Gość: obywatel
IP: *.lublin.mm.pl / *.lublin.mm.pl
09.12.03, 23:21
Była to dymisja honorowa. Pan dyrektor został osądzony nie przez sąd ale
przez zakompleksionego dziennikarzynę (jb), którego męczą zmory własnych
pijackich wyczynów. To chyba pierwszy w Gaz. Wyb. przypadek podawania w
pełnym brzmieniu nazwiska osoby, która popełniła wykroczenie. Łatwo
wyciągnąć wniosek, że dyrektor J.J. nie ma za sobą poparcia możnej partii, a
być może załatwia tu ktoś swoje prywatne ze Szkołą porachunki.