CSK. Sprawę bada CBA. A Urząd: Nic nie stało

24.07.09, 09:32
To niepojęte, że od samego początku pani i panowie dziennikarze nie
byli uprzejmi zajrzeć do ustawy "Prawo zamówień publicznych", tylko
beztrosko posługują się nieistniejącym w ustawie pojęciem "relacje
biznesowe" -przez co wprowadzają w błąd czytelników, którzy nie mają
obowiązku być specjalistami od prawa, i udają, że nic się nie
stało!!! Nieprawdopodobne. I żadnego cienia wstydu?
    • rzetelnosci_jak_wody CSK. Sprawę bada CBA. A Urząd: Nic nie stało 24.07.09, 09:44
      i pytanie do pana mecenasa Przeciechowskiego - na jakiej podstawie
      prawnej proponuje wykluczenie ewentualnego wykonawcy? nawet GW
      wspinając się na szczyt swojej nierzetelności nie zaproponowała
      czegoś równie bzdurnego. dziwne, ze prawnikowi z takim stażem
      przychodzi na myśl coś, co nie mieści się w prawie. a może to
      kolejna manipulacja?
      • Gość: stop korupcji Grudzień2007 ECS - sędzia Fiszer= nagroda dla GRAY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.09, 10:38
        W czerwcu 2006 pan Stanisław Fiszer prezentuje projekt zagospodarowania Wyspy Spichrzów w Gdańsku wykonany przez kierowany przez niego zespół FISZER ATELIER 41 jako Partner i Zleceniobiorca firmy GRAY INTERNATIONAL a firma GRAY INTERNATIONAL oświadcza publicznie że wytypowała pana Stanisław Fiszera do koordynowania dalszych prac projektowych i realizacyjnych dotycących tego terenu.

        W grudniu 2007 czyli póltora roku pózniej(!) pan Stanisław Fiszer jako sędzia w konkursie architektonicznym na projekt CENTRUM SOLIDARNOŚCI w Gdańsku uczestniczy w wyborze projektu wykonanego przez firmę GRAY INTERNATIONAL w kooperacji z jednym z jej PARTNERÓW firmą Stelmach i Partnerzy z Lublina przyznając jej II nagrodę.
        Póżniejsze negocjacje z autormi nagrodzonych prac prowadzą do głośnego skandalu: w negocjacjach nagrodzona II miejscem na podium firma GRAY+Stelmach wyceniła projekty techniczne Centrum Solidarniści na około 3 mln złotych podczas gdy Gdańszczanie z pracowni FORT, zdobywcy I nagrody oszacowali koszty niezbędnych projektów na 19,5 mln. złotych.Zmawiający wybiera FORT nie djąc wiary zaniżonym obliczeniom GRAY'a, a w środowisku architektów mówi się głośno o oburzajacym dumpingu mającym na celu eliminację zwycięcy konkursu.
        izbaarchitektow.pl/pliki/db_02.04.08.pdf

        W marcu 2009 pan Stanisław Fiszer jako sędzia przewodniczący sądu konkursowego na Centrum Spotkań Kultur w Lubliniepo zapoznaniu się z listą zgłoszonych oferentów podpisuje oświadczenie że nie wiążą go z żadnym z nich stosunki biznesowe i personalne a następnie maju 2009 uczestniczy w wyborze projektu wykonanego przez Partnera firmy GRAY INTERNATIONAL i współautora koncepcji Centrum Solidarności - pracowni Stelmach i partnerzy w Lublinie przyznając jej I nagrodę
        i samej firmy GRAY INTERNATIONAL wraz z jej kolejnym Partnerem firmą DEDECO przyznając jej II nagrodę.
        Z obiema firmami Urząd Marzałkowski prowadzi obecnie negocjacje cenowe!

        Pan St.Fiszer twierdzi dzisiaj że nie miał nic wspólnego z GRAY INTERNATIONAL bo w konkursie występuje jako osoba prywatna.


        BTW: Do ustawy Prawo zamówień publicznych zajrzałem i dowiedziałem się że:
        Art. 17. 1. Osoby wykonujące czynności w postępowaniu o udzielenie zamówienia podlegają wyłączeniu, jeżeli:
        1) ubiegają się o udzielenie tego zamówienia;
        2) pozostają w związku małżeńskim, w stosunku pokrewieństwa lub powinowactwa w linii prostej, pokrewieństwa lub powinowactwa w linii bocznej do drugiego stopnia lub są związane z tytułu przysposobienia, opieki lub kurateli z wykonawcą, jego zastępcą prawnym lub członkami organów zarządzających lub organów nadzorczych wykonawców ubiegających się o udzielenie zamówienia;
        3) przed upływem 3 lat od dnia wszczęcia postępowania o udzielenie zamówienia pozostawały w stosunku pracy lub zlecenia z wykonawcą lub były członkami organów zarządzających lub organów nadzorczych wykonawców ubiegających się o udzielenie zamówienia;
        4) pozostają z wykonawcą w takim stosunku prawnym lub faktycznym, że może to budzić uzasadnione wątpliwości co do bezstronności tych osób;

        ..................
        • rzetelnosci_jak_wody Re: Grudzień2007 ECS - sędzia Fiszer= nagroda dla 24.07.09, 11:18
          Zleceniobiorca - strona umowy zlecenia, której przedmiotem jest
          wykonanie określonej czynności prawnej (odpłatnie lub nieodpłatnie).
          Trudno raczej uznać opracowanie projektu za czynność prawną. Umowę
          zlecenia przeciwstawia się umowie o dzieło. Czy projekt
          architektoniczny jest dziełem? Z pewnością tak. Skąd więc pomysł,
          żeby określać S Fiszera jako zleceniobiorcę w sytuacji, gdy cały
          szkopuł polega nie na dowolnym wyborze słowa w rozumieniu potocznym,
          ale o badanie, czy doszło do złamania prawa? Stop korupcji? Jasne.
          Ale do tego droga wiedzie przez Stop stronniczości.
          • Gość: zbyszek Re: Grudzień2007 ECS - sędzia Fiszer= nagroda dla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.09, 11:59
            No własnie: stop stronniczości. A ona jest ewidentna w wypowiedziach
            dyskutujacych tu na forum architektów. Dyskusja n.t. czy "umowa
            zlecenie", czy też "umowa o dzieło" w tym przypadku jest
            bezprzedmiotowa (czyli "paragrafowa"). Za tym kryją się konkretni
            ludzie, którzy należą do określonego gremium: do izby architektów,
            do SARP-u, czy może wspólnego biznesu. Nie ma wątpliwości, że w
            niekorzystnym świetle stawia ta sprawa środowisko architektów,
            tych "z najwyższej półki", wspieranych przez prasę, polityków i
            grupy interesów.
            Pytanie, dlaczego te zamulone od dawna sprawy skupiły się akurat na
            osobie Fiszera(raczej bliżej warto byłoby zając się drugim jurorem).
            Mieszanie dwóch kategorii "ustawa o przetargach" i "regulamin"
            konkretnego konkursu nie są tożsame. A w tym dyskursie nieustannie
            są mieszne argumenty z obu sfer.
        • Gość: jan Re: Grudzień2007 ECS - sędzia Fiszer= nagroda dla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.09, 11:43
          Czy nie za dużo tej prawnej "falandyzacji"? - Jest sprawą ewidentną,
          że prywatne pracownie-firmy to są konkretni architekci, nie tylko
          działający tam jak projektanci, ale własciciele, których zadaniem
          jest pozyskanie dla siebie zleceń. Dziennikarz miał rację. Jak
          czytałem na forum nie pierwszy to konkurs w Lublinie, gdzie z
          dziwnych powdów niezbyt dokładnie kontroluje się sprawy
          powiązań "juror-nagrodzony". Tyle tylko, że w tym przypadku ktoś się
          tym zajął, prześwietlił sprawę, aa w innych - nie.
          • Gość: stop korupcji Projekt zrobiła firma a Fiszer był wtedy na rybach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.09, 13:28
            "Jak informuje Jacek Sobczak, wicemarszałek odpowiedzialny za powstanie Centrum Spotkania Kultur, wszystkie firmy poproszone o wyjaśnienia tłumaczą się tak samo jak Stanisław Fiszer. Czyli wszyscy twierdzą, że związki biznesowe dotyczą firm, a nie osób prywatnych, jakimi są sędziowie konkursowi. Wszystkie tłumaczenia są poparte opiniami prawników".


            Prawa autorskie do dzieła jakim jest projekt architektoniczny, projekt urbanistyczny lub projekt urbanistyczno-architektoniczny
            przysługuja osobie (osobom) fizycznej, architektowi(architektom) - autorowi(współautorom) wizji projektowej a nie projektowej jednostce organizacyjnej jaką jest firma architektoniczna!!!
            To pan architekt Stanisław Fiszer jako autor lub ewentualnie w zespole jako współautor zaprojektował wizję zagospodarowania Wyspy Spichrzów w Gdańsku i posiada prawa autorskie do tego dzieła a nie bezosobowa firma FISZER ATELIER 41 której właścicielem może być na przykład kuzynka pana Stanisława Fiszera lub inna osoba nosząca nosząca przypadkowo to samo nazwisko którego użyczyłaby do nazwania pracowni projektowej. To oczywiście bzdura bo Fiszer Atelier41 znaczy dokładnie architekt Stanisław Fiszer!
            Tłumaczenie że zlecenie na dzieło autorskie jakim bez cienia wątpliwosci jest koncepcja zagospodarowania Wyspy Spichrzów w Gdańsku
            zrealizowała firma projektowa a nie architekt-autor lub współautor tego projektu jest po prostu ŚMIESZNE, GŁUPIE i ŻAŁOSNE.
            Ciekawe co zaprojektowałoby w Gdańsku FISZER ATELIER 41 bez architekta Stanisława Fiszera i jakim cudem firma GRAY mianowałaby GŁÓWNYM KOORDYNATOREM DALSZYCH PRAC PROJEKTOWYCH firmę a nie swego Mistrza Stanisława Fiszera?
            To tak jakby tłumaczyć że w tę całą aferę nie jest absolutnie w żaden sposób zamieszany pan wicemarszałek Sobczak i może sobie jechać na ryby bo konkurs zorganizował przecież Urząd Marszałkowski a nie on!

            Ciekawe jakie będzie wytłumaczenie powiązań rodzinnych pana Jacka Gurbiela. Spodziewam się usłyszeć że pan Gurbiel nie przepadał za swym zięciem i od ponad trzech lat absolutnie nie uważa go a członka swojej rodziny.
Pełna wersja