stachu10
29.06.09, 08:46
A pomyślał taki komendant jeden z drugim iż wiekszośc mandatów
wypisywana drobnym pijaczkom żyjącym z zasiłków którzy raczą się
winkiem na ulicach jest nieściagalna?
Bo pijaczek ma głęboko w poważaniu taki mandat.Czy to ktoś liczy?
I kto potem za to płaci?
Czyż nie ten komendant który naciska,jego żona,kochanka,kochanek ,ja
i ty czytelniku.?
ALe kogo to obchodzi.Grunt że słupki idą do góry.