litości dla rowrzystów

11.05.09, 08:29
Motoryzacja rozwija się u nas szybciej niż umiejętność zachowania wobec innych
i ilość dobrych dróg.
Najbardziej poszkodowanymi w tej sytuacji są rowerzyści.
Polscy kierowcy są wyjątkowo drapieżni:
"Holandia, gdzie jeździ się bez kasków, ale rowerem można dojechać bezpiecznie
wszędzie, notuje największą liczbę przejechanych dziennie kilometrów w
przeliczeniu na osobę (ok. 3 km), przy jednocześnie jednym z najniższych
wskaźników zabitych rowerzystów. W Danii przypada nieco ponad 7 zabitych
cyklistów na milion mieszkańców, przy ruchu rowerowym na poziomie 20%
wszystkich podróży. Dla porównania w Polsce mamy 15,8 zabitych przy minimalnym
ruchu rowerowym rzędu 1-2%."

Jak ucywilizować naszych kierowców? Chciałbym aby Gazeta (niestety tzw. mediów
publicznych w Polsce nigdy nie było i nie ma) coś więcej robiła w tym kierunku.

rowery.onet.pl/2607,1556111,0,1,artykuly.html
    • tajnos.agentos Re: litości dla rowrzystów 11.05.09, 08:40
      plotkarz3 napisał:

      > Jak ucywilizować naszych kierowców?

      Może tak...
      www.youtube.com/watch?v=XRXbwWpiGtQ
      • plotkarz3 Re: litości dla rowrzystów 11.05.09, 08:50
        No właśnie jak w takim przypadku zachowa się lubelski kierowca?
        Czy przynajmniej zwolni nie mówiąc już o zatrzymaniu i wezwaniu policji?
        • tajnos.agentos Re: litości dla rowrzystów 11.05.09, 08:57
          Lubelski kierowca w takim przypadku nie zrobi nic, bo lubelski
          rowerzysta albo zarzyga mu facyjatę, albo da w pysk i jeszcze
          zacznie wywrzaskiwać jakieś pierdoły o tak zwanych "polskich
          kierowcach".
          • empi Re: litości dla rowrzystów 11.05.09, 09:04
            Tajnosie przesaszasz :). W Lublinie dawno, dawno temu widziałem
            pijanego rowerzystę. Zaś całkiem niedawno pijanego kierowcę, jak to
            napisałeś zarzyganego, w samochodzie. Legitymowany był przez
            policję. Jedni ze strachu robią w portki, drudzy zaś tak reagują po
            pijaku.
            pzdr.
            • tajnos.agentos Re: litości dla rowrzystów 11.05.09, 09:11
              Nie przeżywaj tego tak bardzo, przecież cały ten wątek jest jedną
              prowokacją, zapewne w ramach trwającego ostatnio lobbowania
              pieprzniętych rowerkowców za urzędowym zwolnieniem ich z jeszcze
              jednego obowiązku na drogach publicznych - zachowania umiaru w
              spożywaniu alkoholu. Naoglądało się dziecko programów "dla
              kierowców" w telewizorniach albo naczytało szmatławców i
              szpanuje...:)
              • empi Re: litości dla rowrzystów 11.05.09, 09:27
                Nie wnikam w to :). Jestem za równouprawnieniem użytkowników dróg
                publicznych. Tak więc, jeśli jadę samochodem muszę mieć przekonanie,
                że inny użytkownik, rowerzysta, furman itd. ma identyczne prawa ale
                i również obowiązki. Chodzi o ubezpieczenie, wymóg znajomości zasad
                ruchu drogowego. Uważam, że rowerzyści i furmani powinni mieć
                ubezpieczenie OC obowiązkowe (AC mozna im darować :) ) w przypadku
                korzystania z dróg publicznych. Ważne to w przypadku gdy taki
                użytkownik jest sprawcą kolizji drogowej i zachodzi konieczność
                wyegzekwowania odszkodowania za nie. Śmieszył mnie sprzeciw
                rowerzysty w jednym z programów. Całą rodzinką, z dziećmi regularnie
                weekenduje na rowerach i sprzeciwia się opłacie OC argumentując, że
                jest to sporadyczne użytkowanie dróg. Jak ja za samochód mam
                obowiązek płacić to mnie nikt nie pyta czy w ogóle jeżdżę i nie
                uzależnia tej opłaty od ilości przejechanych kilometrów.
                pzdr.
    • Gość: ryża małpa Re: litości dla rowrzystów IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 11.05.09, 19:09
      Odkąd mam prawo jazdy to rowerem jeżdże jedynie po chodniku.
      Chciałabym , zeby każdy rowerzysta przez chwile poprowadził auto -
      zobaczyłby jak, wielokrotnie w ciągu swojej podróży, ryzykuje
      życiem. Nie z winy kierowców ale po prostu charakteru "motoryzacji".
      Jeśli jadę Krasnickimi w sznurze samochodów, nie bardzo widze
      daleko przed soba, rowarzysta "wyskakuje " mi w ostatniej chwili, w
      odległości 2 metrów wynurza się zza poprzedzającego mnie samochodu.
      Mam wówóczas trzy wyjścia:
      - wjechac rowerzyście w tyłek
      - gwałtownie hamowac, licząc, ze ktoś kto jedzie za mna nie wjedzie
      mi w tyłek ( on tez nie widzi rowerzysty więc nie jest przygotowany
      na gwałtowne hamowanie)
      - zjechac odrobine na lewy pas ( na podjecie decyzji mam ułamek
      sekundy i w tym ułamku sekundy musze ocenic, czy po lewym pasie nie
      jedzie coś co walnie mnie w bok lub tył).

      To samo, a zwłaszcza , na wsi.


      Nie wiem co kieruje człowiekiem, którego widziałam wczoraj na orkana.
      MAnewrował między jadącymi samochodami, zjżdżal z pasa na pas a w
      foteliku wiózł dwulatka.

      Albo co kieruje gościem, który jedzie jezdnią wzdłuż ścieżki
      rowerowej?

      Chciałabym zadac pytanie: jak uzywilizowac rowerzystę, zeby zdał
      sobie sprawę z ryzyka jakie stwarza dla siebie i dla innych jeżdżac
      po pollskich dorgach.

      Dlatego całym sercem jestem z budową dużej ilości ścieżek
      rowerowych,.


      No i zgadzam się z empi - rowezryści powinni przejśc dogłebne
      szkolenie z zasad ruchu drogowego.
      • Gość: qwerty Re: litości dla rowrzystów IP: 83.238.139.* 12.05.09, 08:48
        Chciałbym zwrócić uwagę, że ruch rowerowy w Polsce jest kilkunastokrotnie
        mniejszy niż na zachodzie, zaś potraceń rowerzystów jest kilkunastokrotnie więcej.
        Polscy kierowcy statystycznie powodują kil;kaset razy więcej wykroczeń wobec
        rowerzystów.
        Czy nie świadczy to o szczególnych predyspozycjach polskich kierowców?
        • tajnos.agentos Re: litości dla rowrzystów 12.05.09, 09:06
          Chciałbym zwrócić uwagę, że "na Zachodzie" znacznie rzadziej spotyka
          się rowerzystów jeżdżących nocą bez żadnego oświetlenia ani nawet
          odblaskowych kamizelek, uprawiających slalom w tłumie innych
          pojazdów, roztrącających pieszych na chodnikach, żądających jakiegoś
          szczególnego traktowania... Pewnie dlatego, że "na Zachodzie" mało
          komu przychodzi do głowy dzielić ludzi na pieszych, rowerzystów,
          kierowców, pedałów, Żydów itd., a samochód, tak samo jak rower nie
          jest bożkiem ani symbolem materialnego statusu ani nawet symbolem
          przynależności do jakiegoś klanu, tylko zwykłym narzędziem
          powszechnego użytku.
          • Gość: qwerty Re: litości dla rowrzystów IP: 83.238.139.* 12.05.09, 09:15
            Wypadki spowodowane złą widocznością (brak świateł kamizelek itp.) stanowią
            tylko 1% wypadków rowerzystów.
            • empi Re: litości dla rowrzystów 12.05.09, 09:21
              Czy Twoje stwierdzenie należy traktować jako np. zgodę na
              nieubezpieczanie się rowerzystów, furmanów oraz innych uczestników
              ruchu drogowego od konieczności ubezpieczenia się i posiadania
              poświadczeń ze znajomości przepisów ruchu drogowego?.
              pzdr.
            • tajnos.agentos Re: litości dla rowrzystów 12.05.09, 09:22
              Jakieś wiarygodne dane?
              www.policja.pl/portal/pol/71/37920/Podsumowanie_2008_roku.html
              Przypominam, że w świetle polskich i nie tylko polskich przepisów
              rower jest pojazdem...
            • Gość: ryża małpa Re: litości dla rowrzystów IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 12.05.09, 13:47
              Mozę i tak ale na przykład tutaj wina rozkłada się pół na pół:

              - przyczyną większości było nieudzielenie pierwszeństwa przejazdu
              (11, w tym przez kierowców - 5, przez rowerzystów - 6 wypadków);

              - na drugim miejscu znalazło się nieprawidłowe skręcanie (4 wypadki,
              w tym po 2 spowodowane przez kierowców i przez rowerzystów).

              www.zm.org.pl/?a=ursus-wypadki
              O, i tutaj:

              Łączna liczba wypadków z udziałem rowerzystów w latach 1999-2003 w
              Krakowie to 709, a kolizji i wypadków - 1037. Zostały w nich ranne
              732 osoby. Wg opracowania ZDiK, 60 proc. wypadków z udziałem
              rowerzystów było spowodowane przez nich samych.


              www.rowery.org.pl/krakow/wypadkikrk.html
              Ja nie jestem przeciw rowerzystowm, sa oczywiście pełnoprawnymi
              użytkownikami dróg i dróżek ale dobrzeby bylo, gdyby zdawali sobię
              sprawę jak ryzykują... Bo nistety żyjemy w kraju z TAKIMI kierowcami
              i TAKIMI drogami ( jakimi, wiedzą wszyscy).
              Mam litośc dla rowerzystów ale oni niech też nieco uważają, a nie
              wykazją postae " ja jadę, ja jestem ekologiczny i macie na mnie
              uważa bo JA JADĘ!".







      • Gość: qwerty Re: litości dla rowrzystów IP: 83.238.139.* 12.05.09, 09:23
        Zupełnie inaczej wygląda ruch uliczny widziany oczami np. kierowcy w Szwecji.
        Szwedzki kierowca "ma taką zdolność", że na widok rowerzysty zwalnia i wyprzedza
        go z prędkością 20km/h. Nie irytują go nawet 70-letnie otyłe panie bądź ojcowie
        z małymi dziećmi w przyczepkach, którzy "ładują" się na szosę. Ba mało tego
        szwedzki kierowca każe swojemu dziecku dojeżdżać do szkoły rowerem, bo tak jest
        taniej, zdrowiej, lepiej dla środowiska.
        To co się widzi zależy zatem również od tego kto patrzy.
        • tajnos.agentos Re: litości dla rowrzystów 12.05.09, 09:26
          Szwecja? A jak jest w Chinach, na Kubie, w Japonii, we Włoszech, w
          Hiszpanii, we Francji, w Niemczech, w USA, w Brazylii?...
        • empi Re: litości dla rowrzystów 12.05.09, 09:35
          qwerty, najśmieszniejsze jest to, że większość rowerzystów to także
          kierowcy. Niestety wielu z nich nie potrafi zachować się jako
          rowerzysta. Ostatnio taki gość z dzieckiem w koszyku wjechał z dużą
          prędkością na przejście przy zielonym świetle dla pieszych.
          Oczywiście w ten sposób wtargnął nagle na przejście i to ze strony
          najmniej widocznej dla kierowcy który posiadając zieloną strzałkę w
          prawo korzystał z tego przywileju. Na szczęście nic się nie stało
          groźnego oprócz drobnej wywrotki. Oczywiście rowerzysta wszczął
          okrutny raban. Udowadniał, że ma rację korzystając w ten sposób z
          przejścia dla pieszych. Przybyła policja, też miała trudności w
          przekonaniu go. Wymachiwał prawem jazdy i powoływał się na swój
          wieloletni staż jako kierowca samochodu. Chyba to wkurzyło
          policjantów bo zdaje mi się, że będzie musiał się douczać na kursie.
          Tak więc oprócz braków w wiedzy dołożyć należy także brak kultury
          użytkowników dróg.
          pzdr.
          • tajnos.agentos Re: litości dla rowrzystów 12.05.09, 14:44
            Jakie życie - taka kultura. Ciągły "wyścig szczurów", strofowanie,
            pouczanie, dołowanie... "Czemuś głupi - boś biedny, czemuś biedny -
            boś głupi"; "śmierć frajerom"! Nie jest to środowisko korzystne dla
            wzrostu wzajemnego poszanoweania i życzliwości, także na drodze.:(
Inne wątki na temat:
Pełna wersja