"wypoczynek" w słońcu

16.09.09, 20:31
Niedawno wróciłem z jednego z ciepłych krajów śródziemnomorskich i obserwacje
które tam poczyniłem, nasunęły mi na myśl masę dziwnych przemyśleń. Jedno z
nich jest tak upierdliwe, że postanowiłem zamieścić je tu na forum,
podejrzewam że znajdzie się ktoś kto może mógły mi to fascynujące zjawisko
wyjaśnić.
Chciałbym mianowicie zrozumieć jak jest możliwe że laski (jest to raczej
domeną płci pięknej) dają radę smażyć się na 40-50 st. słońcu przez 8-10h
dziennie i nic im fizycznie nie dolega, ba później potrafią czuć sie wypoczęte
i zrelaksowane. Sam nie jestem zwolennikiem turystyki leżakowej więc nie
próbowałem bić w tym rekordów. Któregoś dnia jednak nie czułem najlepiej bo
troche przesadziłem z alkoholem poprzedniej nocy i zamiast grać w golfa,
oglądać następne fascynujące ruiny czy biegać po klifach udałem się na plażę
żeby "zregenerować siły". Wiedząc że ze słońcem, szczególnie w zenicie nie ma
żartów uzbroiłem się we wszystkie rekomendowane olejki ochronne i
profesjonalną ochronę głowy. Mimo tych akcesoriów słońcu dałem radę przez
zaledwie ok 3h, wliczając przerywniki kąpielowe. Gdy wreszcie padłem na deski
byłem spocony, spalony, wk...ny i obolały od długotrwałego leżenia (miałem
wrażenie że moje żebra przeżyły ostrą rundkę z Tysonem). Reasumując mój stan
daleki był od zrelaksowania, wypoczęty też się nie czułem. Wróciłem do hotelu
poświęcając się oglądaniu arcyciekawych programów na BBC (od tego sposobu na
regenerację chyba powinienem zacząć) co troszeczkę poprawiło mój stan tak, że
wieczorem byłem nadawałem się do czegokolwiek.
Takie było jedno z moich ostatnich doświadczeń z wypoczynkiem w pełnym słońcu,
miałem jeszcze kilka innych ale nie chcę was zanudzać, zresztą efekty były
podobne.
To jak jest ktoś na sali kto potrafi mi to zjawisko wytłumaczyć? Czy te
turystki to jakieś robocopy czy to ja tylko taki cienki jestem. Może
zdradzicie jakieś triki jak przetrwać te godziny w palącym słońcu to w
następnym roku zadziwię żonę swoją odpornością.
    • kasia_p45 Re: "wypoczynek" w słońcu 16.09.09, 21:11
      Oj, ty to bys chciał tak od razu? To trzeba stopniowo dawkowac a
      poza tym nie każdy sie nadaje do takiego długiego leżenia na słoncu.
      Ja akurat tez nie.. no chyba, że pod parasolem to moge poleżeć ze 2
      godzinki. Więcej nie da rady :))
    • kameelperd Re: "wypoczynek" w słońcu 17.09.09, 07:52
      odzim22 napisał:

      >> Chciałbym mianowicie zrozumieć jak jest możliwe że laski (jest to
      raczej
      > domeną płci pięknej) dają radę smażyć się na 40-50 st. słońcu
      przez 8-10h
      > dziennie i nic im fizycznie nie dolega, ba później potrafią czuć
      sie wypoczęte
      > i zrelaksowane.

      W tej materii regularne korzystanie z solarium jest swoistym
      treningiem przede wszystkim dla skóry ale i dla reszty organizmu
      (pomijam kwestie szkodliwości).
      Po drugie, a może i powinno być jako po pierwsze - jest 6 różnych
      fototypów skóry, które w różny sposób reagują na ekspozycję na
      promieniowanie UV.
      Nie ma się więc co dziwić, że jedni po godzinie przebywania na
      słońcu są poparzeni a inni mogą smażyć się cały dzień i nie są
      spaleni na raka.

      Tak czy inaczej, lepiej w przyszłe wakacje imponuj żonie wyśmienitą
      grą w golfa lub skakaniem po kilfach niż wyczynowym leżakowaniem na
      ekstremalnym słońcu :)
      • gosiek_72 Re: "wypoczynek" w słońcu 17.09.09, 08:13
        Witam, ja jestem właśnie takim "typem" który lubi i może długo
        leżakować w pełnym słońcu:) nie jestem żadnym robotem i nie wymaga
        to ode mnie nadludzkich wysiłków i poświęceń, co więcej to mi
        sprawia przyjemność. Znajomi to mówią że jak sie opalam to jestem
        jak tost, który tylko przekręca się z jednej strony na drugą żeby
        jakoś równomiernie się opalić. Oczywiście takie opalanie jest bardzo
        często przerywane kąpielami żeby sie schłodzić i rozruszać. W sumie
        jak sie tak nad tym zastanowię to faktycznie głównie kobiety można
        spotkać na leżakach, mniej facetów. Mój mąż również nie znosi
        wypoczynku na leżaku w pełnym słońcu. Nie da się tego wyjasnić, po
        prostu albo się to lubi, albo nie:)
        • kr_ka_11 Re: "wypoczynek" w słońcu 17.09.09, 08:41
          ja jak mam dostep do wody, zeby co jakas chwile poplywac moge tak okragly dzien.
          bez mozliwosci schlodzenia, nie ma szans. odpornosc na slonce mam wysoka bo mam
          ciemna karnacje, ale zle znosze lezenie plackiem i smazenie na lezaku. wode
          uwielbiam, zatem w wiekszosci czasu plywam albo wisze na materacu :)
        • odzim22 Re: "wypoczynek" w słońcu 17.09.09, 10:53
          Ok kwestia opalania z grubsza wyjaśniona, dziekuję wszystkim.
          Zauważyłem też że jest typ plażowiczów którzy potrafią smażyć się
          cały dzień nie zamaczając nawet palca u nogi. Jest ktoś taki obecny
          na forum?
          Co z fizycznymi konsekwencjami kilkugodzinnego leżenia, nie czujecie
          się trochę 'połamane' po paru takich leżakowych dniach? Ja jak
          wcześniej wspomniałem po 3h miałem żebra "do wymiany". Nie nudzi się
          to Wam, przecież ze spaniem to jakieś 18h dziennie w pozycji leżącej
          x 7-14 dni wakacji? Zauważyłem, że ludzie coś tam sobie zazwyczaj
          czytają, ale czy da się czytać średnio przez 8h na dobę przez 10 czy
          14 dni?
      • odzim22 Re: "wypoczynek" w słońcu 17.09.09, 11:29
        Te fototypy trochę rozjaśniają temat, nie słyszałem o tym, z
        biologią ostatni raz miałem do czynienia w podstawówce.
        Co do golfa i klifów to tak robię, na każdych wakacjach, jednak
        wypadnie dzień lub dwa kiedy "za dobrze" się zabawię tak, że
        następnego dnia nie mogę nawet ruszyć palcem i potrzebuję odleżeć
        swoje bo pozycja siedziąca w tym przypadku nijak nie zdaje egzaminu
        nie wspominając już o pionowej. Leżenie w 4 ścianach znowu
        przyprawia mnie o depresje.
    • 4lata Re: "wypoczynek" w słońcu 17.09.09, 10:29
      uwileelbiam to i po to tam jeźdzę:) ostatnio byłam 2 tyg i cały
      pobyt na leżaku, żadnych męczacych wycieczek, relaks na maxa:)
      najważniejsze żeby złapać swój wakacyjny rytmm..po 10 na plażę,
      oczywiście odpowiednia ochrona na skórę, po lekkim ogrzaniu
      wskakujemy do wody, jak się znudzą nurki, snurki czy żabki to na
      leżaczek i opalanko,a potem znowu woda i opalanko...w między czasie
      można sobie pogadać z przystojnym masażytą lub dać się wciągnąć w
      głupie animacje..i tak do lunchu..a czas tak szybko mija a po luchu
      jeszcze szybciej,a najprzyjemniej na plaży jest o zachodzie słońca,
      wtedy opalanizna wyglada najpiękniej i whiski z colą smakuje
      najlepiej;)a gdy juz nikogo nie ma na plaży można sobie na waleta
      popływać..ehhh wakacje są super!
      • odzim22 Re: "wypoczynek" w słońcu 17.09.09, 19:34
        I nie czujesz niedosytu po przeleżanych 2 tygodniach?
        • 4lata Re: "wypoczynek" w słońcu 17.09.09, 21:39
          ależ czuję niedosyt...słońca:) to nie był moj pierwszy raz w
          egipcie, prawde mowiac nie cierpie zwiedzania w letnim okresie, zbyt
          meczace...
          • 4lata Re: "wypoczynek" w słońcu 17.09.09, 21:41
            a poza tym czy w wodzie sie leży???:D
            • odzim22 Re: "wypoczynek" w słońcu 17.09.09, 22:25
              Niby jakieś urozmaicenie ale czy ta rutyna plaża->morze->plaża->hotel nie robi
              się trochę nudna po paru dniach? W moim przypadku próg bólu to 3 dni, bez
              wzmocnienia winem pewnie i mniej. Później to wszystko jedno byle nie plaża. No i
              impreza wydałaby mi się trochę niewarta zachodu i kasy gdybym miał 14 dni
              poświęcić jedynie na leżakowanie z kąpielowymi przerywnikami.
              • 4lata Re: "wypoczynek" w słońcu 18.09.09, 06:57
                ,,próg bólu" hehe poprostu nie masz co ze sobą zrobić na plaży bo
                faktycznie na takich zamknietych egipskich plażach nierzadko wieje
                nudą..ja ,,leżałam" ostatnio w Marsa, tam to nie tylko na plaży jest
                nudno ale za to świat podwodny robi wrażenie. polacy przyjeżdzaja na
                max 2 tyg, natomiast znam włocha który siedział tam dłużej niż ja, i
                czas spędzał dosłownie tylko na plaży;)
                • odzim22 Re: "wypoczynek" w słońcu 18.09.09, 10:49
                  polacy przyjeżdzaja na
                  > max 2 tyg, natomiast znam włocha który siedział tam dłużej niż ja,
                  i
                  > czas spędzał dosłownie tylko na plaży;)

                  No właśnie to jest to czego nie rozumiem. Chyba, że koleś jest
                  biologiem przeprowadzającym badania nad życiem morskim.
                  • 4lata Re: "wypoczynek" w słońcu 18.09.09, 16:30
                    biologiem raczej nie ale prawdopodobnie dekoracją hotelu bo rzadko
                    go mokrego widziałam..ale koleś widocznie przyjechał odpocząć a że
                    jest z natury leniwy jak to Włoch czas spędzał tylko i wyłącznie na
                    podziwianiu swojej opalenizy.co kto lubi i co się komu podoba.ja tez
                    przyznam, że strasznie leniwa jestem i najchętniej wróciłabym
                    marsową plażę bo fajnie tam było;)
            • odzim22 Re: "wypoczynek" w słońcu 17.09.09, 22:28
              4lata napisała:

              > a poza tym czy w wodzie sie leży???:D

              Noo co niektórzy uskuteczniają leżakowanie w basenie na materacu co jest trochę
              denerwujące bo cała reszta nie może sobie normalnie popływać tylko musi robić
              jakieś slalomy wokół hipopotamów.
    • wojtek37k Re: "wypoczynek" w słońcu 17.09.09, 11:02
      Wiem kolego , dokładnie o co Ci chodzi . Jestem ciepłolubny , ale
      wielogodzinne leżenie jak kłoda na leżaku , nawet przerywane częstą
      kąpielą w morzu , czy basenie - jest dla mnie dość ciężkim
      przeżyciem . Czasem jak chce towarzyszyć żonie w "tym" procederze ,
      to dla mnie musi być mnóstwo "czytania" i duży parasol dający cień ,
      te dwie sprawy to zestaw obowiązkowy , aby to przeżyć . Na samym
      słońcu jeśli wytrzymam 1,5-2h należy już postrzegać w kategoriach
      dużego suksesu , regułą jest dużo krótszy okres .

      Pozdrawiam Wojtek
      • gosiek_72 Re: "wypoczynek" w słońcu 17.09.09, 11:59
        14 dni takiego leżenia to faktycznie ciężko wytrzymać, kiedyś dawałm
        radę, teraz zawsze wybieram opcję 7+7 więc mam tydzień na opalenie
        się i dlatego plażowanie mi się nie zdąży znudzić. Przez ten tydzień
        wykorzystuję czas maksymalnie, czyli po śniadaniu ok. 10.00 na
        plażę, w międzyczasie jakieś przekąski lub obiad i powrót do pokoju
        jak zachodzi słońce. A przez cały dzień jest co robić: pływanie w
        morzu i basenie, aqua aerobic, coś do poczytania, czy samo leżenie
        plackiem i opalanie się:)
        Szkoda, że tegoroczny urlop już za mną:(
        • kr_ka_11 Re: "wypoczynek" w słońcu 17.09.09, 12:17
          ja lezec codziennie tez nie zamierzam, bo planujemy i Luksor i Giftun, Sharm el
          Naga i nurkowanie. na pewno pierwszy dzien po przylocie bede ladowac baterie,
          zreszta niewiele pospie bo bedziemy na miejscu nad ranem, wiec takie delikatne
          zresetowanie na plazy dobrze nam zrobi.
    • byrd52 Kobiety lubią brąz 18.09.09, 12:47
      Trudno zrozumieć ludzi.
      Biali się opalają, żeby być czarnymi a Michael Jackson się wybielał.
      Ciekawe, że miejscowi w tropikach się nie opalają przez 10-12 godz. dziennie.
      Białasy w ciepłych krajach mają sjestę w godzinach południowych i siedzą albo
      leżą w cieniu.
      Ale ponoć kobiety lubią brąz. Taka moda.
      100 lat temu opalona kobieta uchodziła za wieśniaczkę. Damy się nie opalały.
      • kr_ka_11 Re: Kobiety lubią brąz 18.09.09, 12:55
        to ja jestem wiesniaczka, bo naturalnie jestem sniada. nawet jak bede lezec
        plackiem pod parasolem i tak wroce opalona.
      • skiba.1 Re: Kobiety lubią brąz 18.09.09, 14:36
        Pytanie - czy mężczyźni lubią brąz... sztuczny?
        • odzim22 Re: Kobiety lubią brąz 18.09.09, 15:04
          To pytanie to chyba retoryczne raczej?
          • skiba.1 Re: Kobiety lubią brąz 18.09.09, 16:03
            Absolutnie nie, to pytanie quizowe:-)
            • byrd52 Re: Kobiety lubią brąz 18.09.09, 17:33
              Na pewno kobiety mają więcej sztucznych części i ozdóbek.
              Farba na włosach. Tipsy. Silikon w piersiach. Botoks. Szkła kontaktowe. No i ten brąz z solarki albo z Egiptu.
              Nam facetom zostaje tylko sztuczna szczęka.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja