Dodaj do ulubionych

dlaczego śmieją się jak mówię,że lecę do Egiptu???

13.09.09, 11:28
..lecę pierwszy raz pod koniec września,jak pytają mnie gdzie lecę
na urlop to robią dziwne miny,jedna osoba powiedział mi ,że pewnie
wybrałam Egipt bo to tani kraj,a tak naprawdę nie ma tam nic
ciekawego i że jest oklepany!!(a wiem,że tam nie był)Dziwne są ich
reakcje! jak byłam na krecie w maju 2008 to wszyscy " wow jak
super,pewnie to piękna wyspa" Czekam z niecierpliwością na te
wakacje,mam nadzieję,że będę zadowolona i nie potwierdzą
się "opinie" innych osób.Jak jest u Was,też spotkaliscie się z taką
reakcją??
Obserwuj wątek
    • 4przemo77 Re: dlaczego śmieją się jak mówię,że lecę do Egip 13.09.09, 11:35
      Eee, zazdrosc po prostu. Ja jade w listopadzie znowu do Egiptu i bedzie to juz 5 raz. Ten kraj ma cos w sobie co ma dziwna moc przyciagania - niby ta zemsta faraona i trzeba uwazac na jedzenie i picie, natretni handlarze, ktorzy traktuja cie jak przenosny bankomat, wszedzie piach, ale jednak jak czlowiek wysiada z samolotu w HRG czy tez SSH to ma uczucie jakby dopiero co sie wyklul z jajka. Ja zjezdzilem cala europe, ale w zadnym kraju nie bylem 2 razy, chociaz byly tez na liscie tak przepiekne jak Czarnogora, czy tez Norwegia, a widzisz do takiego Egiptu ktory podobno wg tych zazdrosnikow nie ma nic do zaoferowania i jezdzi tam tylko niedorozwinieta biedota jade juz 5 raz i na pewno nie bedzie to ten ostatni.
      • idawojcik Re: dlaczego śmieją się jak mówię,że lecę do Egip 13.09.09, 11:59
        Nie bardzo rozumiem reakcje tych ludzi, którzy śmieją się słysząc o
        Egipcie....Cóż, każdy ma prawo do własnego zdania.Byłam na Krecie i podobało mi
        się,ale nie pojechałam tam ponownie.Pojechałam do Egiptu w zeszłym roku,wróciłam
        w te wakacje , a teraz marzę o ponownej wizycie na ziemi faraonów.A co do
        kosztów??Mniej wydałam na Krecie i nie wiem skąd te opinie,że Egipt jest taki
        tani...
          • zachodniopomorskie Bo to obciach.. 13.09.09, 12:34

            Turcja jest juz drozsza...
            Powiedz ze lecisz na Seszele albo do Dubaju.
            Zobacz czy sie smieją czy maja miny jakby srali?..
            Załoze se ze to drugie.
            Na Egipt stać kazdego, nawet na 5 * na Seszele juz nie ...
            • kasia_p45 Jaki obciach? 13.09.09, 12:57
              Troche bym zmieniła to ostatnie zdanie:
              Na Egipt stac każdego pracującego i "normalnie" zarabiającego Polaka.
              Nie powiedziałabym, że jest to kraj tani... ale osiągalny dla
              przeciętnego człowieka.
              Bo poniżej przecietnej to juz nie wiem..
              No chyba że ktos ma jakis inny sponsoring ale w to juz nie wnikam..
              Tak czy owak Egipt ma to "COŚ" w sobie i dlatego później chce się
              tam wrócic. Mnie juz tam ciągnie i możliwe, że w następnym roku znów
              tam wyjąduje :)
              • janan2 Re: Jaki obciach? 13.09.09, 13:36
                kasia_p45 napisała:

                Mnie juz tam ciągnie i możliwe, że w następnym roku znów
                > tam wyjąduje :)


                To niech Cię tak nie ciągnie.Zdążysz jeszcze,trochę czasu zostało.

                Założycielka wątku spotkała się z obstrukcją zazdrośników,co ich
                nawet na Egipt nie stac.Albo obraca się w "wyższych"sferach
                złotoklamkowców,gdzie samo słowo Egipt budzi wstręt,muszą być co
                najmniej Karaiby.Tak już jest w Polsce.Zawiść lub dokopanie drugiemu
                to "cnota"narodowa.Ani jednym ani drugim nie ma co się przejmować
                tylko lecieć i już.

                Bardziej prawdopodobna jest wersja doprawionej "gęby" miejscowym.Nie
                bez przyczyny zresztą.No i naszych cnotliwych niewiast co nieco
                sobie folgują /to jednak margines/obyczajowo na miejscu.Tuziemcy
                bardzo zmotywowani nie tylko w podrywaniu,więc połączenie tego daje
                mieszankę stereotypów.Dotyczy to Egiptu i Tunezji.Kierunki jak
                najbardziej opisane i stałe jako kraje sexturystyki dla pań.To te
                trzy przyczyny.Ostatnia najbardziej prawdopodobna.No bo jeśli
                samotnie lub z koleżankami to wiadomo po co leci.Ale też traktować z
                przymróżeniemoka.Niech sobie pozazdroszczą lub poplotkują,cokomu do
                tego.
                • ja_cindy Re: Jaki obciach? 13.09.09, 14:13
                  Ja z wyższych sfer hehe-dobre;) należę raczej do normalnych..
                  Lecę i mam gdzieś reakcję ludzi. Opinię wyrażały raczej osoby
                  mi "obce" nikt z rodziny!!
                  • idawojcik Re: Jaki obciach? 13.09.09, 14:21
                    Oczywiście,że jedź i baw się dobrze.Tam można super wypocząć, zwiedzić wiele
                    wspaniałych miejsc i przeżyć niezapomniane chwile.Cudowne są rafy koralowe, a
                    snurkowanie nie jest trudne.
                  • janan2 Re: Jaki obciach? 13.09.09, 16:29
                    ja_cindy napisała:

                    > Ja z wyższych sfer hehe-dobre;) należę raczej do normalnych..
                    > Lecę i mam gdzieś reakcję ludzi. Opinię wyrażały raczej osoby
                    > mi "obce" nikt z rodziny!

                    Tym bardziej zazdrość i zawiść.Nie ma żadnego obciachu z Egiptem.Ma
                    swoją specyfikę ale jest co zwiedzać.To najbliższe ciepłe morze z
                    rafą.Niech się podśmiewaja,przynajmniej wiadomo kto jest kto,kto żle
                    Ci życzy i zazdrości a przy pierwszej okazji podstawi nogę lub
                    zdradzi.To wstrętne cechy ale nic na to nie poradzi.Tacy zawistnicy
                    bez konkretnego powodu z urojoną satysfakcją dla siebie jeśli komu
                    coś nie wyjdzie.Lec i baw się dobrze.Zpewnością tam będziesz wracać.
                      • 4lata Re: Snoby się zebrały... ha,ha... 22.09.09, 15:36
                        jaki snobizm? jeżeli tak myślisz to najchętniej wykasowałbyś/ałabyś
                        wszyskie fora dotyczące podróży...najgorsze jest to, że ludzie,
                        którzy nigdy nie byli, ba nawet nie wybieraja się do Egiptu wchodzą
                        tu i dopierd...ją tym, którzy jeźdżą i chca się powymieniać
                        informacjami. cóż, taka nasza polska mentalość i dlatego wybieram
                        hotele gdzie rodaków można policzyć na palcach..
                • kr_ka_11 Re: Jaki obciach? 16.09.09, 07:43
                  ale ja tego nie rozumiem, na taka Dominikane, patrzylam z ciekawosci pod katem
                  przyszlorocznej podrozy poslubnej, na last minute z TUI Deutschland wylot z
                  Frankfurtu mozna leciec za 4300.. 21 dni!!! - Puerto Plata hotel RIU (troszke
                  bardziej niebezpiecznie niz Punta Cana w tym okresie, ale ludzie jezdza i sobie
                  chwala). jak te Karaiby maja byc takim szczytem snobizmu to ja pozwole sie
                  usmiechnac. w Egipcie jakby chciec wybrac wypasiony hotel to taka kwota czesto
                  wystarczy na styk. ja dopiero jade pierwszy raz, ale widzac zdjecia wiem, ze nie
                  ma opcji by mi sie nie spodobalo i zebym nie chciala tam wrocic, zreszta
                  ukochany byl i tez sie zakochal. chetnie bym w ta podroz poslubna pojechala do
                  Sharm, ale narzeczony woli gdzies dalej, wiec Sharm poczeka :) przyszli
                  tesciowie teraz sa w Hurghadzie i nawet probowali nurkowania glebinowego (60
                  lat!!) :), zwiedzili troche swiata a z smsow wynika, ze to najlepszy urlop w ich
                  zyciu.
                • tortola Re: faktycznie taniocha? 23.09.09, 17:44
                  Nie rozumiem skąd pomysł,ze wakacje w Egipcie to taniocha- za dwa
                  tygodnie ydnie w 5 gwiazdkowym hotelu (rodzina 3 osoby dorosłe all
                  inc) to wydatek rzędu ok. 11- 12 tys plus drobne wydatki i dwie
                  wycieczki fakultaywne =15 tys. zł.Tyle zapłaciłam za pobyt we
                  wrzesniu br w Sharm.
                • bogusia7012 Re: Jaki obciach? 18.11.13, 18:49
                  brawwo za pokazanie tego , co inni nie widzą, byłam z rodziną w Tunezji, parę razy w Egipcie, i zapewne , wróce tam , bo jak przedmówcy piszą, tam Coś jest, cos co przyciąga, np. przejrzystosc , ciepło słonka , kolor morza, itp.......i wiem,,, że niestety mamy zazdrośników wkoło.... praca, i praca, i praca--to wypoczynek sie każdemu należy, tam jest gwarancja słonka, a wszyscy wiemy, jakie są realia u nas, wyjazd tam ,,kosztuje mniej , niz weekend w deszczowym miejscu jak np. Międzyzdoje, pozdrawiam
                  • bogusia7012 Re: Jaki obciach? 18.11.13, 18:52
                    bogusia7012 napisała:

                    > brawwo za pokazanie tego , co inni nie widzą, byłam z rodziną w Tunezji, parę r
                    > azy w Egipcie, i zapewne , wróce tam , bo jak przedmówcy piszą, tam Coś jest, c
                    > os co przyciąga, np. przejrzystosc , ciepło słonka , kolor morza, itp.......i w
                    > iem,,, że niestety mamy zazdrośników wkoło.... praca, i praca, i praca--to wypo
                    > czynek sie każdemu należy, tam jest gwarancja słonka, a wszyscy wiemy, jakie są
                    > realia u nas, wyjazd tam ,,kosztuje mniej , niz weekend w deszczowym miejscu j
                    > ak np. Międzyzdoje, pozdrawiam
              • sonia.2009 Re: Jaki obciach? 22.09.09, 11:47
                Na Egipt stac każdego pracującego i "normalnie" zarabiającego
                Polaka.

                ze co?
                sugerujesz, ze jak kogos stac na drozsze wakacje to nie pracuje i
                jest nienormalny????
                typowe gledzenie nieudacznika zyjacego ponizej sredniej krajowej
                do roboty leniu
                • kr_ka_11 Re: Jaki obciach? 22.09.09, 12:12
                  sonia.2009 napisała:

                  > Na Egipt stac każdego pracującego i "normalnie" zarabiającego
                  > Polaka.

                  > ze co?
                  > sugerujesz, ze jak kogos stac na drozsze wakacje to nie pracuje i
                  > jest nienormalny????

                  powiedz, ze to zart i tak naprawde nie zrozumialas w ten sposob tej wypowiedzi :)
                • goodwater Re: Jaki obciach? 22.09.09, 18:43
                  Nic nie kumasz, po drugie na 200% jesteś z Warszawy, tam jest
                  największe zagęszczenie snobów na metr kwadratowy :) Oczywiście nie
                  chce obrażać tych normalnych warszawiaków, ale takie mam odczucie...
                • jupix Re: Jaki obciach? 23.09.09, 00:30
                  > ze co?
                  > sugerujesz, ze jak kogos stac na drozsze wakacje to nie pracuje i
                  > jest nienormalny????
                  > typowe gledzenie nieudacznika zyjacego ponizej sredniej krajowej
                  > do roboty leniu

                  Bardzo typowa mowa osoby wywyższającej się ze względu na to, że myśli, że ma
                  więcej pieniędzy niż pozostali.
              • kindofmagic bo jest "passe" i dla biedaków 22.09.09, 15:09
                Proste, dla wielu ludzi urlop jest okazja do manifestacji swojej
                zamoznosci. Poniewaz egipt jest stosunkowo niedrogi stal sie
                popularny, a co za tym idzie malo ekskluzywny moje ulubione
                slowo

                Duzo lepiej brzmi majorka czy kreta. Choc to pewnie kwestia czasu.

                Najzabawniejsze jest to, ze wiekszosc takich ludzi kupuje sobie takie
                wczasy zyja pelnia zycia na terenie hotelu (codziennie kurs pokoj-
                stolowka-plaza/basen). Czasem szarpna sie na wycieczke pod piramidy
                za dodatkowe kilka euro. Potem na zdjeciach widac 1.basen 2.hotel
                3.plaze hotelowa, no i czasem 4.piramidę
                Jak naprawde wyglada kraj pojecia nie maja bo boja sie straszliych
                miejscowych i wszystkiego co "nie europejskie", a zwlaszcza
                przerazenie budza sprzedawcy i naganiacze :-PP

                Autorko watku - zmien znajomych
              • my-alena Re: Bo to obciach.. 22.09.09, 14:07
                chomsterek napisała:

                > A od kiedy wakacje drogie = udane, a tanie = marne i będące powodem do
                > wstydu?

                No właśnie ? Od kiedy ?

                Dla mnie ideą wczasów jest zobaczenie czegoś nowego, zwiedzanie i odpoczynek, a
                za ile to nie ma znaczenia. Jeżdżę tam, gdzie potencjalnie może mi się podobać,
                a nie tam gdzie jest tanio/drogo.

                Kasa wcale nie jest wyznacznikiem udanych wczasów. A tekst , że obciach do
                Egiptu bo tam tanio to dopiero szczyt obciachu.

                Dla mnie obciach to wczasy all inclusive , kiedy wczasowicz nie wychyli nosa z
                hotelu. Totalna ignorancja. No i chyba wszystko jedno czy się takie wakacje
                spędza w Egipcie czy na Seszelach ? Wszystkie zdjęcia znad hotelowego basenu
                zawsze wyglądają tak samo - obciachowo.

                A.
                • kindofmagic Re: Bo to obciach.. 22.09.09, 15:14
                  zabawne, kilka postow wyzej napisalem prawie to samo :-) Jednak to
                  czego oboje nie wiemy to to ze wczasy to nie tylko odpoczynek. To
                  takze, a moze i przede wszystkim mozliwosc zaimponowania innym.
                  • my-alena Re: Bo to obciach.. 22.09.09, 16:10
                    janusz.amir napisał:

                    > Wczasy All Inclusive to nie żaden obciach a tylko wygoda!!

                    To zależy jak kto spędza urlop. Jak ktoś jedzie na wczasy po to aby zaimponować
                    innym i pokazać zdjęcia na basenie to wygoda. Tylko jakie ma znaczenie wtedy to,
                    gdzie się jedzie ????

                    Jak ktoś jedzie po to, żeby coś zobaczyć, zwiedzić okolicę, spróbować miejscowej
                    kuchni (w małych miejscowościach nie turystycznych) to all inklusive jest złą
                    opcją. Dodam tylko, że jeżdżę z dziećmi (bo zaraz padnie argument, że z dziećmi
                    się nie da inaczej) i zwiedzamy nie tylko naturę, zabytki i muzea, ale również
                    miesca które mogą dać radość dzieciom jak np. delfinarium, parki rozrywki, parki
                    tematyczne itp. Na tydzień urlopu spędzamy max dwa dni nad hotelowym basenem,
                    poza tym wychodzimy z hotelu zaraz po śniadaniu i wracamy na babydance :)

                    Alena
                    • 4lata Re: Bo to obciach.. 22.09.09, 16:59
                      a tak z ciekawości spytam czy byłaś w Egipcie? bo chyba mylisz
                      pojęcia z wczasami na Costa Bravie..jak jeszcze nie to
                      jedź,absolutnie nie bierz all!! bierz dzieci!!! najlepiej udaj się
                      do Marsa Alam (ach jak ja tęsknię za Marsem;)... zobacz, zwiedź
                      okolicę, spróbój miejscowej kuchni w tej małej miejscowości
                      turystycznej (ps. egipska kuchnia jest przepyszna!!!)i wtedy powiesz
                      czy all jest aż tak złą opcją, a może wogóle zrezygnój z hotelu i
                      weź ze sobą namiot i konserwy:)powodzenia!
                      • my-alena Re: Bo to obciach.. 22.09.09, 19:13
                        Nie byłam w Egipcie. Z dziećmi się nie wybieram. Mam świadomość jakie mogą być
                        skutki spożywania miejscowej kuchni, dlatego Egipt narazie odpada. Ale jak ktoś
                        ma ochotę jechać to się z niego nie śmieję i nie uważam,że to obciach. To , że
                        ja nie mam w tej chwili ochoty na wielbłądy nie oznacza, że inny też nie mają.
                        W kotekście all inklusive pisałam o tych co jeżdżą na drogie wczasy na Seszele
                        czy inne karaiby (czy nie wiem gdzie jeszcze jest drogo) i bierze wczasy all
                        inklusive. Napisałam również wyraźnie, że jak all inklusive to może być
                        gdziekolwiek, np. w tanim Egipcie, po kiego grzyba zaraz Dominikana ?

                        A.
                    • janusz.amir Re: Bo to obciach.. 22.09.09, 17:30
                      Sorry ale nie masz pojęcia na czym polega All!!
                      Ja tam mieszkałem 2 lata, i to tylko w hotelach i cały czas w opcji All!!
                      A jeździłem bardzo dużo po tym kraju i to bez dzieci!!
                      Nie wyobrażam sobie powrót do hotelu w środku nocy bez możliwości skorzystania z
                      baru!!
                      Tylko że mnie było stać na opłacanie All i nie korzystanie z tego przez całe
                      tygodnie, a Ty widocznie preferujesz opcję minimum!
                      Można i tak i nic w tym złego, ale nie pie... że to zła opcja!!!
                      Gdzie byś nie pojechała to zawsze to zawsze All jest najlepsze.
                      • my-alena Re: Bo to obciach.. 22.09.09, 19:19
                        Mam pojęcie na czym polega all, korzystałam również i po tygodniu miałam po
                        dziurki w nosie leżenia na leżaku i picia.

                        Powtarzam jeszcze raz, że nie byłam w Egipcie a o opcji all inklusive pisałam
                        ogólnie (głównie o tych co nie jeżdżą do Egiptu tylko tam gdzie drogo)

                        Ja wolę aktywne spędzanie czasu, a nie siedzenie przy barze. Wieczorami mam
                        również dzieci, więc bar wieczorem odpada.

                        W kwestii taniej opcji to bardzo się mylisz. Na wakacjach, czy ogólnie
                        podróżach, nie oszczędzam. Akurat to jest jedna z tych rzeczy na których
                        oszczędzać moim zdaniem nie warto. Bo jak powszechnie waidomo podróże kształcą,
                        pod warunkiem, że się opuści hotel.

                        Dla mnie all nie jest najlepsze bo nie spędzam czasu w hotelu i znam wiele osób
                        które sobie innych wczasów niż all nie wyobrażają i takich co sobie nie
                        wyobrażają siedzenia non stop na basenie, opalania się i popijania drinków.

                        A.


                      • yallamark Re: Bo to obciach.. 25.09.09, 00:39

                        > Ja tam mieszkałem 2 lata, i to tylko w hotelach i cały czas w
                        opcji All

                        a ja nigdy. Przyhamuj Janusz....

                        > A jeździłem bardzo dużo po tym kraju i to bez dzieci!!

                        ja niewiele , przy Tobie, ale troche też


                        > Nie wyobrażam sobie powrót do hotelu w środku nocy bez możliwości
                        skorzystania
                        > z
                        > baru!!

                        a ja tak. Hotel dla egipcjan- nigdy nie brakło kawy, herbaty,
                        falafela, czy dobrego słowa. Jak ja dałem rade, inni tez dadzą

                        > Tylko że mnie było stać
                        Nie przeginaj- co innego "stać", co innego- chcieć ...

                        na opłacanie All i nie korzystanie z tego przez całe
                        > tygodnie, a Ty widocznie preferujesz opcję minimum!

                        To znaczy .....Rozwin post. Wole egipskie jedzenie , niz hotelowe,
                        ktore ma malo wspolnego z egipska kuchnia
                        > Można i tak i nic w tym złego, ale nie pie... że to zła opcja!!!

                        Nie pie..., ja to wiem, jesli ktos naprawde chce poynac ten kraj-

                        > Gdzie byś nie pojechała to zawsze to zawsze All jest najlepsze.

                        To tylko Twoje zdanie, wykup all np. Esnie, chetnie sie dowiem jak t
                        to yrobiles i ryz jakim nakladyie kosztow i czasu
                    • irhana Re: Bo to obciach.. 22.09.09, 21:33
                      > janusz.amir napisał:
                      > > Wczasy All Inclusive to nie żaden obciach a tylko wygoda!!

                      my-alena napisała:
                      > Jak ktoś jedzie po to, żeby coś zobaczyć, zwiedzić okolicę,
                      spróbować miejscowe
                      > j
                      > kuchni (w małych miejscowościach nie turystycznych) to all
                      inklusive jest złą
                      > opcją.

                      Moim zdaniem Janusz ma w pełni rację, że to wygoda. Od siebie dodam
                      tylko, że opcja all inclusive nie wyklucza "wychodzenia z hotelu" ja
                      nie lubię siedzieć nad basenem, cały czas gdzieś mnie nosi ( w ciągu
                      dnia na pustynię , wieczorami do mista) tylko nieliczne dni spędzam
                      w hotelu, ale jak tam jestem to lubie mieć dostęp do wszystkiego nie
                      nosząc przy sobie pieniędzy lub zastanawiając się jak wysoki jest
                      już mój rachunek. Wypoczynek w Egicie jest na tyle tani z all czy
                      bez, że jakoś nie szkoda mi tych "nieprzejedzonych i nieprzepitych"
                      dni. I takiego zdania jestem nie tylko ja ale i wielu moich
                      znajomych i zapewne wielu forumowiczów też :)
                • kasia_p45 Re: Bo to obciach.. 22.09.09, 17:34
                  Dla ciebie All to obciach a dla mnie wygoda. A nie jeżdze po to by
                  cały czas siedziec w hotelu.. Dzień dwa w hotelu na plazy a później
                  na przemian jakies wycieczki i ziedzanie..
                  • my-alena Re: Bo to obciach.. 22.09.09, 19:23
                    kasia_p45 napisała:

                    > Dla ciebie All to obciach a dla mnie wygoda. A nie jeżdze po to by
                    > cały czas siedziec w hotelu.. Dzień dwa w hotelu na plazy a później
                    > na przemian jakies wycieczki i ziedzanie..

                    Wisz co nie wiem, czy dla mnie all inklusive to obciach, w sumie mi to zwisa,
                    niech każdy sobie jeździ jak chce, tylko niech nie szydzi z innych.
                    Nota bene jak wybierasz się na jakąś wycieczkę to na obiad wracasz do hotelu ?
                    Czy jeżdzisz na wycieczki faktultatywne, ogólnie utartą trasą turystyczną z
                    przewodnikiem ?
                    A.
                    • kasia_p45 Re: Bo to obciach.. 22.09.09, 19:38
                      Mój ty Boże a jakie to ma znaczenie??? Mi tez zwisa co kto robi na
                      wczasach. Jego sprawa. Mi akurat All odpowiada i juz.. I nie musze
                      sie przed nikim z tego tłumaczyć. Leżeć na plaży za długo tez nie
                      lubię. Więc urozmaicam sobie wczasy troche opalaniem sie i troche
                      zwiedzaniem. A co i jak zwiedzam to tez moja sprawa. Czy jade z
                      przewodnikiem na wycieczke fakultatywna czy gdzies sama organizuje
                      sobie wypad... nie wazne... Byle sie cos działo... byle było
                      ciekawie..
                      Wszystkich serdecznie pozdrawiam i apeluje o wiecej luzu ..
                      Wczasy sa po to przede wszystkich aby sie odstresowac, odpocząc...
                      zobaczyć cos innego.. poznac innych ludzi, inne zwyczaje itd..
                      A forum po to aby cos nie cos sobie z tej wiedzy przekazac i tyle :))
                      • my-alena Re: Bo to obciach.. 22.09.09, 20:09
                        Generalnie się z Toba zgadzam. Każdy niech sobie spędza wakacje jak chce. Ja
                        nikomu czasu organizować nie zamierzam, nikomu do portfela, ani na fakturę
                        zaglądać nie będę i nie będę się śmiała, że ktoś jedzie do Egiptu, czy nad Bałtyk.
                        Odniosłam się głównie do wypowiedzi, że tam gdzie tanio to obciach, więc dla
                        mnie większy obciach to all inklusive w hotelu na basenie (gdziekolwiek byle drogo).

                        Alena
                        • kasia_p45 Re: Bo to obciach.. 22.09.09, 20:58
                          Bo ja wiem czy to taki obciach? Opcja All inclusive (szczególnie w
                          Egipcie) jak dla mnie to bardzo wygodna sprawa. Nie musisz sie o nic
                          martwic. Masz co jesc i pic praktycznie przez cały dzien... a w
                          niektórych hotelach i przez całą dobe. Jest to szczególnie wygodne w
                          krajach arabskich gdzie nie koniecznie zdrowo zjesz gdzies poza
                          hotelem. Nie zawsze tez można wszędzie kupic cos do jedzenia. Np na
                          wycieczce do Kairu gdyby nie prowiant z hotelu i pozniej obiad jaki
                          dostalismy w ramach wycieczki praktycznie nie byłoby co jeść poza
                          chipsami, których wszędzie było pełno. Co innego jak jedziesz gdzies
                          do Hiszpanii czy na Kanary. Tam ci wystarczy opcja ze sniadaniem.
                          Zreszta Europa to co innego..
                          A tak na marginesie nie powiedziałabym wcale, że Egipt jest taki
                          tani. W tej samej cenie (mówie tu o sobie) mogłabym pojechac do
                          Turcji, Grecji, Tunezji czy Maroka... Nie wspomne tu o krajach
                          zachodniej Europy.. Tylko z taką różnicą, że za taka sama cene w
                          Egipcie czy Turcji dostane hotel 5* a na Kanarach czy w Hiszpanii 3
                          góra 4*... ale standart i tak nie bedzie sie wiele różnił :))
                      • yallamark Re: Bo to obciach.. 25.09.09, 00:48
                        kasia_p45 napisała:


                        czy gdzies sama organizuje
                        > sobie wypad... nie wazne... Byle sie cos działo... byle było
                        > ciekawie..

                        Paranoja. Ty sama sobie orgsnizujesz wypad.......lol Do Daharu za
                        dnia, bo w nocy ........dreszcz po polecach.......... lol
                        kiedy nawtenajtwardsi wymiekli po twoich infantylnych pytaniach,
                        typu.. jaki lezak.................lol
                        • kasia_p45 Re: Bo to obciach.. 25.09.09, 06:06
                          A czemu ty mi wciskasz słowa, których nie powiedziałam?
                          Organizuje sobie wypad.. np do pobliskiego miasteczka i to za dnia a
                          nie w nocy... Albo gdzies w najblizszej okolicy gdzie jest
                          bezpiecznie dla turystów.
                          Tak, że prosze mi tu głupot nie wypisywać!
                          A w ogóle to nie czuje sie jakąś wytrwana egiptomaniaczką i pewnie
                          nie poczuje. Próbuję tylko liznąć troszke tego swiata. I uwierz mi w
                          zupełności mi to wystarczy.
                  • yallamark Re: Bo to obciach.. 25.09.09, 00:40
                    > Dla ciebie All to obciach a dla mnie wygoda. A nie jeżdze po to by
                    > cały czas siedziec w hotelu.. Dzień dwa w hotelu na plazy a
                    później
                    > na przemian jakies wycieczki i ziedzanie..


                    Przeczysz sama sobie, ale to zdaje się u Ciebie normalne
                    • kasia_p45 Re: Bo to obciach.. 25.09.09, 06:09
                      Dlaczego sama sobie przecze? To, że All to dla mnie wygoda?? Moge
                      spokojnie wypoczywac niczym sie nie martwiąć??
                      A to, że lubie wplatać w to wycieczki i zwiedzanie tracąc całe dni
                      gdzie mam All.. to juz chyba moja sprawa i moja strata (All'u
                      oczywiscie)..
                      Co ty czlowieku próbujesz udowodnic? Bo nie wiem..
            • olala_29 Re: Bo to obciach.. 22.09.09, 21:15
              Oto przykład "obciachowego" myślenia. Bo drożej, bo inni się posikają z
              zazdrości. BLEEEEEEEEEEEEE

              Może jestem nienormalna ale jeżdżę tam, gdzie mi się podoba, gdzie mogę zobaczyć
              coś ciekawego i nic mnie nie obchodzi czy to jest w modzie,czy inni padną z
              zachwytu czy ze śmiechu.

              Takie myślenie pachnie mi nowobogackim sileniem się na oryginalość, jeśli ktoś
              nie znajduje wartościw sobie, musi jej szukać w gadżetach ...

              Smutne ...
      • camel_3d 4przemo77 23.09.09, 20:42
        kochana, jezeli twoja znajomosc egiptu ogranmicza si edo hrghady i sms...to na
        prawde ...zalosne... a mowienie, ze KRAJ cie przyciaga to juz na prawde dno...
    • irhana Re: dlaczego śmieją się jak mówię,że lecę do Egip 13.09.09, 15:06
      Słońce, morze, cudne rafy koralowe, fascynująca pustynia, góry, masa
      zabytków i to wszystko w zasięgu ręki... no faktycznie jest się z
      czego smiać ;) Śmieja się Ci, dla których najważniejsze po wakacjach
      nie są wspomnienia tylko pochwalenie się ile na nie wydali
      (przynajmniej moim zdaniem)bo o czym mają mówić ? Jakie wymiary miał
      basen w ich hotelu? Więcej nie opowiedzą bo pewno nawet nie
      widzieli;) no ale wydali na te wakacje masę pięniędzy, w moim
      tłumaczeniu to oznacza "zobacz stać mnie żeby się wynudzić nad
      basenem za bagatela 20 tysięcy za tydzień ;) ). Byłam w róznych
      miejscach, ale do Egiptu wracam najczęściej bo Egipt oferuje o wiele
      wiecej za o wiele mniej a ja nie potrzebuję wydawać niewiadomo ile
      żeby spędzić wspaniały urlop.
      • rosyjska_niebieska Re: dlaczego śmieją się jak mówię,że lecę do Egip 13.09.09, 15:25
        Ja również spotkałam się z opiniami, że Egipt to szczyt obciachu.
        Zresztą, swego czasu założyłam taki wątek, który z założenia miał
        być prześmiewczy i miał obnażyć trochę naszych narodowych
        kompleksów;-).

        Co do samego Egiptu, osobiście uważam, że jest wspaniały. A jeszcze
        tam nie byłam, bo właśnie dopiero dziś zarezerwowałam sobie pobyt na
        październik. A choruję na Egiptomanię już tak od lipca tego roku, i
        mimo, że wydawałoby się, że są ważniejsze sprawy, na które warto
        wydać pieniądze, nie byłam w stanie zrezygnować z Egiptu, ani nawet
        przełożyć pobytu na przyszły rok.

        Nawet byłam tak zdeterminowana, aby już teraz zobaczyć ten kraj, że
        łamałam sobie głowę, jak tu dopasować termin, coby nie kolidował z
        moimi studiami, firmowym wyjazdem integracyjnym, no i żeby jeszcze
        wybrać fajny hotel, a nie ten, który akurat jest dostępny.
        Wygląda na to, że się udało pogodzić wszystko.

        Podobno Egipt kocha się, albo nienawidzi, ale nie pozostawia nikogo
        obojętnym. Jak będzie w moim przypadku - się zobaczy;-).

        A co do kosztów, to ja już na dzień dzisiejszy wydałam więcej na
        Egipt, niż latem na Majorkę, więc wcale tak tanio nie jest
        (przynajmniej jak ktoś się uprze na 5*). A jeszcze wycieczki
        fakultatywne też pewnie tanie nie będą.
    • miriam_73 Re: dlaczego śmieją się jak mówię,że lecę do Egip 13.09.09, 16:51
      Najbardziej rozwala stwierdzenie o Egipcie że "Tak naprawdę nie ma tam nic
      ciekawego i że jest oklepany". Zapewne sformułowane przez osobę, która poza
      hotel, ewentualnie granice kurortu (któregokolwiek) nosa nie wychyliła. Bo
      przecież nie od dziś wiadomo, że piramidy to kupa kamieni, a Luksor to jakieś
      ruiny. O innych "nieciekawych" miejscach nie wspomnę...
      Nie przejmuj się - głupich nie sieją, niestety, jedź baw się dobrze i zweryfikuj
      "własnymi ręcami" takie głupie opinie, myślę że się nie rozczarujesz. Koniec
      września jest bardzo fajny, ciepło słonecznie, woda idealna, już nie aż tak
      gorąco jak w środku lata co pomaga przy zwiedzaniu. Ja już odliczam dni - byle
      do 23 września i yalla do DOMU:)
    • grandtourblog Re: dlaczego śmieją się jak mówię,że lecę do Egip 13.09.09, 17:26
      Odpowiedź jest prosta śmieją się bo są ograniczeni. Nie tak dawno
      wróciłem z kraju fareonów i wiesz co? Na pewno tam wrócę. A wracając
      do prześmiewców to już ktoś we wcześniejszym wpisie ich trafnie
      podsumował -liczy się dla nich szpan i moda. Odwiedzają te swoje
      luksusowe resorty, żyjąc jak pod kloszem, jedynym wysiłkiem dla nich
      jest pstryknięcie na kelnera. Ah zapomniałem jeszcze w zawodach w
      chlaniu. A potem opowiadają gdzie oni nie byli, ile krajów zaliczyli.
      I czego to Oni nie widzieli. I gwarantuję Ci, że Oni też kiedyś byli
      w Egipcie i z wypiekami na twarzy przeżywali swoją, często pierwszą
      podróż.

      A odnośnie piramid jako kupy kamieni to CHRYSTE nie wiem czy można
      być większym ignorantem. Byłem dwa tygodnie temu i piramidy zrobiły
      na mnie kolosalne wrażenie! Jak ktoś świadomie rezygnuje z zobaczenia
      tych budowli ze względów typu "bo to kupa kamieni" jest ZEREM!

      A jeszcze: All Inclusive ma swoje uroki, można naprawdę wypocząć! Na
      pewno zwiedzając w ten sposób nie poznasz prawdziwego oblicza
      odwiedzanego miejsca, ale gwarantuję Ci, że odpoczniesz i nabierzesz
      energii. Tak potrzebnej przecież w po wakacyjnym sezonie w pracy.

      W ogóle zainspirowałeś mnie do napisania wpisu na ten temat na moim
      blogu -już siadam do pracy ;)

      Przepraszam za interpunkcję ale piszę to w stanie oburzenia,
      pozdrawiam Tomek
      • miriam_73 Re: dlaczego śmieją się jak mówię,że lecę do Egip 13.09.09, 17:48
        Grandtourblog - ta "kupa kamieni" to autentyk i to bodaj z tego forum... Wrzuć w
        wyszukiwarkę, ewentualnie popatrz po innych forach poświęconych Egiptowi. Za
        każdym razem jadąc tam zawsze tez można trafić na delikwentów, od których się
        coś takiego usłyszy (skrzydełka i wszystko inne wtedy totalnie opada...). Więc
        nie ma się z czego śmiać, raczej jest powód do smutku na "kondycją mentalną" co
        niektórych naszych, pożal się Boże, rodaków...
          • gosiek_72 Re: dlaczego śmieją się jak mówię,że lecę do Egip 14.09.09, 08:23
            Też się spotykam z tym, że ludzie sie naśmiewają jak mówię, że
            kolejny raz lecę do Egiptu. Mimo, że wybieram wycieczki objazdowe,
            czyli np. Egipt połączony z Jordanią czy rejs po Nilu, rzadziej sam
            wypoczynek, to i tak nie wiedzą po co kolejny raz. Mi z kolei chce
            sie śmiać i żal mi jest ludzi, którzy jeżdżą co roku w inne miejsce,
            ale tak naprawdę opuszczają kompleks hotelowy tylko na zakupy, a
            potem chwalą się że zwiedzili kawał świata!
            Mam zresztą jednego kolegę, którego teksty własnie na temat Egiptu
            doprowadzają mnie do szału. Kilka lat temu zarzekał sie że on tam
            nigdy nie pojedzie (mimo że nie był) i tylko dogryzał, że trzeba nie
            mieć na co kasy wydać żeby znów w to samo miejsce lecieć itp., w
            końcu okazało sie ,że wykupił wyjazd do Egpitu. To było w zeszłym
            roku, teraz sie okazało, że znów leci!:) ale już nie pamięta jak
            gadał, że nigdy w życiu tam nie pojedzie:)
            • jadokama Re: dlaczego śmieją się jak mówię,że lecę do Egip 14.09.09, 08:52
              gosiek_72 napisała:

              ":.............. Mi z kolei chce
              > sie śmiać i żal mi jest ludzi, którzy jeżdżą co roku w inne miejsce,............"

              Możesz wyjaśnić dlaczego?Czy to znaczy że jeżdżąc w inne miejsca niż Egipt jestem żałosny?Do Egiptu również chętnie wracam , ale Twoja myśl,kojarzy mi się z jedynie słuszną teorią z lat 70',o wyjazdach na Krym :P


            • miriam_73 Re: dlaczego śmieją się jak mówię,że lecę do Egip 14.09.09, 09:43
              Akurat nie za bardzo rozumiem co śmiesznego jest w tym, że jeździ sie co roku w
              inne miejsce??? Na szczęście (jak mniemam) takich którzy uprawiają turystykę
              kurortową jest zdecydowanie mniej niz tych którzy owszem - zdają się na
              rezydentów itp. - ale w czasie wyjazdu starają sie pojechac na pare wycieczek i
              obejrzeć na miejscu cos ponad tylko bar hotelowy i lokalna plażę.
              Ja na szczęście mam do czynienia z ludźmi którzy wiedzą że mam lekkiego fioła na
              punkcie Egiptowa i na stwierdzenia że lecę na urlop zazwyczaj tylko pada z
              usmiechem pytanie czy tym razem "na odmianę" znowu lecę do Egiptu :) Sami
              zresztą jeżdzą tu również od czasu do czasu i równiez bardzo sobie chwalą, co
              oczywiście nie przeszkadza nam wszystkim wybierać także innych kierunków. Ja np.
              mam drugą słabość o nazwie Włochy... I duzo miejsc tamże do odkrycia. Plus
              dziesiątki miejsc na całym globie stanowiących tzw. mekki nurkowe.

              Moja matka też się zarzekała że nie wróci do Egiptu, po pierwszym wyjeździe
              (chociaż np. Luksor bardzo się jej podobał). No ale to jest na zasadzie "nigdy
              nie mów nigdy"... Za tydzień lecimy wspólnie po raz czwarty ;-) tym razem na Synaj.
              • gosiek_72 Re: dlaczego śmieją się jak mówię,że lecę do Egip 14.09.09, 10:20
                jadokama, część zdania zktóre zacytowałeś jest wyrwana z kontekstu
                całej wypowiedzi i dlatego czytana sama brzmi jak brzmi. Nie było
                moją intencją urazić kogokolwiek i przepraszam jeśli ta wypowiedź
                tak zabrzmiała. Chodziło mi jedynie o to, że niektórzy ludzie którzy
                jeżdżą co roku w inne miejsca (oczywiście nie wszycsy - pisałam na
                znanych sobie przykładach!) i nie wychylają nosa z hotelu, potem się
                szczycą że każdego roku "zwiedzją nowy kraj", a śmieją sie z ludzi,
                którzy chcą dokładnie poznać jeden kraj, w tym przypadku Egpit i tam
                jadą po raz któryś. Jeszcze raz podkreślam, że nie mam nic do tych,
                którzy jeżdżą na wakacje w inne mijsca niż ja bo uważam, że to
                indywidualna sprawa każdego czy chce czwarty raz lecieć do Egiptu
                czy do Hiszpanii.
                Pozdrawiam
                • wojtek37k Re: dlaczego śmieją się jak mówię,że lecę do Egip 14.09.09, 11:11
                  Ja dokładnie zrozumiałem wypowiedź gosiek_72 , wcale jej się nie
                  dziwię , wręcz popieram mocno . Sam się zastanawiam , tak jak to
                  napisała gosiek_72 co mają na myśli jeżdżący w bardzo różne kierunki
                  świata i spędzający wakacje tylko w hotelu , nie wychodząć wcale lub
                  prawie wcale po za teran hotelu , którzy się rozpisują jaki to kawał
                  świata już zaliczyli . Znam takich w swoim środowisku , zawsze im
                  powtarzam że powinni się kierować tylko wyborem komfortowego hotelu
                  oraz relacji cena/jakość , a w zasadzie miejsce ich wypoczynku
                  mogłoby być obojętne . Co to za róznica , jeśli póżniej opowiadają ,
                  że np. Grecja to słabiutka jest , bo hotel taki jakiś im się dziwny
                  trafił , all był słabszy , a teren nieduży ..... hihihihi . Dlatego
                  ja np. na Dominikanę nie pojadę , bo hotelik napewno byłby wypas ,
                  ale co ponadto ???? chyba niewiele w porównaniu z tak nieodległym
                  Jukatanem w Meksyku .

                  Pozdrawiam Wojtek
    • byrd52 Oklepany 14.09.09, 14:13
      Egipt jest rzeczywiście oklepany i rozdeptany przez turystów.
      Poza tym jeśli kobieta tam jedzie, to jest pytanie czy może w celach romansowych
      z miejscowymi kelnerami lub po prostu po seks.
      Jak mężczyzna powie, że leci do Tajlandii to też się wszyscy śmieją. Wiadomo po
      co leci! Co tam zwiedzać? A cena Tajlandii jest jednak wyraźnie nie dla ubogich.
      Jak na wizę turystyczną do USA, to przecież do roboty na czarno jedzie itd.
      Są takie łatki przyklejane do pewnych krajów.
      • fatima5 Tajlandia nie jest droga... 15.09.09, 09:10
        byrd52 napisał:

        > Egipt jest rzeczywiście oklepany i rozdeptany przez turystów.
        > Poza tym jeśli kobieta tam jedzie, to jest pytanie czy może w
        celach romansowyc
        > h
        > z miejscowymi kelnerami lub po prostu po seks.
        > Jak mężczyzna powie, że leci do Tajlandii to też się wszyscy
        śmieją. Wiadomo po
        > co leci! Co tam zwiedzać? A cena Tajlandii jest jednak wyraźnie
        nie dla ubogich....


        Bzdura! w Porównaniu z Karaibami,
        Malediwami, Seszelami np taki Phuket wychodzi duuuuzo taniej,
        To tak samo jak Wyjazd np na Ibize czy do Egiptu,
        Phuket charakteryzuje sie tym , ze duzo ludzi zalatawia sobie tam
        kwatery prywatne , poniewaz zycie jest totalnie tanie.
      • 0x0001 Re: Oklepany 22.09.09, 14:04
        > Jak mężczyzna powie, że leci do Tajlandii to też się wszyscy śmieją. Wiadomo po
        > co leci! Co tam zwiedzać? A cena Tajlandii jest jednak wyraźnie nie dla ubogich


        ??? Co tam zwiedzac? Gdyby nie uwarunkowania rodzinno-zawodowe, moglbym tam przez miesiac zjezdzic kraj
        na motorze, zwiedzajac codziennie nowe garkuchnie.

        Mam nadzieje, ze nie jestem jedynym turysta przedkladajacym wrazenia smakowe nad wizualne.
        Zapewniam, ze 'taniosc' Tajlandii jest jej zaleta i nie wiem doprawdy, jak mozna gardzic wizyta w jakimkolwiek kraju tylko dlatego, ze by wyjechac tam na wakacje nie trzeba sprzedawac nerki.
    • laracroft82 Re: dlaczego śmieją się jak mówię,że lecę do Egip 14.09.09, 15:51
      ja_cindy, nie zwracaj uwage na ludzi!! najczesciej tak zachowuja sie osoby ktore
      nic w zyciu nie osiagnely i moga pomarzyc o takim wyjezdzie( pomimo tego ze cena
      nie jest jakas strasznie wysoka, ale lepiej klepac bzdury i dogryzac)..a juz
      najbardziej rozbrajajacy jest fakt jak ktos sie wypowiada ze w Egipcie nic nie
      ma, a nawet tam nie byl...czysta zazdrosc i zawisc..
    • 4lata Re: dlaczego śmieją się jak mówię,że lecę do Egip 14.09.09, 18:56
      ludzie tak już mają, że się śmieją, ja byłam w Egipcie już 5 razy i
      za każdym razem też się śmiali ale tylko Ci, którzy nie jeźdżą
      nigdzie, tylko nad polskie morze:) wróciłam ponad tydzień temu i już
      TĘSKNIĘ!!!!a za czym? a za egipskim gorącym powietrzem, jego
      zapachem, morzem oraz egipską whisky no i za lenistwem tęsknię:D
      • mamami5 Re: dlaczego śmieją się jak mówię,że lecę do Egip 14.09.09, 21:45
        taaa, najwięcej uwag mają zawsze Ci co jedynie widzieli "Costa del Kolobrzeg"
        nad Baltic sea. Ale mam ich głęboko w poważaniu:-).Najśmieszniejsze jest to ze
        ktoś nie był, nie widział a gada głupoty.Nie widział w życiu raf i nie potrafi
        zrozumieć, że wraca się na nurkowanie, snurkowanie, zobaczyć kolejne rafy,znowu
        pobyczyć się w ciepełku z opcją AI.Ja byłam 4 razy, ostatnio w czerwcu, do
        innych krajów tak nie wracam, no byłam 2 razy w Grecji ale na 2 różnych wyspach
        to sie nie liczy:-).Najlepsze jest to ze za tydzień też chcę gdzieś lecieć i
        jakos dziwnie znowu mi krąży Egipt po głowie.Żeby była jasność wyjeżdżam zawsze
        z mężem i nie lecę do jakiegoś "habibka". Powód -sexturystyka w moim przypadku
        odpada.Myślimy o różnych kieorunkach wyjazdowych- Turcja, Grecja itd. Ale jak tu
        nie zapakować masek i płetw?!?!?!?Pomocy czy to egiptomania????
        • janan2 Re: dlaczego śmieją się jak mówię,że lecę do Egip 14.09.09, 22:23
          mamami5 napisała: .Najlepsze jest to ze za tydzień też chcę gdzieś
          lecieć i
          > jakos dziwnie znowu mi krąży Egipt po głowie.

          Każdy ma prawo pisać czy wyrazić opinię.Ale tu jakby z lekka
          pachniało przechwałką,albo "listą wylotową" tylko brak
          sprecyzowanego kierunku.

          Żeby była jasność wyjeżdżam zawsze
          > z mężem i nie lecę do jakiegoś "habibka". Powód -sexturystyka w
          moim przypadku
          > odpada.

          Coś tak czuć jakby lekki zawód czy żal z tego powodu.

          Myślimy o różnych kieorunkach wyjazdowych- Turcja, Grecja itd. Ale
          jak t
          > u
          > nie zapakować masek i płetw?!?!?!?Pomocy czy to egiptomania????

          Raczej nie.To roztrzepanie i niespójność planów.Można to
          przetłumaczyć z polskiego na nasze.Ale lepiej się powstrzymać.

          Po przeczytaniu wpisów na tym wątku,zadziwia zbieżność poglądów i
          wyrażonych opinii różnych przecież autorów.Daje dużo do myślenia.No
          może poza tą cytowaną wyżej.
            • janan2 Re: dlaczego śmieją się jak mówię,że lecę do Egip 15.09.09, 17:26
              kasia_p45 napisała:

              > Oj jananku ty juz tak nie analizuj bo cie główka rozboli :))
              > Chca leciec, niech leca. Byle gdzie, byle do Egiptu..

              Coś tak od razu do tego się przyssała.Nie doczytałem że akurat Egipt
              zdecydowanie.Gdzieś tam plany za tydzień.To niezbyt lotna "analiza"
              więc i głowa nie rozboli.Tak mi się wypsnęło,chyba z nudów.

              > Oj drżyjcie egiptomaniacy znów nie dam wam spokoju :))

              To drgawek raczej oni nie dostaną,prędzej Ciebie to spotka.Ale kto
              wie.Tak jakoś "wygrzeczniało" to forum ostatnio więc może być różnie.
          • wojtek37k Re: dlaczego śmieją się jak mówię,że lecę do Egip 15.09.09, 15:01
            janan2 , teraz to troszkę poleciałeś , a o chęci wyjazdu do jakiego
            kraju mają ludzie pisać na forum Egipt ??!!
            Ja wyjeżdzam na urlop za 3 dni i słowa o nim nie napiszę , bo po co
            mam pisać o innym kierunku niż Egipt w tym miejscu ???
            Kogo może na forum Egipt interesować inny kierunek ??? Przecież jak
            jest zainteresowany innym kierunkiem to zajrzy na inne forum .

            Pozdrawiam Wojtek
            • janan2 Re: dlaczego śmieją się jak mówię,że lecę do Egip 15.09.09, 17:17
              wojtek37k napisał:

              > janan2 , teraz to troszkę poleciałeś

              Z pewnością tak, ale to takie dziwne wypowiedzi że aż
              deprymują.Poleciała bym,za tydzien,może do Egiptu,a może Grecja, z
              mężem lub bez za to z płetwami.No to gdzie wreszcie.Może jednak
              Spitsbergen.Wolę konkrety.Zresztą niepotrzebnie pisałem.

              , a o chęci wyjazdu do jakiego
              > kraju mają ludzie pisać na forum Egipt ??!!

              Jakoś nie doczytałem że konkretnie Egipt.Coś w rodzaju totalnego
              braku zdecydowania.Mam wybrany kierunek to pytam lub informuję że
              jadę.A nie gdybam.Cóż tak wyszło.Jak uraziłem to sorry.
          • wojtek37k Re: dlaczego śmieją się jak mówię,że lecę do Egip 15.09.09, 18:56
            janan2 napisał

            > Po przeczytaniu wpisów na tym wątku,zadziwia zbieżność poglądów i
            > wyrażonych opinii różnych przecież autorów.Daje dużo do
            myślenia.No
            > może poza tą cytowaną wyżej.


            janan2 ja się odniosłem do tej części twojej wypowiedzi :-) . To ,
            że sobie urządzasz pogaduchy z mało zdecydowaną Panią jest po za
            moim zainteresowaniem .

            Pozdrawiam Wojtek
            • janan2 Re: dlaczego śmieją się jak mówię,że lecę do Egip 15.09.09, 20:01
              wojtek37k napisał:

              > janan2 napisał
              >
              > > Po przeczytaniu wpisów na tym wątku,zadziwia zbieżność poglądów
              i
              > > wyrażonych opinii różnych przecież autorów.Daje dużo do
              > myślenia.No
              > > może poza tą cytowaną wyżej.
              >
              >
              > janan2 ja się odniosłem do tej części twojej wypowiedzi :-) . To ,
              > że sobie urządzasz pogaduchy z mało zdecydowaną Panią jest po za
              > moim zainteresowaniem .
              >
              > Pozdrawiam Wojtek

              Pogaduchy to też forma wyrażenia opinii.A ten mój cytat powyżej też
              prawdziwy.Zdecydowana większość wypowiedzi jest za Egiptem,śą
              nadzwyczaj zgodne i różnią się detalami.Te odbiegające od reszty
              nieliczne,więc nie ma co do nich nawiązywać czy polemizować.po co
              zadrażniać?
              • mamami5 Re: dlaczego śmieją się jak mówię,że lecę do Egip 15.09.09, 21:39
                Zacytuję
                "Każdy ma prawo pisać czy wyrazić opinię.Ale tu jakby z lekka
                pachniało przechwałką,albo "listą wylotową" tylko brak
                sprecyzowanego kierunku"
                jeśli każdy ma prawo pisać to czemu się czepiasz?
                cyt.
                "Coś tak czuć jakby lekki zawód czy żal z tego powodu"
                nie masz totalnie wyczucia, zniesmaczyłeś mnie tylko
                cyt
                "Raczej nie.To roztrzepanie i niespójność planów.Można to
                przetłumaczyć z polskiego na nasze.Ale lepiej się powstrzymać" próbuj się
                powstrzymać bo ludzie potrafią czytać a z Tobą w pogaduchy nie mam ochoty
                wchodzić, odpisałam innej osobie.
                cyt.
                "Z pewnością tak, ale to takie dziwne wypowiedzi że aż
                deprymują.Poleciała bym,za tydzien,może do Egiptu,a może Grecja, z
                mężem lub bez za to z płetwami.No to gdzie wreszcie.Może jednak
                Spitsbergen.Wolę konkrety.Zresztą niepotrzebnie pisałem"
                nie czytałeś dokładnie napisałam, że zawsze z mężem latam ale widać po prostu
                próbujesz dopisać ideologię.
                jedno napisałeś z sensem cyt. "niepotrzebnie pisałem" i tego będę się trzymać
    • byrd52 Ciepłe morze, nic więcej 15.09.09, 08:57
      Dyskusja zrobiła się nieco śmieszna, bo "egiptomaniacy" wytykają "patriotom"
      Bałtyk i Kołobrzeg. Tylko po co?
      Mnie w Egipcie interesuje wyłącznie ciepłe morze i rafy.
      Piramidy to dla mnie kupy kamieni. Budowano takie podobne, zwrócone bokiem na
      północ, tylko mniejsze, jeszcze przed czasami faraonów. Nie robi to na mnie
      wrażenia. Wręcz byłem rozczarowany patrząc na nie. Przecież to grobowce z
      przerostem formy. Cmentarze mam podziwiać? To wole powązki.
      Aztekowie też takie piramidy pt. kupy budowali a mało kto tam pędzi podziwiać.
      No bo za drogo.
      Jednym słowem, co kto lubi. Teraz lubi, potem się znudzi, polubi coś innego.

      • jadokama Re: Ciepłe morze, nic więcej 15.09.09, 18:47
        byrd52 napisał:

        > Dyskusja zrobiła się nieco śmieszna, bo "egiptomaniacy" wytykają "patriotom"
        > Bałtyk i Kołobrzeg. Tylko po co?
        > Mnie w Egipcie interesuje wyłącznie ciepłe morze i rafy.
        > Piramidy to dla mnie kupy kamieni. Budowano takie podobne, zwrócone bokiem na
        > północ, tylko mniejsze, jeszcze przed czasami faraonów. Nie robi to na mnie
        > wrażenia. Wręcz byłem rozczarowany patrząc na nie. Przecież to grobowce z
        > przerostem formy. Cmentarze mam podziwiać? To wole powązki.
        > Aztekowie też takie piramidy pt. kupy budowali a mało kto tam pędzi podziwiać.
        > No bo za drogo.
        > Jednym słowem, co kto lubi. Teraz lubi, potem się znudzi, polubi coś innego.
        >


        No to "pojechałeś" chciałeś dokopać "E-maniakom" za to że nie odpowiedzieli Ci na kolejne "milionowy" raz zadane pytanie o walutę?
        Napiszę Ci jak ja to widzę latam dwa razy w roku w "ciepłe kraje" z których ten drugi albo i pierwszy wracam co roku do Egiptu, widziałem sporo może nie aż tak wiele, ale Egipt wciąż urzeka.Nie byłem jeszcze w Chinach kolebce starożytności, być może też mnie urzeknie. Nie wiem czym Egipt bo piramidy i Luksor zwiedziłem po dwa razy i na razie nie jestem ciekaw, być może kultura arabska i specyfika egipcjan mnie wciąga, bo gdziekolwiek bym pojechał to i tak wracam na forum Egipt i do Egiptu raz w roku, ot coś co urzeka ale nie musi każdego w myśl jednemu rybki drugiemu akwarium :p
      • wojtek37k Re: Ciepłe morze, nic więcej 15.09.09, 19:11
        byrd52 napisał:

        > Dyskusja zrobiła się nieco śmieszna, bo "egiptomaniacy"
        wytykają "patriotom"
        > Bałtyk i Kołobrzeg. Tylko po co?
        > Mnie w Egipcie interesuje wyłącznie ciepłe morze i rafy.
        > Piramidy to dla mnie kupy kamieni. Budowano takie podobne,
        zwrócone bokiem na
        > północ, tylko mniejsze, jeszcze przed czasami faraonów. Nie robi
        to na mnie
        > wrażenia. Wręcz byłem rozczarowany patrząc na nie. Przecież to
        grobowce z
        > przerostem formy. Cmentarze mam podziwiać? To wole powązki.
        > Aztekowie też takie piramidy pt. kupy budowali a mało kto tam
        pędzi podziwiać.
        > No bo za drogo.
        > Jednym słowem, co kto lubi. Teraz lubi, potem się znudzi, polubi
        coś innego.

        Ja jeszcze swoje dołoże :-)
        Mój drogi , tu pisze tak wiele osób , które wyjeżdżają w różne
        zakątki świata , że aż trudno w to uwierzyć , ale gdziekolwiek
        zajrzę na inne fora , albo gdziekolwiek zadam pytanie o inny zakątek
        świata , to bardzo często zdarza się , że odpowiadają mi Ludzie z
        tego forum . Ja jestem najbardziej zdiwiony , Twoim zdziwieniem , że
        na forum Egipt pisze się pozytywnie o Egipcie oraz , że piszą tu
        tzw. egiptomaniacy . Masz problem zmień forum i tyle . Pan
        zachodniopomorskie wprowadza tu już wystarczjące zamiesznie , że
        kolejnego to już chyba nie trzeba .

        Trzymaj się ciepło , najlepiej zdala od tego forum
      • ami.ra Re: dlaczego śmieją się jak mówię,że lecę do Egip 15.09.09, 21:46
        Po x wyjezdzie do Egiptowa moi znajomi przestali sie pytac po co tam
        latam.Co mozna odpowiedziec osobie ktora nigdy nie poczuła
        egipskiego słoneczka na swojej twarzy....Lepiej przemilczec niz
        probowac zachwalać.Jednak musze przyznac ze znajomi ktorych
        namowiłam na wyjazd sa zachwyceni i oczywiscie wracaja tam jak muchy
        do lepu..
    • kkjp Re: dlaczego śmieją się jak mówię,że lecę do Egip 16.09.09, 08:28
      Jeszcze nigdy nie byłam w Egipcie. Na wyjazd w przyszłym roku w
      lipcu zbieram od tego roku, odpuszczając sobie jakiekolwiek wyjazdy
      w te wakacje - czyli nie jest tak tanio, jak ludzie opowiadają. Dla
      mojej 3 osobowej rodziny koszt wyjazdu wg. cennika z tego roku (REJS
      SUN &FUN)to około 10 500 zł., do tego dodać kasę na wydatki, to
      wychodzi całkiem spora suma. Jestem więc przykładem, że ci którzy
      zarabiają grubo poniżej średniej krajowej, muszą sobie uciułać.
      ... ale marzy mi się od dziecka, by chociaż dotknąć tę "kupę
      kamieni" zobaczyć tych natarczywych sprzedawców,
      pooddychać "śmierdzącym" powietrzem. Mówią że marzenia się
      spełniają - dla mnie nie ma innego miejsca na świecie które
      chciałabym zobaczyć, także liczę na to, że moje też się spełnią.
      Pozdrawiam serdecznie - Justyna
        • byrd52 Klimat 16.09.09, 12:06
          W XIX i na początku XXw. wyjeżdżano do Egiptu leczyć gruźlicę. Leków nie znano, leczono klimatycznie.
          Spektakularny przykład to chory na gruźlicę bakteriolog Paul Ehrlich, (asystent Roberta Kocha, noblista) który pojechał do Egiptu ciężko chory a po 2 latach wrócił wyleczony.
          Taka ciekawostka.
        • 4lata Re: dlaczego śmieją się jak mówię,że lecę do Egip 17.09.09, 13:21
          nie wiem dlaczego niektórzy idioci mówią, ze w Egipcie powietrze
          śmierdzi..ostatnio nawet mój znajomy to stwierdził choć od niego
          samego różami nie waliło...
          klimat w Egipcie jest cudowny, przynajmniej dla mnie,a powietrze
          bajka no chyba że czasem rybą ze stołówki zaleci ale to też lubię;)
    • odzim22 Re: dlaczego śmieją się jak mówię,że lecę do Egip 18.09.09, 10:19
      Pewnie zazdroszczą, akurat te argumenty które wymieniłaś są dla mnie
      śmieszne bo kraj pod względem turystycznym ma bardzo dużo do
      zaoferowania praktycznie każdemu.
      Ja osobiście nigdy nie odważę jechać do Egiptu bo na przestrzeni
      kilku lat absolutnie każdy kogo znam i tam był wrócił z rozstrojonym
      żołądkiem. Szkoda mi cennego urlopu na przystosowywanie do
      tamtejszej flory bakteryjnej. Słyszałem też że "akwizytorzy" są tam
      bardziej agresywni niż wszędzie indziej, a takie typy działają na
      mnie jak płachta na byka.
      • loslanz Re: dlaczego śmieją się jak mówię,że lecę do Egip 18.09.09, 14:53
        kiedy pierwszy raz leciałam do egiptu znajoma "wiemwszystko"
        stwierdziła, że w egipcie to tylko brud, smród. Co innego w Tunezji,
        w której była, tam jest czyściutko i nidgy by do egiptu nie
        poleciała. teraz trzeci raz wyjeżdża do przecudownego egiptu. Stała
        się wręcz znawcą i przy każdej okazji udziela rad tym, którzy się
        tam wybierają. Nie mogłam się powstrzymać i wlaśnie przy takiej
        okazji przypomnialam jej o tamtych slowach. Stwierdzila, że to
        przecież ja niepochlebnie wyrazałam się o egipcie.
        Dlatego cenię ludzi, którzy mówią "nie byłem, więc się nie
        wypowiadam"
        • odzim22 Re: dlaczego śmieją się jak mówię,że lecę do Egip 18.09.09, 15:19
          Nie jestem pewien czy to do mnie, ale na wszelki wypadek coś maznę
          żeby później nie było że trolluje czy cuś. Informacje o klątwie
          faraonów i tamtejszych akwizytorach mam z "pierwszych (niezależnych
          od siebie) rąk" i to wielu, nie muszę więc tego sprawdzać
          empirycznie. Wolę uczyć się na cudzych błędach niż swoich. Napisałem
          też że to moje prywatne zdanie. Absolutnie nikt nie musi się z nim
          zgadzać.
          • janusz.amir Re: odzim22 18.09.09, 16:08
            Daj se na wstrzymanie - i te rewelacje z "pierwszych rąk"..
            Nie byłeś , nie wiesz, nie widziałeś - i może dobrze!!
            Więc nie pisz na tym forum pierdół zasłyszanych od ciotek rodem z Radia Maryja!!!!
            A że trollujesz to pewne!! A o jakich tamtejszych akwizytorach piszesz???????
            Cholera - mieszkałem tam 2 lata i ani jednego nie spotkałem.
            To może mnie oświeć!\
            A tak w ogóle - to może pojedź tam choć raz , a potem pisz na tym forum - ale
            tylko to co zobaczysz na własne oczy, a nie to co opowiadają ci inni...
            Pozdrawiam
            Janusz
            • odzim22 Re: odzim22 18.09.09, 18:01
              Po co te emocje, żyłka Ci pęknie i oddasz życie broniąc dobrego
              imienia Arabskiej Republiki Egiptu. Warto? Ja nie muszę lecieć na
              Antarktydę żeby stwierdzić, że mogę tam zmarznąć. Wystarczą mi
              rekomendacje "ciotek z RM" i innych zaufanych ludzi, którzy tam
              byli. Upierdliwymi akwizytorami nazwałem straganiarzy, którzy w
              razie odmowy kupna ich tandetnych pamiątek czy innych chińskich
              śmieci przechodzą do rękoczynów. Nie ma tam takich? Z relacji
              rodziny wynika coś innego, mieli 3 nieciekawe "przygody" w ciągu 2
              tygodni, o przeżyciach znajomych już nie wspomne. Czuję się
              rozdarty, nie wiem komu mam wierzyć rodzinie czy anonimom z netu.
              Pewnie "zemsta faraonów" przez pomyłkę nazwana przeze mnie klątwą
              to też propaganda konkurencji, ach ci wredni Tunezyjczycy.

              Żeby było jasne, nie neguje atrakcyjności turystycznej Egiptu ale,
              że tak zacytuje Ryśka Ochódzkiego "kraj ten ma być może nawet tam i
              swoje ... plusy. Rozchodzi się jednak o to, żeby te plusy nie
              przesłoniły wam minusów" Jak dla mnie tych minusów jest jest dla
              mnie za dużo, szczególnie że w grę wchodzi moje zdrowie.
              • 4lata Re: odzim22 18.09.09, 18:20
                spamujesz chłopie bo nie wiesz co i jak a pierdo.. farmazony! w
                poprzednim poście trudno Ci zrozumieć jak można spędzić na plaży w
                Egipcie 2 tyg choć ani razu na niej nie byłeś i nie masz pojęcia co
                można zobaczyć pod wodą...wybacz ale można i to zupełnie co innego
                niż w twoim kraju śródziemnomorskim gdzie byłeś skazany chyba tylko
                na leżenie plackiem z drinkiem i strasznie sie męczyłeś z tego
                powodu...przenieś się na forum krajów śródziemnomorskich i tam
                wylewaj swoje żale bo tu nie wnosisz nic!
                • odzim22 Re: odzim22 18.09.09, 19:36
                  Wiesz jak złapię zajawkę na wodny świat to ruszę do Australii, po co rozmieniać
                  się na drobne. Przynajmniej nie zapłacę za wakacje 3 dniową sraczką. Jak nie
                  doczytałaś to leżałem na plaży przez raptem jeden dzień, przez resztę wakacji
                  byłem całkiem zajęty i jestem z nich całkiem zadowolony. W sumie jakbym wiedział
                  że w robocie taki zastój to zostałbym tydzień dłużej, bo zostało tam jeszcze
                  pare rzeczy do zobaczenia.
                  Miłego smażenia w przyszłym roku i uwaga na skórę.
                  P.S. Skoro tak Cię zniesmaczyły moje żale i spamy to po ch... na nie odpisywałaś?
                  • 4lata Re: odzim22 18.09.09, 19:47
                    takie niby drobne a w Egipcie nie byłeś bo się sraki boisz haha a
                    może tak naprawdę Cię nie stać
                    P.S. skoro nie byłes to po ch.... sie wypowiadasz?
                      • 4lata Re: odzim22 18.09.09, 20:03
                        no ale nie byłeś...i w Jastarni podejrzewam ze też nie:D
                        a my ,,biedne krezuzy" upajamy się egipskim słońcem po 4 razy do
                        roku:D
                        • jadokama Re: odzim22 18.09.09, 20:12
                          Zastanawiam się po co ta cała agresja do człowieka,który ma prawo mieć odmienne odczucia co do wizyty w Egipcie?Gdzie jest napisane że nie ma prawa wypowiedzieć się na temat Egiptu nie będąc w nim? Może podpytuje , może chciałby w ten sposób się czegoś dowiedzieć? Co by nie pisać swoimi wypowiedziami nie czynił nikomu personalnie krzywdy, a tu taki atak na niego.Zamiast dyskusji kolejny rynsztok, cóż pewnie już tak musi być skoro dla wielu internet wydaje się "bunkrem" który czyni adwersarzy anonimowymi.To oczywiście nie musi być "bunkier" nie do zdobycia....:))
                        • odzim22 Re: odzim22 18.09.09, 20:12
                          > a my ,,biedne krezuzy" upajamy się egipskim słońcem po 4 razy do
                          > roku:D

                          Zazdrość mnie zżera, chyba zacznę odkładać żeby chociaż przez weekend poczuć się
                          krezusem. Pks tam kursuje?
    • 4lata Re: dlaczego śmieją się jak mówię,że lecę do Egip 18.09.09, 17:01
      ehh dziś znowu zostałam wyśmiana, że byłam w Egipcie pare razy i
      myślę o kolejnym wyjeździe..zauważyłam, że ludzie dziwnie reagują
      już na samo słowo ,,Egipt".. od razu załącza się w nich jakaś
      reakcja obronna i wszystko jest na ,,nie"..okropne jedzenie,
      arabowie, brud, smród i ubóstwo...1000 argumentów na moj jedyny-
      uwielbiam Egipt i chętnie do niego wracam pomimo że zwiedziłam
      niemały kawał świata..ależ ja nikomu niczego nie narzucam, nikogo
      nie przekonuję,nie chwalę się ale wyrażam tylko swoją opinię a mimo
      wszystko wszyscy są przeciwko..a gdybym tak tam wyemigrowała to by
      mnie porządnie zjechali a w większości współczuli...toż to jakiś
      dżihad:D
      • janan2 Re: dlaczego śmieją się jak mówię,że lecę do Egip 18.09.09, 19:05
        4lata napisała:

        > ehh dziś znowu zostałam wyśmiana, że byłam w Egipcie pare razy i
        > myślę o kolejnym wyjeździe..zauważyłam, że ludzie dziwnie reagują
        > już na samo słowo ,,Egipt"..

        Czym się przejmujesz.Leć i tyle.A "ludzie" niech sobie gadają aż ich
        ręce rozbolą.Smiać też się można powiedzmy do lusterka.Niektóre
        homoidy tak maja.Byłem kilka razy za tydzien znowu lecę i niczym się
        nie przejmuję.To zawistnicy.Straszą nie wiadomo
        czym,islamistami,brudem,zemsta i wszystkimi egipskimi plagami a to
        g...o prawda.Wywnętrza się taki z zemstą nic o problemie nie
        wiedząc.Ma się ją zazwyczaj na własne życzenie.Przepis,najeśc się do
        rozpuku,no bo dają,za darmo i to gorące gotowane,popić "orężadą"
        zimną no i WC.Jest takich przepisów więcej.Tak jak o bezpieczeństwo
        turystów-gości tam dbają to nam może się tylko pomarzyć.Znacznie
        lepiej pilnują niż pielgrzymek u nas,a ze czasami jest jakieś
        wydarzenie,to tak jak wszędzie.Wystarczy jechać do Madrytu ,Londynu
        czy N.Yorku.Bywa "lepiej".Egipt znacznie bezpieczniejszy niż Polska.
        Szanuj wroga swego bo możesz mieć gorszego.
      • gladi3 Re: dlaczego śmieją się jak mówię,że lecę do Egip 23.09.09, 16:16
        za bardzo bierzesz do siebie kto co mowi!!bo i po co rozglaszac na forach ze
        ludzie sie smieja i co z tego? ludzie z wielu rzeczy sie smieja i nic na to nie
        poradzisz.to nie mow nikomu ze do egiptu czy woogole gdzie kolwiek skoro maja z
        tego pozywke..
        w sob wrocilem z Hurghady nikt sie nie smieje wsrod moich znajomych bo wiedza ze
        co rok tam jezdze.
    • 4lata Re: dlaczego śmieją się jak mówię,że lecę do Egip 18.09.09, 21:14
      sory ludziska za ten jak ktos określił ,,rynsztok" powyżej z
      osobnikiem o egzotycznie brzmiącej nazwie odzim22 ale dzięki tejże
      nader inteligentnej polemice...lol... mamy odpowiedź na nurtujące
      pytanie ,,dlaczego...?"...może bardziej nie dlaczego tylko jakie
      typy i co w ich głowie siedzi...dla mnie wszystko jasne, tak jak się
      zresztą spodziewałam aż w końcu ktoś powiedzieł to wprost...jak to
      czasem łatwo ludzi podejść żeby wyszła słoma z butów;)
    • trombczanin relacja z egiptu 22.09.09, 12:23
      Byłem w tym osławionym Egipcie w tym roku i szczerze mówiąc nigdy więcej.
      Wycieczka wykupiona w polskim biurze podróży, na lotnisku oczywiście tłum,
      ludzie pchają się jak bydło przy odprawie awantura o prowiant jaki chcą zabrać
      do samolotu.
      generalnie można rozróżnić dwie kategorie: nażelowanych menedżerów wiek około 30
      co to wszędzie byli i wszystko widzieli, razem z ze swoim towarzyszkami, tipsy i
      okulary model spawacz (ogromne zasłaniają 3/4 twarzy,
      druga kategoria to tacy bardziej wieśniacy wiadomo skarpety sandały i pozowane
      zdjęcia na NK.
      Dobra dolecieliśmy jakimś cudem ( oczywiście czarter z egipskich linii
      lotniczych, lądowanie i oklaski ) 3 godziny czekania na transfer do hoteli,
      zamieszanie bo jakiś idiota się zgubił odczytywanie listy obecności jak na
      zielonej szkole.
      Hotel 4 gwiazdki to ma chyba razem z tymi na pięknym arabskim niebie, wiadomo
      walka o pokoje niektórzy przekupują obsługę inni grożą sądem i znajomościami,
      rezydent był na miejscu przez jakieś 37 sekund i się ulotnił. Nie minęły
      następne 3 godziny i mamy pokoje, dowiadujemy się, że jeśli wychodzimy do miasta
      to portfel trzymać przy sobie i nie chodzić w ciemne zaułki, a jak jedziemy
      gdzieś dalej to zastawiać w recepcji informacje gdzie i kiedy wrócimy. Hotel
      broniony niczym jednostka wojskowa, płot strażnicy monitoring, dla miejscowych
      wstęp na jakieś przepustki, turyści głównie Rosjanie i Niemcy w wieku
      okołoemerytalnym wszyscy godzinę po otwarciu baru już wstawieni leżą na lub obok
      leżaków przy basenie.
      • jadokama Re: relacja z egiptu 22.09.09, 12:54
        Ciekawe skąd innąd spostrzeżenia, które ma wielu,ale nie wielu się nimi dzieli na forum,dlaczego? :)))
        Rozumiem Że Cię w pewien sposób drażnią te sprawy, pytanie tylko dlaczego miałbym rezygnować z urlopu w swoim ulubionym miejscu w imię różnych kategorii turystów? Fakt ewoluowało to w kierunku niezbyt ciekawym przez kilka ostatnich lat,tyle że zawsze możesz wybierać hotele z jak najmniejszą ilościa tegoż gatunku turystów( jest ich co raz mniej niestety)albo unikać rodaków po prostu.Swoją droga muszę Ci napisać że widuję znacznie więcej "skarpetowców-sandałowców" wśród Niemców.Co do jakości hotelu no cóż pewnie sam sobie jesteś winien bo szukałeś najtańszych ofert wśród **** z przekonaniem że każdy **** to taki sam standard, w Egipcie i generalnie i w świecie arabskim tak juz jest, gwiazdki za łapówę normalna rzecz.
        • aligator49 Re: relacja z egiptu 22.09.09, 19:08
          Dlaczego Egipt?
          Odpowiedź jest prosta.Bo blisko i ciepło. Zakładając, że mamy ochotę poleżeć na
          słoneczku w listopadzie, mamy wybór. Kanary, cena w stosunku do Egiptu razy 2,
          dł lotu 6 godz, Karaiby z Kubą razem wzięte, lot 11 godz.Egipt 4 godz
          lotu.Stosunkowo pieniądze niewielkie.W listopadzie zapomnijcie o Tunezji,Turcji,
          Kreci,Maroku.
          No i oczywiści tylko all.
      • wojtek37k Re: relacja z egiptu 26.09.09, 20:58
        trombczanin napisał:

        > generalnie można rozróżnić dwie kategorie: nażelowanych menedżerów
        wiek około 3
        > 0
        > co to wszędzie byli i wszystko widzieli, razem z ze swoim
        towarzyszkami, tipsy
        > i
        > okulary model spawacz (ogromne zasłaniają 3/4 twarzy,
        > druga kategoria to tacy bardziej wieśniacy wiadomo skarpety
        sandały i pozowane
        > zdjęcia na NK.
        > Dobra dolecieliśmy jakimś cudem ( oczywiście czarter z egipskich
        linii
        > lotniczych, lądowanie i oklaski ) 3 godziny czekania na transfer
        do hoteli,
        > zamieszanie bo jakiś idiota się zgubił odczytywanie listy
        obecności jak na
        > zielonej szkole.

        Zamykam oczy i "widzę" : po prawej wszystkowiedzące menagery z
        tłustymi włosami od cieknącego żelu , wraz ze swymi towarzyszkami w
        okularach a`la spawacz , po lewej prosty lud jadący do Egiptowa ,
        celem wklejenia zdjecia w Naszej Klasie i On jeden Trombczanin -
        stojacy posródku mierzący z wyższością wszystkich wzrokiem - jedyny
        sprawiedliwy ...... brachu no wyobraźnia już mi podpowiada Ty musisz
        być wielki .

        Pozdrawiam Wojtek
    • ofiara_przemian Nawet w czytankach dla 1 klasy jest Egipt 22.09.09, 12:39
      Nie ma się z czego śmiać zwłaszcza, kiedy człowieka nie stać nawet
      na wypad na Mazury, a tak jest w moim przypadku. A tu otwieram
      książkę dla pierwszoklasistów i co widzę? Dział o wakacjach i
      czytankę o wyjeździe rodziny do Egiptu. Zatem trzymasz się
      standardów, a ja to już chyba jakiś margines społeczny jestem, czy
      co? Normalnie wpadłam w kompleksy.
    • zamknij.oczy "Habibi" - i wszystko jasne. SEKS turystyka! :) 22.09.09, 12:52
      forum.gazeta.pl/forum/f,24864,Faceci_z_Egiptu.html
      Niedawno na forum GW pisał zrozpaczony facet - był w Egipice na
      wakacjach z żoną. Mają małe dziecko. Kochał ją podobno z wzajemnością.
      Przed wyjazdem ich życie to była w/g niego idylla. Czar prysnął jak na
      własne oczy przekonał się, że zdradzała go z habibi gdy spał w
      hotelowym pokoju. Po powrocie oboje przechodzą horror i nie wiedzą co
      z tym zrobić.
      Lecąc tam musisz wiedzieć, że będziesz adorowana przez tamtejszych
      amantów, którzy nie przepuszczą żadnej turystce. Taki ich sposób na
      życie i przyjemne zarabianie pieniędzy. Niektóre, głupie kobiety się w
      nich zakochują. Internetowe fora są pełne przeróżnych opowieści. Jakiś
      czas temu w gazetach opisywany był przypadek, jak matka chciała
      wytoczyć proces hotelowi, bo podobno jej 13 letnia córka zaszła w
      ciążę kąpiąc się w basenie. Gdybyś się zdecydowała ponieść wakacyjnym
      amorom to po powrocie zrób kompleksowe badania u ginekologa, bo możesz
      przywieźć niespodziewanego gościa, którego nie będzie łatwo wyleczyć
      ;)
      • program_telewizyjny program_telewizyjny 24.09.13, 10:26
        SZUKAMY!
        Kobiet, które w poszukiwaniu seksualnych przygód wyjeżdżają za granicę i opowiedzą o tym w programie telewizyjnym.
        Opowiedz nam o swoich doświadczeniach, podziel się swoją historią!
        Nagranie odbędzie się w Warszawie 1 października w godzinach popołudniowych.

        Kontakt: program@dejerez.tv

        • 4lata Re: program_telewizyjny 21.10.13, 22:40
          ach To ty odgrzebałeś wątek:) watpię aby zgłosiła się jakaś chętna do programu chyba że wyglada jak ta z video Avicii vs Nicky Romero - I Could Be The One:) wątpie też aby baby jechały tam właśnie na poszukiwanie przygód, przygody same rzycają im sią pod ... nie ważne czy jesteś z facetem czy nie, casanova będzie działał dopóki nie dostanie w ryj;)
    • szymczak.piotr Re: dlaczego śmieją się jak mówię,że lecę do Egip 22.09.09, 14:56
      Może myślą że jedziesz tam podywać chłopców pracujących w barach.
      ostatnio modna jest seksturystyka Polek do krajów własnie takich jak Egipt i Tunezja, gdzie polskie kobiety dają się uwieść przystojnym Arabom.
      Tu na forum jest założone specjalne forum poświęcone tej tematyce, ostatnio u siebie szymczak.jogger.pl/2009/09/18/arab-lepszy-od-polaka/ próbowałem zgłębić tę tajemnice, po części się udało.
      Może Twoi znajomi sugerują że szukasz seksu na zagranicznych wojażach :)
      • sharm2009 Re: dlaczego śmieją się jak mówię,że lecę do Egip 22.09.09, 17:46
        byłem w ty roku w amarante garden palms swoją drogą już 3 raz w egipcie i
        własnie pierwszy raz spotałem się z tą sexturystyką naszych rodaczek tylko że im
        było obojętne czy robią to z arabami czy z naszymi samcami bez par było kilku
        takich u nas w hotelu i było kilku arabów którzy jedną taką naszą gwiazdę RUDĄ
        daliśmy jej taką ksywkę walili na okrągło choć ruda była z mężem gadałem z
        naszymi dwoma gościami co całą noc rudą męczyli i potem też powtórzyli to samo
        arabusy potem to już chyba ruda tak ich wymęczyła bo jej bardzo unikali ale co
        na to mąż a może filmował z ukrycia???s13.bitefight.onet.pl/c.php?uid=53376
    • e.milia Re: dlaczego śmieją się jak mówię,że lecę do Egip 22.09.09, 18:53
      Nie rozumiem tego poglądu, że niektóre kraje są "gorsze", "oklepane",
      "obciachowe" a inne lepsze. Każdy wybiera to, na co ma ochotę (no i możliwości
      również, ale co to kogo obchodzi i co to ma do rzeczy?) i tam, gdzie go ciągnie.
      Mnie akurat do Egiptu nie ciągnie (zresztą na takie Seszele też akurat nie) ale
      rozumiem, że niektórzy po prostu chcą tam jechać, zobaczyć piramidy czy
      pustynię, czy zabytki, które tam jednak są, albo po prostu plażę i słońce. I nie
      wiem, co w tym jest śmiesznego. No chyba, że to jest śmiech radości :)

      Reakcje ludzi są przedziwne, ale mam jakoś wrażenie, że tylko tych mało
      otwartych na świat, albo którzy faktycznie jeżdżą gdzieś, żeby komuś coś pokazać
      i dla nich taki Egipt jest za mało robiący wrażenie? Co za bezsens.
    • 4lata Re: dlaczego śmieją się jak mówię,że lecę do Egip 22.09.09, 19:02
      hehe ale mi brakuje w tej dyskusji Pana Odzim22, który tak to się
      śmiał, cytuję:
      ,,Jaaasne najtańsze wakacje z katalogu poza Jastarnią. Tylko dla
      krezusów."
      ,,Wiesz jak złapię zajawkę na wodny świat to ruszę do Australii, po
      co rozmieniać się na drobne."
      ,,Zazdrość mnie zżera, chyba zacznę odkładać żeby chociaż przez
      weekend poczuć się krezusem."

      hehe...gdzie on sie podział?chyba już się wystarczajaco wypowiedział
      za wszystkich...być możę co najsmieszniejsze złapał lasta i siedzi w
      Egipcie, krezus jeden:D:D:D
Inne wątki na temat:
<