Nocna refleksja

08.01.04, 23:22
Od pół roku dzień w dzień czytam opinie na forum i taka przyszła mi
refleksja.Część forumowiczów narzeka na jakość hoteli w Egipcie.I
przypominają mi się wakacje z przed lat,kiedy spędzałem je np. pod namiotem
czy w drewnianych domkach na Mazurach i było dobrze.Pamiętam połowa lat 80
tych,super zakładowy ośrodek w Kołobrzegu,pokoje z łazienką ,TV na
świetlicy,do morza 300m...REWELACJA!. Każdy hotel w Egipcie nawet ***bije na
głowę tamte warunki i podejrzewam,że tak jest do dzisiaj.W tamtym roku byłem
też w Zakopanem-pensjonat,TV.,domowe jedzenie i oczywiście kupa
kasy.Najlepszy pensjonat w Polsce to dużo mniej niż*** w Egipcie.A wydatek
podobny. Za te pieniądze które płacimy wyjeżdzając do Egiptu to grzech
narzekać.A z 80% tych którzy raz byli w Egipcie zakochuje się w nim po
uszy.Ja już odliczam czas do(prawdopodobnie)kwietniowego odlotu.Dlatego nie
narzekajmy,a ci którzy jeszcze tam nie byli,nie poznali tamtej wspaniałej
atmosfery i pytają się po cholere tam jechać,niech tylko raz tam polecą.
    • imonate Re: Nocna refleksja 08.01.04, 23:32
      Święta słowa Scorpio :]
    • Gość: marta Re: Nocna refleksja IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.01.04, 23:54
      a mi się zdaje, że nas, "egiptoentuzjastów" jest mimo wszystko więcej na tym
      forum niż maruderów:)
      pzdr.
      "zarażona" marta
      • scorpio1956 Re: Nocna refleksja 09.01.04, 00:07
        I całe szczęście,bo przyjemnie czytać czasami tak gorące jak Egipt
        wspomnienia.Niektórzy chyba jeszcze nierozpakowani po powrocie rzucają się na
        forum podzielić się niewystygłymi jeszcze wrażeniami.I to jest wspaniałe!!!!
        A ilu pc (i nie tylko) maniaków udziela się konkretnie i rzeczowo na tym Forum.
        • pc_maniac Re: Nocna refleksja 09.01.04, 00:27
          Też załapałem się na czasy, w których namiot (i dmuchany materac) to był
          szczyt marzeń. Za młody (i zbyt buntowniczy) byłem na jakiekolwiek hotele, a
          wyjazd na wczasy z rodzicami, bardziej traktowałem jako karę niż frajdę.

          Cóż, czasy się zmieniają. Pod namiot nie pojadę, nie dlatego, że jestem na to
          za stary, o nie, bardziej dla tego, że musiałbym obok niego siedzieć cały czas
          by go nie ukradli.
          Może dlatego natchnęło nas by tym razem do Egiptu wyjechać w ciemno, bez
          przewodnika, autokarów, rezydentów. A z maili, które otrzymuję nie jestem
          jedyny, który chciałby zaznać takiej przygody a'la Tomek Wilmowski (pamięta
          jeszcze ktoś to nazwisko?).
          Gdyby nie te chore czasy panoszącego się terroryzmu, moze wyskoczyłoby sie do
          Sudanu?! Cóż, może jeszcze doczekam dni, kiedy Muzułmanizm nie bedzie się tak
          bardzo kojarzył z bombami.

          Ale masz całkowitą rację, że czasem turyści są nazbyt marudni. Mnie
          wystarczyłoby żeby po pokoju nie biegało robactwo jeśli wykupuję 3* hotel.
          Przecież biorąc pod uwagę ile z kwoty jaką płacimy przypada na przelot, to
          żeby spuchnąć, hotelu w Polsce się nie znajdzie nawet 1*, nie wsponę już o
          posiłku.
          • izzaa Re: Nocna refleksja 09.01.04, 00:48
            swieta racja chlopaki....nie ma co narzekac..przynajmniej ja nie narzekalam
            mimo, ze hotel nie byl zadna super rewelką, ale najwaznijese bylo byc w
            Egipcie, miec co zjesc a pokoj.....? byle byłoby łozko, klimka,
            łazienka,,,reszte da sie przezyc...za takie pieniadze jakie zaplacilam
            doskonale zdawałam sobie sprawe ze nie mialam co oczekiwac na złote klamki i
            innych bajerów...dla porownania rok temu Hiszpania....autkoar, dwa tygodnie bez
            wyzywienia, hotel (załamka, spanie na łozkach polowych ) za 1400 zła tym roku
            Egipt- samolot, hotel i calodzienne wyzywienie za 1500zł i co sie bardziej
            opłaca...?
            a spanie pod namocikiem tez ma swój czar, szczegolnie ma pielgrzymce;)
            Pozdrawiam
            Iza
            • Gość: agusha7 Re: Nocna refleksja IP: 62.114.154.* 09.01.04, 03:11
              Popieram w 100 proc. Poza tym hotele w Hurghadzie to klasa turystyczna, a nie
              biznesowa (5* Marriott w W-wie nie ma nic wspolnego z 5* Marriottem w
              Hurghadzie..., ale wiecej o tym bedzie niedlugo na mojej stronie:). I na
              dodatek gdzie w Europie znajdziecie hotel z wlasna plaza, a jezeli takie
              znacie to je opiszcie lacznie z cenami:)
              • pinio61 Re: Nocna refleksja 13.01.04, 11:36
                Super ze w tym kraju jeszce są osoby które nie narzekają. ja dopiero wybieram
                się do Egiptu ale po przeczytaniu kliku postów aż mnie zatkało.
                Dobrze że trafiłem na wasze wypowiedzi.
                Hotel jest ważny ale nie najważniejszy to co człowiek zobaczy i przeżyje nikt
                mu tego nie zabierze.
                Pozdrawiam !!! dagbe i resztę
                • izzaa Re: Nocna refleksja 13.01.04, 12:28
                  Będzie ok ;) i pomyśl ile ludzi żyjąvych w Polsce chciałaoby mieć możliwość
                  wyjechania do Egiptu...kiedy miałam kilka lat dla mnie wyjazd za granice "
                  abstrakcja" nie możliwe do spełnienia...a teraz matko wooow Ja tam byłam ...a
                  dla mnie najważniejsze,widziałam to co chciałam zobaczyć, mam nadzieję,że
                  szybko tam wróce....i zycze każdemu z Was tego... i mam w nosie czy hotel jest
                  3* czy 5*.
                  Była taka piosenka nie pamiętam kto śpiewał (chyba Vox , może się mylę ) w
                  każdym bądź razie spiewali "hej nie bądź aż tak serio"

                  pozdrawiam wszytskich forumowiczów :)
                • scorpio1956 Re: Nocna refleksja 13.01.04, 13:46
                  Jeżeli nie jesteś malkontentem i w życiu nie szukasz dziury w całym to na pewno
                  będziesz zadowolony i to bardzo!!!.Nawet najgorszy rezydent w sumie Ci nie
                  przeszkodzi w zwiedzaniu miejsc po których 5tys. lat stąpali
                  faraonowie.Zobaczysz wspaniałe zabytki,poznasz niesamowity klimat którego na
                  forum nikt kto go poczuł nie jest wstanie opisać.Zobaczysz co Bóg stworzył w
                  morzu.Jeżeli tak ma wyglądać raj to ja... poproszę.Oglądając kiedyś w TV filmy
                  podwodne i w ogóle filmy o Egipcie nie spodziewałem się,że kiedyś to na własne
                  oczy zobaczę,że będzie mnie na to stać.W czasach szarej komuny nie było to do
                  pomyślenia.Poznasz miłych Egipcjan i nie zapomnij o ichniejszej tradycji-
                  BAKSZYSZU.Nie żałuj 1$ za sprzątanie(zostaw na łóżku-zrobią Ci z ręcznika np.
                  łabędzia) daj funciaka kelnerowi,kierowcy.Zmienmy wizerunek Polaka
                  kombinującego na każdym kroku,oszczędzającego na wszystkim.Tak niestety
                  postrzegani jesteśmy przez nich.I pamiętaj Egipcjanin zawsze Ci pomoże,Polak
                  niekoniecznie(chyba,że forumowicz). I po przyjezdzie napisz jak Ci się podobało
                  i przekonany jestem,że powiem Tobie : WITAJ W KLUBIE!!! zarażonych Egiptem.
    • Gość: AmaDeo Re: Nocna refleksja IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 16.01.04, 12:45
      W Egipcie byłem 4 lata temu,jak nie był tak"modny".Zobaczyłem co miałem
      zobaczyć,popływałem,poopalałem się.I myślałem raz w Egipcie - starczy.Czytam
      teraz Wasze posty i wracają wspomnienia.Byłem w międzyczasie na wakacjach w
      innych rejonach świata i teraz myśle(PRZEZ WAS!!!) o powrocie do Egiptu,może
      tym razem do Sharmu.Tym bardziej,że za te pieniądze....Tylko żonę muszę jeszcze
      przekonać.ZMIENILISCIE MI,kurcze,plany wakacyjne!!!.
      • izzaa Re: Nocna refleksja 16.01.04, 13:13
        oj oj to narozrabialiśmy :) i nieźle namieszaliśmy Ci w głowie..
        Ja kiedy wróciłam z Egiptu powiedziałam sobie no to za rok lecimy do
        Tunezji....ale teraz zastanawiam się ,,,czy tam też będzie tak fajnie....? z
        drugiej strony znowu jechac do Egiptu...ale z drugiej czemu nie.... Kiedys
        przerabiałam to z Hiszpania...miałam tzw. "hiszpanke" ...5 lat jeżdzenia w to
        samo miejsce...a teraz...zachorowałam na Egipt :) po raz 2 :)
    • scorpio1956 Re: Nocna refleksja 30.03.04, 21:57
      Czytając ostatnie nieprzyjemne watki,narzekania na warunki
      pobytu,rezydentów,biura podróży chce przypomniec mój stary post i odpowiedzi na
      niego. Może Ci najwięksi malkontenci szukajacy dziury w całym mniej
      pomarudzą.Może jestem szczęściarzem,a może po prostu inaczej spoglądam na to
      wszystko,będąc w Egipcie nie miałem do nikogo pretensji.A szczególnie za te
      pieniądze jakie wydałem na tak cudowne wakacje.Czy ja naprawdę miałem to
      szczęście,że rezydenci,piloci,obsługa hoteli itp. byli O.K. A może ja nie byłem
      aż tak wymagający.W każdym razie JESTEM SZCZESLIWYM człowiekiem,że dożyłem
      takich czasów,że mogę co roku lecieć do Egiptu,zachwycać się
      klimatem ,zabytkami,rafą i wieloma innymi rzeczami,które są tak wspaniałe,że
      inne sprawy nie mogą zakłócić mojego wypoczynku.I jeszcze jedna
      prośba ,szczególnie do stałych forumowiczów : nie dajcie się prowokować,po
      prostu nie odpowiadajcie na idiotyczne zaczepki.MOŁOŚNICY EGIPTU- ŁĄCZCIE
      SIĘ!!!!!!!!!!!P.S Jestem ciekaw jaka reakcja na to będzie,czego o sobie się
      dowiem,hej.
      • Gość: andrzej Re: Nocna refleksja IP: *.espol.com.pl 30.03.04, 22:24
        zaraz się dowiesz, że jesteś pracownikiem/właścicielem/rezydentem biura podróży
        i tym wątkiem nakręcasz koniunkturę i chcesz biednym turystom wyrwać ich ciężko
        zarobione pieniądze i oszukać ich na wszystkim.

        a tak na poważnie. od lipca kiedy pierwszy raz wylądowaliśmy w Sharm nie mogę
        zaznać spokoju. liczę tylko dni kiedy znowu tam pojedziemy. jeszcze 5,5
        miesiąca.
        mnie specjalnie nie zależy na zabytkach, ale Morze Czerwone i rafa pochłonęły
        mnie całkowicie. poza tym na 5***** hotel stać nas chyba tylko w Egipcie.
        pzdr
        • scorpio1956 Re: Nocna refleksja 30.03.04, 22:42
          Tak, Andrzeju po pierwszych zachwytach zabytkami Egiptu(najpierw była
          Hurghada),rafa koralowa zawładnęła mną totalnie.Dlatego teraz tylko
          Sharm.Miałem lecieć w kw.,jednak sprawy zawodowe sprawiły to, że prawdopodobnie
          polece dopiero w maju. I nie mogę się doczekać.Zaden rezydent,ni pilot nie mogą
          mi przeszkodzić w podziwianiu godzinami takiego cudu natury. I to co ja pisałem
          i Ty to podkreślasz ,za takie pieniądze w takich warunkach nigdzie tak
          wspaniałych wakacji nie spędzę.A pracownikiem jakiego biura jestem to ja sam
          jeszcze nie wiem,bo rozwazam wyjazd z Eximu albo Alfy.Jak wrócę to opiszę i
          niech mi przykleją etykietkę pracownika jakiegokolwiek biura. Mnie to...(pip).
          Liczą się rafy i chyba tym razem baraszkowanie z delfinkami,no powiew pustyni
          i... piweńko w basenie.
          • derduch Re: Nocna refleksja 30.03.04, 23:25
            Gorąco się przychylam do Twojej wypowiedzi, Egipt jest wspaniały, jego
            mieszkańcy NAPRAWDE mili i sympatyczni i nie jest prawdą że chodzi im tylko o
            bakszysz. Hotele... no cóż: jak się chce psa walnąć to kij się zawsze znajdzie,
            ale czy to o to chodzi? Może to rodzaj odstresowania dla niektórych? Pokazują
            jacy to oni są ważni... :-) A robią z siebie już my wiemy kogo.Fakt, w Egipcie
            byłem dopiero raz, drugi wybieram się w czerwcu, mam natomiast porównanie do
            kilku innych krajów i mogę potwierdzić to co ktoś ze stałych bywalców tego
            forum napisał: Można pojechać wszędzie, ale odkąd pobędziesz w w Egipcie
            NIGDZIE już Ci się tak nie spodoba.
            Pozdrawiam wszystkich zadowolonych.
            A tych nie zadowolonych proszę żeby zawsze przed wysłaniem komentarza
            przeczytali go jeszcze raz po 15 minutach
            • Gość: observer Re: Nocna refleksja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.04, 00:28
              Ludzie! Jest to forum to niech sobie pisze co chce.Ja lubię sobie poczytać
              opinię narzekających-trochę się pośmiać,trochę współczuć /że wybrali Egipt,a
              nie np.Florydę i stracili nie 6000 USD,a tylko 600/.Każdy kto sie tam
              wybiera,to napewno trochę liznął wiedzy o tamtej kulturze.Dla mnie jest git.Co
              roku od 5lat tam sobie jadę na luzie-spodziewam się
              niespodzianek,niedociągnięć,ale nie stać mnie gdzie indziej tak pożyć te parę
              dni za taką kasę.Nie mogę się już doczekać soboty bo sobie o 23.50 wyląduję w
              SSH i pojadę do jakegoś fajnego hotelu na 7 dni byczenia.Dam parę funtów
              chłopakom z obsługi i będę należycie obsłużony.Jak ktoś ma kupę siana to
              napewno znajdzie bardziej luksusowe i bezstresowe kierunki.U mnie w rodzinie
              też się pukają w czoło,że znowu tam lecę lecz stwierdzili,że jest to kliniczny
              nieuleczalny przypadek i w tym roku o dziwo wszystko przebiega spoko.Pozdrawiam
              wszystkich chorych na Egipt.
            • Gość: hania Re: Nocna refleksja IP: *.smrw.lodz.pl 31.03.04, 15:54
              Byłam zachwycona Egiptem i nigdy nie narzekałam, ale to nieprawda, że POZA
              Egiptem już nic nie ma. Każdy kraj jest trochę inny, ludzie też i warto to
              zobaczyć. A co do ludzi - ja nie spotkałam sympatyczniejszych niż w Turcji,
              zwłaszcza poza regionem ściśle turystycznym.
              Czyli: Egipt - tak!!! ale nie tylko!!!
              • Gość: mm Re: Nocna refleksja IP: *.polityka.com.pl 31.03.04, 17:44
                Wróciłem właśnie z Egiptu. I mówię: raz i wystarczy. Myslałem że złapię tę
                niasamowitą, magiczną "atmosferę", o której wczesniej się tyle na forum
                naczytałem,ale tak sie nie stało. Właściwie wszystko było w porządku, hotel ok.
                all inclusive był naprawdą all, zabytki w Luksorze robiły wrażenie, ale to
                wszystko. Nie złapałem bakcyla. Pożegnałem Egipt bez niechęci, ale też ten
                kierunek odfajkowałem. Nie wiem o co chodzi, właściwie czuję się winny widząc
                wasz entuzjazm, ale nie ruszyło mnie. Mimo wszystko wolę Gran Canarię. Wiem że
                to obciach, ale nic na to nie poradzę. Tam się czułem rewelacyjnie. Mimo
                wszystko pozdrawiam serdecznie wszystkich entuzjastów kraju faraonów.
                • maissa Re: Nocna refleksja 31.03.04, 18:33
                  To wcale nie „obciach”, każdy ma prawo do własnych odczuć i własnego zdania. Ja
                  też przeżywałam coś podobnego kilka lat temu – kiedy po raz pierwszy (i jak na
                  razie ostatni) pojechałam do Hiszpanii. Też myślałam, że złapię
                  hiszpańskiego „bakcyla” (do tamtej pory notorycznie jeździłam do Grecji).
                  Niestety, podobnie jak ty – „odfajkowałam kierunek” i na tym koniec, pomimo, że
                  nia miałam żadnych zastrzeżeń do organizatora wyjazdu, wszystko było OK. A
                  potem poleciałam do Egiptu, no i się zaczęło… 4 kwietnia lecę 5 raz i na pewno
                  nie ostatni!
                  Pozdrawiam!
                  • Gość: Skarbek Re: Nocna refleksja IP: 5.2.* / *.chello.pl 04.04.04, 00:33
                    Kilka lat temu myślałam,że nigdy nie wybiorę się do kraju faraonów.Moją niechęć
                    wzbudzała myśl o policjantach za ogrodzeniem hotelu.Lubię oglądać nie tylko
                    to,co widać z autokaru czy w biegu na zorganizowanych wycieczkach.Muszę
                    połazić,pojeździć,przyglądać się,jak żyją ludzie,chcę poczuć atmosferę
                    miejsca,w którym jestem.
                    Zdecydowałam się jednak i pojechałam do kraju,o którym marzyłam od
                    dziecka.Byłam w styczniu,jadę w kwietniu, a przecież zostanie jeszcze tyle
                    miejsc,które MUSZĘ zobaczyć w Egipcie,więc pewnie za jakiś czas znowu pojadę.
                    Pozdrawiam wszystkich egiptomaniaków.
                    • scorpio1956 Re: Nocna refleksja 04.04.04, 14:03
                      Witaj w klubie
                      • Gość: ksia Re: Nocna refleksja IP: 62.233.233.* 04.04.04, 16:01
                        Ja też dołączam do zarażonych Egiptem. Kilka dni temu wróciliśmy z 1. wyjazdu
                        do tego kraju. Było wspaniale, myslimy o następnym razie. Nasz hotel **
                        wspominamy mile za czystość i b. sympatyczną obsługę. Nie wyobrażałam sobie, że
                        to będą tak wspaniałe wakacje a właściwie podróż przed/poślubna. Jak teraz mój
                        mąż in spe przypomina mi, ze nie chiałam lecieć (bo się bałam) to śmiać mi się
                        chce z siebie samej. A dzięki temu forum dowiedziałam się wielu praktycznych
                        rzeczy. Dziękuje wszystkim pozytywnie nastawionym do życia!
                      • jdutkowski Nocna refleksja 19.07.04, 21:58
                        Kurcze jak strasznie chciałbym się zarazić!!!!!!!!
                        W sierpniu bedzie pierwszy raz.
                        Pzdrawiam wszystkich forumowiczów tych zadowolonych inaczej też!
                        Jacek
    • Gość: Dany Re: Nocna refleksja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.04, 14:56
      Byłam w kwietniu 2004.r
      Dołączam do KLUBU zadowolonych , zachwyconych , zauroczyonych Egiptem .
      To był mój 1 wyjazd do Egiptu , ale już wiem że nie ostatni !!!


      pzdr.
      • madzia112 Re: Nocna refleksja 19.07.04, 23:11
        Czytałam forum przed moim pierwszym wyjazdem do Egiptu ( wróciłam 8 lipca ) i
        szczerze mówiąc nie kumałam o co Wam chodzi. Wyjazd wymyślił mój mąż a ja byłam
        raczej przeciw. Wszyscy znajomi na wieść, że lecę do Egiptu w dodatku liniami
        egipskimi patrzyli na mnie dziwnie i pewnie pukali się w czoło. Byłam, wróciłam
        ( 8 lipca ) i od tej pory chodzę zakręcona, to powala bardziej niż 'zemsta
        Faraona '. Aby nie zanudzać powiem tylko jedno - przyszłe wakacje ( dlaczego to
        jeszcze tak daleko... ) TYLKO Egipt. Być może niektórzy żle o mnie pomyślą, ale
        to nie zabytki to spowodowały, a to cudne morze i to co w nim żyje.
        Tym co odróżnia Egipt od innych krajów jest Morze Czerwone i to co się w nim
        znajduje, czyli rafa i rybki. Tego nie ma ani Turcja, ani Tunezja.
        Bardzo serdecznie pozdrawiam zakręconych egiptomaniaków,
        Madzia
        • scorpio1956 Re: Nocna refleksja 19.07.04, 23:28
          madzia112 napisała:

          > Czytałam forum przed moim pierwszym wyjazdem do Egiptu ( wróciłam 8 lipca ) i
          > szczerze mówiąc nie kumałam o co Wam chodzi. Wyjazd wymyślił mój mąż a ja
          byłam
          >
          > raczej przeciw. Wszyscy znajomi na wieść, że lecę do Egiptu w dodatku liniami
          > egipskimi patrzyli na mnie dziwnie i pewnie pukali się w czoło. Byłam,
          wróciłam
          >
          > ( 8 lipca ) i od tej pory chodzę zakręcona, to powala bardziej niż 'zemsta
          > Faraona '. Aby nie zanudzać powiem tylko jedno - przyszłe wakacje ( dlaczego
          to
          >
          > jeszcze tak daleko... ) TYLKO Egipt. Być może niektórzy żle o mnie pomyślą,
          ale
          >
          > to nie zabytki to spowodowały, a to cudne morze i to co w nim żyje.
          > Tym co odróżnia Egipt od innych krajów jest Morze Czerwone i to co się w nim
          > znajduje, czyli rafa i rybki. Tego nie ma ani Turcja, ani Tunezja.
          > Bardzo serdecznie pozdrawiam zakręconych egiptomaniaków,
          > Madzia
          A więc witamy w klubie. Hi,hi,hi następna ma przerąbane.Jednostka chorobowa:
          Egiptus chronica
        • corrina_f1 Re: Nocna refleksja 20.07.04, 09:19
          madzia112 napisała:
          Być może niektórzy żle o mnie pomyślą, ale
          >
          > to nie zabytki to spowodowały, a to cudne morze i to co w nim żyje.

          A dlaczego uwazasz, ze ktos zle pomysli ?? Co jest zlego w takiej "zakreconej
          milosci" do Egiptu? :)) Poza tym, ze zjada cie od srodka, powoduje, ze nie
          myslisz o niczym innym, ze codziennie sprawdzasz temperature w Sharm, czy
          Kairze na mapie w Panoramie, ze serce mocniej bije, kiedy w radio mowia o
          przeprowadzce Ramzesa z Midan Ramzes, ze nie mozna oderwac sie od forum, czata
          itp..
          Jedym slowem, ja czuje sie na tyle uzalezniona, ze kilka dni temu podjelam po
          dlugich rozmyslaniach "meska decyzje" odkochania sie (przynajmniej na jakis
          czas) w Egipcie. To za bardzo absorbujace, nigdy czegos takiego nie czulam
          nawet do mojej najwiekszej milosci- Krety.

          Z Egiptu wrocilam tym razem pod koniec maja, a w czerwcu juz znow chcialam
          jechac. Realnie nie bylo to mozliwe, zatem ustalilismy wyjazd na pazdziernik.
          Poczatkowo miala byc moja pierwsza i najwieksza chyba milosc - Kreta, ale Krzys
          krecil nosem na 3 raz.. ;) Zatem padlo na Rodos, ale olimpijskie ceny jakos nas
          odstraszyly, wiec ostatecznie chyba bedzie... Tunezja :)) Zeby nie bylo zbyt
          odmiennie od Egiptu ;)

          Zobaczymy, na co zda sie moja terapia odwykowa, boje sie, ze moze sie tylko
          pogorszy, ale pojedziemy, zobaczymy. Tymczasem pozdrawiam wszystkich egipsko
          zakochanych :)

          Kasia
          • madzia112 Re: Nocna refleksja 20.07.04, 15:16
            Oj zjada od środka i to fatalnie... A z tym sprawdzaniem temperatur w Sharmie
            to myślałam, że tylko ja tak mam :-))))
            Powiedz tylko, dlaczego chcesz się odkochać ? To dziwny ale calkiem przyjemny
            stan.
            Pozdrawiam,
            Madzia
            • corrina_f1 Re: Nocna refleksja 20.07.04, 15:21
              madzia112 napisała:

              > Oj zjada od środka i to fatalnie... A z tym sprawdzaniem temperatur w Sharmie
              > to myślałam, że tylko ja tak mam :-))))
              > Powiedz tylko, dlaczego chcesz się odkochać ? To dziwny ale calkiem przyjemny
              > stan.
              > Pozdrawiam,
              > Madzia


              Na dłuższą metę chyba jednak zbyt męczący. Nie umiem skupić się w pracy, nie
              umiem rozmawiać o niczym innym, znajomych już powoli zaczyna to irytować. Egipt
              żyje swoim zyciem TAM, ja tu. Jakby nie patrzeć, byliśmy na wakacjach, żyliśmy
              w raju, robiliśmy na co mieliśmy ochotę. Zapewne życie codzienne znacznie różni
              się od naszej bajki, i może właśnie dlatego chcę zapamiętać Egipt jako
              najpiękniejsze miejsce na świecie (choć widziałam piękniejsze, hihi) - takim,
              jakim go widziałam w sumie przez ten miesiąc w ciągu jednego roku...

              pozdrawiam
              Kasia
              • Gość: Ania^^ Re: Nocna refleksja IP: *.wlanet.wla.pl 20.07.04, 21:18
                Kasiu, moze zamieszkaj w Egipcie i zostan pilotem, a nastepnie wydaj
                wspomnienia plus fotki w formie ksiazki ;-))))
                Pozdrawiam
Pełna wersja