dbase
18.12.03, 03:09
Z zażenowaniem oglądałem farsę, jaką władze Warszafki zaproponowały widzom w
rocznicę wybuchu stanu wojennego za pośrednictwem telewizji Polsat. O zgrozo!
Wszyscy (prócz pierwszego) wykonawcy (nawet ci najznamienitsi) czytali teksty
z prompterów, czym w moim przekonaniu obrazili nie tylko samego Jacka
Kaczmarskiego, ale i ludzi, którzy pamiętają, przyżywali i którym niezbyt
przyjemnie kojarzy się czas stanu wojennego. W moim przekonaniu wykonawcy nie
zadając sobie trudu nauczenia się pieśni na pamięć dali wyraz temu jak lekce
sobie ważą stan wojenny, ludzi, dzięki którym mamy demokratyczną Polskę, a
cały koncert jest dla nich jeszcze jedną extra chałturą, fuchą do odwalenia w
chudym dla koncertujących rockmanów okresie!
I może nie jest to najlepsze forum do poruszania tego wątku gdyby nie fakt,
że najbardziej zbłaźnili się bracia Cugowscy, którzy nawet nie potrafili
porządnie odczytać tekstu z rzeczonego promptera! Dodatkową łyżką dziegciu w
tej beczce dziegciu jest fakt, że kompromitacji lubelskiego środowiska
artystycznego dopuścili się panowie, którzy stan wojenny pamiętają tylko z
tego, że w pewną niedzielę nie było teleranka!
Aż dziw bierze, że nikt do tej pory nie poruszył tego faktu na forum...
Ale: