów do gry z 200 do 50 euro.

      Natomiast, jak powiedział na konferencji prasowej w Wałbrzychu
      Chlebowski, "w »białej księdze« wyraźnie jest pokazane, kto składał poprawki i
      jakie to były poprawki". Przytoczył na dowód dokumenty z prac podkomisji
      zajmującej się projektem ustawy o grach losowych.

      Według niego, podczas prac nie było ustnych poprawek.

      "Zapewniam państwa, że wręcz niemożliwym jest składanie ustnych poprawek.
      Dlatego, że w posiedzeniu podkomisji zawsze bierze udział pracownik biura
      legislacyjnego Sejmu i musi on w imieniu Sejmu wyrazić opinię, czy taka
      poprawka jest zgodna z prawem, czy nie" - tłumaczył Chlebowski.

      Dodał, że jego poprawki dotyczyły legalnie działających w Polsce
      przedsiębiorstw: kasyn i salonów gier i nie dotyczyły jakichkolwiek spraw
      związanych z szarą strefą.

      Zdaniem Chlebowskiego, poprawka nr 9 zgłoszona przez Błochowiak przedstawia
      propozycję, aby automaty były opodatkowane stawką 50 euro. Poprawka została
      uzasadniona tym, że podatek w wysokości 200 euro miesięcznie od automatu o
      niskich wygranych "wydaje się być rażąco wysoki i może doprowadzić do
      utrzymania szarej strefy zamiast jej likwidacji".

      Chlebowski uważa, że niedzielna konferencja prasowa szefa Kancelarii Premiera
      Marka Wagnera "to była próba odwrócenia uwagi od faktycznych problemów, jakie
      są wokół tej ustawy".

      "Po pierwsze, od powiązań mafijnych posłów SLD, od publicznie składanych
      oskarżeń o przyjmowanie łapówki w pracach nad tą ustawą, o matactwach" -
      oświadczył poseł PO.

      Wagner poinformował w niedzielę, że po raz pierwszy poprawkę zmniejszającą
      miesięczne opodatkowania z proponowanej przez rząd kwoty 200 euro od jednego
      automatu, do 50 euro, złożył 25 września ub.r. na posiedzeniu podkomisji
      właśnie Chlebowski. Wówczas podkomisja przyjęła ten wniosek jednogłośnie.

      Również Błochowiak na specjalnie zwołanej w środę konferencji prasowej
      powtórzyła, że 25 września 2002 r. na podkomisji zajmującej się projektem
      ustawy o grach losowych nie zgłaszała poprawki obniżającej podatek od
      automatów do gry.

      Chlebowski przytoczył dane mówiące, że w głosowaniu nad ustawą cały klub
      Platformy Obywatelskiej głosował jednogłośnie przeciw ustawie i również
      jednogłośnie głosował przeciw zgłoszonym poprawkom.

      "Ustawa została przyjęta głosami posłów SLD i PSL, i takie są fakty" -
      powiedział.

Pełna wersja