Dodaj do ulubionych

Remont kamienicy na deptaku. Będzie beżowa

22.07.09, 12:59
Mam nadzieję że w ramach renowacji nie zniknie stamtąd tablica upamientniająca
Struga
Obserwuj wątek
    • qqbek Re: Zakłamane święto komuchów 22.07.09, 18:24
      Gość portalu: Liberation napisał(a):

      > Zakłamane święto

      > Do 1989 roku 22 lipca był najważniejszym polskim świętem narodowym
      > w okresie Polski Ludowej. Data ta była w wielu przypadkach wyłącznie
      > symboliczna i nie miała nic wspólnego z datą rzeczywistych wydarzeń,
      > które tego dnia świętowano. Święto zostało zniesione w 1990 roku.
      > Równocześnie przywrócono Święto Narodowe Trzeciego Maja.

      A które święto nie jest zakłamane?
      3 Maja? A co właściwie świętujemy 3 maja? Wprowadzenie 318 lat temu spóźnionych
      i ograniczonych w swym zasięgu reform w upadającej monarchii, która i tak już od
      ponad 80 lat daleka była od niezawisłości. Wydarzenie, którego sam autor (król
      Staś) wyparł się później, przystępując do konfederatów. Fakt, który w historii
      Polski nie zmienił niczego, lub też (jak twierdzą niektórzy historycy) wręcz
      przyśpieszył drugi rozbiór RP.

      11 listopada? Odzyskanie niepodległości? Śmiech na sali. Galicja i Śląsk
      Cieszyński były już wtedy (11.11.1918) niepodległe od miesiąca, reszta
      terytoriów zaś od tygodnia prawie. Formalnie niepodległość dał nam zaś dopiero
      Traktat Wersalski z 1919 roku. Co więc świętujemy? Przyjazd Piłsudskiego do
      Warszawy, niepodległej już Warszawy!

      A co do świąt religijnych... czy sądzicie, o naiwni, że Boże Narodzenie od
      zawsze jest 25 grudnia? Że niby na rocznicę urodzin niejakiego Jeszuy ibn
      Josefa? Gdzie tam! 25 grudnia wybrano jako datę narodzin Chrystusa w... 3 wieki
      po jego śmierci (IV w. n.e.), na wzór (o zgrozo) pogańskiego święta. Grudniowej
      lokalizacji daty urodzin Chrystusa przeczy sama biblia, w ewangelii św.Łukasza
      (który pisze, że gdy rodził się Chrystus, pasterze strzegli swych owiec pod
      gołym niebem - zapytajcie dziatki górali, kiedy się owce wypasa, a kiedy na zimę
      do zagród chowa).

      A co do święta 22 lipca... może i manifest napisany pod dyktando Stalina, może i
      wydrukowany w Chełmie z tego co z Moskwy dowieziono... może, ale zwiastował w
      Polsce zmiany społeczne i gospodarcze, których Polsce trzeba było od wielu już
      dziesięcioleci.
      Co bowiem mówił, nie było dalekie od prawdy (za wyjątkiem opluwania rządu
      londyńskiego).
      Obiecywał reformę rolną (obietnica dotrzymana).
      Obiecywał zniesienie kontyngentów na dostawy żywności.
      Obiecywał wolność działalności gospodarczej, handlu i wolność w przemieszczaniu
      się ludności.
      Obiecywał także przywrócenie demokratycznej konstytucji RP z 1921 roku, obalonej
      na skutek zamachu stanu w roku 1926 (faktycznie) i 1935 (formalnie).
      Sam manifest lipcowy był dokumentem ważnym i jednocześnie gdyby PPR się go
      trzymała, miał szansę stać się dokumentem najważniejszym w XX-wiecznej historii
      Polski.
      To co było po nim, to osobna historia... ale upieram się, że w kwestiach
      politycznych i społecznych manifest PKWN jest dokumentem ważniejszym i
      donioślejszym niźli przereklamowania konstytucja sejmowa z dnia 3 maja 1791 roku.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka